Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika bojowonastawionaowca w Co Wy na to?

Mistrz

w Co Wy na to?

49piorunów

Co Wy na to? 10.09.2026

Ostatnie tygodnie przyniosły nowe głośne przypadki wypadków po wjeździe na przejazd kolejowo-drogowy. Według statystyk liczba takich wypadków w ostatnich latach nie maleje, zdarza się średnio co drugi dzień, zaś łącznie w zeszłym roku w tego typu wypadkach zginęły 52 osoby. Wczorajszy wypadek w Sokolnikach spowodował reakcję m.in. kolejarzy, którzy na piątek zapowiadają swój protest, ale również rządzących. Premier i minister infrastruktury zapowiedzieli ekspresowe przedstawienie propozycji zaostrzenia kar za wjazd na przejazd przy zapalonym czerwonym świetle - ma za to grozić zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące. Obecnie jest to mandat 2000 PLN oraz 10 punktów karnych. Pytanie na ile taka groźba stanie się faktyczną przestrogą dla kierowców, która spowoduje spadek liczby takich wypadków.

Pytanie na dziś: Czy podwyższenie kar za wjazd na przejazd przy zapalonym czerwonym świetle będzie skuteczne?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

Czy podwyższenie kar za wjazd na przejazd przy zapalonym czerwonym świetle będzie skuteczne?

  • Tak16% (49 głosów)
  • Nie67% (210 głosów)
  • To zależy14% (45 głosów)
  • Nie mam zdania3% (10 głosów)

314 głosów

Komentarze (37)

Fanatyk3piorunów

@bojowonastawionaowca juz sie poprawiło na przejazdach, poprzednio jak groziło pięć stów i bez punktów to nie było tygodnia żebym nie jechał na wylamanie draga. Teraz odkąd jest 1500zl i 15 punktów to jest dużo mniej przypadków.

Ale powinni postawić na edukacje ale też dokręcić śrubę że jak zawodowy kierowca odwala kaszane to taryfikator mnożnik 2x

Osobistość2piorunów

A mnie denerwuje że znowu wini kierowcy i trzeba im dokręcić śrubę, bo cała reszta jest dobra i nie wymaga poprawy.

Mieszkam obok jednego przejazdu i praktycznie z niego nie korzystam. Wolę nadrobić 2 minuty drogi niż jechać przez przejazd bo tak jak mówią są to niebezpieczne miejsca, ale czasem jak muszę tamtędy jechać to zauważam patologie. Kilka sytuacji:

1) Dojeżdżam do przejazdu i migają światła, a rogatki podniesione i przejazd pusty. Zatrzymuje się przed bo nie wiem o co biega, czy pociąg nadjeżdża, czy przejechał ale sygnał jeszcze się nie wyłączył, czy może jakaś awaria. Za mną zatrzymuje się samochód który trąbi na mnie dlaczego nie jadę i dopiero potem opadły rogatki. W sumie od kiedy dojeżdżałem do przejazdu i widziałem światło do momentu obniżenia rogatek upłynęło jakieś 40 sekund. W tym czasie kilka samochodów dałoby radę przejechać, więc jestem w stanie zrozumieć dlaczego niektórzy próbują. A w mediach słyszę że sygnał uruchamia się 12s przed rogatkami... to chyba u mnie czas płynie wolniej.

2) Obok wspomnianego przejazdu jest stacja kolejowa na której zatrzymują się niektóre pociągi i zdarza się że na tym przejeździe trzeba czekać 8-9 minut, a pociąg w tym czasie stoi na wspomnianej stacji. Ja wiem że to jest zrobione pod pociągi które nie zatrzymują się na takich stacjach, ale w połączeniu z punktem 1 jestem w stanie zrozumieć że niektórzy próbują przejechać.

3) Wspomniany przejazd kilka miesięcy temu został zautomatyzowany i w tym czasie były już dwa przypadki gdzie automatyka nie zadziałała i pociągi przejechały przy podniesionych rogatkach. PKP się tłumaczyło że inne systemu zadziałały, maszynista wiedział że jest problem z zwolnił przed przejazdem. Jasne, rozumiem i na szczęście nic nikomu się nie stało. Zresztą dlatego jest przepis że zawsze jak wjeżdżasz na przejazd to się rozglądasz czy na pewno nic nie jedzie. Tylko że czasem przy tych przejazdach są tak ustawione drzewa, albo ekrany dźwiękochłonne że jest mała widoczność i trzeba naprawdę uważać.

Nie mówię że kierowcy są bez winny. Powiem więcej mogą zrobić najwięcej żeby uniknąć takich sytuacji i im powinno najbardziej na tym zależeć bo najbardziej ryzykują własnym życiem. Więc popieram skuteczniejsze egzekwowanie obecnych przepisów i karanie nierozsądnych kierowców. Ale nie udawajmy że z przejazdami jest wszystko ok i że kolej też nie mogłaby poprawić ich bezpieczeństwa czy poprawić żeby były mniej upierdliwe dla kierowców. I może wtedy co niektórzy w kierowców mając świadomość że będą musieli poczekać 2-3 minuty zamiast 7-9 to nie będą już chcieli ścigać się z opadającymi rogatkami.

Ja wiem że to będzie wymagało czasu i inwestycji, ale tu nikt nawet się nie zastanawia co można poprawić tylko trzeba bardziej dowalić kierowcom.

Koneser0piorunów

@brain

do momentu obniżenia rogatek upłynęło jakieś 40 sekund. W tym czasie kilka samochodów dałoby radę przejechać

i każdy z nich powinien dostać z automatu karę administracyjną (nie mandat bo automatyczne mandaty w Polsce płacą tylko ochotnicy)

Osobistość2piorunów

@Felonious_Gru

A zainstaluj sobie zegarek z sekundnikiem i obserwuj w takich sytuacjach. Można się nieźle zdziwić jak zmienne jest postrzeganie czasu w zależności od sytuacji

A wiesz że często robię taki eksperyment? :smiley: Zwłaszcza na różnych światłach odpalam sobie stoper w zegarku żeby z ciekawości sprawdzić ile się czeka na światłach w miejscach przez na których często stoję albo właśnie na przejazdach kolejowych. Co do tamtej sytuacji jestem pewien że upłynęło około 40 sekund bo tak mnie to zdziwiło że potem moja skłonność do analizowania różnych głupot wygrała. Pamiętając w którym miejscu (mijając przystanek autobusowy) chwilę wcześniej przełączałem piosenkę na spotify, sprawdzając odległość na Google maps i to z jakieś odległości jest widoczna sygnalizacja na przejeździe (już migało czerwone światło) i pamiętając że rogatki zaczęły opadać jak zaczął się refren wyszło mi coś pomiędzy 42 a 49 sekund. Wiem że to słaby dowód, jednak jestem pewny że upłynęło sporo ponad 12s.

A co do rozglądania się, to formalnie nie musisz, ale nie wiem jak inaczej się upewnić że nic nie jedzie.

Prawo o ruchu drogowym
Art. 28. [Obowiązki kierującego pojazdem przy zbliżaniu się do przejazdu kolejowego oraz przejeżdżaniu przez przejazd]
1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu kolejowego oraz przejeżdżając przez przejazd, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność. Przed wjechaniem na tory jest on obowiązany upewnić się, czy nie zbliża się pojazd szynowy, oraz przedsięwziąć odpowiednie środki ostrożności, zwłaszcza jeżeli wskutek mgły lub z innych powodów przejrzystość powietrza jest zmniejszona.
Lider7piorunów

@brain

.. to chyba u mnie czas płynie wolniej.

A zainstaluj sobie zegarek z sekundnikiem i obserwuj w takich sytuacjach. Można się nieźle zdziwić jak zmienne jest postrzeganie czasu w zależności od sytuacji

Fanatyk6piorunów

Ciekawe jakie są główne powody takich zdarzeń, dla mnie to troche dziwne bo czym jest dostanie mandatu w obliczu zderzenia z pociągiem. Jeżeli kogoś ryzyko śmierci, kalectwa lub więzienia nie przekonuje to nie wiem co przekona

Fanatyk1piorunów

@artu3131 No właśnie to nielegalne a jak powszechne płacenie z kilometra jest przyczyną wielu patologii a wiadomo kto się cieszy jak się człowiek śpieszy.

Osobistość5piorunów

@Enzo

Zmęczenie, rozkojarzenie, rutyna?

Przepisy czasu pracy kierowcy są delikatnie mówiąc dziwne.

Możesz pracować 15 godzin z czego nawet 10 godzin kierować.

Januszexy doją kierowcę tyle ile mogą.

Poza tym płacą od przejechanego kilometra (oczywiście nie wszyscy i co jest oczywiście nielegalne).

W tej chwili ( z tego co się orientuje) stawka jest 70 groszy od kilometra.

Czyli żeby zarobić to trzeba 10-12 tys zrobić w miesiącu.Co po kraju bez ułożonej roboty jest ciężko.

No i oczywiście system płac minimalna na konto, a reszta w kopercie.

Transport i logistyka to patologia i pole do popisu dla PIP, ZUS-u i US.

Ale po co się męczyć jak można podje.ać mandaty.

Osobistość6piorunów

@bojowonastawionaowca kara już jest, OC nie pokryje strat, jakie narobi w infrastukturze zderzenie ciężarówki z pociągiem. Komornik do końca życia na koncie. Ale mandat za wyłamanie barierki w mózgu tirowca to gorsza rzecz xD

Sum10piorunów

@bojowonastawionaowca premier się gówno zna, to i pieprzy kocopoły. Minister infrastruktury jak widać nie lepszy. A wystarczyło zapytać kolejarzy...

Mogą i naliczać milion złotych kary i nakazywać dożywotnio chodzić w różowej czapce - nic to nie zmieni. Potrzeba NIEUCHRONNOŚCI, a nie wysokości kary. Jak na każdym przejeździe będzie automatyczny rejestrator wykroczeń i mandaty będą przychodzić tak, jak z fotoradaru, to nawet 100 zł mandatu sprawi, że niektórzy nie zarobią na ich opłacenie. Czemu tutaj nikt nie chce zmienić przepisów?

Gruba ryba1piorunów

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

a to nie chce :rolling_on_the_floor_laughing:

Koneser5piorunów

@bojowonastawionaowca jak kara będzie w ciągu 72 godzin wykonywana to tak. A sam fakt ile mamy teraz wypadków samochodów ciężarowych na przejazdach (i na drogach) pokazuje, jakie imbecyle robią prawo jazdy zawodowe i są zatrudniani.

GURU27piorunów

@bojowonastawionaowca Nieuchronność kary jest najbardziej skuteczna, nawet gdyby ten mandat był mniejszy niż obecnie, to gdyby każdy ją dostawał za wjazd na przejazd przy zapalonym czerwonym świetle, to szybko by się nauczyli żeby tego nie robić.

Zamiast podwyższenia kar, powinny być kamery przy przejazdach i nagrywać każdego kto wjeżdża kiedy nie powinnien.

Autorytet10piorunów

Jeśli do wysokiego mandatu dojdzie do glanowania na najbliższym runku to może to coś da. Patola rozumie tylko buta na mordzie.

Gruba ryba8piorunów

Zacznijmy od tego, że mamy ch⁎⁎⁎we semafory. Nasze nie wiadomo czy są zasilone czy nie - nie ma trzeciego światła kontrolnego.

Kolejną rzeczą jest, nie wiem na ile częstą - że semafor zaczyna działać na równi z barierką... Przecież powinien zatłaczać się wcześniej...

Sum6piorunów

@Fulleks po pierwsze daj naszym orłom białe światło, to w ogóle będzie jazda. Liczników czasu na skrzyżowaniach nie potrafią użyć, a Ty chcesz takie coś wprowadzić.

Po drugie, w przypadku uszkodzenia sygnalizacji pociąg jedzie 20 km/h. Wypadki związane z uszkodzeniami sygnalizacji praktycznie się nie zdarzają - w odróżnieniu do wjechania w pociąg przy sygnalizacji sprawnej.

Trzecie światło nie zmieni NIC.

Osobistość10piorunów

@Fulleks załączają się wcześniej, że jeżeli jesteś już na przejeździe to masz szansę z niego zjechać, nie kojarzę żebym spotkał się z takimi ,,barierkami instant" w ciągu ostatnich 15 lat.
Ale te co mają Czesi to fajne, wiadomo że podłączone i powinno działać 👍

Fanatyk18piorunów

@bojowonastawionaowca jak zawsze przy okazji tego typu dyskusji - wysokość kary nie dziala tak jak jej nieuchronność.

Skoro są kamery łapiące przejeżdzających na czerwonym świetle na skrzyżowaniach to może warto by wszystkie przejazdy kolejowe wyposażyć w podobne?

Fenomen10piorunów

@Stashqo Dać kamery i wysyłać kary jak z fotoradaru. Aczkolwiek kary również bym zdecydowanie zwiększył. 10 tysięcy i 2 letni zakaz, a zawodowym kierowcom - całkowity ban na wyższe kategorie. Oczywiście jeśli nie zaistniały jakieś okoliczności szczególne, bo takie bywają rzecz jasna, jak chociażby światła działające nieprawidłowo.

Wjeżdżanie na tory to nie jest przejście na pasach, albo przejechanie o 3 w nocy na jakiejś wsi, gdzie następne auto przejedzie za 2 godziny. To potencjał na ogromną katastrofę, gdzie ofiar może być dziesiątki. Tak jakby traktować podobnie jeżdżenie kładem po lesie, a po pasie Okęcia. I to i to nagminne, ale jednak potencjalne konsekwencje skrajnie różne.

Osobistość2piorunów

Kary już są. Może to kwestia ludzi bez wyobraźni?

Może plakaty ze zwłokami po wypadkach kolejowych?

Albo przy każdym przejeździe info o wysokości kary, oraz gwarancja jej nieuniknienia (fotoradar jak ktoś mądrze proponował).

Zawodowiec2piorunów

@Legendary_Weaponsmith "Może plakaty ze zwłokami po wypadkach kolejowych?"

Bardzo szybko się opatrzy. Mózg na przestrzeni czasu ignoruje złe doświadczenia. Inaczej miałbyś traumę i PTSD na każdym kroku.

Gruba ryba20piorunów

@bojowonastawionaowca dałem nie, bo czemu nagle taki tirowiec miałby zmądrzeć? Przecież już teraz wie, że nie powinno się tak robic, a jednak tak robią. Głupoty nie zwalczysz karami

Osobistość0piorunów

@kubex_to_ja

Wątpię czy mówi o zagranicy.Mandaty w niektórych przypadkach mamy już wyższe, a brak punktów też daje poczucie „luzu”.

Gruba ryba5piorunów

@eloyard mówisz o zagranicy, tam każdy polski kierowca nagle uczy się przepisów, bo wie, że zza rogu może im polizei utrzeć dupę. U nas zakaz wyprzedzania już wszyscy mają w chuju, mimo wysokich mandatów.

Fanatyk13piorunów

@kubex_to_ja nie masz racji. Mówię to jako zarządzający transportem z wieloletnim stażem. Wysokość mandatu i jego wysokie prawdopodobieństwo (niektórzy lubią mówić o nieuchronności, ale nie jest to niezbędne według mojego doświadczenia) mają gigantyczny efekt mrożący. Skąd to wiem? Po statystyce przekroczeń prędkości z telematyki ze względu na kraj przejazdu. Tam gdzie czeszą równo i grubo - czereda jeździ pokornie. Tam gdzie jest niższa stawka i szanse na złapanie mniejsze, większość trasy mam na czerwono.