Wpis użytkownika Solar w Hydepark
SolarFenomen
26piorunówCzy macie wrażenie że fryzjer staje się coraz bardziej usługa premium? Mam wrażenie że powoli odlatują z cenami, ja rok temu zdecydowałem się na zakup maszynki i strzygę się metodą na dwa lustra. Nie jest idealnie, ale na moje potrzeby wystarczająco.
preferencje fryzjerskie pośród użytkowników hejto
- jestem chłopem i korzystam z usług fryzjera64% (121 głosów)
- jestem chłopem i sam się strzygę27% (51 głosów)
- jestem babom i korzystam z usług fryzjera3% (5 głosów)
- jestem babom i sama się strzygę1% (2 głosy)
- OP to fryzjer6% (11 głosów)
190 głosów
Komentarze (27)
@Solar od 2008 roku byłem dwa razy u barbera :upside_down_face: A tak to omijam fryzjerów.
Za to te dwa razy skutecznie mnie zraziły do wyżej wymienionej instytucji. W jednym przypadku ktoś się uczył pod okiem koleżanki ze stanowiska obok, w myśl zasady "co mogę spitolić goląc włosy" a w drugim to klimaty whisky, ręczników z personalizowaną temperaturą i całej durnej otoczki za którą musiałem zapłacić.
Polecam trio Remington&Philips&Philips, maszyna do golenia, trymer do brody, i OneBlade do poprawek i golenia jajek :smiley:
@Solar Ja płacę 50zł. Rok temu kupiłem maszynkę za ~200zł, ostrzygłem się cztery razy, "żeby się zwróciło" i znów chodzę do fryzjera. Jednak samemu to trochę czasu się traci, cała łazienka ujebana. A barbera mam bardzo blisko, jak umówię się na konkretną godzinę, to nigdy nie czekałem, zawsze przychodzę i siadam od razu na fotel. Strzygę się średnio co 6-8 tygodni.
O ile nie nosi się na łyso czy na zapałkę, to na prawdę robi dużą różnicę czy ma się porządnie wycieniowaną fryzurę czy się strzygło od miski. Jeżeli chodzi o wygląd, to lepiej się na tym wyjdzie dając zarobić dobremu fryzjerowi niż, dajmy na to, chodzić w markowych ciuchach.
Jak chodziłem jeszcze do fryzjera za 12 pln to minimalna była 8 zł. Dzisiaj ta dysproporcja jest większa niestety.
@Solar mieszkam w Berlinie i płacę 25€ u Albańczyków za komplet włosy plus broda. Imho cena akceptowalna.
@Solar Chodzę do tej samej fryzjerki 10+ lat. Pamiętam jak obcinała mnie(i nie jakieś barberskie strzyżenie; rach ciach maszynką + poprawki) po 35zł. Tydzień temu płaciłem już 60zł. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Chętnie bym kupił maszynkę i opierdalał się sam, ale po ogoleniu na łyso wyglądam dosłownie jak jako z oczami i nosem. ( ‾ʖ̫‾)
U mnie w powiatowym za strzyżenie samą maszynką na jarheada 40zł xD barber zaczyna się od 80 za to samo, ale przecież to "barber" xD². Więc kupiłem sobie jakąś maszynkę za 100zł i jadę sobie łeb sam i to na 4 różne ustawienia długości, a tył jadę na czuja prowadząc przed maszynką palce wyczuwając załamania czaszki (punky zmiany długości). Jestem w tym tak dobry (w byciu cebulą hehe), że nawet umiem sobie przejścia wycieniować. Jeżeli chcę coś bardziej fancy, to guma za 10zł z dyskontu i mam fryzurę "160zł" za kilka groszy (prąd i troszkę gumy). Odlecieli tak, że zrobiłem z siebie dla siebie czeladnika. 😎🙂
@Solar pamietam ze jeszcze w 2020 20zł było, tak stopniowo podnosili i jest 60zł
a samemu sie strzyc na fryzure inna niż 0 to za duzo czasu schodzi
Golenie na łyso się liczy?
@Solar u mnie na zadupiu to 30zł za strzyżenie które mi odpowiada, a 40 jak chcesz "barbera" xd I tak się cudów nie zrobi, bo coraz rzadziej na łbie. Tak czy siak uczciwa cena.
Niemniej ja i tak chodzę raz na pół roku, a nieraz rzadziej, bo miewam momenty, że po prostu wyciągam maszynkę i opierdalam się na zapałkę. W zasadzie tak robiłem zawsze, fryzjer był grany dopiero jak włosy do oczu zaczynały wchodzić. Aczkolwiek kiedyś szybko rosła czupryna, teraz z wiekiem to się te witki leniwią bardziej.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu 30/35zł jak normalnie nabija na kasę i nie robi odwału w 5 minut i spierdalaj, to bardzo uczciwa cena. Fryzjerzy mają ten problem, że jeśli są uczciwi w kontekście wystawiania paragonów, to jako usługa niemal w stu procentach bezkosztowa - płacą od tego mnóstwo podatku. Jeszcze przy obecnym procentowym zusie to w ogóle.
Sądzę, że gdyby ktoś brał 20 ziko, to nie jebiąc z weekendami i nie mając wiecznej pełnej kolejki, tnąc hurtem po 8h dziennie - nie urobiłby nawet na ten zus xD
Kiedyś sobie to obliczałem i nie ma lekko. A jak jeszcze ktoś lokal wynajmuje to w ogóle cinko. Wiadomo, można lecieć na lewo i większość lubi gotóweczkę i unika jak ognia używania kasy fiskalnej, ale im dalej w las, tym mniej ludzi gotówkę w ogóle ma. A jak poszło przez kartę, to narta i tak musisz nabić.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu u mnie rok temu wołali 65 zł więc albo mieszkam w bardzo drogim miejscu albo ta mafia się zmowila na ceny xD
@npnptcn no to u mnie podobnie. Temu też zależy jak na to patrzeć. Chodzę do jednego fryzjera od samego początku jak jeszcze mnie starzy do niego prowadzili, taki sentyment, ale i fakt że zawsze tam mnie dobrze obetną, więc po co zmieniać. Jeśli weźmiemy okres powiedzmy 25 lat, to faktycznie za gówniarza płaciło się 17 ziko, a teraz 35 więc "łooo jak dużo poszło do góry". Ale jeśli popatrzeć na to normalnie... ostatnia podwyżka była 2 lata temu. Z 33. Więc no szanujmy się, to jest dosłownie podnoszenie cen do równania rachunków za prąd. Jak chodzę raz na 3, a czasem i 5 miesięcy, bo mi się nie chce, to nie ma żadnej róznicy.
Też mi premium, Netflix wychodzi podobnie. A że filmy zwykle piracę to mi starczy na fryzjera.
nie byłem u fryzjera z 10 lat
https://www.facebook.com/filipbrymoraofficial/videos/barber-ca%C5%82y-bit/26264552693148235/
Występ satyryczny. Jakiekolwiek podobieństwo do prawdziwych osób jest czysto przypadkowe 😜😂 #standup #barber #śmieszne | Filip BrymoraWystęp satyryczny. Jakiekolwiek podobieństwo do prawdziwych osób jest czysto przypadkowe 😜😂 #standup #barber #śmieszneFacebook@Half_NEET_Half_Amazing a u barbera?
@Solar stówę płace za fryzjera ale se 45 min ponarzekam na wszystko i nie powie zamknij ryj, a narzekanie u psychologa to 250 zeta
@evilonep taryfa w korku jeszcze tańsza. Zapraszam.
ja sie sam strzyge już ze 2 lata albo i dłużej, według zasady lepiej samemu spierdolić niż zapłacić komuś żeby spierdolił
@Solar od pandemii sam sie opierdalam. Co prawda nie najlepiej, ale jakotako.
@zachlapany_szczypior Chuj, najważniejsze, że za darmo.
Moja kobieta mnie strzyże. Ostatni raz u fryzjera byłem jak strzyżenie kosztowało 15 zł a ja dawałem 20zł. Nie pamiętam ile lat temu to było, ale przestałem chodzić bo bardzo szybko mi rosną włosy a czekanie w kolejkach mnie dobijało. Teraz podobno od 50 do 100zł kosztują usługi, więc zaoszczędziłem od groma pieniędzy.
Babeczkę nauczyłem wycinać irokeza, więc mam prywatną fryzjerkę. Ale, żeby nie było- ja też obcinam babę. I tak oto fryzjerzy nas nienawidzą!
strzygę się metodą na dwa lustra
@Solar jeszcze trochę czasu i zrozumiesz, że wystarczy jedno, a i to poglądowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)