Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika KierownikW10 w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Drogie Tomki i Tomkinie. Chce się poradzić w sprawie

Żona jest na wypowiedzeniu na umowie o pracę. Ma mega toksycznego pracodawcę, pracuje ponad siły, niepłatne nadgodziny to norma. Znalazła nową, lepszą, pracę w normalnym korpo. Złożyła wypowiedzenie na początku miesiąca, dając swojego patopracodawcy dodatkowy czas na ogarnięcie zastępstw. Miała 3 miesiące wypowiedzenia, ale bardzo prosiła pracodawcę o skrócenie okresu wypowiedzenia, żeby mogła sobie miesiąc odpoczać. W czasie wypowiedzenia harowała jak wół, przekazując obowiązki kilku osobom. Dzisiaj miała spotkanie, na którym ją poinformowano, że nici z jakiegokolwiek odpoczynku, na urlop jej nie puszczą i w ogóle to ona jest tym złym, bo firmę w złym momencie opuszcza.

Pracodawca dodatkowo robi jej gnój u każdego klienta, sabotuje jej pracę itp.

No wiec z mojej perspektywy jest sprawą prosta. Ostatni miesiąc zamiast pracować, powinna spędzić na L4. Sęk w tym, że nigdy tego nie robiliśmy... Zawsze człowiek legitnie zapieprzał na złodzieja janusza. Jak zdobyć takie L4? Do dowolnego psychiatry prywatnie i wypalenie zawodowe czy jak?

Komentarze (30)

Fanatyk12piorunów

@KierownikW10 PIP można sobie darować, niestety w wielu przypadkach jest bezużyteczne.

Żona niech idzie do dobrze ocenianego psychiatry w okolicy i mówi jak jest. Im więcej szczegółów, tym lepiej (tym bardziej, że nie musi zmyślać). Mobbing, presja, toksyczne zachowania, brak odpoczynku przed nową pracą itd., psychiatra zrobi sobie obraz sytuacji a wcześniejszy pracodawca niech sobie myśli co chce. Jeżeli podczas wizyty by zaczęła płakać, to tylko pomoże (jakkolwiek to brzmi).

Fanatyk1piorunów

@KierownikW10 im szybciej wybierze się do psychiatry, tym lepiej. Z tym ukrywaniem, że został miesiąc wypowiedzenia nie rozumiem sensu ukrywania tematu. Psychiatra ma brzydko mówiąc wyjebane na kołchoz i jego głównym zadaniem jest pomóc pacjentowi i nie dopuścić, żeby żona już na dzień dobry w nowej pracy była zniszczona. Ludzie dostają wiele miesięcy L4 zarówno w czasie trwania umowy, jak i w czasie wypowiedzenia, jak i nawet po zakończeniu pracy. Co do pytania o wypalenie zawodowe to j.w. samo takie ogólne hasło nie wystarcza, ale spokojnie. Wpisanie odpowiedniego kodu Fxx to rola psychiatry i nie ma co nad tym główkować.

Gruba ryba2piorunów

@nobodys ona zaczyna płakać jak tylko myśli o powrocie do tego kurwidołka. Naprawdę jest zniszczona psychicznie, jej ten odpoczynek jest po prostu niezbędny.

Gruba ryba11piorunów

@KierownikW10 żona idzie do psychiatry i mówi jak jest, ale nie dostanie zwolnienia na samo wypalenie zawodowe. Potrzebuje raczej powiedzieć, że ma problem z radzeniem sobie z codziennymi zadaniami w pracy, bo przewlekły stres, mobbing itd. I to powoduje chroniczne obniżenie nastroju, brak motywacji, lęk przed przychodzeniem do pracy, bezsenność, może nawet ból brzucha itd. I tu pewnie nie trzeba nawet jakoś ściemniać, po prostu trzeba powiedzieć jak jest i że potrzeba miesiąc świętego spokoju.

Tylko trzeba pamiętać, żeby na takim zwolnieniu "przypadkiem" nie pracować i dopytać lekarza co można, a czego nie można robić.

Gruba ryba1piorunów

@KierownikW10 no i chyba unikałbym mówienia, że zostało miesiąc wypowiedzenia, bo jeśli trafisz na dzikusa, to jeszcze jakieś piguły żona dostanie zamiast zwolnienia.

Fanatyk4piorunów

@KierownikW10 jo tak jak kolega @vrkr wyżej napisał. W skrócie niech powie, że jej bania wysiada od tego, spać nie może, myśleć o czymkolwiek innym, lęki itd. Normalna sprawa, ludzie tak mają - na to dają L4 lajtowo. Lepiej iść na L4 niż potem się z tego leczyć kolejne pół roku. Powodzenia

GURU9piorunów

@KierownikW10

niepłatne nadgodziny to norma

Niech będzie jeszcze bardziej tym złym i niech pójdzie do PIP-u za te nadgodziny

Gruba ryba2piorunów
Jak masz zadaniowy czas pracy, to sam decydujesz o tym ile pracujesz.

@KierownikW10 UoP czy B2B? Jeśli UoP, to jest kodeks pracy, a tam jest napisane, że pracuje się 40 godzin tygodniowo + maksymalnie 8 godzin płatnych nadgodzin w tygodniu i pracodawca może w pompkę pocałować, niezależnie od trybu pracy. Niewymaganie tego od pracodawcy to jest robienie sobie samemu krzywdy (co już pisałem wcześniej).

Natomiast B2B to jest już inny świat, ale to nadal nie jest tak, że ktoś może sobie wymagać nie wiadomo czego.

Gruba ryba0piorunów

@djcrovley nic nie rozumiesz. Jak masz zadaniowy czas pracy, to sam decydujesz o tym ile pracujesz. Mają być zadania zrealizowane i tyle. Sam na takiej umowie pracowałem i wymysły szefa, że przecież jak jeżdżę w godzinach 8-16 to powinienem ogarniać wieczorami projekty dla klientów to norma, bo przeciez jest zadanie i trzeba go zrealizować i koniec kropka.

Kompan2piorunów

@KierownikW10 VPN jest? Bo jak tak to jest ślad na poziomie odbijania karty.
Ale co do zasady to L4 - idziesz do lekarz mówisz o przemęczeniu, kłopotami ze snem, silny stres na samą myśl o pracy.

Gruba ryba0piorunów

@tomilidzons praca w domu. Nie odbija żadnej karty w zakładzie. W połączeniu z zadaniowym czasem pracy to wytrych na dowolną ilość przepracowanych godzin. Wszystko w zgodzie z prawem

Kosmonauta3piorunów

@KierownikW10 Nie szedłbym w zwyczajne L4 u lekarza, bo mogą jej narobić problemów, jeśli to faktycznie toksyczny pracodawca, a wypalenie, lub mobbing, jeśli jest to w stanie udowodnić. W skrócie, nie kombinowałbym a poszedł do lekarza, który ją wysłucha i wystawi ZUS-ZLA.

Jak nie macie znajomego lekarza, to po wysłuchaniu opowieści lekarz powinien wystawić papier.

Koneser3piorunów

@KierownikW10 nie musi być znajomy. Idzie i opisuje jak się czuje, jeśli był mobbing to pewnie czuje niepokój na samą myśl o pójściu do biura, to nie jest normalny stan i świadczy o czymś niepokojącym. Brak motywacji, obniżenie nastroju, nie chce się jej rano wstawać, a jeśli ma fizyczne objawy jak ból brzucha, bezsenność to już w ogóle masakra.

Porozmawiajcie jak z człowiekiem i tyle.

A jeśli chodzi o samo odejście, to w korpo jest zawsze rozmowa z HR na koniec, i tam powinni dokładnie wiedzieć dlaczego tracą pracownika, największy błąd to przy odchodzeniu nie mówienie nikomu dlaczego tak się dzieje. Jeśli januszex mały, to niestety nie wiem, chuba tylko sąd.

Fanatyk5piorunów

Psycholog i pip o rozwiązanie umowy z winy pracodawcy.

Gruba ryba1piorunów

@vrkr delikatny syndrom sztokholmski ma. Źle była traktowana przez ojca, więc znosiła złe traktowanie w firmie. Była jedynym pracownikiem z tak długim stażem pracy w tej firmie, bardzo dużo się tam nauczyła i została wybitnym specjalistą w swojej dziedzinie.

Gruba ryba0piorunów

@KierownikW10 ale ja w to nie wątpię, ja przypominam, że nikt tam żony batem nie przymuszał do pracy i ona ma też prawo wymagać od pracodawcy, żeby praca była dobrze zorganizowana. No więc następnym razem lepiej o tym pamiętać. I nawet nie chodzi o jakieś zbieranie haków, ale po prostu dokumentację tego nad czym się pracuje oraz ile.

Gruba ryba0piorunów

@vrkr uwierz mi. W firmie była sprawa o mobbing. Muszą być naprawdę twarde dowody, żeby taki mobbing udowodnić. W wypadku mojej żony nic z tego nie byłoby.

Gruba ryba0piorunów
nie udowodnisz mobbingu. Nic na piśmie.

@KierownikW10 nie chcę być tym złym w tym wątku, ale oczywiście, że udowodnisz o ile masz właśnie rzeczy na piśmie, a zgadzanie się na inną formę pracy jest głupie. Niech się żona zabiera z tej dziury i pamięta, żeby następnym razem mieć rzeczy na piśmie :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@dradrian_zwierachs nie udowodnisz mobbingu. Nic na piśmie. Pracodawca miał już kiedyś sprawę o mobbing i gówno udowodniono, mimo że szczątkowe dowody były.