
Dziennik elektroniczny zbawieniem czy zmorą? "Prawdziwa smycz dla rodzica i dziecka"
Mr.MarsGURU
9piorunówPaweł do dziennika elektronicznego zagląda zawsze, jak przychodzi powiadomienie. Czyli nawet kilka razy dziennie. Uważa, że syn dzięki temu jest bezpieczniejszy. Dla Jagody e-dziennik jest wręcz zbawieniem, bo od córki niczego by się nie dowiedziała. - To największa zmora dzieci - odpowiada polonista i wylicza: uczniowie nie potrafią już rozmawiać z rodzicami, ci wyręczają ich w szkolnych obowiązkach i wszystko kręci się wokół ocen.
- Ania dostała właśnie piątkę z wychowania fizycznego – Patryk, tata piątoklasistki z Lublina, przerywa na chwilę pracę, odrywa wzrok od laptopa i zerka na telefon. - Na początku to było wręcz uzależniające. Jak przychodziło powiadomienie, od razu biegłem do telefonu, sprawdzałem i zwracałem uwagę córce, jak było coś nie tak. E-dziennik stał się smyczą – przyznaje. W pewnym momencie powiadomienia pojawiały się tak często, że chciał je wyłączyć. - Ale nie mogę tego zrobić, bo dostajemy tu też wiadomości od nauczycieli w sprawie wycieczek, zebrań czy zastępstw – mówi. [...]
Komentarze (8)
To nie można wyłączyć np tylko powiadomień o ocenach? Jak nie to po⁎⁎⁎⁎ne to
Jeden z moich orłów.
@myoniwy uczeń bez 1 to jak żołnierz bez karabinu, ale ten to ma cały arsenał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@myoniwy O, xD
Miejmy nadzieję, że to coś z oczami a nie udar, bo widziałem ich tam 6 chwilę temu.
@LondoMollari Siadaj, pała. Nawet liczyć nie potrafisz.
@myoniwy Czyli w sumie ma szóstkę. W czym problem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@myoniwy nie pozwól mu tego spierdolic 😀
@myoniwy elegancki płotek xD