Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dziennik

GURU

w Wiadomości Polska

15piorunów

Centralny i bezpłatny eDziennik dla szkół i rodziców. MEN: pilotaż już jesienią 2026 r.

MEN we współpracy z ministrem cyfryzacji planuje jesienią pilotaż systemu z elektronicznym dziennikiem lekcyjnym. Docelowo bezpłatny eDziennik ma być dostępny dla szkół od września 2027 r. W odpowiedzi na poselskie zapytanie o to, na jakim etapie znajdują się obecnie prace dotyczące

GURU

w Wiadomości Polska

9piorunów

Dziennik elektroniczny zbawieniem czy zmorą? "Prawdziwa smycz dla rodzica i dziecka"

Paweł do dziennika elektronicznego zagląda zawsze, jak przychodzi powiadomienie. Czyli nawet kilka razy dziennie. Uważa, że syn dzięki temu jest bezpieczniejszy. Dla Jagody e-dziennik jest wręcz zbawieniem, bo od córki niczego by się nie dowiedziała. - To największa zmora dzieci -

Osobistość

w Hydepark

16piorunów

Pisząc dziennik, jeśli zostało trochę strony bo nie działo się za dużo, to piszę na szybko jakiś wierszyk prosty. Taka zapchajstrona liryczna. 😅
Z pozdrowieniami dla obecnych tutaj miłośników poezji :hugging_face:
Z pozdrowieniami dla obecnych tutaj miłośników piór wiecznych. :grinning:

#poezja #dziennik #codziennywiersz #piorawieczne

GURU5piorunów

@UmytaPacha weź jakiś tym swoim różanym atramentem pierdolnij

... A nie, moment
( ͡° ͜ʖ ͡°)╭∩╮

GURU5piorunów

@burt jakie pióro towarzyszu?

GURU5piorunów

@burt jak lubisz to co polskie to Zenith 60 Elegance jest jakiś 1000x lepszy od omegi. Nie żebym podpuszczał ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

GURU4piorunów

@burt większy, grubszy, taki pełnowymiarowy, no i metalowy, ale z głową. A kosztuje 25 zeta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość3piorunów

@Rozpierpapierduchacz trochi drogo panie! XD Ale przyznam Ci się szczerze, że nie idzie mi to pisanie piórem. Jest jakby za szybkie i wychodzą bazgroły bo piszę szybciej, niż mogę się skupić na piśmie 😉

GURU3piorunów

>trochi drogo panie!
@burt ja który wydał prawie równe 10x tyle na atramenty:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Pióra Wieczne

20piorunów

A to moje #piorawieczne które dzisiaj czyściłem. Nie używałem ich parę lat, bo pisałem na tyle rzadko że zasychały... Ale w tym roku moim postanowieniem noworocznym jest prowadzenie dziennika. Pomyślałem, że przyjemniej będzie pisać piórem.

To na górze to jakiś Parker, nie mam pojęcia jaki. Mam z nim miłe wspomnienie: kiedy pracowałem jako prosty goniec/wycieruch/złota rączka to jeden z klientów uznał mnie za całkiem kulturalnego i inteligentnego młodego człowieka. I dał mi w prezencie to pióro. :slightly_smiling_face:

A drugie to taniutki Zenith, którego mam gdyż wspieram polskie marki. A na co dzień piszę zenitowskimi długopisami. To z kolei jest pozostałość po pracy jako listonosz Poczty Polskiej w czasach przed tabletami. Pisało się dużo nie tylko awizacji, ale i na kartach doręczeń. A naczelnik miała wkłady do Zenithów , które mogliśmy pobierać :smiley:

Od dzisiaj mój dziennik awansuje na pisany piórem. Zresztą polecam ten zwyczaj zapisywania wspomnień i myśli.
#pisanie #dziennik #hobby

Inspirator3piorunów

mam prawie nowe pióro marki hero z ukrytą stalówką, strasznie mi się kiedys podobal taki retro wyglad prostego piora

GURU6piorunów

>To na górze to jakiś Parker, nie mam pojęcia jaki
@burt to nie jakiś Parker, tylko parker IM premium z wydania przez 2016 rokiem. Jak znajdę dokładny model to ci powiem :grinning:

A Zenith to Omega :grinning:

Dobre postanowienie i powodzenia ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Osobistość0piorunów

@Rozpierpapierduchacz dziękuję. Fachowca miło poczytać 😊 Miło wiedzieć jaki to model tego Parkera. Tak czułem, że to model klasy premium 😉

GURU17piorunów

@Rozpierpapierduchacz @burt wygląda jak IM Premium Zielone CT, tylko że.. czarne? xD Czy to lata/ zdjęcie zmieniły odcień i jest zielone w rzeczywistości?

GURU4piorunów

@burt pierdolę :grinning:
IM Premium ale po 2016 roku XD
Jakoś mnie kąt zmylił XD

Zakładam że to to https://www.parkersklep.pl/prod1881-Pioro-wieczne-Parker-IM-Premium-Seledynowy-CT.

Tylko lepiej dla ciebie, bo stare lubiły zasychać ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
>Tak czułem, że to model klasy premium
Premium to on jest jak na IMa i to oznacza tyle, że ma rowki. Parker nie jest wybredny XD

NIEMNIEJ
Fajne pióro i to w dodatku z historią ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Pióro wieczne Parker IM Premium Seledynowy CT 1931640ParkerSklep - oryginalne produkty marki Parker. Pióra Parker, pióra kulkowe Parker, długopisy Parker, ołówki Parker, atrament i naboje do piór ParkerParkersklep
Osobistość2piorunów

@pingWIN jest takie zielonkawe

Osobistość3piorunów

@Rozpierpapierduchacz to to! :smiley: Elegancki napiwek. I to nawet nie chodzi o cenę! Minęło parę lat, a mnie wciąż ten prezent cieszy i raduje.

GURU3piorunów

@burt i o to w tym całym hobby chodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Witamy na pokładzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (12)

Wirtuoz

w Gównowpis

3piorunów

Update sierpniowy w moim logu #dziennik , generalnie słabo ale chodzę na badania i po lekarzach, trochę ciężko w pracy ale już powoli planuje odejście raczej nie zanosi się na to, że będzie mi lepiej w niej wychodzić xD Trochę ciężka to decyzja bo parę plusów ta praca ma ale minusów też sporo, rozpatruje albo jakieś posady admina lokalnie albo jako entry level technik od wiatraków, nawet przez chwilę myślałem czy by nie zrobić sobie zaocznie studium pedagogicznego xD. Generalnie już w głowie staram się uporządkować pomysł, że rezygnuje z obecnej pracy i szukam szczęścia w życiu. Jeśli chodzi o sport to dalej go zaniedbuje ale istnieje szansa, że wrócę wreszcie na siłkę tylko przepalę zaległości w pracy. Finansowo stabilnie tylko trochę beka ze mnie, że się wciągnąłem w perfumy ostro i jak jeszcze na początku roku na odlewki poszło 250 ziko to teraz na liczniku jest 2,5k (choć to kwota obrotu bo sukcesywnie część odsprzedaje dalej), fajna zajawka, podejrzewam że trochę zrobiłem z tego protezę dla siłowni xD

Gruba ryba0piorunów

@promyczekNadziei to nie jest proteza dla siłowni...

Wirtuoz1piorunów

@pol-scot tak to określiłem tylko, generalnie poznawanie nowych zapachów też daje dopaminkę i to tylko w tym kontekście działa, wolę dopaminkę ze sportu ale ostatnie dwa miechy byłem zniszczony lekko i ciężko mi było nawet myśleć czasem, wcześniej miałem kontuzję i zabieg jeden więc też ciężko było z powrotami na siłkę

Pokaż więcej komentarzy (2)

Wirtuoz

w Gównowpis

8piorunów

Podsumowanie lipca niebożego dla chłopa. Generalnie lipa bo coś zdrowie niedomaga, będzie gastroskopia dla jego. Trochę siana wydałem na prywatne leczenie, generalnie lipa. W robocie lipa też, raczej podwyżki nie będzie. Pielgrzymki do terapeuty sobie robię na razie i jakoś tam wegetuję.

Wirtuoz

w Gównowpis

6piorunów

Podsumowanie majowe - roboty sporo, ćwiczenia mało ale za to udało mi się ogarnąć Medikinet 30 cr (10 i 20 w ogóle na mnie nie działały xD) i sobie na tym pracuje teraz. Łatwiej się myśli i łatwiej się skupić na rzeczach. Może uda się ogarnąć z pracy multisporta na czerwiec. Jeśli chodzi o pasje perfumową to popłynąłem grubo z odlewkami,w tym miesiącu, ale już na prawdę mało co chce przewąchać w tym momencie (a odlewek mam 30 xD)

#dziennik

Wirtuoz

w Gównowpis

12piorunów

Chłopski update kwietniowy - niewiele się dzieje, dużo pracuje, coś tam działam w ramach diagnozowania się na ADHD xD. Trochę smutam, że mało czasu na siłkę ale trzeba coś poświęcić czasem kosztem czegoś. Tydzień 'majówkowy' wolny, zastanawiałem się czy gdzieś nie pojechać ale chyba zostanę w domu i się pouczę. Wyłapałem ostatnio rozmowę kontrolną z managerem, bo mi coś słabo projekt szedł, no cóż, takie uroki korpo xD. Troszkę szekli udało się odłożyć i troszkę kasy rozpirzyć na odlewki perfum niebożych, może uda się ten mityczny komplement wyłapać xD. Cele te same, lecimy nie śpimy.

Wirtuoz2piorunów

@Nedkely nie mam nic na swoje usprawiedliwienie xD przynajmniej obczaiłem 90% zapachów jakie chciałem

Pokaż więcej komentarzy (2)

Wirtuoz

w Gównowpis

10piorunów

Podsumowanie miesiąca lutego. Generalnie sporo rzeczy sobie założyłem na początku roku, część z nich realizuje, część nie.

Chciałem iść na terapię ale na razie budżet mi nie pozwala, na razie staram się odłożyć 6x moich opłat by sobie w razie Wu odejść z pracy i szukać czegoś nowego (plan jest taki by pchać karierę, tak jak pisałem w poprzednim logu - jeśli nie uda mi się poprawić performance'u to odpuszczam sobie i idę w inny temat). Staram się przy jakiś pracach domowcyh sobie słuchać podcastów o tematyce psychiki/uzależnień, mam też czas na mindfulness - to też jest jakaś praca nad sobą.

Zacząłem bardziej pochylać się nad budżetem domowym, dużo obciąłem wydatków na "groceries", w tym miesiącu też nie robiłem większych zakupów, tylko 2,5 stówy ulokowałem w perfumy (głównie odlewki i próbki). Fajna zajawka, sprawdzam sobie niszowe i mainstreamowe perfumy, mam już nawet jeden swój pick na cały flakon/refill (maison margiela, by the fireplace). Na szczęście to zapach typowo zimowy także zakup mogę sobie odłożyć w czasie. Wracając do budżetu - jeszcze nie mam stałych limitów wydatków, na dane rzeczy, ale być może uda się to ustawić jak ogarnę apkę mbanku, bo widzę że chyba ma takie ficzery. Na razie jestem dumny z siebie że jak idę do lidla to zostawiam przy kasie 20-50 złotych a nie 50-70 xD.

Jeśli chodzi o siłkę to jest dramat, trochę za dużo czasu spędzam w robocie + przez to że 2 miechy nie chodziłem regularnie straciłem też nawyk, od wyzdrowienia miałem parę wizyt, średnio 1,5 w tygodniu. Muszę spróbować wygospodarować chociaż trochę czasu więcej na to, na razie wychodzi średnio, jednak robota to jest jak czarna dziura, ile byś nie zrobił to zawsze znajdzie się więcej roboty. Dobrze że karnet kosztuje tylko 70 ziko bo by mnie to bolało jeszcze finansowo xD.

Zauważyłem też, że nie potrafię skipować higieny snu, generalnie staram się o to dbać ale przez 2-3 tygodnie zalegałem z jednym tematem w pracy, który w ogóle mi nie szedł, a nawet frustrował. Do tego generował stres bo jedna managerka bardzo chciała bym to dowiózł. Bez tych chociaż 6 godzin skupienie siada i potrafię się snuć po domu zamiast taski klepać. Spróbuje wprowadzić stałe godziny do chodzenia spać, ze wstawaniem o stałej godzinie o dziwo nie mam problemów. Trochę wpadam w taką spiralę: chcę dowieźć, więc zarywam nockę -> zarywam nockę, wiec jestem niewyspany -> jestem niewyspany, więc produktywność siada -> nie wyrabiam się z tematem, więc muszę zarwać nockę itd. W tym wszystkim najważniejsze chyba jest nie udawać przed sobą że coś robię tylko to robić, nie powiem poprawiłem performance przez wyeliminowanie rozpraszaczy i zwiększenie skupienia ale jeszcze widzę, że mogę w paru kwestiach się poprawić (np. planując posiłki o stałych godzinach).

Jeśli chodzi o dietę to jest git, jakoś ostatnio trudniej wklepuje się jedzenie do appki ale staram się by było 2000+ kcal codziennie, co by z masy za szybko nie zjechać i nie stracić pracy z poprzedniego roku.

No i jakoś na początku lutego chłop rozpoczął nofap, generalnie już wcześniej starałem się ograniczać takie rzeczy ale jakiś większych rezultatów nie miałem i jakoś to w moim życiu sobie było i bardziej przeszkadzało niż pomagało. Impulsem do podjęcia abstynencji było to, że jakoś tak z kumplami, dla jaj, zrobiliśmy sobie challenge no i oni dali sobie spokój po tygodniu, a ja zostałem. Generalnie to nie jest jakiś life changer, ale w moim przypadku, gdzie staram się mieć więcej skupienia w pracy, to bardzo pomaga.

#dziennik

Osobistość2piorunów

@promyczekNadziei 
>Zacząłem bardziej pochylać się nad budżetem domowym, dużo obciąłem wydatków na "groceries", w tym miesiącu też nie robiłem większych zakupów, tylko 2,5 stówy ulokowałem w perfumy
XDD to dobre

Pokaż więcej komentarzy (2)

Wirtuoz

w Hydepark

5piorunów

Miesiąc styczeń u chłopa mija pod znakiem higieny jamy ustnej, 3 wizyty u dentysty i zakup szczoteczki sonicznej (używanej). Jeszcze 2 zabiegi dermatologiczne, oba ważne dla mnie, nie chce wchodzić w szczegóły. Przez nie jestem na razie wyłączony z siłowni, conajmniej do lutego (zjazd pompy i do tego rozstępy ;()Ogólnie bardzo dużo siana na to poszło, bo NFZ jest dla starych bab a nie dla chłopa. Na szczęście mame mi pomogła trochę więc do końca miesiąca będę miał co do garnka włożyć. Byłem też na randce z szarą myszką, niestety tęskni za byłym więc przy najbliższym spotkaniu raczej wyjawię jej moje intencje. W planach jest też przerwa od tindera, czyli odłożenie kolejnej cegiełki - potencjalnego rozpraszacza. Jeśli chodzi o terapię to ze względu na koszty zdrowotne na razie na nią nie uczęszczam, czytam sobie za to książki i blogi by samemu trochę zrozumieć problem i nie chodzić tam bez celu. W robocie dalej zapieprz.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Wirtuoz

w Gównowpis

14piorunów

Chłop uważa że ostatni rok był ok, nabrałem mięśni i sadełka, złapałem lekką kontuzję ale jest już lepiej. Ćwiczenia pomogły odładować psychę od pracy morderczej, więc komfort psychiczny jest. W tym roku zacząłem regularnie randkować, wcześniej miałem z tym problemy, tu pomogła siłka ale też obycie z babami, generalnie stałem się bardziej życiowy. Jeśli chodzi o pracę to na razie nic się nie zmienia, będzie kołchoz uprawiany, na celowniku mam certyfikat ale w głowie kiełkują mi pomysły na zmianę zawodu bo programowanie to gówno (chyba że jakimś cudem zmniejszy mi się zakres obowiązków albo bardzo wzrośnie płaca netto, tak x3). Generalnie jeszcze jakieś badania chłop porobi, w nowym roku chciałbym się wysypiać ale programowanie pozbawia tej przyjemności. Dobrze też idzie mi ograniczanie YouTube/sociali, z yt mam duży problem bo oglądam go za dużo, mogę powiedzieć że jest to uzależnienie. Poblokowałem to wszędzie i zastanawiam się czy w tym roku nie iść na terapię. Są też jakieś pomniejsze żeczy, które potrzebują improvementu ale myślę że więcej snu i wyrzucenie z życia jutuba pozwoli automatycznie to poprawić. Wszystkiego najlepszego w nowym roku.

Fanatyk2piorunów

@promyczekNadziei a jakie pomysły Ci kiełkują na zmianę zawodu?

Wirtuoz3piorunów

Monter/serwisant farm wiatrowych, w międzyczasie studia z fizjoterapii, to jest taki zarys planu B, dużo rzeczy może mieć na to wpływ (np stały związek)

Wirtuoz2piorunów

Generalnie może na terapii uda się przepracować moje nastawienie do obecnej pracy, z tym też mam problem bo może być że się wypaliłem i już mi nie zależy przez to że tyle lat za drobne zapieprzałem (najniższa krajowa, później 4,5k netto)

Wirtuoz0piorunów

Mam na dysku zapisane listę kursów, temat jest jeszcze do przekminienia przeze mnie. Na dzień dzisiejszy chce spróbować przeprosić się z programowaniem.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Wirtuoz

w Hydepark

1piorunów

Chłop ma lekką kontuzje bicepsa, fizjo powiedział by się oszczędzać przez miesiąc. Chyba to znak z niebios by przez ten miech się do certa przygotowywać bardziej, siłki nie odpuszczam choć treningi będą szybkie a na biceps wlecą ćwiczenia izometryczne z lekkim obciążeniem. Mam jeszcze cel by przez ten miech bardziej dietę ogarnąć bo na razie leciał dirtybulk i trochę warzyw, mam opcje na Termomix na dwa miesiące więc będzie robioneconieco a nie tylko czypsy.

Wirtuoz

w Hydepark

26piorunów

Huop na randce był z Tindera, 0 oczekiwań, rzadko chodzę na randki a skill jest potrzebny też, więc jak zdążą się okazja to nie odpuszczam, nawet jak wiem że raczej nic z tego nie będzie. Już i tak trochę się skilsy poprawiły bo dostrzegam czy babka jest zainteresowana (eskaluje zbliżenie) czy raczej nie. Wcześniej miałem z tym problem, nie podjąłem nic, pożegnaliśmy się i rozeszliśmy. Exp nabity ogólnie, czyli na plus. Poza tym to na siłce progres, dziś pierwszy raz clean & jerk zrobiłem z pustą sztangą. Na dl mam na razie 120x5, na ławeczce 60x9, na przysiadzie 40x5 technicznie (jeszcze brakuje mi dobrego ustawienia tułowia i utrzymania pozycji podczas zejścia + mobilności w biodrach). Dziś próbowałem poderwać 130 na dl ale nie ruszyło. W robocie dużo obowiązków spadło na huopa ale będzie jutro grindował i może uda się parę rzeczy zrobić.

Osobistość4piorunów

moim zdaniem klucz do udane randki, to potrafić ją rozbawić, w ten pozytywny sposób oczywiście.

Lider0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Wirtuoz1piorunów

No to falstart, uważam że facet powinien być zawsze na piedestale i co najwyżej dopuszczać do siebie kogoś, nigdy odwrotnie, jak jesteś pod butem baby to koniec - babka traci do ciebie szacunek. Oczywiście trzeba być proaktywnym i wychodzić z inicjatywą, przy okazji nie wchodząc w dupę. Książek na ten temat i materiałów powstały tony.

Gruba ryba0piorunów

@promyczekNadziei to take zero-jedynkowy nie działa. Trzeba uwielbiać i prowokować do bycia uwielbianym.

Książki... Do zrozumienia charakteru kobiety mi wystarczyło czytać średniowieczne romansidła jak Tristan i Izolda, wcale tak dużo się nie zmieniło od tamtego czasu. Większość tych książek to chyba ma wartość makulatury.

Tak czy siak każdy ma inny charakter i nie ma jednej dobrej recepty, bo ja faktycznie umiem ludzi rozbawiać ale podejście na super macho... No ja nie lubię pasywnych kobiet, kwestia gustu, bo żadna inna na to nie poleci.

Lider0piorunów

@promyczekNadziei dokladnie ;) najwazniejszy w zyciu huopa jest huop :) huop nie moze sobie pozwolic na wejscie pod but bo to przegrana zycia, brak szacunku w zyciu rodzinnym i degradacja psychiki

Pokaż więcej komentarzy (8)

Wirtuoz

w Gównowpis

6piorunów

Dzisiejszy dzień był ok. Na treningu pierwszy raz brakowało mi mobilności w lewym barku, będą ćwiczenia dla jego robione by uzyskać mobilność. Poza tym chłop żyje, je, zastanawia się nad ugrzeczniebiem diety bo dużo bułek słodkich mam w niej (promocje w lidlu). 3500 kcal zjedzone. Poza tym uzyskałem acziwment w postaci wytrenowanej pupy, już wiem czemu laski tak to trenują ostro.

Na jutro planuje robotę robić i sobie książkę poczytać.Może trochę ogarnę chatę.

Wirtuoz

w Gównowpis

6piorunów

Wczorajszy dzień był ok. Udałonsię trochę roboty porobić, już widzę że jeden task będę musiał pomęczyć ale wyjebane w to, dziś czilerka dla chłopa, wypad do kina na jakiś film scifi (creator?). Jedzeniowo słabo ostatnio u mnie, bo mało warzyw, trzeba jednak się motywować i grzać na parze jarzyny, zaraz sobie takie zrobię. Kalorycznie jest git, 3400 kcal w porywach do 3600. Na wadze 96kg. Na treningach teraz męczę przysiady, oczywiście kręcę siebie jak nieudolnie podnoszę 10kg, ale przynajmniej już umiem tor prosty sztangi zachować i otworzyć biodra. Udało się wreszcie udać do biblioteki, książka czytana dla jego. Cieszę się bo może uda się chłopu zwiększyć attention span do czytania co przełoży się na lepsze czytanie tekstów technicznych w robocie. Trzeba zamówić sobie certa w mikrosofcie na grudzień by mieć motywacje do nauki klepania.

Na dzisiaj w planach kino, gotowanie i małe sprzątanie.

Wirtuoz

w Gównowpis

16piorunów

Dzisiejszy dzień był średni. Praca była robiona ale jakoś bez motywacji, na szczęście lekki luz złapałem. Wczoraj mi sprawdzali szczelność gazu na chacie, mam szczelny gaz. Chłop jeszcze musi popracować nad techniką albo fizjo odwiedzić bo na razie mam dyskomfort w krzyżu po treningu. Poza tym jest średnio, jesień przyszła, znowu samotność będzie do wiosny.

Wirtuoz

w Gównowpis

4piorunów

Chłop miał tydzień zapierdolu ale mimo zarwanych nocek czuje dobrze. Dzięki fizycznym ograniczeniom na media i fona udało się jakoś przetrwać, jednak udane wygrzebywanie się z gówna daje efekt oczyszczenia i nakręca na więcej. Udało się setkę dziś w deadlifcie zrobić, nawet więcej niż raz więc świętuje, zaraz lecę do lidla po bułki w promocji a po powrocie sprzątam chatę bo się zrobiła melina okrutna (and I mean it). Trochę dziś słabo liczenie kalorii w apce siadło bo jak się je po nocy i z rana na szybko to czasem zapomina się wklepać, lecimy dalej.

Jutro planuje sprzątanie i rzeźbienie w gównie (projekcie).

Wirtuoz

w Gównowpis

4piorunów

Dzisiejszy dzień był ok. Festyn zaliczony wczoraj, dziś trochę roboty nadgoniłem. Kalorii 3700 wrzucone, coś waga stoi w miejscu, a lecimy do 100. Jutro planuje małe gotowanie i zakupy. Mam mięso na tatara z terminem do 20, dziś z domu wziąłem cebulę i korniszony. Jutro wleci na kolacje. Biblioteka do 14 więc znowu nie dam rady iść tam. Chyba żeczywiście wleci z neta: Czesław Miłosz, Dolina Essy.