Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
* Zjedzone: 4 400 kcal
* Spalone: 4 900 kcal
* Kroki: 24 000
* Rower: 14 km po zakładzie w pracy
* Trening: pull na siłowni + cable crunch
* Bieg: 5 km na bieżni
* Książka: sporo
* Norweski: słuchanie rano
Spaliłem być może sporo więcej bo 2/3 dnia spędziłem "ściągając" linę z 42 m wysokości, więc triceps spuchł fest. :grinning: rope pushdown jak się patrzy. Namachałem się przy tym i spociłem (a pizgało złem trochę wiatr i deszcz).
Do tego narobiłem "pięter".
Po pracy podjechaliśmy do Haugesund, ja po skarpetki nowy zapas i... czekoladę (zjadłem pół a pół oddałem koledze), a koledzy po rzeczy których tu nie można spożywać więc cicho sza!
W sumie to większość z nich ma podejście: bomba, bomba, żarcie czipsy, wóda, narkotyki... Tylko chopie- po jaki czort ci te sterydy skoro robisz wszystko aby im przeszkodzić?!
No ale z tytanami intelektu to nie robię.
Po powrocie zrobiłem trening, dlatego tak późno.
Czuję się dobrze, wyspany po wczoraj, ale jutro to się zmieni bo o 6⁰⁰ wstaję.
Komentarze (8)
Rower: 14 km po zakładzie w pracy
Jak wygląda jeżdżenie 14km po zakładzie pracy?
@AdelbertVonBimberstein porządne zakładzisko
@madhouze jedziesz kilometr na robotę, następny na magazyn, potem na stołówkę na kawę i tak obracasz kilka razy. Jak masz szczęście to na magazyn na końcu zakładu 5 km w dwie strony.
Co Ty tam w kamieniołomie robisz, że zjesz za 4400 a spalisz 4900?
@AdelbertVonBimberstein hmm. To dziwne, albo ja jestem dziwny (predzej to drugie). Jak nie mam wydatku to nie mam łaknienia. I tak moja dieta może automatycznie zejść z tych robolskich 2500-3000 do 1500 standby.
@dradrian_zwierachs są dni luźniejsze i bardziej zarobione ale to tylko dwa tygodnie, potem mam 3 tygodnie wolnego i wtedy muszę dorzucać do pieca kilometrów xd
@AdelbertVonBimberstein łe no to ruchu trochę masz. Myślałem, że pracujesz stacjonarnie lub w home office i wrzucisz do pieca tyle, że musisz biegać resztę dnia i części nocy.
@dradrian_zwierachs baza plus dzisiejszy dzień pracy liczę 1600 kcal plus trening siłowy plus bieg plus tef z białka zjedzonego 300 kcal a i tak mi się wydaje, że przepalone kalorie zanizyłem.
A zjadłem tyle bo lubię zrobić sobie co jakiś dzień deficyt dla płaskiego brzucha.
Rusztowania stawiam w Norwegii. Trochę chodzenia, trochę jeżdżenia rowerem po rafinerii, trochę skakania, sporo przerzucania stali.