Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika 4pietrowydrapaczchmur w Psychologia

Autorytet

w Psychologia

11piorunów

Głębokie. Nawet bardzo:

MŁODZI TO PATOLOGIA.

1. Wyprodukowaliśmy pokolenie ludzi, którzy mają dostęp do całej wiedzy ludzkości w kieszeni, a jednocześnie nie wiedzą absolutnie nic. Nie znają historii, geografii, ekonomii ani własnego kraju, ale posiadają opinię na KAŻDY temat. Dawniej, żeby być ignorantem, trzeba było przynajmniej nie mieć dostępu do książek. Dzisiaj ignorancja wymaga aktywnego wysiłku.

2. Nie panują nad własnymi emocjami. Wszystko jest „toksyczne”, „traumatyczne”, „problematyczne” albo „triggerujące”. Krytyka staje się atakiem. Dyskomfort staje się cierpieniem. Niepowodzenie staje się traumą. Zamiast nauczyć człowieka radzić sobie z rzeczywistością, nauczono go tworzyć coraz bardziej wyrafinowane słownictwo do opisywania tego, dlaczego rzeczywistość powinna dostosować się do niego.

3. Nie potrafią też docenić tego, co mają. Żyją w jednym z najbezpieczniejszych i najbogatszych okresów historii, otoczeni technologią, o której ich pradziadkowie nie potrafiliby nawet fantazjować, a zachowują się tak, jakby zostali zesłani do kopalni soli w XIV wieku. Ciepłe mieszkanie, pełna lodówka, smartfon, wakacje, streaming, dostawa jedzenia pod drzwi — i permanentne poczucie krzywdy.

4. Są źle wychowani. Nie dlatego, że nie znają właściwego widelca do ryby. Gorzej: nie rozumieją, że przestrzeń publiczna należy również do innych ludzi. Głośnik w autobusie, hulajnoga między pieszymi, telefon przy stole, darcie mordy w miejscu publicznym. Świat jest sceną, oni są głównymi bohaterami, a reszta społeczeństwa ma zejść z kadru.

5. Nie potrafią czekać. Nie potrafią się nudzić. Nie potrafią przez pięć minut siedzieć bez bodźca. Telefon musi być sprawdzony podczas jedzenia, rozmowy, spaceru, pracy i kiedyś prawdopodobnie własnego pogrzebu. Pokolenie z największym dostępem do informacji w historii wytrenowało sobie zdolność koncentracji złotej rybki na amfetaminie.

6. Nie potrafią niczego naprawić. Nie potrafią niczego zbudować. Część nie potrafi ugotować pięciu normalnych obiadów, przyszyć guzika, odetkać odpływu ani zorganizować własnego dnia bez aplikacji. Za to doskonale wiedzą, jak powinno zostać zreorganizowane całe społeczeństwo.

7. Nie mają cierpliwości do kompetencji. Chcą rezultatów bez praktyki, pozycji bez hierarchii, pieniędzy bez doświadczenia i autorytetu bez osiągnięć. Jeśli ktoś robił coś przez dwadzieścia lat, to nie jest ekspertem. Jest „gatekeeperem”.

8. Nie rozumieją pieniędzy. Subskrypcja tu, dostawa tam, kawa za 25 zł, telefon na raty, pięć aplikacji pobierających co miesiąc pieniądze z konta — a potem wielkie odkrycie ekonomiczne: NIE DA SIĘ OSZCZĘDZAĆ.

9. Nie mają stosunku do przeszłości, bo przeszłość zaczyna się dla nich mniej więcej w 2016 roku. Wszystko, co było wcześniej, jest albo niezrozumiałe, albo podejrzane moralnie. Człowiek bez pamięci historycznej patrzy więc na instytucje istniejące od stuleci i po piętnastu sekundach namysłu stwierdza, że właśnie odkrył, jak je naprawić.

10. Nie żyją nawet w tej samej rzeczywistości. Algorytm daje każdemu prywatny wszechświat, prywatne fakty, prywatne autorytety, prywatne oburzenie i prywatną epidemię problemu, o którym normalny człowiek nawet nie słyszał. Potem wychodzą z internetu i są zdziwieni, że społeczeństwo nie przeczytało tego samego feedu.

Najbardziej imponujące jest jednak połączenie wszystkich tych cech.

Nigdy wcześniej człowiek nie mógł wiedzieć tak mało, umieć tak niewiele, kontrolować się tak słabo i jednocześnie posiadać tak niewzruszonego przekonania, że to właśnie ON powinien pouczyć wszystkich poprzednich ludzi, jak należało urządzić świat.

*

To "trudny" tekst, więc wielu nie przypadnie do gustu bo... przeczytaj punkt 2 raz jeszcze.

z: https://www.facebook.com/groups/112141948830879

Komentarze (25)

Kosmonauta0piorunów

Hurr durr! Sam często się łapię na myśleniu: "Kiedyś to było!" "Ci młodzi nie wiedzą co to życie!". Ale jak można oceniać człowieka z własnej perspektywy? Przecież nie przeżyłem tego co oni, nie wiem jakie mają problemy, nie siedzę im w głowie.
Brak umiejętności skupienia dotyczy całego społeczeństwa, nie tylko młodych, średnich czy starych. Dotyczy to wszystkich. A spowodowane jest to tym że kasa która idzie na uzależnienie cyfrowe jest ogromna.

Też mnie to boli jak widzę zachowanie niektórych dzieciaków ale cóż mogę z tym zrobić.

Kiedyś też była patologia ale nie było internetu i nikt nie wiedział ile jej jest. W weekend dowiedziałem się że czwartoklasiści (11-12 lat) każą nauczycielce sobie obciągnąć.

"Taka Polska jak młodzieży chowanie"

Tytan1piorunów

Chłop ze starszego pokolenia narzeka na młode pokolenie całkowicie nowe zjawisko, ale naprawdę tym razem jest źle trust me bro. Nawet nie ma się sensu rozpisywać bo kiedyś wcale nie było patologii i puszczania głośno muzyki w autobusach ani dresów na osiedlach. Ludzie nie doceniają tego co mają tylko chcą lepiej to są zachłanni czyli są ambitni na więcej i to rozumiem też źle? Dobrze że zawsze kazdy się tak historią interesował i każdy potrafił zarządzać pieniędzmi dobra dość xD

gr8 rageb8 bo odpisałem xD

Autorytet0piorunów

Widzę że większość nie rozumie przesłania więc postaram sie dopowiedzieć:

Pogarszający sie obraz społeczeństwa(umiejętności czytania, wykonywania czynności a nawet zdolności interpersonalnych) jest faktem.

Problemem jest technologia (smartfony, tablety, komputery, telewizja) która serwuje coraz większa papke która zajmuje uwagę i czas młodych osób które to nie zdobywają przydatnej wiedzy lecz od tej papki głupieją.

To oczywiście również wina wychowania dzieci przez rodziców ale tez generalnie świata i kierunku w jakim zmierza.

Autor nie pokazał palcem kogo to wina bo to wy powinniście przeczytać ten tekst i wyciągnąć odpowiednie wnioski.

Najwyraźniej sie nie udało.

Autorytet0piorunów

@AdelbertVonBimberstein

Elukubracja.

Ja zbyt mądry czy inteligentny nie jestem. Bardziej jest to kwestia większej styczności z osobami poniżej przysłowiowej granicy średniego 100 IQ.

Ale zapodam tu przykład pokazujący jak można naprawić społeczeństwo przynajmniej w jakiejś części a który jest też rozwinięciem mojego powyższego komentarza:

Mam dwoje przyjaciół którzy posiadają dzieci ze swoimi partnerkami. Jeden dwójkę a drugi trójkę.

Dwójka czy trójka dzieci to sporo obowiązków (żadne z dzieci nie ma jeszcze 5 lat) ale mimo to ... ich dzieci prawie nie mają dostępu do smartfona ani tabletu. Co więcej obie pary nie posiadają telewizorów ani projektorów.

Ich dzieci mają dostęp do kredek, klocków i innych zabawek ale taki tablet jest pod kluczem i wydawany np na godzinę dziennie. Ha! Powiem więcej. Ich dzieci praktycznie nie dostają słodyczy. Ale mają spory wybór owoców które lubią jeść.

W dzisiejszych czasach to wręcz działanie zahaczające o amiszyzm. Ale.. da się? Da się.

Tylko trzeba wychowywać od berbecia, by dziecko przyzwyczaiło sie ze smartfon czy komputer jest małym dodatkiem do życia a nie całym życiem.
Gruba ryba2piorunów

@4pietrowydrapaczchmur Problemem nie jest technologia. Twierdzenie, że technologia jest problemem jest zwyczajnym kłamstwem oraz właśnie płaskim zrozumieniem rzeczywistości. To jak te matki, które obwiniały gry komputerowe o to, że dziecko biega za kolegami i bije je kijem.

Gruba ryba0piorunów

@4pietrowydrapaczchmur E tam nie udało, jakiś warszawocentryczny rant na temat pokolenia Z, które nie rozumie pojęć "bezrobocie", "paszport" albo "bieda", ale to jeszcze nie jest jakaś wielka zbrodnia. Nie mogą po prostu znać tych zjawisk z autopsji, a kiedy inni o tym opowiadają, brzmi to jak bajki o żelaznym wilku. Internet był przecież od zawsze, robota w Żabce albo na magazynie była od zawsze, otwarte granice też są oczywiste jak tlen.

Moje Pokolenie Czarnobyla, zwane w zachodniej manierze Milenialsami, nie znało już zagrożeń związanych z zabawą w powojennych ruinach i wrzucaniem niewypałów do ogniska, nie musiało srać w drewnianej budce ani myć się w miednicy pełnej zimnej wody, a marne kilkadziesiąt lat wcześniej to była skrzecząca codzienność. Pamiętam jak kiedyś jako nastolatek oglądałem z rodzicami film "Sztos" i tam postać grana przez Cezarego Pazurę mówi, że marzy o domu z łazienką, w której będzie ciepła bieżąca woda. Prychnąłem pogardliwie, bo jak tu marzyć o czymś, co po prostu jest? A moi rodzice doskonale rozumieli takie marzenie.

No a skoro większość nie rozumie przesłania, to czy na pewno problem tkwi w owej większości?

Osobistość8piorunów

Grafomania. Używać AI do generowania wszystkiego jest źle, ale niektórzy powinno się zapytać AI czy można postować coś takiego czy nie, wszyscy by na tym zyskali.

Gruba ryba14piorunów

@4pietrowydrapaczchmur

To "trudny" tekst, więc wielu nie przypadnie do gustu bo... przeczytaj punkt 2 raz jeszcze.

Tekst nie przypada do "gustu" bo to stek bzdur niezwiązany z rzeczywistością. Obarczanie winą młodego pokolenia za to, że stare nie potrafiło ich wychować to nie jest głębokie przemyślenie. To jest płytkie szukanie wymówek od własnej odpowiedzialności.

Pozwolę zacytować sobie Jana Zamoyskiego: "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie."

Gruba ryba9piorunów

@4pietrowydrapaczchmur "trochę" tak ale to nie są zarzuty do nich, tylko do tych co ich tak wychowują.

a "trochę" tylko dlatego, ze jest masa fajnych dzieciaków i masa starych pierdów, do których większość tych punktów też pasuje, np.

Nie potrafią czekać. Nie potrafią się nudzić. Nie potrafią przez pięć minut siedzieć bez bodźca. Telefon musi być sprawdzony podczas jedzenia, rozmowy, spaceru, pracy i kiedyś prawdopodobnie własnego pogrzebu. Pokolenie z największym dostępem do informacji w historii wytrenowało sobie zdolność koncentracji złotej rybki na amfetaminie.

Wystarczy przez pare minut obserwowac ludzi na przejsciu dla pieszych albo w dowolnej poczekalni, zeby zrozumiec, ze to nie jest żadna domena młodych.

GURU13piorunów

Ja pi⁎⁎⁎⁎le.

Tak, krytykujmy dzieci za swiat, co im dorosli zbudowali i ktory ich dorosli nauczyli. Bardzo madre.

Autorytet0piorunów

A i też dodam ze tak jak prawie wszyscy tu zebrani mam przykład odwrotny.

Posiadam w rodzinie osobę która wychowała nastolatkę która bez smartfona obyć sie nie może.

Tablet był dawany do zabawy od najmłodszych lat, i taki właśnie tego efekt.

Autorytet1piorunów

@Klamra przeczytaj powyższe. A tu dopowiedzenie:

Dziewczynka zapewne dostała smartfona do zabawy bo rodzice chcięli mieć więcej spokoju.

Zamiast zabawek czy innych zajęć dzięki którym mogłaby sie rozwinąć w jakiś sposób, dostała papke do przeglądania i scrollowania.

I to właśnie był zasadniczy błąd.

Autorytet3piorunów

@Ragnarokk zgadzam się.

Mam dwoje przyjaciół którzy posiadają dzieci ze swoimi partnerkami. Jeden dwójkę a drugi trójkę.

Dwójka czy trójka dzieci to sporo obowiązków (żadne z dzieci nie ma jeszcze 5 lat) ale mimo to ... ich dzieci prawie nie mają dostępu do smartfona ani tabletu. Co więcej obie pary nie posiadają telewizorów ani projektorów.

Ich dzieci mają dostęp do kredek, klocków i innych zabawek ale taki tablet jest pod kluczem i wydawany np na godzinę dziennie. Ha! Powiem więcej. Ich dzieci praktycznie nie dostają słodyczy. Ale mają spory wybór owoców które lubią jeść.

W dzisiejszych czasach to wręcz działanie zahaczające o amiszyzm. Ale.. da się? Da się.

Tylko trzeba wychowywać od berbecia, by dziecko przyzwyczaiło sie ze smartfon czy komputer jest małym dodatkiem do życia a nie całym życiem,