
Wpis użytkownika Trypsyna w Hydepark
TrypsynaGURU
84piorunówKomentarze (18)
Zależy od managerów - można żyć w ciągłej wojnie - nie nie nie, ale pamiętaj - Ty też coś możesz kiedyś potrzebować. Najlepszy układ to raczej ugoda i dwustronna chęć dopasowania.
@Trypsyna czasami się przydaje taka postawa. Kiedyś mój manager zasugerował mi, że mógłbym skasować urlop (miałem już opłacony wyjazd, to było 2 tygodnie przed) żeby docisnąć projekt, bo to bardzo ważne i pokaże komitment.
Pokazałem mu komitment dając wypowiedzenie na dzień przed wyjazdem xD
(jbc to miałem nagraną robotę już wcześniej. Ta sytuacja tylko mnie utwierdziła w przekonaniu, że to było patologiczne miejsce)
@Trypsyna trochę głupie, ale z drugiej strony tak trzeba żyć i wszystko jest prostsze.
@jedzczarnekoty a po wypowiedzeniu to jeszcze bardziej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Trypsyna polecam ten styl życia 😎
@Trypsyna wiem, że dyskutuję z memem, ale warto sprostować, by ktoś sobie kariery nie planował według smieszkowania w necie.
W Polsce przy UoP pracodawca może nakazać nadgodziny, może wyznaczyć jakaś sobotę do pracy, może nakazać zabranie telefonu, może wydawać polecenie, które nie były predefiniowane w umowie. Wszystko w pewnych granicach i z ALE, ale może.
Tylko ten "nakaz" nadgodzin musi wynikać z nadzwyczajnej sytuacji
Albo uwalony termin i brak możliwości wyrobienia się w deadline standardowym trybem... albo inne "szczególne potrzeby" pracodawcy... Taki już jest ten nasz kodeks pracy, taki nie za dokładny w prawach pracownika i uprawnieniach pracodawcy. ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
nie może zmieniać grafiku z dnia na dzień (co najmniej tydzień).
A o tym pierwszy raz słyszę. Podrzuć źródła proszę.
ten kto sprawdzał co pracodawca może w delegacji odjebać ten się w cyrku nie śmieje
A weź nic nie mów... :smiley:
@sireplama ten kto sprawdzał co pracodawca może w delegacji odjebać ten się w cyrku nie śmieje
@sireplama Może nakazać nadgodziny, ale nie może zmieniać grafiku z dnia na dzień (co najmniej tydzień). Branie telefonu służbowego do domu wiąże się z pozostawaniem w gotowości do pracy, a za to się płaci pieniądze. Masz prawo wezwać każdego pracownika do stawienia się w pracy choćby o 1:00 w Nowy Rok, ale pracownik nie ma obowiązku odbierać telefonu. Pojedziesz po niego to ma prawo Ci powiedzieć, że jest pijany :smiley:
Jest coś takiego jak zakres obowiązków i tam zawsze się wpisuje na koniec "i inne polecenia przełożonego" - co jest do realizacji oczywiście w pewnych granicach. Możesz sekretarce na podstawie tego zapisu oprócz parzenia kawy które ma w zakresie nakazać parzenie herbaty, ale nie możesz jej kazać murować :smiley:
@sireplama Tylko ten "nakaz" nadgodzin musi wynikać z nadzwyczajnej sytuacji - awaria, choroba innego pracownika, nagła zmiana zlecenia itd. Łatanie braków kadrowych albo złego zarządzania ciągłym wymogiem nadgodzin jest niezgodne z prawem.
Masz rację. Odwalę tylko szkolenie, potem wyslę mój ulubiony płatny "newsletter" i odpalam Wiedźmina.
@Trypsyna ja dorzucam do tego "no jak c⁎⁎j" i "chyba kogoś tu popierdoliło"
No nie tak to obrażona byłaby:|
Dobra, biorę na żądanie i jadę w góry. Dopijam kawę i opuszczam lokal.