Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika siwy-y w Hydepark

Inspirator

w Hydepark

119piorunów

Hej. Mam dosyć ważne pytanie. Aktualnie przebywam za granicą. Dzisiaj dowiedziałem się od żony, że mój 8 letni syn powiedział w szkole, że "tata mówi, że Boga nie ma" i mam przyjść z tego powodu na "dywanik" i wyjaśnić mu, że to nieprawda. Czy mogę to gdzieś zgłosić? Przecież to jest niepoważne i przecież mam prawo być ateistą tak Jak moje dziecko.

Komentarze (68)

Osobistość0piorunów

@siwy-y
>i wyjaśnić mu, że to nieprawda
A ja bym przyszedł i powiedział, że ok sprostuje swoje słowa jak oni udowodnią, że Bóg istnieje i elo xD

Osobistość5piorunów

@siwy-y 
>W środę wracam do kraju więc w czwartek przejdę się do tej szkoły i dam wam znać jak się sprawy mają;)
więcej info po 16:00
2/10 bo tutejsi użytkownicy mają fizia na tym punkcie i trafiło na żyzny grunt, łykają aż miło

Gruba ryba14piorunów

Ja tam był wezwał dyrektora na dywanik. Podaj gdzie i kiedy ma przyjść. A w międzyczasie kręć w kuratorium

Osobistość1piorunów

biedne dziecko, zindoktrynowane od małego. przecierpi sobie trochę w zyciu.

Osobistość2piorunów

Skąd wiesz, że nie ma Boga? Jego istnienie jest tak samo prawdopodobne jak jego nie istnienie, podobno wielki wybuch jest dowodem na istnienienie stwórcy. Powiedz im, że to nie ich sprawa jak wychowujesz syna a jeżeli będą robic problemy to postrasz zgłoszeniem sprawy do kuratorium.

Osobistość1piorunów

Powiedz im żeby udowodnili, że jest to ty też zmienisz zdanie.

Osobistość5piorunów

Mitoman tabletka

GURU17piorunów

@siwy-y Przed wizytą w szkole polecam uzbroić się w Art. 53 Konstytucji RP:
>1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
>2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.
>3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 zasada ochrony władzy rodzicielskiej ust. 1 stosuje się odpowiednio.
>4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.
>5. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.
>6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.
>7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.
W szczególności zastosowanie mają punkty 1, 3, 4, 6 i 7.

Osobistość18piorunów

@siwy-y idź z takimi zarzutkami na wykop.

Tytan28piorunów

@siwy-y Jeśli to całe "wezwanie" było na gębę, to domagaj się go na piśmie. Papier, email, nieważne. Jak coś się w szkole dzieje złego, to nie załatwiaj niczego na krzywy ryj, tylko pisemnie i nie dawaj się zbywać. Znałem kiedyś gościa, który miał problem z gnębionym kaszojadem w szkole. Póki strzępił język na wywiadówkach i spotkaniach, to efektów nie było, a brajanki były święte. Jak pierdolnął papierami dyrekcji i rodzicom młodocianych psychopatów, to nagle bardzo szybko się okazało, że jednak da się problem załatwić.

Lider19piorunów

Złoto. Chciałbym być wezwany w takiej sprawie do szkoły xD W pierwszej kolejności wysłałbym pismo z zapytaniem czy jestem wzywany i czy tego powodu bo podejrzewam, że dziecko mogło przekazać mi mylną informację ;) Oczywiście pismo z rozdzielnikiem do kuratorium oświaty.

Osobistość8piorunów

@siwy-y zapoznaj się ze statutem szkoły, weź ze sobą konstytucję, poszukaj przepisów oświatowych. Im więcej papieru tym d⁎⁎a czystsza. Do tego dyktafon i twardo obstawiaj przy swoim

Fanatyk7piorunów

@siwy-y wołaj. Ja przez to przebrnąłem. Moja córka w przedszkolu (sic!) miała już religię. Była oczywiście jedną z dwójki dzieci (z ponad 100) które na religię nie chodziły. Oczywiscie problemy były tylko z teściową, ale w przedszkolu nikt nie robił problemów. Potem w szkole też nie chodziła na początku jako jedyna w klasie a na dzisiaj (5 klasa) nie chodzi ich już chyba z ośmioro. Oczywiście od początku mówimy jej, że może sama zdecydować, że może nawet warto, jeśli chce poznać tę religię lepiej. Ale pie⁎⁎⁎⁎⁎ieta na punkcie bozi babcia, potrafiła już jej skutecznie temat obrzydzić. A z młodym pogadaj otwarcie, żeby jasno artykułował czy chce czy nie - to zawsze musi być jego decyzja.

Inspirator40piorunów

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. W środę wracam do kraju więc w czwartek przejdę się do tej szkoły i dam wam znać jak się sprawy mają;)

GURU6piorunów

@bimberman Twoje dziecko - Twoja sprawa. Chcesz wyrobić dzieciakowi gumowy kark - skrzywdzisz go, ale będziesz w zgodzie ze swoją strategią życiową. Niemniej, z ogólnego punktu widzenia, przyzwolenie na patologię jest równoznaczne z jej wspieraniem.
Głupi są wszędzie, ale mają jedną zaletę - konformizm z tchórzostwem idą w parze. Łatwo ich wystraszyć, jeśli się postawisz.
Tu nie chodzi o kwestię istnienia, czy nie bóstw. W tej kwestii nie ma żadnych dowodów w którąkolwiek stronę, bo w związku z wymogiem Hume'a samo pytanie jest bez sensu. Chodzi o narzucanie woli - albo dajesz się tłamsić (i tym samym prosisz o więcej), albo się stawiasz i wygrywasz.

Fanatyk6piorunów

@bimberman o kurde. To chyba lepiej, że jeszcze nie masz swojego. Strategia którą opisałeś, to najgorsze z możliwych rozwiązanie. Dzieciak ma udawać, że też wierzy i klepać te modlitwy etc? Czyli mówisz, że świadomie wychowywałbyś dziecko na hipokrytę?
No ciekawe, ciekawe... Głupie, ale ciekawe...
W życiu nie zrobiłbym takiej krzywdy własnemu dziecku.

Mocarz5piorunów

@siwy-y a co to za szkola? Państwowa czy prywatna? Katolicka czy zwykla? Bo jak zwykła to bym poszedł i powiedział żeby się odjeba... od mojego dziecka a jak katolicka czy prywatna gdzie mają jakiś tam niewiem status i jakieś reguły którymi się kierują to sam tam dziecko posłałeś.

Inspirator9piorunów

Normalna publiczna podstawówka. Jego wychowawczyni to nawiedzona dewota tak jak większość wszystkich nauczycieli.

Autorytet1piorunów

Powiedz żeby się modlili, że się zjawisz. Ale rel. tutaj to czasem w szkołach katoliban.

Kompan4piorunów

@siwy-y a w jakim kraju mieszkacie? Musisz udowodnić, że Boga nie ma a gu będziesz miał problem.

GURU6piorunów

@Coldridge Czyli dalej wierzysz, bo nie masz żadnych niespornych dowodów materialnych, a jedynie subiektywne zeznania innych ludzi.
Nie obchodzę świąt (z wielu przyczyn, nie tylko związanych z religią), ale dziękuję. Jako że Ty zapewne obchodzisz, życzę Ci zwrotnie również wesołych świąt. Pozdrawiam.

Kompan0piorunów

@ataxbras a mi się to z wiarą nie gryzie. Bo ja nie tylko wierzę ale jest to poparte tysiącami lat przepowiedni, prorokow i świadków. Pozdrawiam i wesołych świąt.

GURU7piorunów

@Coldridge Oczywiście. Z tym, że moje mniemanie ma poparcie w danych empirycznych i wywodach logicznych.

GURU6piorunów

@Coldridge Religia wzięła się z potrzeby wyjaśnienia tego co nieznane (stąd istnieje wspomniana przez @lurker_z_internetu koncepcja boga-zapchajdziury).
>Stwórca wszechświata (Jezus, postać historyczna) przyszedł do nas i nauczał czego od na oczekuje.
A to już jest kwestia Twojej wiary. Ja będę twierdził, że ów Jezus był Esseńczykiem i powielał idee tej sekty (niezwykle skutecznie) by doprowadzić do wygnania Rzymian z Palestyny (to mu nie wyszło).
Bezpieczniej będzie, jeśli zostaniemy przy swoich poglądach, nie próbując się wzajem przekonywać.
W tym kontekście drażniący jest nawyk wierzących rozciągający ich wierzenia na wszystkich użyciem takich form, jakich Ty użyłeś - "nas".

Kompan0piorunów

@ataxbras naukowcy po prostu odkrywają tajemnice świata a to sie nie gryzie z religią. Pozatym religia nie wzięła sie znikąd. Stwórca wszechświata (Jezus, postać historyczna) przyszedł do nas i nauczał czego od na oczekuje.

Kompan0piorunów

@lurker_z_internetu no właśnie powstanie świata na chwilę obecną jest kwestią zawierzenia.

Gruba ryba1piorunów

@lurker_z_internetu jeżeli chodzi o pewne zagadnienia nie ma prawdziwych naukowych odpowiedzi, jak chociażby początek świata. Big Bang nie daje odpowiedzi co było przed nim. Może jakiś bóg wybuchł uniwersum. Może to Jowisz ustanowił stałą kosmiczną? W religii masz albo klasyczny Chaos albo istnienie boga-stworzyciela będącego od zawsze częścią uniwersum, o boskim zegarmistrzu to nawet w szkole jest to nie będę robić przypomnienia z materiału z liceum.

Z punktu widzenia dzisiejszej nauki to są odpowiedzi równie dobre jak każde inne, bo ludzkie zrozumienie tych spraw jest rzeczywiście zerowe.

Zresztą nie wiem czemu w ogóle atakujesz aksjomat ingerujacego boga/bóstw. Zazwyczaj wierzący to deiści którzy luźno opierają się na dawnych wierzeniach religijnych takich jak chrześcijaństwo, judaizm itp. Takich radykalnych wiedzących to najwięcej ma Islam. Wydaje mi się, że przemawiasz z perspektywy osoby które nie do końca rozumię tło socjologiczne dzisiejszej religijności.

GURU6piorunów

@lurker_z_internetu @DiscoKhan @Coldridge
Pozorny paradoks wierzących naukowców jest... właśnie, pozorny. Nauka i religia nie tyle są sprzeczne, co zwyczajnie niezbieżne. Religia postuluje wiarę w jakieś byty, podczas gdy nauka nastawia się na poznanie pewne, oparte na dowodach, podległe metodzie naukowej.
Stąd, przywołani naukowcy (których nie ma wielu, bo nauka dosyć skutecznie leczy z przesądów) nie są schizofrenikami, po prostu oddzielają te dwa światy. Czasem, w przypadku pewnych poglądów religijnych można "wpasować" byt najwyższy w wizję naukową. Jedno drugiemu nie przeczy, bo te dwa światy nigdy się nie spotkają, nawet jeśli do siebie pasują.
Z samej logiki, z wymogu Hume'a, pytanie o jakiś byt boski jest pozbawione sensu. Ten sam wymóg jest nadrzędnym w przypadku nauki.

Gruba ryba3piorunów

@Coldridge znaleźliśmy już jakieś sznurki którymi jakiś wyższy byt czymś steruje? Świat jaki znamy kieruje się pewnymi podstawowymi zasadami które albo potrafimy opisać w sposób pozwalający na dokładną predykcję (jak np. teoria względności pozwala obliczać trajektorię ciał niebieskich) albo rozkład prawdopodobieństwa (zdarzenia kwantowe, diagramy Feynmana). Nauka nie znalazła nigdy niczego co by jasno mówiło, że ktoś genialny przy tym mieszał. Jedyne gdzie religia próbuje się wciskać to https://pl.m.wikipedia.org/wiki/B%C3%B3g_luk przy czym na obecnych poziomie nauki zrozumienie tych pozostałych luk wymaga poziomu zrozumienia nieosiągalnego dla większości ludzi, a co dopiero dzieci.

Fundamentalnie religia nadal pozostaje kwestią zawierzenia w rzeczy niemożliwe do dowiedzenia. Jest to jak najbardziej niezgodne z tym co rozumiemy przez podejście naukowe.

B%C3%B3g_lukWikipedia
Kompan1piorunów

@LondoMollari nie jest. Gdzie niby się wyklucza? Nauka dobiera poznaje wszechświat stworzony przez Boga.

Kompan0piorunów

@siwy-y ok. Wiara nie gryzie się z nauką. Niby jak? Jak ludzie dopiero poznają jak funkcjonuje kosmos.

Gruba ryba9piorunów

@LondoMollari jako ateusz - gdyby religia była fundamentalnie sprzeczna z nauką to nie byłoby wierzących naukowców. Są przecież absolutnie rzetelni i świetni naukowcy którzy wierzą w jakąś religię chociaż rzeczywiście w środowiskach naukowych dominuje ateizm. Łatwe do uzyskania dane sugerują, że nie masz racji i zamiast podejść do tematu racjonalnie to podchodzisz do niego na płaszczyźnie ideologicznej.

Mocarz2piorunów

@LondoMollari że tak powiem kulturalnie piszesz Pan głupoty . Nie będę kontynuował tej dyskusji. Nie to miejsce, chcesz to sobie poczytaj na ten temat nie chcesz nie musisz. I żeby nie było że moje na wierzchu . Możesz mnie obrzucić linkami do tego że się mylę. Oraz inwektywami jaki to ja nie jestem głup, że takie stwierdzenie napisałem. Życzę miłego dnia

Fanatyk29piorunów

@glebogryzka Wyklucza. Generalnie religia fundamentalnie jest niekompatybilna z nauką. Wiara polega na wierze, a nie na dowodach - dlatego jest wiarą. Takie podejście jest fundamentalnie nienaukowe albo wręcz antynaukowe.

Inspirator28piorunów

W Polsce. Syn i tak wie swoje, bo mimo młodego wieku interesuje się nauką i kosmosem co całkowicie wyklucza katolickie opowieści.

Fanatyk57piorunów

Poinformuj szkołę że przyjdzie, ale kurator

GURU67piorunów

Zgłoś. Do kuratorium. Właśnie wymiatają zfanatyzowanych kuratorów, więc jest szansa na sensowną reakcję.

Gruba ryba9piorunów

@siwy-y na dywanik do kogo? Do żony? Do dziecka? Do szkoły? Do wychowawcy? Do dyrektora? Do księdza? Do katechety?

A ok, widzę już wyżej odpowiedź. Zgłoś to do dyrekcji szkoły jeśli chcesz kręcić aferę lub zignoruj jeśli nie chcesz.

Lider48piorunów

Kręć aferę, zmiany polityczne sprzyjające

GURU11piorunów

Xd ale ze co?

Gruba ryba0piorunów

@siwy-y i po co ty masz isc do tej szkoly? XD uwage Ci wlepia? XD

Autorytet3piorunów

@siwy-y A ten syn nie jest przypadkiem w seminarium? Może się trochę zasiedziałeś za tą granicą i nie ma już 8 lat tylko trochę więcej.

Gruba ryba20piorunów

@siwy-y przecież konstytucją gwarantuje ci prawo wyznawania jakiejkolwiek wiary więc i braku wiary. Chyba że to zarzutka

Fanatyk45piorunów

@siwy-y Niech spierdalają.

Masz prawo wychować go w ateizmie, albo jakiejkolwiek innej religii.

A jak im się nie podoba to niech zajmą się kasowaniem w Biedronce.

Inspirator21piorunów

To, że mam przyjść na rozmowę do jego wychowawczyni i psychologa szkolnego, bo podobno "mieszam dziecku w głowie, że Boga nie ma" i naciskają mnie, żebym go "wychowywal" w wierze katolickiej