Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika 1312 w Hejtokoksy

Kosmonauta

w Hejtokoksy

61piorunów


Chciałem się pochwalić zrzuceniem ponad 20kg ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
To nie jest tak, że zaczynałem od całkowitej kanapy, bo siłka jest w moim życiu od dawna (chociaż było to zawsze bardzo nieregularne, aż do teraz) i zaczynając redukcję nie wyglądałem aż tak źle - było trochę mięśni, było sporo tłuszczu, ale bez tragedii wizualnej.
Teraz jest już bardzo dobrze, mięśnie się odsłoniły, sporo tłuszczu spaliłem, ale wiadomo jak to jest - apetyt rośnie w miarę jedzenia ( ͡~ ͜ʖ ͡°) i plan jest taki, żeby jeszcze z 5kg zrzucić i czas na powolną masę, żeby się nie zalać - ale to jeszcze z 2 miesiące.

Aktualnie trenuję planem nsuns531 - 4 dni w tygodniu.
Do tego cardio - aktualnie około 1.5-2h tygodniowo.
Kalorie aktualnie 2800kcal w DT, 2400kcal 2 DNT. Waga cały czas spada średnio 1kg na tydzień, więc tak zostawiam i jadę dalej ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Chciałem się pochwalić ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Komentarze (26)

Gruba ryba6piorunów

@1312 gratuluję i witam w klubie!

Lider8piorunów

@1312 przepraszam, czy chciałbyś usłyszeć o naszym panu i zbawcy Twarogu?

Lider3piorunów

@1312

Mówią starzy pasterze, że dawno temu z najwyższych szczytów zstąpił Twaróg — biały jak świt i cichy jak mgła. Schodził powoli, a każdy jego krok pozostawiał na ziemi ślady mlecznej dobroci.
Gdy dotarł do dolin, zebrał wokół siebie lud utrudzony pracą i głodem. „Przynoszę wam dar prosty, lecz święty” — rzekł. I rozłożył dłonie, a z nich płynął skrzep jasny, pachnący świeżością pastwisk. Lud spożywał ów dar z wdzięcznością, a w ich ciałach budziła się siła: mięśnie rosły, a talię wiatr mógłby opasać.
Z czasem lud stał się zdrowy, krzepki i pogodny. A kiedy pytano ich o tajemnicę ich mocy, odpowiadali:
„To Twaróg zszedł z gór, aby nas pobłogosławić — i odtąd w każdym kęsie niesie nam swoją łaskę.”
I tak po dziś dzień, gdy ktoś spożywa biały ser, mówi się, że dotyka odrobiny tamtego świętego skrzepu.

Oto

GURU6piorunów

@1312 Kurczę, przy takich kaloriach tyle chudniesz? Trochę zazdro xD A z ciekawości sporo masz ruchu poza tym co napisałeś?

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Wiem wiem, ale właśnie wróciłem po kilkuletniej przerwie i drugi miesiąc leci odkąd ćwiczę, zwiększyłem białko i pierwszy raz kreatynę biorę, dlatego rekompozycja zadziałać powinna. Może jest właśnie za świeżo jeszcze i ruszy mocniej zaraz, zobaczymy. Mam już za sobą jedną długą redukcję ze zrzuconymi 20kg, ale wtedy pierwsze 10-15kg w miarę szybko leciało przy większych kaloriach niż teraz, a wadze podobnej, a nawet mniejszej. No nic, trzeba być wytrwałym 😉

Lider4piorunów

@pingWIN rekompozycja to sprawa na pierwszy rok redukcji, ale tak naprawdę możesz dodać ruchu (nie ucinaj kcal bo będzie ci ciężko) tak np 30-40 minut szybki spacer a w diecie dorzucić twaróg (dodatkowe białko na ochronę mięśni).

GURU6piorunów

@1312 A ok, to faktycznie sporo, ja mam mniej ruchu. Ja co prawda staram się robić rekompozycję, czyli mniej ucinam kalorii, ale przy 2400kcal prawie się nie ruszało u mnie, a ważę więcej od Ciebie. Tylko no, ja wróciłem po dłuższej przerwie i może te mięśnie szybko wracają + kreatyna gromadzi wodę w mięśniach i to jakoś się tam bilansuje. W teorii rekompozycja, gdzie się zdobywa mięśnie i siłę, a waga prawie stoi jest idealna, ale mi zależy na takim czymś pomiędzy rekompozycją, a odchudzaniem co nie. No nic, może jak u Ciebie się unormuje wszystko do końca roku i pójdzie potem lepiej :grinning:

No i gratki za efekty i powodzenia dalej! 😉

Kosmonauta5piorunów

@pingWIN szczerze mówiąc, to sporo - średnia z ostatniego tygodnia to 14k kroków.

Na początku tej redukcji tak nie szło - ostatnio ten metabolizm znacznie przyspieszył, że dodalem te 400kcal w dni treningowe.

Gruba ryba6piorunów

Gratki, napierdalaj!
Choć trochę wydaje mnie sie, że za dużo ciśniesz - kilo na tydzień to dużo.

Kosmonauta5piorunów

@AndrzejZupa Też tak myślałem, ale czuję się bardzo dobrze, siła nie spada, nastrój ok, głodu można powiedzieć, że nie czuję, sen bardzo dobry. Stwierdziłem, że nie ma co tego rozwlekać w czasie, skoro dobrze idzie