Wpis użytkownika pol-scot w Hydepark
pol-scotGruba ryba
55piorunówI cyk, chorobowe zgłoszone, zostaję w Polsce do końca tygodnia. Z awansem polecieli w c⁎⁎ja raz a przed świętami drugi raz. Siedzimy z kumplem w delegacji a ten mówi: słyszałeś że J został starszym technikiem? Ja na to że coś ci się pomyliło bo to I miał nim zostać, a kumpel: no to patrz. Jest u nas w robocie gość który po 17 latach pracy potrafi wykonać tylko jedną robotę a i tak każdy inny zrobiłby to dwa razy szybciej. Jak dostanie coś grubszego do zrobienia to zepsuje. Największy opierdalacz w firmie a pośród 30k ludzi to nie lada osiągnięcie, niczego nowego nie chce się nauczyć. Przez moje 10 lat pracy nie widziałem żeby komukolwiek pomógł. Wlazł do śmietnika i złamał rękę, wlazł na dach bez zabezpieczenia. Ostatni rok spędził na tzw lekkich obowiązkach bo bolała go ręką, ale nie ta złamana. O jego wyczynach możnaby codziennie wrzucać posta. I taki idiota dostał awans na stanowisko o które ja musiałem walczyć... Wracam do roboty w poniedziałek i pierwsze co robię to biorę się za mycie podłogi, coś czym on się najczęściej zajmuje. Jak to powiedział kumpel: nie docenialiście tego co robię ale doceniliście to co robi on więc od teraz ja będę robił to co on:)
Komentarze (20)
@pol-scot pewnie dobrze w d⁎⁎e właził i z ucha strzelał. W polskiej szkole zarządzania tacy są najcenniejsi. Ew. po znajomości.
@pol-scot tzw. mierny, bierny, ale wierny... u mnie też tacy są... Team Leaderzy co nawet pisać dobrze nie potrafią. Smuteczek.
@pol-scot a jaki ma paszport?
@bartek555 inny niż mój
@pol-scot piecze cię, że ktoś pracuje żeby żyć a nie żyje żeby pracowac? Serio?
@pol-scot a rozumiem. Życzę w takim razie kolejnych awansów i sukcesów w nowym roku :smiley:
@bacteria może i nisko ale przez 10 lat nie udało się nikogo do nas zatrudnić, taki manager przyjdzie i będzie robił to samo co w innej firmie a technika trzeba przeszkolić, trwa to kilka lat i nigdy nie wiadomo co z niego będzie, przykładem jest właśnie ten gość
@pol-scot może oboje jesteście za nisko w hierarchii żeby kogokolwiek to obchodziło 😛
@bacteria nie, bo sam mam takie podejście; wyobraź sobie, że masz dwóch pracowników: zajebistego i chujowego, w pewnym momencie awansujesz chujowego na stanowisko jakie ma ten zajebisty i jeszcze dajesz mu podwyżkę; czy wtedy też zapytałbys tego zajebistego czy go piecze? przecież ta sytuacja to jakbyś mu splunął w twarz
To jest ironia ale był taki raport i wyszło, że awanse przeważnie nie dostają osoby najbardziej kompetentne. Wręcz odwrotnie te najbardziej kompetentne przeważnie dłużej zostają na swoich stanowiskach. Głównie przez tzw. "workplace visibility" - Czyli jak ktoś jest na tapecie na górze, bo coś odwalił on ma większe szanse na awans, bo każdy go tam zna.
@pol-scot
Nie musi rozmawiac, wystarczy ze podslucha to o czym rozmawiaja inni.
@MiernyMirek
Rownie dobrze moze to po prostu wynikac ze stazu pracy- tyle lat prackuje, ze ten awans mu sie po prostu nalezal:)
@pol-scot w każdej większej firmie są tacy. Prawdopodobnie donosi do szefów to co usłyszy wśród pracowników.
Jak to dobrze, że od prawie 15 lat jestem na swoim.
@MiernyMirek raczej nie donosi bo nikt z nim nie gada, też to rozważam
@pol-scot to tylko praca na etacie, a w takiej pracy robi się tylko tyle ile trzeba, a jak się da to nawet mniej. Starać się należy tylko w swoim prywatnym życiu, według mnie bardzo zdrowe podejście, polecam.
@dzangyl też tak robię
jak to mówił Pawlak, na państwowym godziny odbębni a całą siłę zostawi na gospodarzenie :smiley:
@dzangyl ja staram się w obu
@pol-scot słyszałem o debilach, którzy mieli ból d⁎⁎y w pracy, bo ktoś dostał awans, a oni nie. O takim, który ma ból d⁎⁎y, że ktoś TAKŻE został awansowany słyszę pierwszy raz xD
Mam nadzieję, że cię dojadą.