Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika wombatDaiquiri w Programowanie

Gruba ryba

w Programowanie

5piorunów

Jakie standardowe teksty managerów/przełożonych w denerwują Was najbardziej?

Moja propozycja: oczekuje od was więcej ownershipu

Komentarze (13)

Fanatyk3piorunów

@wombatDaiquiri może nie programowanie, ale ekskierownik (tfu!) w mojej eksfirmie był takim głąbem i ignorantem, że na porządku dziennym była rozmowa:
Głąb: <przychodzi z jakimś nowym "projektem" wyciągniętym z d⁎⁎y>.

Ja: - Musielibyśmy zrobić to, to i tamto - wiedząc, że nikt w firmie nie ma zielonego pojęcia jak to zrobić.

Głąb: - No. Zrobisz to?

EDIT:

I jeszcze "weź zadzwoń", "weź napisz", "weź załatw" kiedy ON miał załatwić coś merytorycznego.

Gruba ryba1piorunów

@MostlyRenegade ja zawsze pytam w jakim czasie i jakim budżecie i mowie ze za tyle to nie

Gruba ryba2piorunów

@wombatDaiquiri Mam dosc korpo i wszystko mnie tam ostatnio triggeruje. Jedynie kasa mnie tam trzyma. Czuje mega obrzydzenie do siebie pracujac w korpo. Juz dawno powinienem byc "na swoim", no ale jakos sie nie udalo do tej pory.
A jakie teksty mnie najbardziej denerwuja? - Wszystkie.

Gruba ryba1piorunów

@maly_ludek_lego a co za robota ze „powinieneś być na swoim”? Sporo korpo roboty wymaga skali i jest średnio transferowalne na mała organizację.

Gruba ryba4piorunów

Wszystkie ręce na pokład

Gruba ryba0piorunów

@trixx.420 poza moimi, ja muszę odebrać dziecko z przedszkola a potem mam pilates.

Lider5piorunów

@wombatDaiquiri "samoorganizujące się zespoły"

Lider1piorunów

@globalbus bardzo wiele zespołów w korpach to przerabiało. Nam też jak stary menago odszedł to zrobili standardowy konkurs na wybór nowego, a w międzyczasie było "bezkrólewie" czytaj był tylko PM, który tymczasowo dostał uprawnienia do klepania wszystkich niezbędnych wniosków i tak dalej, ale koniec końców stało się to co mówisz- nie mieliśmy managera ponad miesiąc i produktywność wyjebało prawie 2x do góry, bo wreszcie mogliśmy się skupić na dowożeniu produktu zgodnie z założeniami, a nie słuchać nowej misji-wizji-halucynacji zmieniającej się średnio co dzień-dwa bez patrzenia czy to w ogóle miało sens czy nie. Do dziś pamiętam akcję z raportowaniem 1 rzeczy, która wyszła przy audycie i pan menago "się poczuł".

* "Zróbcie raportowanie on demand" (makes sense)

* "Ale jak to każdy ma dostęp przez api" (no sam tak wczoraj mówiłeś że tak ma być)

* "Zróbcie ten raport w jsonie i csv" (ale po chuj, zdecydujmy się na 1 format i niech se potem ludzie robią z tym co chcą)

* "Jednak zróbcie ten raport w xlsx" (ale po chuj jak kazałeś to wcześniej robić w csv)

* "Fajnie jakby ten xlsx był formatowany i w ogóle" (no ta, pewnie, jeszcze szablonować to będziemy, żeby potem ludzie się wkurwiali bo chcieli gołe dane)

* "Dobra zmiana koncepcji ten raport MUSI być w pdfie żeby managerowie go mogli czytać" (najpierw to wy się nauczcie czytać co wam w mailach ludzie piszą)

* "Byłem na spotkaniu i zmiana koncepcji- raporty muszą być w formie obrazkowej żeby były do przerobienia!" (no tak, paint nie istnieje...)

* "No to jak się da przerobić obrazki to obrazek musi być zipowany razem ze źródłowymi danymi tekstowymi i logami z serwera z generowania i to musi być zipowane, a potwierdzenie musi być wysyłane na maila do generującego, mnie i 3 innych managerów" (ta, do tego jeszcze kankan na jajach, klaskanie uszami i odpowiadanie połowie firmy czemu rozsyłamy ten spam)

Ten typ w ogóle był odklejony i nikogo nie słuchał.

Kosmonauta3piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu kiedyś przez 2 msc nie było managera nad nami, robiliśmy normalnie. Siła inercji w korpo jest dość duża.

Gruba ryba1piorunów

Na twoje miejsce mam 10 podań o pracę

Gruba ryba0piorunów

@lagun klasyczek, choć dawno nie słyszałem. Może czeka nas niebawem „bo model AI już się trenuje”.