Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Michumi w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Kiedy pierwszy raz w życiu jedliście kebaba?
Ja będąc w liceum podskoczyłem z kumplami do Torunia. Tam w narożnym budynku w malutkim pomieszczeniu przy ulicy Szewskiej był właśnie kebab.
A raczej "kebab" - bułka duża, taka jak dawniej do hamburgerów, z sezamem. Mięso o ile dobrze pamiętam robili sami z karkówki wieprzowej, warzywa też robili sami tak jak sosy. Uwielbiałem to żarcie.
A pierwszy prawdziwy turecki kebsior wpadł zaraz po maturze, pojechałem do kuzynki do Niemiec i wzięła mnie do knajpki z turkiem co zrobił kebsa z baraniną. Zakochałem się w tym mięsie. Jedynie co to posypał to w c⁎⁎j pietruszką której NIENAWIDZĘ jak bym mógł to bym to z ziemi zmiótł razem z kleszczami.

EDIT: lata 90

Komentarze (33)

Osobistość2piorunów

@Michumi Jakoś 2005 albo 2006 kebs przy Świętokrzyskiej w Warszawie od starszego pana pic rel co zawsze trochę mięsa ekstra dorzucił

Gruba ryba0piorunów

@knoor dą knurinią

Gruba ryba1piorunów

@knoor piękna fota. ❤️

Gruba ryba1piorunów

@knoor ale masz fajny awatar :slightly_smiling_face:

Gruba ryba1piorunów

@Michumi to musialo byc jeszcze w latach 80tych. Tata mnie zabral na kebaba w Sopocie.

Gruba ryba1piorunów

@Michumi a dobrze ze wspominasz, bo w tamtych czasach (no moze bardziej w 90tych) to ulubiona restauracja moich rodzicow byla restauracja mysliwska w gdyni :drooling_face:

Gruba ryba1piorunów

Pojechałem na Woodstock w 2004 i było coś co się nazywało chyba ucho słonia i byl to kebab w bułce. Pierwsze doświadczenie. A później jak w Krakowie byłem to ktoś mnie wziął na szewską na kebabsona i pamietam ze narzekał że już za 5 PLN się nie da już kupić dobrego kebaba a jeszce niedawno za 5 PLN były XD

Gruba ryba2piorunów

@Michumi nie kebab ale jakoś ok 1995 w Elblągu. Coś mi się kojarzy, że byli ludzie pochodzenia greckiego mieszkający tam i wtedy była okazja pierwszy raz.

Gruba ryba2piorunów

@cebulaZrosolu tamto było w Świat Dziecka. Na 12. Lutego? Zaraz przy 2LO na Królewieckiej. Nazywał się po prostu Gyros

Mistrz2piorunów

@jarezz może do dzisiaj są?
Greek souvlak na Rybackiej?

Fanatyk1piorunów

W centrum Wawy. Kiedyś były takie budy gdzie sprzedawano zapiekanki a potem zaczęli robić kebab. Pamiętam że kosztowal wtedy 5zl

GURU1piorunów

@Michumi 2004 rok, Hamburg, dzielnica burdeli, salonów gier i kebabów. Nigdy później nie jadłem lepszego, był jeszcze z tzatzikami, normalnie pan Turek wzbił się na szczyt możliwości robienia kepsów. Jeszcze wtedy musiałem stoczyć bój z jedną panią kurtyzaną, która chciała wciągnąć mnie w boczną uliczkę a w tym czasie ojciec i wujas stali i się napierdalali ze mnie xD piękne to były czasy, nie zapomnę ich nigdy

Gruba ryba1piorunów

@cebulaZrosolu o dziwo taka sparzona mnie nie zabija
Gotowana na maxa

Mistrz1piorunów

@Michumi ja lubię nawet pietruszkę z rosołu :smiley:

GURU2piorunów

@Michumi lepiej żebyśmy się na jakimś hejto piwie nie spotkali bo mogę go zjeść xD

Autorytet2piorunów

@Michumi początek lat 2000 e kebabowni na dworcu w Białymstoku. Były kiedyś tam takie budy jak w jakimś bangladeszu, chyba z 7 czy 8 różnych, a wszyscy i tak jedli tylko w jednej - zielonej. Budy już dawno zaorane, a kebab istnieje do dziś, jest prawie w tym samym miejscu, a lokal prowadzą dzieci byłej właścicielki. Porcje nadaj są srogie, a za "małego" kebaba, który robi mi za dwa posiłki wołają dalej chyba tylko 23 zł.

Gruba ryba1piorunów

@Michumi najpierw była pita gyros :D Boszkowo here

Gruba ryba1piorunów

@radidadi ej i były te całe knysze we wrocku na dworcu jeszcze :grinning:

Gruba ryba3piorunów

@Michumi w 2000r w Niemczech. Dziwiłem się wtedy że nie ma małej wersji dla dzieci xD

GURU10piorunów

@Michumi byłem ze starymi na wycieczce w Warszawie i pod naszym mieszkaniem była kebabownia. Gimnazjum? Późna podstawówka? Nie jestem pewien.

Wiem za to, że do tej pory lepszego ostrego kebsa nie jadłem XD

Fanatyk3piorunów

@Michumi Też liceum. Pamiętam jak dziś, Burger Max w Krakowie, koło ronda Grzegórzeckiego (dawno zamknięty, nie miał nic wspólnego z obecną siecią Max Burgers).

Trochę speluna, ale było to miejsce, które nie znało czegoś takiego jak maksymalna wielkość kebaba albo burgera. Nie znała też czegoś takiego jak kontrole sanepidu, ale wtedy to była norma. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk0piorunów

@ColonelWalterKurtz No, to mięso to wolę nie myśleć z czego było, ale sentyment jest. Może sobie samemu zrobię takiego gównoburgera aby przez chwilę poczuć ten smak. Choć to raczej się nie uda.

Jeszcze później pamiętam, jak moja uczelnia nowy kampus na Ruczaju budowała, na początku był tam 1, słownie jeden, kebab w pobliżu kampusu. Kebab był "drobiowy". Kiedyś poprosiłem o kebaba z kurczaka, a pan mówi "Nie z kurczaka, tylko drobiowy". Pytam czy z indyka, a on "drobiowy!". Z kaczki? "drobiowy!!!". Do tej pory się zastanawiam, o ile uszczupliłem krakowską populację gołębi.

Gruba ryba2piorunów

@LondoMollari Max Burger! Ale to był sztos. Jeszce był na agh jeden. Burger był robiony w chlebie chyba z 4 kotletami, hot dog to cała bagietka z paczką parówek. Brało się na pół na dwójkę i ciężko było to zjeść i to w cenie jakieś 13 zł za całość XD Ofc wszystko z najtańszych składników zalane najtańszym sosem 😹

Gruba ryba2piorunów

@LondoMollari żarło się od dzieciaka w podejrzanych budach i nie znam nikogo kto by się zatruł. Nie mówię że nigdzie nikt ale ja nie znam :smiley: Najlepsze były zawsze jakieś małe miejscowości wypoczynkowe typu np Tleń w kuj - pom. Jaki sanepid paaanie :grinning: