Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Yes_Man w Książki

Lider

w Książki

21piorunów


Znaleźliśmy chwilę żeby poszukać książki, a okazało się że łącznie moja druga połówka zaproponowała cztery pozycje. Wiedzę z nich pozyskaną wykorzystuje w codziennej pracy więc raczej sprawdzone w praktyce i przeważnie w trudniejszych przypadkach. Ja nie czytałem żadnej z nich (jeszcze).

Jacek Hołub, kilka historii dzieci z różnymi dysfunkcjami i metod radzenia sobie z różnymi sytuacjami. Świetnie się to czyta.
Trudne emocje u dzieci, scenariusze rozmów, opisy oparte na rzeczywistych przypadkach, przydatna w radzeniu sobie z wybuchami emocji i gniewu u dzieci.
Kłopotliwe zachowania dzieci - pozycja przydatna w pokonywaniu codziennych trudności: karmienie, utrzymanie czystości, sprzątanie zabawek oraz sporo odpowiedzi na "trudne pytania dzieci".
Na koniec Sposób na trudne dziecko - wg mojej połóweczki to numer jeden, bardzo dobre kompendium wiedzy dla rodziców. Problemy i rozwiązania rozpisane na grafach, blokach, schematach które ułatwiają zrozumienie i zapamiętanie kluczowych elementów danych sytuacji.
Książki są dostępne w Legimi i pewnie kilku innych miejscach.

Komentarze (20)

Zawodowiec0piorunów

@Yes_Man a masz w domu sznur od prodziża?

Lider2piorunów

@3t3r popaczaj sobie, ksionszki som

Fanatyk1piorunów

@moll o dzieki 🙂 zapisane i sprawdze, czy rozowa nie zamowila, bo dopiero co szlo zamowienie do PL (ja tym razem sci fi, tez polecajki z hejto🙂)

Osobistość1piorunów

Przede wszystkim to przeanalizował bym czy potencjalne problemy z dzieckiem nie wynikają z autyzmu/ADHD. Niektórzy mówią że autyzm/ADHD stanowi naście procent osób w społeczeństwie, a to sporo zmienia.

I uwazałbym by nie szukać problemów na siłe bo dziecko to nie szeregowy dom/szkoła to nie wojsko a rodzic to nie kapral. Dziecko nie musi być idealną wizja rodzica i dostosowywać się do jakichś wyimaginowanych wzorców, ambicji, osobiście wolę już brak interwencjonizmu niż nadmierny interwencjonizm.

Przykład z tej książki o tym kołowym planie dnia. Tutaj to dziecko powinno mieć przedstawiona propozycje czegoś co może mu pomóc, samodzielnie zdecydować czy to jest dla niego pomocne w odniesieniu wymaganych rezultatów , tak jak robią to dorosłe osoby z ADHD a nie zmuszać kogoś na siłe do jakiegoś konkretnego stylu "dla jego dobra". Rozliczać z efektów a nie z metod, przykładowo dziecko ma mieć odrobiona pracę domową a czy zrobi to na ostatnią chwilę przed snem, zapomni I spisze na przerwie to już jego sprawa, tak samo czy będzie ją robił przy właczonym telewizorze itp. Czy wy chcielibyście by ktoś w pracy wymagał od was ściśle określonego stylu pracy z ułudą wolnego wyboru zamiast konkretnych rezultatów ? Dlaczego więc robić to dziecku. Później dziwić się że dziecko z takim dajmy na to ADHD będzie takimi metodami sfrustrowane i będzie agresywne.

Lider2piorunów

@pokeminatour ja jestem bałaganiarzem (co do zasady) ale bałagan mi przeszkadza. Wypracowałem to sam w wieku dorosłym, ale miało to wpływ na moją ścieżkę kariery zawodowej. Przez swój bałagan i brak organizacji miejsca pracy itp nieświadomie zawalałem sporo rzeczy i często musiałem tracić 2x więcej czasu niż inni na wykonanie jakiegoś zadania. Dałbym dużo gdyby ktoś mnie tego nauczył wcześniej.
Wracając do Twojego przykładu, schematy i trening u dzieci jest potrzebny by wypracować u nich poczucie obowiązku i porządku (nie myl proszę z typową kindersztubą/kinder-ordnungiem) by takie dzieciaki miały później łatwiej w szkole średniej/studiach/pracy zawodowej

Osobistość2piorunów

@pokeminatour bardzo nie masz racji. @moll za to ma dużo racji. Nie możesz patrzeć na dziecko z perspektywy dorosłego a to, że jesteś bałaganiarzem jest wynikiem tego, że rodzice (tak samo zresztą jak mi) nie wgrali poprawnie w system sprzątania po sobie. Mi syf nie przeszkadza ale przeszkadza no mojej żonie. Nie żyjesz tylko dla siebie ale masz żyć w społeczeństwie tak więc pewne rzeczy wystarczy przyswoić po to żeby łatwiej żyło się też ludziom dookoła Ciebie.

Lider2piorunów

@pokeminatour jest różnica między wolą a samowolą, jest piecza rodzicielska i teraz na to patrzysz z perspektywy dorosłego, ukształtowanego człowieka. A dziecko, takie z autyzmem też, jest nadal dzieckiem. I dziecka trzeba nauczyć obowiązków, rutyn i całej reszty. Tylko w przypadku autystyka jest to trudniejsze niż w przypadku zdrowego dziecka.

Osobistość0piorunów

@Yes_Man nie chodziło mi o to że książka służy wyszukiwaniu problemów, tylko o to że niektóre problemy nie są faktycznymi problemami, tylko problemami bo tak uważa rodzic.
Przykładowo nie ma nic złego w byciu trójkowym uczniem albo w tym że dziecko jest bałaganiarzem. Obie te rzeczy są złe tylko dlatego że nie podobają się rodzicom i według mnie taki rodzic powinien przemyśleć swoje wymagania wobec dziecka.

@moll jako osoba że spektrum autyzmu i w trakcie diagnozy ADHD twierdzę że dobrowolne rutyny są dobre, te przymusowe nie. Wszelkie rzeczy (zamiast rezultatu) do których mnie ktokolwiek zmuszał powodowały i powodują u mnie frustrację, to ja mam decydować a ktoś może mi co najwyżej podrzucać propozycje rozwiązań. Rodzic który probowałby rozwiązywać problemy które dla mnie problemami nie są - typu nie sprzątanie zabawek (do dziś mam wszędzie straszny bałagan, mi to nie przeszkadzało i nie przedzkadza) albo odrabianie lekcji po nocach (tylko stres i terminy mnie motywują), dwójkowe/trojkowe oceny, narazałby się na moją izolacje w dorosłym życiu. Może się trochę odpaliłem bo wyobraziłem sobie jakby ktoś miał leczyć moj autyzm/ADHD zmuszając mnie do określonych zachowań dla "mojego dobra" bez mojej prośby ani zgody.

Lider3piorunów

@pokeminatour
Te książki nie służą "wyszukiwaniu problemów u dzieci". Jeśli rodzic coś podejrzewa lub ma sugestie od pedagogów z przedszkola szkoły itp to po pierwsze poradnia i diagnoza, s dopiero potem praca z dzieckiem. Wskazałem to, co może się przydać bo zostało sprawdzone podczas pracy z dziećmi z i bez dysfunkcji.

Lider5piorunów

@pokeminatour wiesz, tu się muszę z Tobą mocno nie zgodzić... Te plany dnia nie są po to, żeby robić za żandarma, tylko po to, żeby dziecku, dla którego cały świat jest chaosem, pomóc usystematyzować ten chaos.
Plan tworzymy - czyli robimy go z dzieckiem. Ustalamy punkty stałe, wyznaczamy im powtarzalne formy. Uczysz i wyrabiasz rutynę, a rutyna jest dobra i bezpieczna. I paradoksalnie rutyna uczy elastyczności, bo mając ramowy plan dnia jesteś w stanie w sposób bezpieczny wprowadzać odstępstwa od "standardu".

I nie ma jednej uniwersalnej recepty, dlatego z dzieckiem próbuje się różnych strategii - to co nie zadziała u jednego, sprawdzi się u innego. Szukasz tak długo metod na przepracowanie pewnych rzeczy, aż jesteś w stanie pomóc

GURU5piorunów

@Yes_Man nie ma czasu czytać! trzeba łapać, żeby znowu czegoś nie rozjebał, łącznie z książką!

Lider1piorunów

@skorpion chociaż nogi spętasz, potem z górki xD

GURU1piorunów

@moll ciociu, zanim zwiążę to z pudełka będa wióry :smiley:

Lider1piorunów

@skorpion pudełko jest na moment, żebyś zaczął związywać. Nie łączysz wątków

GURU1piorunów

@moll halo, pudełko to nie jest rozwiązanie. Ja tam kanapkę z pasztetem oodłożę i tak samo zadziała przynęta

Lider1piorunów

@skorpion to trzeba pod pudełko coś podłożyć, najlepiej mordoklejki! ehhh... amatorszczyzną powiało! xD

GURU1piorunów

@moll przyjedziesz i posprzątasz wióry po pudełku. Na początku nikt nie wierzy :)

Lider2piorunów

@skorpion widziałeś te pułapki z pudełkiem, podpartym na patyku? xD

GURU2piorunów

@moll powodzenia dogonić

Lider2piorunów

@skorpion spętaj na czas lektury! xD