
Wpis użytkownika splash545 w Stoicyzm
splash545Lider
45piorunówKto uskarża się, że ten lub ów umarł, uskarża się, że zmarły był człowiekiem. Wszystkich nas związał jednaki los: komu się przytrafiło, że się narodził, temu jeszcze zostaje umrzeć.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
Komentarze (10)
Seneko, jeśli ktoś umarł ze starości to normalna kolej rzeczy ale jeśli zginął młodo to nic dziwnego że mamy z tym problem.
@jaczyliktoo dziękuję. Już trochę czasu minęło i taki oklepany frazes jak czas leczy rany jest bardzo prawdziwy. 😉 Tylko jak pisałem wyżej trzeba się starać z tym jakoś pogodzić i dobrze jest też nie robić z tego jakiegoś tabu.
@splash545 wyrazy najgłębszego współczucia i moje kondolencje, bo przeszedłeś prawdopodobnie przez najgorsze, co może człowieka w życiu spotkać
@Johnnoosh jeżeli faktycznie możesz zrobić coś, żeby w jakiś sposób zmienić sytuację na lepsze to jasne zrób to. Z tym, że można to robić nie cierpiąc przy tym psychicznych katuszy.
@jaczyliktoo cóż, no właśnie ja jestem takim rodzicem. I mówię to z pełną świadomością, że tak to już jest i takie rzeczy się zdarzają i też trzeba się z tym pogodzić i jakoś sobie poradzić. I mogę to powtórzyć innym rodzicom zmarłych dzieci, że świat się nie kończy i to nic nie pomoże jak swoje życie poświęcą na żal i opłakiwanie. Opłakuj, przejdź żałobę, tydzień, miesiąc, czy rok i idź dalej, żyj, dla siebie i dla reszty swoich bliskich.
@splash545 Ale można się "uskarżać" na to i jest to zdrowe podejście, a nie żeby się to stało normą jak w przeszłości i w niektórych częściach świata i dzisiaj.
@splash545
>to też normalna kolej rzeczy, że ktoś umiera młodo.
Dla własnego bezbieczeństwa, nie powtarzaj tego rodzicom dzieci, które umarły
@Johnnoosh gdybym został zamordowany to nie chciałbym, żeby moi bliscy opłakiwali mnie do końca życia. Co to da? W czym to pomoże? Czemu pozwolić mordercy, który odebrał już jedno życie na to, żeby niszczył kolejne?
I naprawdę w jaki sposób bym nie umarł to chciałbym, żeby zamiast mnie opłakiwać to, żeby mnie wspominano i pamiętano jakim człowiekiem byłem, a nie to w jaki sposób zginąłem. A moi bliscy, żeby mogli pójść dalej i zająć się swoim życiem niż trwać w boleści po tym czego nie da się cofnąć i na co nie mieli wpływu, że się wydarzyło.
@splash545 Jeśli umiera od jakiejś choroby to lepiej przejść do porządku jak najszybciej po żałobie, ale zamordowany już bedzie opłakiwany do końca życia jeśli nie był śmieciem ludzkim.
@Johnnoosh to też normalna kolej rzeczy, że ktoś umiera młodo. Takie jest życie i tak to już jest, że ludzie umierają i starzy i młodzi czy się to nam podoba czy nie. Nie ma się co oszukiwać. Od nas jedynie zależy czy zaakceptujemy, że taki jest świat, na którym żyjemy czy będziemy się buntować i dokładać sobie przez to jeszcze dodatkowej boleści. I fakt nie jest to nic łatwego i boli dużo bardziej gdy ktoś umiera młodo.