
Wpis użytkownika nobodys w Hydepark
nobodysFanatyk
22piorunówKtórych kas w sklepach najchętniej używacie?
Najchętniej używam kasy:
- Kasy tradycyjnej (z kasjerem/kasjerką)18%
- Kasy samoobsługowej65%
- Jest mi to obojętne, nie mam ulubionej kasy17%
772 głosów
Komentarze (63)
Małe zakupy: samoobsługowa.
Duże zakupy: z kasjerem. Ścigam się z nim czy on szybciej wykazuje czy ja szybciej załaduje do kartonów po chlebie tostowym.
Samoobsługowa. Bo widzę ceny od razu jak skanuje, nikt mnie nie pospiesza nikomu nie blokuję kolejki bo jest multum innych kas samoobsługowych
Zależy ile mam zakupów. Jak parę sztuk to samoobsługowa. Jak pełny wózek, to klasyczna.
Generalnie częściej wybieram kasy samoobsługowe bo do kas tradycyjnych jest większa kolejka. W przypadku gdy mam do wyboru kasę tradycjną i kasę samoobsługową, obie bez kolejki to zawsze wybiorę zwykłą kasę.
Tam gdzie są kasy samoobsługowe wybieram właśnie je. Nie rozumiem jak można aż tak nie szanować swojego czasu żeby stać kilometrowych kolejkach do kasjera
Jak mam zgrzewki to tradycyjna, jak mam za dużo to tradycyjna. Ale preferuje zakupy w Aldi bo tam po prostu nie ma kolejek (bo nic nie ma i jest drogo)
@nobodys samoobsługowe ino jak można gotówka
Samoobsługowa, ale tylko ze względu na mniejszy czas oczekiwania. Mam wrażenie, że obecnie specjalnie opóźnia się kasy obsługowe i nie zwraca uwagi na nich przepustowość. Kiedyś niemal każdy sklep miał wytyczne, że klient nie może stać przy kasie dłużej niż 5 minut / czy kolejka maks 5 osób, a teraz w obsługowej stoi się w ogromnych kolejkach, a nikt nie otwiera innych kas.
Samoobsługowa gdy robię zakupy sama, z dziećmi niestety muszę iść do kasjerki, bo mi ruszają rzeczy z wagi i blokują kasę.
Zdecydowanie wolę samoobsługowe
Po co Ci ta wiedza?
W hipermarketach samoobsługowa, w pozostałych tradycyjna.
@nobodys raczej używam samoboslugowaje ale to raczej dlatego że jest często jedna kolejka do 6 kas i często te kasy są wolne bo dziadki idą tych z kasjerem,ka. Ale wieksze zakupy to już kasjerka
@nobodys Jedna, dwie rzeczy? Samoobsługowa. Większe zakupy? Kasjer(ka)
Samoobsługowa, chyba, że wiem, że będzie problem (alkohol, kwiaty (one mają mocno różny ciężar w zależności czy podlane), dużo bułek w Biedronce, bo robi się rozjazd po 10g na sztuce i przy kilku sztukach kasa się popłacze, bo razem wyjdzie 60g rozjazdu).
W Auchan przy pełnym wózku też samoobsługa, bo tamte kasy nie ważą towaru i można z godnością się obsłużyć samemu (godności ubyło, gdy dodali bramki, co każą skanować paragon, nie wiem w jakim celu do dziś)
W Lidlu u mnie tylko kasjerki lub kasjerzy, w Tesco różnie ale najczęściej samoobsługowa, bo zwykle jest przy każdej czynnej przynajmniej jedna osoba. W innych sklepach podobnie. I zależy co kupuję i ile przedmiotów, czy mam koszyk, czy wózek. Jak pieczywo np bułki, bagietka, drożdżówka i do tego owoce/warzywa na wagę to w każdym sklepie wolę do kasy z pracownikiem (w UK nie spotkałem się z ważeniem i naklejkami na produkty samodzielnie, zawsze przy kasie)
Chodzę na zakupy w trzech trybach:
* Raz na miesiąc-dwa do selgrosa, ok 2k na wózku, tylko kasjer
* Raz na tydzień market, ok500zl w wózku, tylko kasjer (w automacie się tyle towaru nie zmiesci)
* 2-3x w tygodniu wpadam po bułki, automat
samoobsługow, bo mam autyzm, no chyba że jestem w biedrze, to wtedy tradycyjna, bo mam autyzm
samoobsługowa, bo mogę wszystko zrobić w swoim tempie, przy kasie tradycyjnej często zanim zapakuję zakupy już blokuję kolejkę następnej osobie, mimo, że staram się to robić jak najszybciej.
@nobodys w lidelku czy biedrze to samoobsługowa ale w fast foodzie ludzka
@nobodys kasa tradycyjna - dbam o miejsca pracy w sklepie do którego chodzę. Ponadto nie rozumiem, dlaczego miałbym nieodpłatnie wykonywać pracę za kasjera.
Automatyzacja to nic innego jak ograniczenie wydatków dla korporacji a tym samym większy zysk.
PS. Dodam, że mam w poblizu Aldi, Lidla, Edekę, Netto, DM, Rossmanna - nie ma ANI JEDNEJ kasy samoobsługowej w żadnym w tych sklepów… ciekawe dlaczego? Północne Niemcy.
@Wyrocznia no sluchaj, opieram sie na swoich doswiadczeniach, taka mam opinie. Chodzi mi tutaj o podejscie do zmian, do unowoczesniania sie - sa mentalnie dziadersami 😉 Moze to skrzywienie zawodowe, ale takie mam obserwacje. To nie znaczy ze nie przychodza do nich zmiany, przychodza ale wolniej, u nas wiele zmian przyszlo naturalnie i automatycznie :smiley:
Ogolnie jestes mocno agresywny jesli ktos ma inne zdanie, zauwazyles? Spokojnie, wypij herbatki wyluzuj, wymianiamy sobie tutaj poglady tylko.
Niemcy sa starzy, trudniej im sie dostosowac do zmian
@mitsue co ty pie*dolisz człowieku? XD sprawdź sobie może jak wygląda populacja Niemiec, z podziałami na grupy wiekowe i narodowości
niemcy sa pod wieloma aspektami zacofani, chociaz oczywiscie sa bogaci.
zapomniałeś dopisać, że wzbogacili się na wojnie XD
@Wyrocznia Niemcy sa starzy, trudniej im sie dostosowac do zmian :smiley: Tak, niemcy sa pod wieloma aspektami zacofani, chociaz oczywiscie sa bogaci. Zmiany przyjda predzej czy pozniej rowniez i do nich. Mozna sie na to zloscic i niezgadzac, opozniac je, albo sie do nich przystosowac. Praca dla pracy to juz była w komunizmie.
Co do dochodu podstawowego, to faktycznie juz inny temat;) powiem tylko, ze wg mnie to narazie piesn przyszlosci:)
Świat się zmienia nieustannie.
@mitsue koronny argument na wszystko. Szkoda, że Niemcy się nie chcą zmieniać a są tak bardzo zacofani (co już ustaliliśmy), że są 4 gospodarką świata i pierwszą Europy. Dziwne, nie?
Sprawa jest bardzo prosta. Zachodnie korporacje redukują miejsca pracy zastępując je robotami tym samym zwiększając zyski i przynosząc większy majątek swoim macierzystym krajom. W tym czasie wzrasta w Polsce bezrobocie a ludzi bez pracy utrzymuje polski podatnik.
Prościej sie nie da.
Oczywiscie w miarę postępu i automatyzacji coraz wiecej prostych zawodow bedzie zanikała, a duzo ludzi straci mozliwosc pracy, nie kazdy jest w stanie się dostosowac i te osoby beda pewnie miały dochód podstawowy.
A ja myślałem, że prowadzimy poważną dyskusję:/
>@mitsue ciekawe co będzie robiła ciekawszego pani Beata lat 50, kiedy całe życie przepracowała w sklepie? Przekwafilikuje się na programistę?
@Wyrocznia wiesz, mam inne zdanie ale nie trzeba od razu mowic, ze mam ograniczony tok myslenia. bo moze akurat sie mylisz i to ty masz ograniczone myslenie? Takie, bardzo konserwatywne w mojej ocenie. Świat się zmienia nieustannie.Wiele zawodow odchodzilo przez setki lat i tak bedzie z kasjerami, innymi nudnymi żmudnymi zawodami. Tak działa postęp. Co do Pani Beaty, lat 50, mysle, ze jest juz ich wiele, ja znam taka która sprzedeje domowy chleb na zakwasie, jest tez taka, ktora piecze przepiękne torty. Inna ukończyła kurs i pracuje w kwiaciarni, gdzie układa wspaniałe bukiety. Jest naprawde wiele roznych mozliwosci zmiany zawodu i to zależy od preferencji. Oczywiscie w miarę postępu i automatyzacji coraz wiecej prostych zawodow bedzie zanikała, a duzo ludzi straci mozliwosc pracy, nie kazdy jest w stanie się dostosowac i te osoby beda pewnie miały dochód podstawowy. Mysle ze mimo wszystko lepiej, niz wpadac w depresję przez nudną, niedocenianią pracę w której ludzie myślą, żeby jak najszybciej ją skonczyc i przejsc na emeryturę. Ps: to ze ktos sie usmiecha na kasie, nie znaczy ze lubi tą pracę. Wie, ze musi bo ma kontakt z klientem.. Ale czy jesliby ta osoba moglaby miec ciekawsza prace, to sadzisz, ze by jej nie wybrała? Na kasę idą ludzie albo na krotki czas albo bo nie widzą innego wyjscia.
uwazam ze ludzie mogliby fajniejsze rzeczy w zyciu robic niz przesuwac towary na tasmie
@mitsue ciekawe co będzie robiła ciekawszego pani Beata lat 50, kiedy całe życie przepracowała w sklepie? Przekwafilikuje się na programistę?
Prezentujesz bardzo ograniczony tok myślenia… a te wszystkie niemieckie sklepy z radością będą instalowały kasy samoobsługowe w Polsce redukując tym samym koszty prowadzenia działalności w tym kraju jednocześnie utrzymując wszystkie miejsca pracy u siebie w Niemczech w identycznych sklepach.
Polak będzie się cieszył, że może sam się obsłużyć płacąc tyle samo za towar, Niemiec się cieszy ze miejsc pracy jest tyle, że nie musi się uczyć i wystarczy jak pójdzie na kasę do Lidla i się utrzyma:)
PS. Pani Beata będzie żyła do emerytury z zasiłków wszelkiej maści, które ty i inni wypracujecie:)
Z reszta, ludzie wcale nie lubia tej pracy i jesli tylko moga to ja zmieniaja.
Nie w DE:)
@Wyrocznia płatność kartą jest prawie wszędzie, no tak... Tylko że jak masz na tej karcie debit a nie credit napisane to cię odeślą do bankomatu
@Wyrocznia niemcy naprawdę sa zacofane jesli chodzi o bankowosc wzgledem Polski (albo to Polska jest nowoczesniejsza wzgledem europy) :smiley: to wynika z tego, ze kiedy u nas budowano systemy u nich juz od dawna istnialy. Druga sprawa to silny konserwatyzm i przywiazanie do gotowki :smiley: u nas platnosci mobilne weszly szybko bo sa zwyczajnie wygodne i niezawodne. Nie trzeba ich reklamowac. Ja jestem w druzynie kas samoobslugowych i nie uwazam tych miejsc pracy "na kasie" za jakichs wartych zalu, uwazam ze ludzie mogliby fajniejsze rzeczy w zyciu robic niz przesuwac towary na tasmie. Z reszta, ludzie wcale nie lubia tej pracy i jesli tylko moga to ja zmieniaja.
@ColonelWalterKurtz bo to takie wygodne i nowoczesne XD
Ja pamiętam czasy jak się ludzie cieszyli jak dzieci bo w pobliżu miejsca pracy powstają. Teraz się cieszą jak je likwidują:)
@Wyrocznia on tak byczq! Też tego nie czaję. Jeżeli mam sam wykonać pracę polegającą na skanowaniu produktów to poproszę adekwatny rabat. Dlaczego ja mam się trudzić i skanować sam?
Jak mam mało zakupów to wolę samoobsługową
@nobodys A w którym sklepie są działające kasy samoobsługowe? Bo ja w sklepach widzę co najwyżej takie, do których co chwilę musi podchodzić obsługa…
@sierzant_armii_12_malp Kasy w Rossmanie są super, zero problemów i proces jest szybki.
@sierzant_armii_12_malp co jakiś.czas czyli zwykle bardzo rzadko.
Nie wiem jak z banknotami, bo ostatnio ich używałem chyba parę lat temu.
@sierzant_armii_12_malp zapraszam do Lidla
@sierzant_armii_12_malp
W Żabce nigdy nie mam problemów. W Lidlu jest ok, ale wkurza mnie skanowanie zgrzewek, bo często trzeba rozrywać. W Carrefourze wkurza mnie że mało miejsca na odkładanie, ale na plus jest to, że bardzo czesto ktoś tam siedzi non-stop. W Biedronce tylko do kasy z człowiekiem
@sierzant_armii_12_malp Lidl. Na kilkadziesiąt zakupów raz mi się coś zablokowało. Alko odklikuja zdalnie bez blokowania kasy więc nigdy nie czekasz.
Ja samoobsługowe ale są chwilę gdy też mam dość. Tam powinien być cały czas pracownik do obsługi bo jak go nie ma to czasami 5 z 6 jest poblokowanych bo ktoś nie umie, ktoś ma alkohol, ktoś coś źle wybrał itp...
Ja to bym chciał takie rozwiązanie, że na wejściu biorę sobie skaner z terminalem i sobie na bieżąco skanuję i płacę przed wyjściem.
@Gustawff w carrefourze jest tak. podczas zapelniania koszyka skanujesz kody w aplikacji, a przy wyjsciu podchodzisz do specjalnej kasy gdzie jest weryfikacja na dwoch produktach i placisz i wychodzisz. fenomalne rozwiazanie przy duzych zakupach, lepsze od samoobslugowej, bo nie musisz wszystkiego wyjmowac i wkladac z powrotem
@Gustawff w Lidlu zawsze jest obok pracownik. Albo dedykowany albo schodzi z kasy, z której ma 5 metrów. No i alko może potwierdzać bez schodzenia z kasy.
Dlatego choćby w biedrze dali masło po 50 groszy, to tam nie pójdę, bo pracownicy nie ogarniają rzeczywistości.
@Gustawff w Kauflandzie jest coś takiego, dobra rzecz bo na bieżąco wiesz ile zaplacisz
@nobodys samo, ale jakby biedrze chciało się tam kwa postawić jedna osobę do obsługi tych kas.
Serio nie rozumiem potolstwa zarządów/kierownictwa biedry. Sam łażę po sklepie, sam sobie towar ładuję, sam go ciągnę do kas, sam się podliczam i sam chcę zapłacić tylko potrzebuję by ktoś zatwierdził mi to piwko albo skorygował błąd tej zastanej wagi... I to jest za wiele dla biedry! Muszę czekać 10 minut zanim ktoś się przytłapie by mi "ok" nacisnąć!
Ręce opadają!
@sireplama ale po co skoro poczekasz?
Chodzisz w kurtce, czy bez?
No tu jest podobnie: jak mam dwie pierdoły, to samoobsługowa, bardziej problematyczne - to do kasy. Wyjątkiem jest Biedra, tam samoobsługowe nie nadają się do niczego.
@nobodys na podstawie zawartości wózka/koszyka i kolejek podejmuje decyzję, do której się udam i gdzie będzie szybciej. W trakcie kasowania obserwuje innych klientów sklepu, którzy w podobnym momencie wybrali kasę. Jak ktoś załatwi sprawę szybciej niż ja to mam ochotę pogratulować lepszej decyzji. Wybór kasy samoobsługowej jako szybszej opcji jest często nietrafiony.
Kradnę, więc nie korzystam z kasy
Najczęściej kupuję w dino, a tam tylko kasjerki