Wpis użytkownika ratty w Hydepark
rattyMocarz
115piorunówLecę jutro służbowo do usa, o czym wiem od ok. miesiąca, ale nie mogłam się zebrać do wyklikania wniosku o ESTA (takie pozwolenie które teraz trzeba mieć zamiast wizy). Zarobiona byłam, nie miałam czasu, stwierdziłam że sobie wyklikam na spokojnie jak będę na urlopie w mijającym właśnie tygodniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wyjechałam na ten urlop, trzeciego dnia zabieram się za ESTA, a tu przypał - trzeba mieć paszport, który celowo zostawiłam w domu, żeby go nie zgubić XD ogarnęłam że można pobrać online dane paszportu z mObywatela, ale nie z Wujkiem Samem te numery, oni chcą skan pierwszej strony i odczyt telefonem danych elektronicznych z paszportu (nie wiedziałam nawet, że mam takie technologie w domu).
Mój lot powrotny do domu w piątek późnym wieczorem, wylot do US w niedzielę rano, urząd zastrzega sobie 72 godziny na weryfikację wniosku - no nijak się nie kalkuluje. Ale ponieważ życie na krawędzi to moje drugie imię, a innego wyjścia i tak nie miałam, bo nikt nawet nie ma klucza do mojej chaty żeby tam pojechać awaryjnie i mi zeskanować ten paszport, to w środę stwierdziłam że temat nie istnieje i załatwię go po powrocie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wczoraj o 23 stęskniona przytulam swój paszport, wyklikuje tę głupią ESTę, skanuję co trzeba i trzymam kciuki za automatyczny approval. Nic z tego - status Authorization Pending, czyli poszło do manualnej weryfikacji. Naczytałam się na reddicie jak to ludzie czekają po 2 tygodnie na to, dostałam zawału 5 razy i poszłam spać.
Śniły mi się chyba wszytskie możliwe warianty tej sytuacji :D Ale o 6 rano wchodzę na Check Status i jeeeej, Authorization Approved! :D więc pijcie ze mno kompot, mogę robić pranie po wakacjach i przepakowywać walizkę na elegancko ( ͡° ͜ʖ ͡°) no risk, no fun xD (tylko wiadro kortyzolu i parę siwych włosów więcej)
Komentarze (33)
@ratty normalnie czytałem to i widziałem swoją kobietę. prokrastynacja choćby najprostszych spraw do załatwienia u niej osiąga rekordowe rozmiary. No, oprócz zakupów.
@ZohanTSW sorry. Moja nie ma nawet paszportu. No I moja kobieta nie jest ze mną w formalnym związku.
@jarezz wyrazy współczucia, mój mąż też nie ma ze mną lekko :p może kiedyś napiszę jak polecieliśmy na wakacje z dzieckiem z nieważnym dowodem xd
@ratty Zakładam, że niczego Cię to nie nauczyło i dalej będziesz odkładać ważne sprawy na ostatnią chwilę?
Skąd to wiem? Po sobie. xD
Nie zapomnij zabrać ze sobą kilka zdjęć żeby strażnik wiedział że jesteś obeznany z amerykańską kulturą
Ja dostałem zawału czytając to, jak tak można żyć? XD przecież to prawdziwy zawał gwarantowany przed 40 rokiem życia
@ratty nie utyj. Żona raz poleciała służbowo do USA i utyła.
Bo wina za dużych i bardziej kalorycznych porcji pełnych GMO.
@Opornik wiem coś o tym, byłam już kiedyś w USA i serio trudno nie utyć, jak na śniadanie serwują smażone ziemniaki i jajka z bekonem, a jednym warzywem w hotelowym bufecie jest ketchup :P za normalnym jedzeniem trzeba się mocno naszukać, nawet mieszkając tam, zwłaszcza za pieczywem, które nie byłoby tostową gąbką :/ pewnie za tydzień będę marzyć o owsiance :P
@maly_ludek_lego no między innymi o tym pisałem. Dawnej utyć było trudnej, bo jedzenie było gorsze w smaku i mniej gęste kalorycznie. Łatwo jest być grubym
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Ja kiedyś czytalem Taki ultra długi artykuł na ten temat.
Jeden z naukowców powiedział, że oprócz powyższych rzeczy które zostały przez was wymienione, jedzenie stało się po prostu.. zbyt smaczne xD
@Opornik dzięki, nie wiedziałem o tym.
wiem, że ironia, ale tak dorzucając 3 grosze ludzie tyją imo od niezdrowej diety. Ludzie kiedyś tak nie tyli bo zmieniła się struktura diety i rodzaj posiłków.
Bo nie wierzę, że np w takiej zachodniej Europie np 30 lat temu ludzie mieli jakos więcej ruchu niż teraz.
@maly_ludek_lego łatwo dostępne wysokokaloryczne posiłki. w czasach naszych rodziców żeby utyć musiałeś wpierdalać jakieś węgle ze smalcem. teraz idziesz i kupujesz paczkę czipsów za piątka (no nie lejsów, bo tam 10) i w 15 minut wlatuje z tego 750 kcal. Obecnie utyć jest zdecydowanie łatwiej niż dawniej. ludzie generalnie mają dość słabą wolę, a producenci żywności wykorzystują to bez skrupułów.
każdy kto siedzi w temacie kontroli wagi wie, że aktywność to tak naprawdę jedynie niewielka część całego procesu. zdecydowanie łatwiej jest nie zjeść 500 kcal niż je dodatkowo przepalić.
no i generalnie mieli więcej ruchu. mniej samochodów (https://www.destatis.de/Europa/EN/Topic/Transport/Car.html), więcej pracy fizycznej niż biurowej. przynajmniej przeciętnie. teraz myślę że jest mały procent ludzi mocno wkręconych w sport niż dawniej, no ale średni Europejczyk ruchu prawdopdoobnie ma mniej.
European road traffic: car dominance unbroken - Federal Statistical Office - German Federal Statistical OfficeCurrent statistics on car traffic in the EU.Destatis
Ha.
Badania żywieniowe i historyczne pokazują, że:
między lata 1970–2000* wielkość porcji w USA, Kanadzie i części Europy wyraźnie wzrosła (niekiedy 2–3×),
* dotyczy to szczególnie fast foodów, napojów, frytek, deserów oraz dań typu „casual dining”.
Przykłady:
burger w latach 50. ważył ok. 80–100 g*, dziś często 150–300 g,
napoje typu cola w latach 50. → 200 ml*, dziś standard to 400–500 ml,
* ciastka, muffiny, batoniki – 2–4 razy większe niż w latach 70.
@maly_ludek_lego oczywiście, to prawda. I porcje w knajpach są większe niż teraz, to swego rodzaju wyścig zbrojeń, sam pamiętam jak w np. chińczyku dużo mniej dawali, teraz nie mogą, bo będzie narzekanie że oszczędzają na ludziach "a w tym drugim to więcej".
@Opornik wiem, że ironia, ale tak dorzucając 3 grosze ludzie tyją imo od niezdrowej diety. Ludzie kiedyś tak nie tyli bo zmieniła się struktura diety i rodzaj posiłków.
Bo nie wierzę, że np w takiej zachodniej Europie np 30 lat temu ludzie mieli jakos więcej ruchu niż teraz.
@maly_ludek_lego przecież wiadomo że ludzie tyją nie od obżarstwa tylko od GMO. Kiedyś nie było GMO i ludzie nie tyli.
@Opornik straszenie gmo xD
:thinking_face:
@ratty ja jestem permanentnie wykluczony z ESTA 😉
@ratty @NatenczasWojski za niewystarczający związek z "mother country" 😉
@ratty handel żywym towarem.
@madhouze dlaczego? za pobyt w Iranie czy przemyt narkotyków? :D
@ratty 400 zł kosztuje esta? Zdziercy 😒
Chciałem wypełnić teraz ale lecę w sierpniu to jeszcze poczekam :smiley:
@ratty esta.usagov.pl kurde taki mądry niby jestem a prawie się dałem złapać. Dzięki za info
@NatenczasWojski Niee, 40 dolarów ;) może na stronę jakiegoś pośrednika trafiłeś, zamiast na oficjalną rządową :p pełno tego shitu, aż nie wiadomo która jest właściwa ;) https://esta.cbp.dhs.gov
Official ESTA Application Website, U.S. Customs and Border ProtectionDhs@ratty poniekąd zazdroszczę czasami tak frywolnego podejścia do życia ʕ•ᴥ•ʔ
Mi ogarnęli ESTA w 30 minut w niedzielę wieczorem, Amerykanie lubią się zabezpieczać na każdy możliwy wypadek (żeby ich nikt nie pozwał) dlatego podają terminy z d⁎⁎y 🥸
@ratty tak, ludzie się później wzajemnie podkurwiają, że na 100% się nie uda i tylko niepotrzebnie stresują ;)
@WujekAlien też miałam taką nadzieję, ale te wątki na reddicie o Authorization Pending utkniętym na tydzień trochę podkopały moją pewność siebie :D jeszcze chatGPT mi powiedział 3 dni temu że jaaasne stara, na luzie ci to ogarną w kilka godzin, a jak planujesz zaaplikować ponad dobę przed lotem, to w ogóle się nie przejmuj ( ͡° ͜ʖ ͡°) a wczoraj jak mu opisałam jaki mam status, to powiedział że coooo, chyba cię pojebalo, za chwilę wylatujesz a to się będzie mieliło do 72 godzin i lepiej już odwołuj lot i aplikuj o wizę XD
W każdym razie warto pisać na forach, że zaakceptowali Ci ESTA w 30 minut a mi w poniżej 7 godzin, bo pewnie wątki na reddicie zakłada ten 1% osób z problemami, a nie te 99%, którym przeszło na luzie pierwszego dnia :D