Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika tosiu w Hydepark

Autorytet

w Hydepark

18piorunów

Lubie oglądać foty na FB znajomych z wakacji. Kto gdzie był i co zwiedził.

Już pomijam słynne all inclusive bo nie każdy umie jechać sam bez biura podróży do hotelu, ale niezależnie czy ktoś wybiera Egipty, Tunezje czy inne Malty i Sardynie to wszyscy jak jeden mąż mają pierdolca na punkcie basenów.

Może ktoś z Was mi wyjaśnić jaki jest fenomen siedzenia w hotelu na basenie? W takim Białymstoku jest z 7 basenów. Po co to lecieć gdziekolwiek, by tracić na to czas?

Komentarze (24)

Zawodowiec2piorunów

Czytam i w sumie nie wiem czy trolujesz czy tak serio.
Po pierwsze i chyba najważniejsze- nie każdy lubi to samo co ty i uwaga- jak ktoś lubi coś innego, a ty tego nie rozumiesz to nie znaczy, że on się myli.
Po drugie- byłem kilka razy w Białymstoku, spałem tam w 2 czy 3 hotelach i z tego co pamiętam to żaden nie ma całorocznego, odkrytego basenu z palmami. Nie kojarzę też żeby przenosili Białystok na południe w okolice Hiszpanii więc możliwe, że słusznie nie budują tych basenów bo dałoby się korzystać z nich kilkanaście dni w roku.

Po trzecie- rezerwuje sobie w ciągu roku dwa dłuższe urlopy, jeden poświęcam na zwiedzanie, szukanie fajnych miejsc, próbowanie nowych rzeczy, a drugi poświęcam praktycznie w 100% na leżenie nad basenem. Czytam wtedy książkę, opalam się, zaczepiam ludzi przy kawce nad basenem i sobie gawędzimy jeśli akurat mówią po angielsku. Plażę mam 500 metrów dalej, ale nie lubię piachu, fal, wiatru, mew. Wieczorem idę tam tylko na spacer.
Obydwu tych urlopów potrzebuje tak samo, obydwa wyjazdy są równie wartościowe i rozwijające. Gdybym miał z któregoś zrezygnować i wybrać tylko jeden rodzaj to chyba z tego zwiedzenia byłoby mi łatwiej. Bo planowania, spieszenia się, przemieszczania się z punktu do punktu mam na codzień aż nadto.
I tak szczerze mówiąc to trudniej mi zrozumieć ludzi, którzy planują urlop z tak napiętym grafikiem, że w zasadzie ich wakacje różnią się od mojego normalnego dnia tym, że są w innym kraju i że oni za to płacą, a ja zarabiam :smiley:

Zawodowiec0piorunów

@tosiu no jak lubisz to możesz i w domu leżeć i na strychu. Po co jeździsz na wakacje do Rzymu czy Barcelony skoro możesz się przejść po rynku w dowolnym polskim mieście? Po co iść we Włoszech na pizze skoro upieczonym w domu plackiem najesz się tak samo?
Trudno mi postawić znak równości pomiędzy leżeniem w ogrodzie i wyskoczeniem na basen, a leżeniem nad basenem w kurorcie. W ogóle też jakoś pominąłeś mój argument basen kryty vs basen odkryty. Ile masz basenów odkrytych w swoim mieście? Ile dni w roku możesz z nich korzystać?

Autorytet1piorunów

@-nvm- nigdzie nie pisałem, że tylko ja mam racje i reszta nie umie w wakacje a ja tak. Chciałem poznać inny punkt widzenia.

Z mojej persoektywy, z tego co piszesz to można leżec w ogrodku, parku czy miejskiej plaży + wyjsć na basen i na to samo wyjdzie.

Nie zrozum mnie źle. Nie chodzi o krytyke, a probe zrozumienia skąd potrzeba wyjazdu gdzieś daleko do tego co jest w każdym dużym mieście. Bo chyba nie powiesz, że jak nie ma konkretnej roslinności (palmy) to wakacje nieudane.

Gruba ryba3piorunów

@tosiu ja to np z social mediów to tylko hejto mam i generalnie to nie mam takich problemów, żyje se swoim życiem ew. Hejtowiczow

A mówię o tym bo, polecam ten styl życia xD

Autorytet0piorunów

@A_I to nie problem tylko obserwacja sociologiczna

GURU2piorunów

@tosiu no pływać nie umiom! A zresztą kto to wie? Może basen lepiej wygląda na Insta niż plaża?może cycki łatwiej wyeksponować na krawędzi basenu niż na plaży (tam trzeba dupny dół wykopać)?

Autorytet1piorunów

Wolę siedzieć na basenie w jakimś tropikalnym kraju niż w Białymstoku. Kiedyś preferowałem kąpiele w morzu/oceanie, ale teraz jestem stary i irytuje mnie zasolenie wody i fale.

Gruba ryba1piorunów

@dolitd ja byłem. Fajnie było, lepiej niż w Białymstoku.

Autorytet0piorunów

@tosiu Byłeś w piździszewie w Tunezji?

Zawodowiec0piorunów

@tosiu hmmm... pogoda?

Autorytet0piorunów

@dolitd a jaka różnica basen w Białymstoku vs basen w piździszewie w Tunezji?

GURU12piorunów

@tosiu Ja nie rozumiem fenomenu siedzenia na wakacjach. Mogę wyciągnąć leżak i posiedzieć w domu w ogrodzie za darmo. Bez pakowania. W prywatnym apartamencie 120 m2, lepszym niż jakikolwiek w hotelu na który mnie stać XD

Jechać gdzieś zwiedzać, spacerować, poznawać kulturę, ludzi, zwyczaje, chodzić po górach, jeździc rowerem - owszem.

Autorytet0piorunów

@GazelkaFarelka no nie? Żona zawsze mnie gani za to że każdy wyjazd to maraton zwiedzania. Ale lubi to i się nie przyznaje 😉

Gruba ryba0piorunów

O Boże ja nie lubię wgl ludzi zdj oglądać xd

Autorytet0piorunów

@Hajt to co oglądasz? 😉

GURU3piorunów

@tosiu Bo jak wyjdziesz z basenu to jesteś w Białymstoku, a nie w ciepłej Grecji gdzie dostajesz darmowego drinka a porządek w pokoju i jedzenie pojawiają się same.

Mam nadzieję, że wytłumaczyłem.

Fenomen0piorunów

@tosiu tam tylko pierwsze zdanie jest o all inclusive, reszta o rzeczach o które pytasz

Autorytet0piorunów

@Spleen chyba nie przeczytałeś mego posta, gdzie pomijam w ogóle all inclusive z tematu, więc nie wiem po co mi tłumaczysz jak działa all inclusive.

Autorytet0piorunów

@Ragnarokk przecież w każdym hotelu z basenem masz to samo - na całym swiecie xD czyli w Polsce też.

Fenomen0piorunów

@tosiu czym się różnią wakacje all inclusive od hotelu w Białymstoku?
Jedzenie i alko w cenie pobytu, więc można żreć i chlać bez obaw o rachunek (nie sądzę aby w Białymstoku były hotele oferujące wypoczynek all inc). Do tego duże baseny z ciepłą wodą, gwarancją dobrej pogody oraz barami przy basenie, kiedy to w stolicy Podlasia masz rosyjską ruletkę jeśli chodzi o pogodę, a baru przy basenie pewnie nie uświadczysz. Do dyspozycji są wycieczki fakultatywne, gdzie można sobie zwiedzić Piramidy, Pompeje lub oazę na pustyni, podczas gdy w Białymstoku możesz zwiedzić Pałac Branickich, który jest znacznie mniej interesujący (dla większości).

Do tego na wycieczkach z biura masz opiekuna, a dla wielu osob to ogromny komfort, bo nie potrafią albo nie chcą sami organizować biletów, przejazdów itp.

GURU0piorunów

@tosiu

Basen w Polsce: Pakujesz się w domu, wsiadasz do auta, jedziesz 20 minut w korkach, szukasz miejsca do parkowania, szukasz szafki w basenie do przebrania. Po wszystkim to samo, tylko w drugą stronę

Basen w Tunezji: Przebierasz się w pokoju, idziesz na leżak z ręcznikiem i książką, po wszystkim to samo, lecz w drugą stronę.

Naprawdę taki trudny koncept? Już nie mówiąc o koncepcie - idzesz na godzinę, potem godzinka przerwy, znów na godzinę, obiad, potem na pół godziny.

Autorytet0piorunów

@Ragnarokk ale co jest z basenem za granicą? Mleko zamiast wody? Serio pytam.

GURU0piorunów

@tosiu To chyba w tym Białymstoku macie jakies lepsze baseny jak ja znam z Polski jeśli uważasz że to takie same doświasczenie xD

Nie zrozum mnie żle, po trzech dniach mnie to nudzi w chuj, ale pisanie że to jest to samo to bzdura

Autorytet0piorunów

@Ragnarokk no ale po co się tłuc jak to samo można mieć na miejscu? Wydawało mi sie, że jedziesz po to, czego nie masz u siebie?

Lubie oglądać foty na FB znajomych z wakacji. Kto gdzie był i co zwiedził. Już pomijam słynne all inclusive bo nie - tosiu - Hejto.pl (demo semantyczne)