Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika razALgul w Mapy

Lider

w Mapy

77piorunów

/siostracioteczna

Komentarze (27)

Gruba ryba8piorunów

Jak wielkie było moje zdziwienie, kiedy mój najlepszy kumpel ze studiów przez 3 lata licencjatu opowiadał mi o swoich siostrach i braciach, ja tu się spodziewałem że on ma co najmniej ośmioro rodzeństwa, a jak do niego pojechałem to wyszło, że jest jedynakiem xD

nic tylko go zimą w szajerku zakietować i durś całą noc zostawić, to może się normalnego języka nauczyłby ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Inspirator1piorunów

@Maciek Podobnie koleżanka z technikum tak opowiadała o sowich „braciach” myślałem że coś ściemnia bo co chwilę ten brat robił co innego

GURU16piorunów

Najbardziej po⁎⁎⁎⁎ne, ze ta kongresowka mowi czasem samo "brat" i musisz sie k⁎⁎wa domyśleć ze chodzi o kuzyna.

Ucze moje dzieci by mowily jak ludzie i nie ulegali presji tych dziwnych ludzi. xD

GURU3piorunów

@strzepan Tak.

Szczerze to jest najwieksza roznica jezykowa co odczulem po przyjezdz z DŚ do DC.

Druga to nazywanie rynku "Starówką", we Wrocławiu nikt tak nie powie

Autorytet21piorunów

Mój śp. Stryj zawsze się denerwował jak nazywałem go wujem - wszak według dawnych hierarchi stryj od wuja ważniejszy...

Moja Mama rozróżniała wśród krewnych dodatkowo wujenki, czyli żony wujów - coś innego niż ciotki. Taaak, kiedyś na wsi stopień pokrewieństwa to była ważna rzecz. Można więc było mieć rodzeństwo stryjeczne, wujeczne lub cioteczne i po sposobie określania każdy już wiedział co to za rodzina i z której strony :slightly_smiling_face:

Lider11piorunów

nigdy nie spotkałem na żywo człowieka co tak powiedział XD

Inspirator26piorunów

To tak się nie mówi w całym kraju 😱

Lider12piorunów

@razALgul zdecydowanie, słowo kuzyn u mnie nie funkcjonuje nigdy

Gruba ryba20piorunów

I teraz wszystko jasne dlaczego znam to tylko z telewizji albo neta

Gruba ryba2piorunów

@dziad_saksonski skasowałem, bo jak się okazuje szneka z glancem to nazwa wielkopolska, dlatego poprawiam swoją odpowiedź na szandar, czyli tradycyjne danie z Borów Tucholskich