
Wpis użytkownika Szarmi w Hydepark
SzarmiSpecjalista
130piorunówMoże i nie jestem zbyt wylewny na tym portalu i po cichu przeglądam co tu się dzieje, ale dzisiaj się pochwalę że przetrwałem swój pierwszy dzień sparingów w HEMA, czyli szermierka historyczna.
Wygnało mnie aż na Słowację, ale z drugiej strony tak samo daleko miałbym do Krakowa.
Na co dzień nie mam większej styczności z trenigiem czy siłownią, więc cieszę się podwójnie że przetrwałem ten dzień. Chyba trzeba zacząć popracować nad siłą i kondycją, no i oczywiście wyznawać twaroże słowo Adelbertowe
Komentarze (22)
@Szarmi to ile masz km na zajęcia? Ja też chciałem się zapisać ale jak pomyślę, że miałbym jeździć do Lublina 45km to mi się nie chce 😛
@cebulaZrosolu 37 i liczę na to że znajdę kogoś z kim mógłbym jeździć, żeby chociaż zmniejszyć koszt dojazdu. Nie jeżdżę co tydzień, tylko średnio raz na 2-3 tygodnie. Prawdopodobnie ogarniemy coś w stylu zadań domowych, żeby ćwiczyć konkretne elementy poza zajęciami
Jako odtworzenie historycznej szermierki hema jest bez sensu :)
W tamtych czasach nie było tak rowno pod nogami a to wszystko zmienia jeśli chodzi o styl walki.
Ale jako metoda na trochę ruchu zajefajny sposób i chodziłem rok na współczesną i po treningu byłem styrany jak koń po westernie
Gx
Dlaczego lekcje szermierki są takie drogie? W miejscu gdzie jestem wysłałem dzieci na lekcję próbną i im się nawet spodobało ale jak zobaczyłem cennik zajęć grupowych to odpuściłem (2razy tyle co lekcje pływania które i tak już są drogie)
@mati3654 nie jestem osobą która dokładnie odpowie ci na ten temat. Mogę tylko gdybać, stawiałbym że przez sprzęt, wiedzę i ludzi (trenerów), pewnie dochodzi jeszcze niszowość tego sportu, a w miastach dojdą jeszcze koszty typu wynajem sali itp.
Ja akurat mam szczęście pod tym względem bo płacę póki co tylko 300zł rocznie na poczet księgowej i teraz zacznę pewnie płacić jakieś 10-15 euro miesięcznie Słowakom za wynajem sali gimnastycznej w szkole, tyle że moje treningi są dalekie od profesjonalnych, a sprzęt załatwia znajomy który na stowarzyszenie bierze dotacje (więc póki co nie muszę wyciągać 8000zł na komplet ochraniaczy)
Znowu Ci pszczelaże...dlaczego ciagle zwaśnieni?!
@AndrzejZupa Taki hazard bez pieniędzy, stawką były pasieki
myślałem o zapisaniu się na coś z nożami poza krav magą. Może jakaś ecrima czy inne kali
@redve może Włoska szkoła walki nożem?
@Szarmi historia uczy ze w pojedynkach szermierczych najlepiej sprawdza sie bron palna :smiley:
I to się normalnymi mieczami bijecie? Słowacy dobrzy są w te klocki?
@bishop z tego co kojarzę to tak, są jak najbardziej normalne, tylko maja stępione ostrze i zagiety sztych żeby nie zabić kogoś robiąc pchnięcia.
Nie wiem jak na tle światowym wypadają Słowacy, dzisiaj się dowiedziałem że są organizatorami jakiegoś turnieju miedzynarodowego 😅
Była garstka wymiataczy z Bratysławy, którzy spuścili mi łomot
@Szarmi gratulacje, skąd pomysł? :)
@Szarmi super, powodzenia, dawaj znać od czasu do czasu jak idzie realizowanie się 😉
@bojowonastawionaowca dobre pytanie, zwłaszcza że trochę zaniedbałem bractwo. Jeśli chodzi o reko, to chciałbym wrócić i podziałać coś więcej w kierunku robienia "planszowek" z średniowiecza, więc ogólnie plan jest taki żeby jeździć na większą ilość pokazów.
Natomiast hema była początkowo pretekstem do ruszenia dupy sprzed komputera i przyznam że póki co zaczyna się sprawdzać. Pewnie będę próbował połączyć hemę z rekonstrukcją wymyślając jakąś horeografię pojedynków na pokazy. Samą przygodę z hemą też będę kontynuować i nie nastawiam się ma jakieś sukcesy w turniejach. Ot aktywne spędzenie czasu w dobrym towarzystwie
@Szarmi i co dalej, będziesz kontynuował przygodę, będziesz uczęszczał na większą liczbę rekonstrukcji, masz jakiś cel z tym związany?
@bojowonastawionaowca long story short. Od lat należę i coś tam pomagam lokalnej grupie rekonstrukcyjnej. Jakoś rok temu mnie zwabili do znajomego który się wkręcił w hemę i tak już zostało (reszta chłopaków się wykruszyła i sam z tym znajomym jeżdżę na treningi do Słowaków). Problemem jest dojazd na trening bo to jakieś 40min drogi w jedną stronę i do tej pory jeździłem średnio raz na miesiąc
@Szarmi wiadomo, jedz Twaróg a być może spuszczę ci kiedyś łomot w walce na miecze (ale konno bo pieszo jestem średni xd).
@AdelbertVonBimberstein może kiedyś dam ci się połamać xd. Choć najprędzej pewnie byśmy się widzieli na Grunwaldzie, a tam jakoś specjalnie mnie nie ciągnie
@AdelbertVonBimberstein podstępny.
@pacjent44 przyjdź z Twarogiem a zasiądziemy razem do stołu. 😉
@AdelbertVonBimberstein i frytki do tego. Ja na spotkanie z tobą wyłącznie z arkebuzem bym przyszedł. i falkonetem. i z M16 na wszelki wypadek
