
Wpis użytkownika GazelkaFarelka w Hydepark
GazelkaFarelkaGURU
21piorunówNa tym rondzie pokrywać koszty każdej kolizji powinien ten, kto to zaprojektował i ten, kto to klepnął.
Jak widać w komentarzach tu i na fejsie, zdania publiczności są mocno podzielone. W realnym życiu wjeżdżając na rondo kierowca ma sekundy na ocenę jak powinien jechać i komu ustąpić pierwszeństwa, a nie siedzieć i dyskutować. Rondo jest idiotycznie zaprojektowane, bo organizacja ruchu nie powinna dawać pola manewru do żadnych dyskusji.
Moja opinia: każdy patrzy na swoje znaki, c⁎⁎ja cię interesuje jaki znak miała inna osoba wjeżdżająca na rondo. Czy miała w lewo, w prawo czy może namalowanego k⁎⁎⁎sa. Jeżeli jedziesz zielonym, to stosujesz się do swojego oznakowania, czyli tutaj w miejscu, gdzie przecinają się pasy, zmieniasz pas - wjeżdżasz na cudzy pas, więc powinieneś ustąpić pierwszeństwa.
Komentarze (50 z 53)
@GazelkaFarelka Ale popieprzone rondo, już lepiej jakby zwykłe namalowali dwupasmowe, bez dodatkowych znaków. Ja nie mogę pojąć, że większość rond jest normalnie zrobione i jakiś mały procent w pokurwiony sposób ktoś zaprojektował. A najlepsze, jak kierowcy bronią takich potworków, bo jak napatrzą się przez 15 minut to może uda im się trafić, kto ma pierwszeństwo. Ewentualnie są miejscowi i jeżdżą na pamięć. Nawet jeżeli taki potworek jest zgodny z przepisami i ma jakiś sens logiczny, to jedyne co można tutaj oczekiwać to sporej liczby stłuczek i wypadków, bo odstaje mocno od typowego ronda.
Gdy zawodzą wszystkie znaki poziomie i pionowe a sytuacja jest nie jasna ostatnim rozstrzygnięciem jest zasada prawej strony czyli czerwony jest winny bo nie ustąpił temu którego miał z prawej. Tak przynajmniej mówił emerytowany policjant drogówki który w wordzie szkoli z techniki jazdy. Do tego według mnie czerwony nie może tam jechać bo pas do skrętu w prawo był wcześniej ale gdyby był już wcześniej na rondzie i zjeżdzał tym zjazdem to c⁎⁎j wie.
Ale jest jasna, zielony ma oznakowanie poziome,
czerwony też ma oznakowanie poziome które mówi, że z danego pasa może jechać prosto lub w lewo, a nie skręcać w prawo. Czerwony zjeżdżając przecina pas jezdni i powinien ustąpić pierwszeństwa pojazdowi, któy nim się porusza. A tak czy tak oznakowanie skopane, tu nie ma dyskusji.
@Enzo W przepisach nie ma nic na temat tego, jak on się tam znalazł. Masz ustąpić i tyle. W przypadku kolizji obaj po mandacie, jeden że nie ustąpił, drugi że pojechał w prawo. A koszty napraw do zarządcy drogi za głupią organizację ruchu. Wystarczyłoby inaczej przemalować pasy ruchu, żeby nie było niejasności.
@GazelkaFarelka To już jest kwestia interpretacji czy uznajemy pierwszeństwo kogoś kto jest tam nielegalnie, coś jak rowerzysta na przejściu dla pieszych
@Enzo A zielony też nie dostosował się do znaku poziomego, który mówi
4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, z wyjątkiem ust. 4a i 4b, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas ruchu z prawej strony.
Jak wół na namalowany pas ruchu:
1. Znak P-1 "linia pojedyncza przerywana", w którym kreski są krótsze od przerw lub równe przerwom, wyznacza pasy ruchu.
@GazelkaFarelka Na pasie się znalazł legalnie ale miał prawo jechać tylko prosto lub w lewo, ten zjazd bezkolizyjny w tym wypadku jest dla innych na tym pasie którzy wjechali na rondo w innym miejscu.
Nie dostosował się do wcześniej miniętych znaków oraz do
"(art. 22 ust. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym), kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni, jeżeli zamierza skręcić w prawo."
@Enzo Ale znalazł się na tym pasie nie łamiąc żadnych przepisów. A potem oznakowanie poziome pokazuje, że ma bezkolizyjną jazdę w prawo.
Nie bronię tego idiotycznego i nieintuicyjnego oznakowania ronda (wręcz przeciwnie), wskazuję tylko, że na miejscu zielonego bym go przepuściła, bo moim zdaniem zobowiązują mnie do tego znaki poziome. Powinnam dojechać do tych kresek i puścić wszystkich z tego pasa.
@GazelkaFarelka Zakładając że rozmawiamy o pierwszym obrazku to czerwony nie ustawił się na pasie w prawo który był wcześniej, chciał zjechać w prawo z pasa którym jedzie się prosto lub w lewo to jeszcze mając do wyboru 2 pasy które jadą prosto on pojechał ze skrajnego lewego więc według mnie nawet źle rozrysowane pasy już na samym rondzie go nie ratują bo jego wcześniejsze wykroczenie doprowadziło do tej sytuacji. Miał prawo i powinien jechać co najmniej do kolejnego zjazdu.
@Enzo Ale czerwony wjechał na ten pas jak najbardziej prawidłowo. Wręcz nie miał prawa wjechać inaczej.
@GazelkaFarelka Zgadzam się ale tylko wtedy gdy zakładamy że oba pojazdy prawidłowo wjechały na rondo i dochodzi do sytuacji poniżej
Turbiny są dużo bezpieczniejsze od rond ale wymagają by drogi wlotowe i wylotowe były "na obrzeżach" SORO, właśnie po to by uniknąć takich sytuacji.
Najlepsze są ronda turbinowe z małą fizyczną przegrodą taka jak czasem się odgradza buspasy. Wtedy mamy wiecie pewności że nikt nie wleci ci w bok bo tak. Generalnie rondo trochę dramat
@KattaK witam w Zielonej Górze. Mam takie rondo 200 metrów od domu. Tu same takie.
@GazelkaFarelka no to jest zwykle dwupoziomowe rondo, dziko
@KattaK No jakby ten czerwony nie mógł tak pojechać, bo byłaby tam linia ciągła, a zielony nie przecinał cudzego pasa ruchu to byłoby turbinowo. Dodatkowo oprócz ciągłej można wtedy dać taką burtę. Problem w tym, że namalowane linie wskazują, że czerwony jak najbardziej ma prawo tak pojechać i że ma pierwszeństwo, bo jest na swoim pasie.
Na wszelki wypadek przepuścił bym wszystkich i rozejrzał się czy tramwaj nie jedzie.
A serio to jest jakiś dramat. Takie rondo turbinowe z downem.
@GazelkaFarelka dobrze, że na codzien to ja na Podlasiu więcej zwierzyny jak aut widzę ;)
@Weathervax Brzmi jak przepis na przejechanie ronda Rataje w Poznaniu jak nie działają światła 😂
@GazelkaFarelka o ja pierdyka. Faktycznie, ktoś chyba ostro ćpał jak to projektował.
Oznakowania na jezdni nie widzi? Zjazd w prawo jest przed rondem.
Zgodnie z twoim tokiem rozumowania, to oznaczenie, żę pas jest dla chcących jechać w lewo, oznacza, że "jedź śmiało, nikt ci nie zagraża" i możesz potem już mieć totalnie w piździe wszelkie namalowane dalej znaki, bo przecież ty wjechałeś na dobrym pasie do lewoskrętu
Dokładnie tak, oprócz tego, że musisz pilnować to przy zmianie pasa na prawy (by skręcić) musisz uważać aby przepuścić każdego uczestnika na nim się znajdującego (no i nieszczęsne tramwaje).
Daj spokój tym liniom.
Poziome znaki muszą być w zgodzie ze znakami pionowymi, Bo zimą są niewidoczne.
W oryginalnym poście są chujowo namalowane, bo niezgodnie z tym co jest na znaku pionowym i stąd zgrzyt.
Inna kwestia że jeżeli "rondo" nie ma tego znaku, nie jest wtedy skrzyżowaniem z ruchem okrężnym, a zespołem skrzyżowań, które rządzi się zupełnie innymi prawami.
@DuckDuckDog Pokażę ci na przykładzie. Światła nie działają. Jedziesz z prawego dolnego rogu (Krzywoustego) i chcesz skręcić w lewo (dół mapy). Ustawiasz się na skrajnym lewym pasie. Zgodnie z twoim tokiem rozumowania, to oznaczenie, żę pas jest dla chcących jechać w lewo, oznacza, że "jedź śmiało, nikt ci nie zagraża" i możesz potem już mieć totalnie w piździe wszelkie namalowane dalej znaki, bo przecież ty wjechałeś na dobrym pasie do lewoskrętu.
Z tym, że najpierw po pierwsze wjeżdżając musisz ustąpić wszystkim już znajdującym się na tym skrzyżowaniu (każdemu na każdym pasie po kolei) - wiadomo, oczywiste. Potem jadąc, musisz zmienić pas dwukrotnie na bardziej zewnętrzny - po drugiej stronie skrzyżowania, w tym miejscu gdzie masz napis "studio filmowe" i dalej za torami tramwajowymi bo tylko tam jest przerywana pozwalająca ci na zmianę pasa, a następnie tam ustawić się na jednym z dwóch skrajnych prawych pasów, pozwalającym na jazdę prosto, żeby finalnie już tym pasem zjechać z tego skrzyżowania. Niezależnie od tego, co tam miałeś nabazgrane przed wjazdem, będąc już w danym konkretnym miejscu patrzysz na linie, które informują cię, że zmieniasz pas jazdy i musisz ustąpić pierwszeństwa, jeżeli ktoś już się znajduje na tym pasie.
Acha, jeszcze pamiętaj o zjeżdżających z ronda tramwajach.
Znak, "pas do jazdy prosto" czy "pas do jazdy w prawo" nie daje ci uprawnień do ignorowania tego, co jest dalej na tym skrzyżowaniu za tymi znakami. Jadąc dalej, powinieneś stosować się do dalszego oznakowania, które po drodze będzie następować.
@DuckDuckDog A jak mam pas do jazdy w lewo, to oznacza "jedź śmiało w lewo, nikt ci nie zagraża"?
Czy jednak muszę patrzeć dalej na znaki, puscić np. tramwaj, tych z przeciwka, a jak moj pas się kończy za skrzyżowaniem i trzeba zjechać na inny to ustąpić pierwszeństwa?
@GazelkaFarelka a skąd taka teza?
Znaki poziome i pionowe są tak samo istotne. Znak poziomy przed zjazdem (na wypadek np. śnieżycy) mówi Ci - swoim pasem jedź śmiało prosto, typ/typiara po lewej Ci nie zagraża. Jeżeli nic nie znajduje się na rondzie - jedź śmiało.
Ciebie i innych uczestników ruchu mijających go dotyczy CAŁY ZNAK, a nie tylko część odnośnie Twojego pasa.
Czerwony nie jest szybciej na tym pasie. Pomimo, że fizycznie jest szynciej, obaj w tym samym momencie włączają się w ruch, czerwonego nie można traktować jako uczestnika który już się tam znajduje.
P.S.
Jeżeli to skrzyżowanie istnieje, powinno być jak najszybciej zlikwidowane zanim złoży jaja.
@DuckDuckDog A zielony miał znaki poziome wskazujące, że zmienia pas ruchu (w chuj nieintuicyjne ale jest). W pierwszej kolejności masz się zastosować do swoich znaków. To, że ktoś łamie przepisy, nie unieważnia tego, że ty też złamałeś przepis.
Przykładowo, ktoś jechał pasem do jazdy w lewo, ale pojechał prosto, a ty wjechałeś na czerwonym bo myślałeś że pojedzie w lewo. Jakby pojechał faktycznie w lewo, to by kolizji nie było, ale to nie unieważnia tego, że se wjechałeś na czerwonym.
@GazelkaFarelka zacznijmy od tego że rondo to SKRZYŻOWANIE z ruchem okrężnym.
To na jakich zasadach dany uczestnik ruchu nań wjedzie, jest istotne dla całej sprawy. Ten z lewego pasa nie miał prawa skręcić w prawo.
Gdyby nie skręcił, nie byłoby całej sytuacji.
wyjasnienie:
* czerwony jedzie równolegle z zielonym,
* zielony, przed wjazdem widzi oznaczenie z którego pasa kto gdzie jedzie i ma pewność, że ten obok nie ruszy w jego lewy bok, a widzi że nikt z lewej nie jedzie, więc nie ma komu ustępować
* Jeb. Czerwony winien
Mówisz o oznaczeniu na jezdni i o tym że interesuje Cię tylko Twoja ścieżka. Otóż nie. Stosujesz się do znaków drogowych, a one dotyczą całego skrzyżowania, nie tylko Twojego pasa
@zed123 To nie jest ta sama sytuacja, bo znak przed skrzyżowaniem zabrania ci w ogóle wjazdu na te pasy. A na tym rondzie na tym pasie wewnętrznym możesz się znaleźć najzupełniej legalnie, wjechanie na niego jest absolutnie prawidłowym i w zasadzie jedynym dopuszczalnym manewrem, jaki powinieneś wykonać jadąc czerwonym. A następnie na tym pasie już masz oznakowanie poziome, które dalej pozwala ci jechać prosto i w lewo.
@GazelkaFarelka Idąc Twoim tokiem rozumowania, można by uznać, że poprawny jest taki manewr, jak poniżej. Kierowca mógłby rzec "chuj Wam do tego, jak się na tym pasie znalazłem". Według mnie @Gustawff ma rację, te strzałki przed rondem do czegoś zobowiazują.
Co nie zmienia faktu, że takie rondo jest pojebane i, jak już ktoś kiedyś tu rzekł, samochody powinny być wyposażone w drona zwiadowczego, który by pokazał obraz z góry takiego skrzyżowania.
@Gustawff Tak wygląda btw rondo turbinowe - jest bezkolizyjne, nie przecinają się na nim pasy ruchu. Musisz ustąpić pierwszeństwa wjeżdżając tylko na rondo. Po wjechaniu na rondo niczyje tory jazdy nie przecinają się - po wjechaniu na odpowiedni tor nikomu już nie musisz ustępować pierwszeństwa. Pasy wymalowane na rondzie, podwójne ciągłe zgadzają się z oznakowaniem przed rondem.
To na fotce rondem turbinowym nie jest. Musisz monitorować i analizować, skąd akurat przyjechał ten samochód który jedzie na wewnętrznym pasie, żeby wiedzieć czy - według ciebie - masz mu ustąpić pierwszeństwa, bo przyjechał z lewej czy z naprzeciwka i skręca w lewo, czy nie ustąpić i możesz śmiało w niego jebnąć, bo wjechał z pasa po twojej lewej.
@GazelkaFarelka nie k... w takim przypadku zamykam oczy, daję w p... i co będzie to będzie 😆
@Gustawff A jakby czerwony wjechał tak?
Zakładamy że jest spory ruch i wjeżdżając na rondo dokładnie monitorujesz, skąd dokłądnie wjechał na nie każdy samochód, który akurat znajduje się na wewnętrznym pasie. Przepuścisz dwa, bo pamiętasz, że przyjechały prawidłowo z innego kierunku, a wjedziesz prosto pod trzeciego, który na ten wewnętrzny pas wjechał z pasa po twojej lewej?
@GazelkaFarelka ustepuje tym których widzę już na rondzie, ale nie obserwuję lewego pasa wjazdowego czy jakiś dzban nieznający przepisów postanowi odjebać głupotę bo mu się coś wydaje.
@Gustawff Ciebie nie interesuje jak ktoś wjechał na ten pas. Ciebie interesują obowiązujące ciebie znaki, które każą ci ustąpić komukolwiek kto się na tym pasie aktualnie znajduje.
@GazelkaFarelka jezu nie dociera... te strzałki przed wjazdem na rondo nie anulują się nagle jak już wjedziesz na rondo 😂
Jeśli wjechałaś lewym pasem który zakazuje ci zjechać pierwszym zjazdem to jedziesz dalej a nie się pchasz tam gdzie nie możesz.
Jak nie wierzysz to jeździj po swojemu aż się w kogoś wjebiesz w takiej sytuacji to może wtedy policjant ci lepiej wytłumaczy 😂
@Gustawff @jiim POV jestem kierowcą auta z czerwonej strzałki, ten czarny samochód jedzie po "zielonej strzałce".
Wyjaśnijcie, z jakiej pizdy mam go przepuszczać, skoro wjeżdża na mój pas i jest to ewidentnie namalowane na jezdni w postaci znaku poziomego?
Nie ma tam ciągłej linii, która zabraniałaby mi wjeżdżając na rondo, wjechać od razu na wewnętrzny pas.
Znaki obowiązują mnie tak jak ja jadę - ja mam jechać zgodnie ze znakami takimi jakie widzę. Tak samo on. Nie ma znaczenia, co było 20 metrów wcześniej. Jestem w danym punkcie i mam jechać dalej tak jak wskazują mi znaki.
@GazelkaFarelka owszem, zielony na rondzie ustępuje pierwszeństwa tym, co jadą już rondem wewnętrznym pasem, ale czerwony nie ma prawa tutaj wjechać na wewnętrzny i od razu zjeżdżać w prawo.
@GazelkaFarelka no i ustepujesz ale nie tym co z tobą na rondo wjadą lewym pasem
@GazelkaFarelka To rondo to jakiś fikołek, owszem ta linia pozioma może to sugerować, ale może spaść śnieg i co wtedy? Czy to nie rondo gdzieś w okolicy Kraków, Nowy Targ?
@Gustawff Jadąc zielonym - widzisz tam poziomy znak, który informuje cię że wjeżdżasz na cudzy pas i powinieneś ustąpić wszystkim, co jadą tym pasem?
@GazelkaFarelka wiesz co to jest rondo turbinowe?
@jiim A zielony oznakowania na jezdni nie widzi? Zmienia pas na inny, to znaczy że powinien się zatrzymać i ustąpić tym co jadą tamtym pasem. Jadąc patrzysz się na swoje oznakowania nie cudze.
Czerwony pas ruchu wg znaków (strzałek) poziomych może "jechać" tylko prosto i w lewo na rondzie
@Seraph problem w tym że na rondzie nie da się jechać w lewo, to oznakowanie to jakiś kompletny debilizm xd
@Seraph Otóż nie, jak już jesteś na tym wewnętrznym pasie na rondzie, to ten pas ma już ma możliwość jazdy prosto (jak strzałka czerwona). Ponadto nie przecina niczyjego pasa ruchu.
Czerwony przecież powinien jechać zgodnie ze strzałkami, więc nie może w ten zjazd.
@Gustawff Wjeżdżając na to rondo na swoim pasie miałam namalowaną na swoim pasie strzałkę do jazdy prosto. Mam prawo przejechać to całe rondo prosto, nie zważajac na nic, mając w piździe te wszystkie kreski, co tam są po drodze ponamalowywane, czy jednak powinnam się do nich zastosować w momencie jak do nich dojeżdżam?
Czy może powinnam sobie zapamiętać, skąd przyjechał każdy z dwudziestu aktualnie znajdujących się na tym rondzie samochodów i ustąpić pierwszeństwa tylko tym, co wjechali na nie prawidłowo, a jak jakiemuś coś się popierdoliło i wjechał na to skrzyżowanie z nie tego pasa, co powinien, to mogę w niego przypierdzielić i będzie jego wina?
(zakładam wyłączoną sygnalizację świetlną).
@GazelkaFarelka ja tak nie uważam :slightly_smiling_face:
@Gustawff W momencie kiedy jest już na rondzie na pasie wewnętrznym, z tego pasa już ma strzałkę do jazdy prosto i w lewo. To, że zielony ma strzałkę do jazdy prosto przed skrzyżowaniem, nie daje mu pierwszeństwa i zwalnia go z patrzenia na znajdujące się dalej znaki poziome.
@Gustawff nwet jakby nie bylo strzalek, a bylyby 2 pasy, no to czerwony zkienia swoj pas, wiec musi ustapic, zielony moze sobie wtedy na salaciarza taryfe wyremontowac z oc czerwonego