
Wpis użytkownika dziki w Hydepark
dzikiGruba ryba
36piorunówNie paliłem fajki ze 20 lat. Mój tato palił, mój dziadek palił, pradziadek ma zdjęcie z fajką w zębach... Jak tato odszedł z tego świata zostawił po sobie kilka fajek. Ta która najbardziej lubiłem, podkradlem ze skromnej kolekcji która po nim zostala. Długo nic z nią nie robiłem, aż poznałem gościa który pali fajkę regularnie, i na podstawie tego co sam zaobserwowałem jako dzieciak obserwując mojego tatę i dziadka, oraz tego czego nauczył mnie ów jegomość popalalem sobie fajkę okazjonalnie. Czas do tego wrócić. Widzę że Amphora nadal do kupienia, co ucieszyło mnie podwójnie. Bo to przyzwoity tytoń, a jednocześnie ulubiony tytoń mojego taty i dziadka. Tęsknię za nimi, to dobre chłopy byli.
Komentarze (13)
Ej trafiłeś na to fajne rodzinne zdjęcie na paczce. Ja je kiedyś trafiłem na fajkach i aż się chciało palić. Teraz wiecznie trafiam na to z dziurą w gardle
Ja tylko Amfore full. Original to jakieś smrody.
Ten Cavendich - jaki ma "smak" - jak odór papierosów czy delikatny?
Ale szanuje za "hobby" i podtrzymanie tradycji.
@dziki klasa, stary miał dobry gust 😎
Jaka różnica w odczuciu do innych form palenia takich jak papierosy czy skręty?
@cweliat no relaksuja sie, ale psychicznie. To sa tacy attention seekerzy typowi. Probuja byc cool i sie wpasowac w otoczenie. Mysla, ze sa fajni jak pala.
@GtotheG nie znam sie, ale wiem, ze po cos sie ludzie dymem papierosowym zaciagaja :slightly_smiling_face: ale ladnie panowie wyzej wyjasnili
@L4RU55O Ja nienawidzę zapachu palonego tytoniu ale z kolei uwielbiam zapach suszu tytoniowego.
@cweliat to mylisz z marihuana xD
Trochę rytuał, nie można fajki palić w biegu, trzeba usiąść na spokojnie, nabić fajkę, rozpalić i sobie pykać.
Gościu - piszesz jak jest - to samo opisałem poniżej.
I domyślam się że nie jesteś gówniarz tylko już dojrzały facet.
Do fajki trzeba dojrzeć... .Teraz tak mnie naszło... .
Fajka to nie papieros.
Ale zależy też co palisz - amfora ma zupełnie inny smak niż inne tytonie.
To raz.
A dwa - przy fajce niema pośpiechu - to raczej ... rytuał.
Czyszczenie fajki.
Nabicie.
Palenie.
Odpoczynek fajki ( ~24h)
Czyszczenie itd.
Tego nie idzie palić częściej niż raz na dobę (chyba że masz wiecej fajek) i duuużo czasu.
Ja osobiscie pale maks 2x w tygodniu (środa, niedziela).
Zajmuje to ~ 40 minut i jest to taki czas ... podsumowania. Dalszego planowania. Ale na spokojnie. Bez cholernego pośpiechu... .
Bardziej w tym chodzi o rytuał niż nałóg.
@cweliat Palenie papierosów rozluźnia bo karmisz nałóg, mózg dostaje hormony. Obecnie to jedyna zaleta bo wszystko smakuje jak gówno. Teraz palę jedną paczkę na dwa miesiące (czasami mnie najdzie i sobie zapalę albo ktoś mnie poczęstuje) ale wiem że jeszcze 5 lat temu papierosy były lepsze.
Fajka to raczej doświadczenie zapachowe, kiedy palisz dobry tytoń to można powiedzieć że on pachnie a nie śmierdzi. Trochę rytuał, nie można fajki palić w biegu, trzeba usiąść na spokojnie, nabić fajkę, rozpalić i sobie pykać. Papieros to 5 minut i do roboty. Pamiętam znajomych od taty, którzy palili i jako dziedziak lubiłem obok nich siedzieć bo zapach był przyjemny, teraz jak ktoś pali to śmierdzi. Paliłem papierosy z USA i tam zwykłe malboro smakują, nasze to tak jakbyś ruskie porównał do polskich. Te z USA mógłbym jeden od drugiego odpalać.
@dziki to po co to palić? Serio pytam. Zapaliłem w życiu jednego papierosa, ale zawsze palacze mówią o uczuciu rozluźnienia, wiec chyba ten dym musi się jakoś przyjąć przez płuca
Zasada jest taka że nie wciąga się dymu z fajki do płuc, tylko do ust. Stąd się wzięło to że palenie fajki jest zdrowsze od papierosów.