Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika azovek w Hydepark

Zawodowiec

w Hydepark

8piorunów

Parę dni przed sylwestrem spotkałem się z tą dziewczyną i tak jak się obawiałem, nie podoba mi się fizycznie. Nie chodzi tutaj o sylwetkę, a twarz. Ogólnie jest bardzo zadbana i nie jest tak, że mnie odpycha. Pod względem charakteru jest wszystko ok, fajnie spędzilismy czas. Dziewczyna widać, że się stara i jest bardzo na mnie nakręcona. Sama często do mnie pisze w ciągu dnia, po spotkaniu też sama pierwsza napisała, któregoś dnia zaproponowała mi abym do niej przyjechał w przyszłości. Potrafimy roznawiać ze sobą godzinami. Czasami porozmawiamy przez telefon.

Ja już naprawdę nie wiem co mam robić. Wiem, że jak tego nie wykorzystam, to już nigdy nikogo nie znajdę, presja na bycie w związku i samotność totalnie mi na baniak siadła.

Nie wiem co byłoby gorsze:
- brak partnerki i dalsze niszczenie swojej psychiki przez samotność
- posiadanie mało atrakcyjnej partnerki, ale bycie kochanym i posiadanie kogoś, kto cię wspiera

Widząc atrakcyjniejsze dziewczyny znajomych, którzy po prostu są grubi czy nie ćwiczą, także mnie ostro dobija. Boje się szyderstw, a to, że rodzina będzie miała do mnie pretensje kogo sobie znalazlem, także mnie boli.

K⁎⁎wa....znalazłem super ogarnietą i wykształconą dziewczynę z własnym mieszkaniem i dobrą pracą, to musi nie być atrakcyjna. A jak mnie chciała dość fajna dziewczyna, to się okazało, że nawet matury nie ma..... Ot moje życie w pigułce.

Nie mam jak kogo poznać na internecie, już zresztą opisywałem patologię jaka tam się dzieje. Już mam tam konto usunięte. Mam już tego dość. W miejsach mojego hobby wszystkie dziewczyny są zajęte lub za młode. Jestem w sytuacji bez wyjścia.

I nie piszcie jakiś bzdur, abym jej krzywdy nie robił. Jaką ja jej krzywdę robię czy zrobię? Cały czas sobie mówię, że wygląd nie jest najważniejszy. Nie chcę być sam. Jeszcze w tym roku mam wiele wesel i taka okazja, aby na początku roku kogoś znaleźć nigdy mi się nie trafi. Chciałbym z kimś gdzieś za jakiś czas wyjechać na weekend pozwiedzać, czy za kilka miesięcy pojechać razem na wakacje, a nie wiecznie sam.

Nie wybaczę tego co sobie zrobiłem odrzucając w przeszłości tyle ładnych kobiet, które mnie podrywały. Rozpierdoliłem sobie życie i teraz zbieram tego konsekwencje.

Składam się ku opcji dania jej szansy. Co będzie to będzie, a was proszę o jakieś rady.

Komentarze (112)

Gruba ryba0piorunów

R⁎⁎⁎aj, nie pi⁎⁎⁎ol. Żenić się nie musisz.

Wirtuoz2piorunów

@azovek

> Boje się szyderstw, a to, że rodzina będzie miała do mnie pretensje kogo sobie znalazlem, także mnie boli.

Moze nie ma jednej definicji doroslosci ale definitywnie definicja dojrzalosci to olanie tego co mysla inni i robienie tego co samemu sie chce.
A wiec odpowiedz sobie tylko na jedno pytanie czy TY chcesz z nia byc czy nie?

Osobistość4piorunów

Byłem w bardzo podobnej sytuacji tzn w przeszłosci w czasach szkolnych nie ogarniałem (przez lekki autyzm) że dziewczyny i to w miarę ładne mnie podrywają.
Po studiach ogarnałem tindera i napisała do mnie samą i ciagneła rozmowę dziewczyna może niezbyt piękna, ale za to gruba ( ͡° ͜ʖ ͡°) . Był to mój pierwszy związek od czasu gimnazjum który był mocno szczeniacki. Relacja nie trwała długo, po paru miesiącach przeszło jej zauroczenie i ogarneła że nie pasujemy do siebie i zerwała. Ona zyskała mile spędzony czas z gościem który jej się podobał a ja doświadczenie - przede wszystkim o wadach związku. Była młoda więc nic nie straciła.

Jeżeli nigdy nie byłeś w zwiazku to radzę sprobować. To co tag przegryw na wykopie nie potrafi zrozumieć to to że związek to nie tylko faza zauroczenia, to że po niej następują inna, mniej przyjemna faza gdzie nie ma tyle pozytywnych emocji, są za to różnego rodzaju oczekiwania zobowiązania i przeciąganie liny.

Związek nie jest dla każdego, ale dopóki w nim nie będziesz to będziesz go idealizował a to że mówisz o byciu kochanym - zauroczenie przemija a to co jest potem w wielu związkach nie przypomina mitycznej miłości tylko przywiązanie ze względu na coś w tym strach przed samotnoscią i w ten model się pchasz.
Porownujesz siebie do innych, czy te związki ładna z grubym to czy oni poznali się na tinderze, czy może raczej są to np związki z czasów szkolnych ? Na tinderze to ty masz się podobać kobiecie, a mając do wyboru tyłu facetów kobieta zawsze będzie siegać po najlepszego dostępnego - i jest to normalne, tak działa natura ale daje ci to pewna szanse że ten związek przetrwa dłuzej w porównaniu do zwiazków gdzie róznica w wyglądzie faceta jest na niego niekorzysc.

Ktoś kto cię wspiera - jak upadniesz na dno mało kto będzie przy tobie do tego będąc sam masz jeden problem a jest nim poczucie samotności, będąc w związku masz ich masę.

Ty zaś bardzo łatwo poddajesz się presji społeczenstwa a to co dobre dla społeczenstwa nie koniecznie jest dobre dla jednostki.

Droga która chce dla ciebie społeczenstwo to
1. Szkoła
2. Prawo jazdy i kupno gruza na który stracisz majątek, mimo że mieszkasz w mieście z najlepszą komunikacja w Polsce.
3. Zapierdol w pracy by zarobić pieniądze, więcej pieniędzy, na jak największe mieszkanie/dom w jak najlepszej dzielnicy - mimo że samemu do życia starczyłaby ci przykładowo tania kawalerka na zadupiu.
4. Związek, ślub, dziecko i jeszcze większy zapierdol w pracy i przy dziecko.
5. Bycie Januszem Pawlaczem który nigdzie nie był nic nie przeżył nic nie robił dla siebie bo cały swój czas poswiecił na zadowolenie innych tylko nie siebie (rodziny, pracodawcy, żony, dziecka), alternatywnie to rozwód i alimenty/ alkoholizm i sznur
6. Śmierć, najlepiej przed emerytura lub na jej początku, wkoncu chodzenie do lekarza nie jest męskie.

Nawet jak tak to wszystko zrobisz to i tak nigdy nie spełnisz oczekiwań tej mitycznej babci która pyta się wnusia kiedy znajdziesz sobie dziewczynę kolejne jej pytania to będą kiedy ślub, kiedy dziecko, kiedy drugie dziecko itp.
Dla społeczenstwa masz zapierdalać zarabiając jak najwięcej (podtrzymywać system w tym emerytalny) i tworzyć nowych podatników.

Więc radzę ogólnie ogarnać że ludzie poza najblizszymi typu najbliższą rodzina, przyjaciele i kobieta mają cię głeboko w d⁎⁎ie jesteś dla nich nikim co najwyżej obiektem do obgadania/wykorzystania , a jeżeli ci najbliżsi oceniają cię przez twój szeroko pojęty status w tym wyglad partnerki to c⁎⁎j z nimi. Zacznij żyć tak jak tobie pasuje nie patrząc na innych, to że pójdziesz sam lub z mniej atrakcyjna partnerka co najwyżej spotka się z jakimś jednym pojedynczym komentarzem za twoimi plecami o którym każdy zapomni już w trakcie wesela a ty pod to chcesz układać życie.

Niezależnie co zrobisz to bądż z nią szczery, nie mów że ci się podoba jeżeli ci się nie podoba itp, tak by ona wiedziała na czym stoi. Ile zwiazków się rozpada po paru miesiącach, latach ? Raczej większość, to nie będzie jedyny problem tego związku, nie bez powodu mówi się że związek to sztuka kompromisu, a wygląda na to że jesteś zdolny do kompromisów byleby jak najmocniej wpasować się w społeczeństwo.

Fanatyk0piorunów

@azovek zauroczenie jest bardzo złym doradca na stały związek. Teraz to widzę jak 10-15 lat pozniej ludzie żrą się o byle pi⁎⁎⁎⁎le przy rozwodzie bo nigdy tak naprawdę się nie kochali. Dochodzi mega chujowycch sytuacji tylko pod wkurwienie drugiej osoby czy też zbierania nagrań i innych haków że to twoja wina. Masakra.

Osobistość8piorunów

@azovek weź się zastanów co ty tu robisz, daj lasce spokój. Mówisz że nie robisz jej nic złego bo jak znajdziesz sobie kogoś innego to najpierw z nią zerwiesz, nie wiem ile masz lat ale faceci mają więcej czasu na popełnianie błędów, kobiety maja go mniej i dla nich każdy związek który jest nieudany to strata czasu, bo zakładam że ta dziewczyna też chce mieć dzieci i rodzinę a kobiety mogą ją założyć do 40 przy dobrych wiatrach bo już po 35 dużo trudniej jest zajść w ciążę, a dodaj jeszcze do tego czas na poznanie kogoś i sprawdzenie czy ktoś nadaje się na ojca, facet może sobie próbować ile chce bo to nie on rodzi. Nie bądź egoistą i jak ci się laska nie spodoba to już nigdy nie będziesz jej traktować poważnie i jak tylko się coś "lepszego" pojawi to ja zostawisz, a ona będzie mieć złamane serce i nie wiadomo jak sobie z tym poradzi. Osobiście uważam że masz duży problem z tym jak ci inni będą odbierać, ja sama zauważyłam że im bardziej ogarnięty typ, tym bardziej ma wyjebane na to jak ich laska wygląda, to znaczy może nie wyjebane, ale są mniej atrakcyjne od nich, kolesie sa 7/10 a mają łaskę 4/10(zaznaczam, że charakter mają bardzo dopasowany do nich i są super) i tylko jeden wybrał dziewczynę, która jest 8/10 ale za to ma ona mentalność 8latki. No ale wracaj do sedna, naucz się najpierw nie przejmowac tym co inni o tobie pomyślą, jeżeli twoja kobieta ma być tylko trofeum, którym chcesz się pochwalić to daj tej lasce spokój bo ja tylko skrzywdzisz.

Gruba ryba6piorunów

@azovek Chopieeee, ja się ostatnio spotkałam z kolesiem 10/10, i z mordy i ciało wyrzeźbione niczym grecki bóg bo zawodowy sportowiec... I co? I nic. Zero pociągu seksualnego. Po prostu totalnie zero. Patrzę na niego jak na brata. Super miły i super przyjemny gościu, mamy jakieś wspólne zainteresowania, ale chemii totalnie zero. Odpuszczam.
Za to miałam w życiu sytuacje, gdzie gościu obiektywnie mi się nie podobał, w niektórych przypadkach opisałabym gościa jako "brzydki" (chociaż nie lubię tego używać, każda potwora znajdzie amatora) gdyby ktoś mi podsunął gościa zdjęcie, totalnie coś innego niż "mój typ, który zawsze deklaruję", a chemia niesamowita. Takich rzeczy nie da się wymusić i przewidzieć.
Jestem w podobnej sytuacji do twojej - w internecie szambo, jeszcze coś mi się w łeb porobiło i biegam za bad boyami, a za młodu bym na takich nie spojrzała, ale ja jestem wybuchowa, oni wybuchowi, romanse sie szybko kończą.
Sama rozkminiam czy to już koniec i mój ostatni związek był moim ostatnim w ogóle, a niestety nie jestem typem osoby co to preferuje bycie samemu (aczkolwiek ostatnio mi to zaczyna pasować).
Nie rób tej dziewczynie nadziei jak totalnie nic nie czujesz i nie widzisz tego w przyszłości, bo nawet jak będziecie razem, to jak się pojawi jakaś co Cię autentycznie jara i będzie chętna to pójdziesz w tango, a zmarnujesz dziewczynie x lat.
Wyjaśnij jej delikatnie sytuacje, że potrzebujesz być jednak sam, że nie widzisz szansy na związek i niech na Ciebie nie czeka.
Niestety miłość to nie matematyka, nie jest tak, że zrobisz 2+2 i wyjdzie 4, chociaż na papierze wszystko dobrze wygląda.
Jak do 3 spotkań nic nie klika, to nie ma co brnąć dalej.
Ja się staram skupić na sobie i swoich hobby, tobie też polecam. Myślę, że szybciej kogoś zainteresujesz będąc ciekawym człowiekiem, niż będąc człowiekiem ukwiałem, czekającym na kolejną ofiarę, do której się można przylepić 😉
Pozdro z fartem mordeczko!

Gwiazdor7piorunów

>Rozpierdoliłem sobie życie i teraz zbieram tego konsekwencje.
Odpuść. Szkoda psuć życie komuś miłemu i ogarnietemu przez to że wydaje ci się iż zasługujesz na kogos lepszego.

Gruba ryba7piorunów

Przede wszystkim to taguj .

A co do komentarza to podpisuje się pod tym co @nbzwdsdzbcps napisał. Masz tyle problemów ze sobą, że nieważne jak atrakcyjna, zaangażowana i wykształcona by nie była Twoja dziewczyna, to i tak znajdziesz sobie jakiś powód żeby być nieszczęśliwym.

Gruba ryba0piorunów

@azovek to nie proces na jedna ani nawet kilka wizyt. Niestety czasem musisz przeboleć. Będzie lepiej:)

Gruba ryba1piorunów

@azovek już kilkanaście osób Ci napisało. Zacznij od psychologa bo największy problem to masz w głowie. Patrz na innych porównuj się. Napewno będzie to szczęśliwe życie.

Zawodowiec0piorunów

@LaMo.zord no bo mają dziewczyny, które są dla mnie atrakcyjne, a nigdy nawet nie ćwiczyli i są otyli. To moja wina? Jeszcze jeden za jedyne hobby ma granie w gierki w wieku 28 lat i taki ktoś zaraz bierze ślub, to ja już nie wiem co ja mam odpierdalać, aby kogoś poznać. może też będę napierdalał w giereczki, odpuszczę zdrowy styl życia i na pewno też poznam fajną dziewczynę :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@azovek ah i najważniejsze. Wszyscy się starzejemy, rozumiem że wtedy jak już wybranka ie będzie "piękna" to kończysz związek? Bo brzydsza od Ciebie?

Gruba ryba1piorunów

@azovek to dlaczego wywlekasz, że KAŻDY znajomy ma laskę ładniejszą od siebie? Bo masz czas. 26 lat, a zachowanie jak 45+. I tak samo teraz z tą dziewczyną, coś zawsze będzie dla Ciebie problemem. Jeśli bardzo ci Ona pasuje to spytaj czy zrobi sobie dla Ciebie operacje plastyczną skoro TYLKO coś z twarzą stanowi problem. Bo wtedy będzie ideał nie?

Zawodowiec0piorunów

@LaMo.zord bzdura. Zawsze problemem była nieśmiałość i brak pewności siebie w kontaktami z dziewczynami. Z palcem w dupie mogłem wybierać z kilkunastu dziewczyn do studiów. Teraz każda, która kiedyś mnie podrywala ma już swoje rodziny.
Zawsze usprawiedliwiałem to tym, że ,,mam czas na związki''

Więc sam widzisz, że nie szukam ideału. Dla mnie najważniejsze, aby dziewczyna miała poukłądane w głowie i nie była zapuszczona. Przecież już pisałem, że nie oczekuję aby była fit i wygladała jak modelka z instagrama. Szukam normalnej dziewczyny. tyle razy pisałem, że najważniejszy jest charakter

Gruba ryba1piorunów

@azovek u Ciebie większym problemem jest jakieś dziwne parcie na ideał. Z takim podejściem miłego życia jako pustelnik. W każdym znajdziesz coś co będzie tym "nie".

Zawodowiec0piorunów

@LaMo.zord byłem, nic nie dało. Już pomijam, że spycholog chuja daje na nieśmiałość. Już więcej na to i pewnośc siebie dały mi treningi niż terapeuci.

Gruba ryba1piorunów

@azovek i przedewszystkim idź do psychologa....

Gruba ryba2piorunów

@azovek z twoim podejściem to masz przegryw w głowie. Chłopie jak tak bardzo cię razi to się spytaj czy zrobi sobie operacje plastyczną żeby być twoim ideałem:/ Może wtedy się zakochasz... W głowie sobie najpierw pouklafaj. Ty chcesz laseczkę żeby się chwalić, a nie żeby stworzyć trwały związek.

Gruba ryba4piorunów

@azovek If it looks like a duck, swims like a duck, and quacks like a duck, then it probably is a duck.

Fanatyk8piorunów

Jak liczy się dla ciebie tylko wygląd to daj jej spokój.
Nie masz do niej uczuć, nie kochasz, chcesz lalki by znajomi cię nie obgadywali.
Nie dojrzałeś do związków.
Kup sobie Suprę, kurtkę The North Face z logo na ćwierci przodu, koszulki ĘĄ rzygani czy Armani albo inny Wieśboss; zamontuj klimatyzator, pompę ciepła by sąsiedzi widzieli na froncie domu, walnij altanę przy ulicy, pod którą nigdy nie usiądziesz - bo przy ulicy - ale znajomi i sąsiedzi niech widzą itp itd.

Napawaj swoje ego i rozmyślaj co inni pomyślą, ale zostaw drugiego człowieka i nie krzywdź kogoś.
Jak nie rozumiesz czym byłoby krzywdzenie w tej sytuacji to lepiej zostań sam.

Zawodowiec0piorunów

@conradowl

cały czas jest „ja taki i owaki, a gorsi ode mnie i brzydsi są w związkach".

Tak, pod wzgledem wyglądu są.

I tak piszę, bo mogę się tutaj wyżalić, co mi pomaga.

nie tylko ja, ale I inni i nie tylko dziś, ale pod wszystkimi twoimi wpisami ludzie ci komentują.

Wiekszość ludzi mnie oczernia i wymyśla jakieś wyssane z palca rzeczy jak to, że:
-liczy się dla mnie tylko wygląd
-jakim cudem mogę pracować z ludźmi, kiedy traktuje ludzi przez pryzmat wyglądu (WTF?)

Swoje zdanie wyraziłem. Uważam, że dalej będziesz samotny jeszcze długo. Im out.

To będę, przynajmniej nie zarzucam komuś czegoś czego nie napisał, jak Ty, z ''Jak liczy się dla ciebie tylko wygląd to daj jej spokój.''

Fanatyk0piorunów

@azovek cały czas jest „ja taki i owaki, a gorsi ode mnie i brzydsi są w związkach".
Zajrzałem na inne wpisy.
Ludzie mają gruzy, tłuste włosy, nadwagę, ale są w związkach 😉
Problemem jesteś ty sam i twój charakter. Ot co.
Nie przyjmujesz tego do wiadomości, bo to bzdury, że się nie nadajesz do związku? Spoko. A jesteś w związku? Nie? A czy od tygodni jak nie miesięcy jedyne o piszesz to jak ty jesteś wysportowany, zadbany itp ale mimo to samotny? Tak?
To sobie uważaj, że to bzdury - nie tylko ja, ale I inni i nie tylko dziś, ale pod wszystkimi twoimi wpisami ludzie ci komentują.
Dopóki ty masz wybujałe ego to nic się nie zmieni. Ja nie jestem tu na terapii. Swoje zdanie wyraziłem. Uważam, że dalej będziesz samotny jeszcze długo. Im out.

Zawodowiec0piorunów

@conradowl Tak odrzuciłem i już na starcie ci poakzałem, że wygadujesz bzdury oczerniając mnie, że liczy się dla mnie tylko wygląd. Jest różnica jak ktoś nie ma matury/studiów i ma własny biznes, a co innego jak taki ktoś ci kończy na kasie w markecie czy jest robolem w jakimś januszexie. trudno, że tego nie rozumiesz. Sam mam dobrą robotę, po cięzkich studiach i nie wyobrażam sobie, aby partnerka nie miała nawet matury.

Co robiła, co chciała robić? Mój znajomy ma salon masażu, jego dziewczyna salon barberski. Oboje bez matury. Ale świetni w swoich fachach. I zarabiają kupę kasy.

Ale przecież ja nie piszę, że każdy bez matury to jakiś przyjeb jezy ludzie litości....... Zresztą ile takich osób ogarniętych jest w życiu, co bez matury czy studiów bardzo dobrze na tym wyszli?

Zwracasz uwagę na twarz albo odrzucasz bo dziewczyna nie ma matury - nie dojrzałeś do związków. I tyle. Potencjał można dostrzec w niby wariatce, która kocha szynszyle i zakłada sklep zoologiczny po czym z pasji dorabia się majątku. A z maturą można siedzieć na kasie.

No i zwracam i co w tym dziwnego jest, że przeszkadza mi brak matury kiedy mam wyższe wykształcenie i pracuje w zawodzie, na który ciężko pracowałem?

Zacznijmy od tego, że ja ćwiczę i wyglądam bardzo atletycznie, jestem wyrzeźbiony. Nie oczekuję fit kobiety, nie przeszkadza mi, że jakaś dziewczyna ma lekką nadwagę, nawet takie dziewczyny są atrakcyjne, ale musi mieć to coś w sobie. Skąd mam wiedzieć, że za jakiś czas się w niej nie zakocham, ale lepiej pisać jakieś bzdury, że jestem pierdolnięty czy że się nie nadaje do związku. Gratulacje

Fanatyk5piorunów

@azovek nie wyssanych z palca bzdur, tylko zwyczajnie nie nadajesz się do związku.
Odrzuciłeś ładną dziewczynę bo nie miała matury? Jakbym ja odpuścił maturę lub przynajmniej poszedł do technikum zamiast LO to dziś bym dużo więcej zarabiał.
Matura to bzdet. Jak się z tamtą rozmawiało? Jaki miała charakter? Nałogi? Klnęła? Co robiła, co chciała robić? Mój znajomy ma salon masażu, jego dziewczyna salon barberski. Oboje bez matury. Ale świetni w swoich fachach. I zarabiają kupę kasy.
Zwracasz uwagę na twarz albo odrzucasz bo dziewczyna nie ma matury - nie dojrzałeś do związków. I tyle. Potencjał można dostrzec w niby wariatce, która kocha szynszyle i zakłada sklep zoologiczny po czym z pasji dorabia się majątku. A z maturą można siedzieć na kasie.
Gdybyś napisał, że laska piła, przeklinała czy śmierdziały jej stopy to by brzmiało dojrzałej niż „matury nie miała".
Dałeś post publicznie, ja nie owijam w bawełnę. Mam 35 lat, dwa związki po ponad trzy lata i multum krótszych. Byłem z wyższą, bogatszą i ładniejszą - mówię o trzech różnych. Byłem z Iranką, Szkotką czy Tajką. Także z pijaczką czy palaczką, z kobietą bez dzieci i z dziećmi. Jakbym miał odrzucić fajną, mądrą dziewczynę za brak matury czy średnią twarz lub za dużo makijażu - to bym sobie pluł w brodę. Osobowość i seks są ważne. Fajna, trochę wyższa laska mnie znudziła w tydzień, gdy z przeciętną byłem ponad rok bo była zajebista w łóżku i lubiła te same filmy. Stary - związek to nie lalka dla znajomych tylko partnerka dla ciebie. Przyjmij to lub uznaj za bzdury, będziesz singlem jak ja w moim wieku to może się ogarniesz. Durnoty robiłem - ale nie miałem takich wymówek.
Zresztą jak nie kochasz to się nie męcz, uczucia ważniejsze od tego co znajomi powiedzą i tyle.

Zawodowiec0piorunów

@conradowl Nigdzie nie napisałem, że liczy się dla mnie tylko wygląd. Zresztą już pisałem, że odrzuciłem jedną atrakcyjną dziewczyne, bo nie miała nawet matury, więc jakim cudem liczy się wygląd?

Nie dojrzałeś do związków.

Gościu, ja nigdy nie bytłem w związku zacznijmy od tego.

I znowu zamiast jakiegoś normalnego komentarza jest krytyka i wymyslanie jakiś wyssanych z palca bzdur, klasyka

Zawodowiec4piorunów

Jesli tylko twarz Tobie nie do konca pasuje, to nie tragedia. Przez wiekszosc czasu w stalym zwiazku nie jest sie 'twarza w twarz' z partnerka 😉
Zas, wszystko inne pasuje, osobowosc I reszta ciala, to dawaj - przeciez nikt Tobie nie kaze sie zenic od razu. Dojrzejesz do decyzji po paru miesiacach, czy to ta.
I cos, co mi tesciu powiedzial (mimo ponad dziesiecioletniego malzenstwa z jego corka). Bardzo wazne jest ruchanie w zwiazku. Wiem ze to prymitywne, ale bardzo, bardzo prawdziwe.

Zawodowiec0piorunów

@GtotheG nie bede sie czepial I prosil o zrodlo, wierze na slowo. Dziekuje I pozdrawiam

Gruba ryba1piorunów

@eastwestrocker te pierwsze dane to książka napisana przez seksuologa, a drugie to badania znalezione w necie. :smiley: Z tym, że badania nie brały pod uwagę par, które mają 10-12 dzieci, bo u tych kobiet pewnie libido działa cały czas na odpowiednich obrotach.

Zawodowiec0piorunów

@GtotheG nie wiem skad masz te dane, ale sie nie zgadzam 😉
I ja nie tylko o ruchaniu pisze, ale kazdy wyciaga wnioski jakie chce :smiley: pozdrawiam

Gruba ryba1piorunów

@eastwestrocker i myślisz, że OP będzie ruchał jak go laska zwyczajnie nie jara? U mężczyzn się kończy automatyzm seksualny po 25 r.ż. - wtedy potrzebujesz i czasu i silnych bodźców 😉 Raczej słaba rada dla faceta, żeby brał byle co, byle by było. Btw - u wszystkich kobiet w stałych związkach spada libido o połowę i jest to proces naturalny, tak natura chciała, więc z tym ruchaniem to różnie bywa 😉

Zawodowiec12piorunów

Decyzja należy do Ciebie.

Moim zdaniem z perspektywy 35 lat i 8 lat w związku charakter jednak jest ważniejszy od wyglądu. Gdyby nie pozytywne cechy charakteru mojej żony już byśmy się na pewno rozstali.

A z najładniejszą dziewczyną która się spotykałem na pewno niczego trwałego bym nie zbudował i jak sobie przypomnę to zawsze dziękuję że nie jesteśmy razem i nie mieliśmy jakiejś wpadki, bo to byłby horror.

Trzymam kciuki żebyś był szczęśliwy bez względu na decyzję!

Gruba ryba2piorunów

@Halo_krabie a ja myślę, że to mix charakter + wygląd. Kiedyś kochałam się w kolesiu, który mi się fizycznie nie podobał, ale był mega inteligentny. Ja za nim biegałam, szalałam, wyznałam mu miłość, a ten mnie spuścił na drzewo. Z dzisiejszej perspektywy czasu się cieszę, że mnie olał (chociaż to super chłop z charakteru), ale się cieszę, że mnie olał, bo później byłam w związkach z osobami, które mnie pociągały i fizycznie i psychicznie. Pociąg seksualny się kiedyś kończy/gaśnie, a jak byłam z facetem, który mi się po prostu podobał, to po prostu lubiłam na niego patrzeć i do dzisiaj lubię. Myślę, że z każdym rokiem jest piękniejszy i żal mi, że ten związek nie przetrwał, bo facet był spełnieniem moich marzeń totalnie. Od razu napiszę, że ten facet nie jest konwencjonalnie piękny, ale jest absolutnie piękny dla mnie, właśnie poprzez mix cech, które lubię i fizycznie i psychicznie.
No ale bez dobrego charakteru związku stworzyć się nie da - tu się z tobą zgodzę.

GURU12piorunów

Daj jej spokój.

Zawodowiec0piorunów

@Lubiepatrzec ale skąd pewność, że zmarnuję jej najlepsze lata życia?

GURU2piorunów

@azovek szkoda, że nie liczysz się z jej uczuciami i jesteś skłonny bez mrugnięcia okiem zmarnować kilka, najlepszych lat jej życia.

Zawodowiec0piorunów

@Lubiepatrzec mówi się trudno, wolę spróbwać niż być sam.

GURU7piorunów

@azovek jeśli uważasz, że jest "trochę atrakcyjna" to znaczy, że Cię nie kreci.

Zawodowiec0piorunów

@Lubiepatrzec gdyby nie była chociaż trochę atrakcyjna, to bym nie pajacował i się znią nie spotykał

GURU7piorunów

@azovek bo tak sam napisałeś. Zwróciłeś uwagę, że nikt nie napisał, że to dobry pomysł? Może powinieneś to przemyśleć skoro tyle osób radzi Ci abyś odpuścił?

Zawodowiec0piorunów

@Lubiepatrzec ale dlaczego już stwierdzasz, że mi się nie spodoba?

GURU5piorunów

@azovek każda kobieta chcę się podobać swojemu facetowi. Ty będziesz kłamał, że ona Ci się podoba aby utrzymać ten związek. Przecież nie przyznasz się jej, że Cię nie kreci a jesteś z nią, bo czujesz się samotny i nie masz żadnej innej opcji.

Zawodowiec0piorunów

@Lubiepatrzec ale kogo ja kłamę? No litości człowieku, od początku jakieś farmazony i coś mi zarzucasz. O co tobie chodzi?

Jak zwykle ktoś o radę prosi, a tutaj część osób farmazony wypisuje.....

Zawodowiec0piorunów

@Lubiepatrzec a co ja mam zmarnować niby? Niczego nie zmarnuje, bo potrzebuję bliskiej osoby, kogoś kto do mnie napisze, zadzwoni czy spotka po czy w trakcie pracy i porozmawia. Zmaronowałem to ja sam przez własną głupotę 26 lat

Gdzie mam szukać? Czytajcie ze zrozumieniem to co piszę.

GURU2piorunów

@azovek nic z tego i tak nie wyjdzie a zmarnujesz swój i jej czas. Do tego nerwy, ból i stres rozstania. Szukaj dalej.

GURU13piorunów

@azovek Jeśli masz na początku tyle wątpliwości to daj sobie spokój.
Twoje przemyślenia wyglądają jakbyś był bardzo niedojrzały emocjonalnie. Martwisz się tym co inni powiedzą, jakieś porównywanie z dziewczynami znajomych i tym czy oni o siebie dbają czy nie.

Zawodowiec2piorunów

@nbzwdsdzbcps Martwię się, to swoim stanem psychicznym