Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Spleen w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

69piorunów

Pierwszy dzień w i pierwsze obserwacje. Jet lag okrutny, nigdy tak mocnego nie miałem, totalna zombifikacja umysłu. Co chwila mam wrażenie, że odpływam.

Jadąc tu, myślałem, że to taka trochę Japonia, ale charakterologicznie, Koreańczycy są bardzo daleko. W Japonii ludzie mają potrzebę zrozumienia, wytłumaczenia, pomocy. Używają translatorów, próbują na migi, zaprowadzą jak trzeba. Tu raczej wyjebongo, radź sobie sam. Nie mówisz po naszemu? No to masz problem.

Na lotnisku celniczka nie odezwała się słowem, wskazała palcem paszport, a potem w stronę w którą mam podążyć. Recepcjonistka w hotelu wypowiedziała jedynie numer pokoju i pokazała gdzie są widny. Zero small talk, zero "miło nam że jesteście".

Poszliśmy do knajpy, na obiadokolację. Chcieliśmy coś nieobciążającego umysł (zombifikacja po locie), ale weszliśmy zamiast do smażalni kurczaków, do korean bbq, które było piętro niżej. Mieliśmy to w planach, ale nie dziś. Wchodźmy od razu nas prowadzą do stołu, odpalają patelnię na stole i bez słowa się oddalają. Na tablecie przy stole wyklikujemy boczek oraz karkówkę (bo w lokalu wyłącznie wieprzowina). Przychodzi pani, kroi mięso nożyczkami i układa na patelni. Po czym odchodzi i nigdy więcej nie podchodzi. Patrzymy po ludziach jak to jedzą i oczywiście kiedy ja się rozglądam, to nikt nie konsumuje. Pałeczki jakieś takie nieergonomiczne, o przekroju podłżnego prostokąta a nie koła. Chwytam mięsko pałeczkami i zawijam w liść sałaty i jem rękoma. Czuję się jak zwierzę xd. Kimchi ze środka patelni tak pikantne, że się można zakrztusić. W miseczce całe ząbki czosnku, nie wiem czy mam je po prostu tak połknąć, czy może trzeba pogryźć? Grilluję ząbek przez chwilę i łykam w całości. Ostrość całego posiłku przyprawia o katar, ale ja po prostu nie jestem koneserem hardkorowo ostrych dań.

Ciężkie otwarcie wakacji, ale jestem pewien, że z każdą kolejną przygodą będzie lepiej.

Komentarze (11)

Osobistość2piorunów

O xD. Typowe doświadczenie z Korei jak nie wiesz co i jak. Nie byłem osobiście ale dużo słyszałem z opowieści. Oni tam tacy mili dla turystów nie są, ba do niektórych knajp to cię nawet nie wpuszczą jak nie znasz koreańskiego bo się kelnerowi nie będzie chciało z tobą użerać. Rasizm i ksenofobia tam mocno. Japończycy chociaż udają, im się nie chce xd. Jako kraj mają o wiele mniejszy ruch turystyczny niż Japonia i nie jest to bez powodu xD.

Żeby nie było, nie mam nic do tego kraju, kocham ich kulturę, słucham k-popu i oglądam k-dramy. Po prostu stwierdzam fakty. Planuje kiedyś odwiedzić ale na pewno nie sam, mam ziomka który tam lata co roku, ogarnia koreański i wie co i jak więc na pewno mój experience będzie przyjemniejszy.

Gruba ryba9piorunów

@Spleen kurde, to ja mam zupełnie odwrotne doświadczenia - w Korei nam próbowali pomagać, jak mogli i korzystali z uniwersalnej metody porozumiewania się z cudzoziemcem - mówili baaardzo powoli, tak jakbyśmy mieli cokolwiek zrozumieć. Dużo nam pomagali zwykli sprzedawcy w convini, obsługa w restauracjach bardzo łamaną angielszczyzną próbowała przekazać swoje informacje (uwaga, kłamią jak mówią, że coś jest spicy), na lotniskach pełna pomoc z bagażem, itp.

Zupełnie inaczej niż w Japonii, gdzie jak nie mowisz po japońsku to trudno, mamy Cię w d⁎⁎ie i nie wiemy po co przyjeżdżałeś. Bilet Ci się nie wyświetla na telefonie, bo system w którym go puściliśmy do Ciebie jest niekompatybilny ze starszą wersją androida? bardzo nam z tego powodu wszystko jedno, szukaj kogoś kto może się Tobą zainteresuje na innym stanowisku informacji xD

Ale to moje doświadczenia, może mieliśmy farta w Korei i pecha w Japonii po prostu

Sum2piorunów

@Loginus07 Podpisuję się pod tym, miałam w obu krajach identyczne doświadczenia

Lider1piorunów

Nienawidze korei

Lider1piorunów

@maly_ludek_lego juz uzasadnialem, znajdziesz pod tagiem korea, pewnie nie ma tego duzo.

Gruba ryba19piorunów

Spróbuj ich potrollować- gadaj po polsku z ichniejszymi tonami, np "daj tooo"

Wirtuoz7piorunów

Czosnek możesz zawinąć w liść razem z mięsem, kimchi, ryżem i odrobiną sosu. Jak połkniesz w całości, to przecież nie poczujesz smaku, a nie o to chodzi.
Szkoda, że obsługa Wam nie pomogła, oby dalsza część podróży zostawiła lepsze wrażenie.
Podobno ciężko u nich z angielskim, więc widok obcokrajowców mógł ich spłoszyć xD

GURU6piorunów

@Spleen Fajna gra planszowa na zdjęciu, jak się w to gra?

GURU1piorunów

@Spleen Czyli "żreć" - to umim 😉

Fenomen3piorunów

@vredo nie dają instrukcji, więc grasz tak jak Ci się wydaje