
Raport: choroba otyłościowa dotyczy nawet 9 mln mieszkańców Polski
Mr.MarsGURU
40piorunów56 proc. dorosłych Polek i Polaków zmaga się z problemem nadmiernej masy ciała, a choroba otyłościowa dotyczy nawet 9 mln mieszkańców Polski – wskazał prof. dr hab. n. med. Mateusz Jankowski, kierownik Zakładu Zdrowia Populacyjnego Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP.
Ten Zakład Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego przygotował raport "Społeczny obraz otyłości" prezentujący postawy społeczne wobec choroby otyłościowej. Dokument ten powstał – jak wyjaśnił jego współautor prof. Mateusz Jankowski - w odpowiedzi na niebezpieczny trend: od 1990 r. odsetek dorosłych żyjących z chorobą otyłościową wzrósł dwukrotnie, a odsetek nastolatków z otyłością zwiększył się czterokrotnie.
"Dane epidemiologiczne są alarmujące: aż 56 proc. dorosłych Polek i Polaków zmaga się z problemem nadmiernej masy ciała, a choroba otyłościowa dotyczy nawet 9 mln mieszkańców Polski" – podkreślił naukowiec.
Dodał, że zgodnie z prognozami, do 2035 r. ponad 35 proc. dorosłych mężczyzn i ponad 25 proc. kobiet w Polsce będzie chorych na otyłość, która oprócz skutków zdrowotnych, wywołuje również poważne skutki społeczne i ekonomiczne.
Z raportu wynika, że zdecydowana większość dorosłych mieszkańców Polski (85 proc.) postrzega otyłość jako chorobę i deklaruje, że choroba otyłościowa jest ważnym problemem zdrowotnym w Polsce (86 proc.). Przy czym to kobiety częściej niż mężczyźni postrzegają otyłość jako chorobę i problem społeczny. [...]
Komentarze (84)
A ja bym chętnie przytył
Jeszcze taka ciekawostka: otyłość i brak ruchu oraz palenie tytoniu odpowiadają za 30-50% wszystkich nowotworów na świecie oraz duża część zgonów od chorób serca i udarów.
U mnie pomogła rezygnacja z kilku rzeczy:
Majonezu,
Cukru,
Redukcja węglowodanów,
Ketchupu z cukrem.
Ale chyba najbardziej liczenie kalorii załatwiło sprawę + ruch nawet w małej ilości.
Cóż za fatfobia... a tak serio, to cholernie niebezpieczna i zabójcza choroba.
@Mr.Mars niby jak, jak jest 8 milionów ludzi na całym świecie :x sprawdzajcie te fejk newsy lol
Liczą to po BMI czy składzie ciała? Bo mi z BMI wychodzi otyłość, a mam coś koło 80 w pasie.
Komentarz usunięty
Sprobujcie kupic produkt spozywczy bez cukru. Zrozumiecie wtedy dlaczego ludzie grubi chodza.
Poruszanie się na rowerach/hulajnogach elektrycznych, jedzenie z dostawą pod nos, 0 kcal na zdobycie i przygotowanie posiłku, tłusta i słodka dieta i takie są skutki
Brak ruchu.
Większość Polaków praca dom i tak w kółko brakuje zwykłego wyjścia na spacer nawet te 30min.
No i napoje i soki zmienić na wodę, to w zupełności wystarczy, żeby sporo zmienić.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta 20 lat "byle bilans kaloryczny się zgadzał, mordo" i cukrzyca
https://www.tri247.com/triathlon-news/elite/lionel-sanders-triathlete-diabetes-nutrition-healthy-eating-sleeping
Owszem, skrajny przypadek ale pokazuje, że choroby metaboliczne to kwestia bezwartościowej diety a nie tylko dodatniego bilansu kalorycznego. Typ nie ma nadwagi tylko dlatego, że wali triathlony - a to, że wszystkie wpierdolone kalorie przepalił i pozostał szczupły, uśpiło tylko jego czujność.
Czy jesteś grubasem czy wysportowany, twoja trzustka ma limity insuliny, jaką może wytworzyć - a bez niej glukoza nie dostanie się do komórek i unosi się w wysokich poziomach w osoczu, powodując stany zapalne i uszkadzając narządy wewnętrzne.
Trzustka jest w stanie wytworzyć 0,8-2 jednostek insuliny na godzinę, co wystarcza na przyswojenie do tkanek 30 g węglowodanów w godzinę. Reszta czeka we krwi na swoją kolej. Nawet jak dziennie bilans kaloryczny skończysz na zero, to masz ileś godzin ze zbyt wysokim poziomem glukozy we krwi.
Pro triathlon superstar Lionel Sanders reveals 'I don't want to die young of diabetes, and I'm headed that way right now'A health scare for Lionel Sanders has brought a change to his eating habits after discover blood glucose levels in the pre-diabetic range.TRI247@GazelkaFarelka czytalem tak kiedys Na rzepie. Postaram się jutro poszukać.
@BoTak To prawda, kiedyś zbierano z hektara powiedzmy 2 tony zboża, ale miały one dokładnie tyle samo wartości odżywczych co dzisiaj 8 ton zbieranych z hektara. Są napędzone tylko skrobią, czyli pustymi kaloriami.
@GazelkaFarelka I tutaj zaczyna się problem o którym się za bardzo nie mówi. Ludzkość przez swoją pazerność oraz głupotę doprowadziła do drastycznego obniżenia wartości mineralnych warzyw oraz owoców skazując się na suplementację tabletkami.
W ciągu 40 lat (1985-2025) wartość odżywcza konwencjonalnych owoców i warzyw spadła o 85-92%. Oznacza to, że aby uzyskać tę samą ilość kluczowych składników odżywczych co w 1985 roku, trzeba obecnie zjeść 7-18 razy więcej produktów konwencjonalnych, czyli tych z bazarku lub supermarketu na mieście. Człowiek musiał by przeżerać ogromne ilości warzyw i owoców idących w kilogramy dziennie.
Warzywa i owoce bio nadal wymagają 4,0-6,7 razy więcej spożycia względem 1985 roku, a z upraw regeneratywnych 2,5-4,0 razy więcej. I tutaj znowu pojawiają się dwa problemy. Pierwszy jest cena produktów bio i regeneratywnych które są astronomiczne dla zwykłych ludzi. Drugim jest oszukiwanie konsumentów w naszym kraju przez oznaczanie wszystkiego jako Bio jak popadnie mimo, że produkt może być maczany w pestycydach. Wszystko po to aby wywindować cenę bo frajerzy kupią zwykłą marchewkę jak się na niej wyryje napis Bio, u nas i tak nikt tego nie sprawdza, a jak sprawdza to się daje w łapę i gra gitara.
@maly_ludek_lego A to poproszę źródło, bo ja szukałam i takich nie znalazłam.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Możesz sobie darować personalne wycieczki, ważę 56 kg przy 165 cm wzrostu. Cała moja działalność komentarzowa i wpisowa ma na celu uświadomienie ewentualnym czytelnikom tej dyskusji, że można schudnąć łatwo, nawet mimo wieku, hormonów, braku czasu, jeżeli robi się to w sposób przemyślany.
W przypadku 120 kg chłopa z zapotrzebowaniem 3000 kcal może i wystarczy odstawić dwa piwa smakowe dziennie, żeby wejść w deficyt. W przypadku bycia drobną kobietą po '40, zapotrzebowanie to 1550 kcal, na redukcji 1250 kcal. Tu już nie ma pola manewru na jedzenie przypadkowych rzeczy "byle się zmieścić w limicie". Musisz zapewnić białko w odpowiedniej ilości, zdrowe tłuszcze (nienasycone), błonnik - to są rzeczy nie podlegające redukcji, jeżeli chcesz mieć zdrową gospodarkę hormonalną, sprawne mięśnie, stawy, zdrowe kości, skórę, włosy, paznokcie i florę jelitową.
@GazelkaFarelka Odchudzanie polega na zmianie stanu życia i pewnych wyrzeczeniach. Kto tego nie zaakceptuje, raczej pozostanie gruby.
@mitsue kurde, dobrze że nie wiedzieli o tym wszyscy ci ludzie, którzy po prostu zaczęli mniej jeść i więcej się ruszać.
@GazelkaFarelka stare dane. Z 2017. Polacy roztyli się po pandemii.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta to są mity. Hormony, mikroplastik, pestycydy, pyły, mikrozapalenia, a do tego stres. Otyłość jest choroba cywilizacyjna, hormonalna jak wiele innych chorób i mówienie że wystarczy mniej jesc to obarczania wina chorych. To nie takie proste jakbyśmy chcieli myśleć, że wystarczy zmienić dietę.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta to nie jest mały efekt, wrzucałam tutaj już badanie, gdzie 300 babek podzielono na dwie grupy, jedna grupa była na diecie keto ułożonej przez dietetyka i suplementacji witaminami (z redukcją kcal) a druga grupa na diecie "jedz co chcesz" też z taką samą redukcją kcal. Pierwsza grupa schudła średnio po 10 kg, druga średnio po 1 kg.
Podobnych badań jest masa, na populacjach w różnych regionach świata, czasami jest keto czasami jakaś inna low carb.
Komentarz usunięty
@GazelkaFarelka mówię - mały efekt wyciągasz do kosmicznej skali. Nie pierwszy zresztą raz. Tak tak, ludzie jedzą, bo mają zbyt mało witamin. Nawet jeśli to ma związek, to prawdopodobnie jest on znacznie słabszy niż choćby łatwa dostępność gęstego kalorycznie, dobrego w smaku jedzenia lub to że z pokolenia na pokolenie jesteśmy coraz mniej aktywni fizycznie.
> Skupiając się w pierwszej kolejności na deficycie i próbując zrobić dietę na jogurcie 0% i sałacie, próbując przy tym jeszcze biegać - żeby wyrobić jak największy - daleko nie zajedziesz
Twoja teoria nijak ma się do praktyki. To jest serio prosty temat, który Ty uparcie nadmiernie komplikujesz. Tylko że w czasie gdy Ty szukasz kruczków, byleby tylko nie wejść na deficyt i zacząć tracić na wadze, to inni po prostu to robią i tracą na wadze. Bycie grubym jest wygodne i to jest fakt. Bycie szczupłym wiąże się z poświęceniami, zwłaszcza jeśli obecnie jest się grubym.
@pacjent44 dzięki, ale nie.
@artu3131 Bo co drugi dzień była jarzynowa 😉
@walus002 30 min? Ło paaaaanie jak daleko. A po co jak można wsiąść w autko i cyk jesteś
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta mam nadzieję, że wszyscy jesteśmy kulturalnym towarzystwem, więc daruj sobie te inwektywy gimnazjalisty. Dyskusja poza tym, ciekawa.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta O nic się nie zesrałam tylko ci tłumaczę (a raczej osobom, które przeczytają naszą dyskusję). Skupiając się w pierwszej kolejności na deficycie i próbując zrobić dietę na jogurcie 0% i sałacie, próbując przy tym jeszcze biegać - żeby wyrobić jak największy - daleko nie zajedziesz. Musisz uwzględnić potrzeby i procesy fizjologiczne swojego organizmu, żeby współpracował a nie sabotował wszystkie twoje wysiłki.
Komentarz usunięty
@GazelkaFarelka no to mówię, że tak będzie, więc o co się zesrałaś?
Znowu urabiasz jakiś mały efekt do kosmicznej skali.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Poczytaj sobie, oprócz wyliczenia norm są podane powody dla których poszczególne składniki odżywcze są potrzebne i w jakich ilościach, w jaki sposób wchodzą w interakcje z różnymi hormonami.
https://ncez.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2025/02/Normy-zywienia-dla-populacji-Polski-1-1.pdf
Biedni ludzie w stanach żrą ponad miarę, bo ładują się bezwartościową żywnością która zawiera tylko kcal, a niedobór składników odżywczych rozwala metabolizm, każąc im żreć coraz więcej i więcej.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Nie, całe pokolenia badaczy się mylą, a tutaj pan z hejto wie najlepiej, że jedzenie dla człowieka ma za zadanie pokrywać wyłącznie potrzeby energetyczne, a hormony to w ogóle komu to na co potrzebne i jakie ma znaczenie 😆
@GazelkaFarelka tak będzie, nie zmyślam.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Nie jesz bo potrzebujesz kalorii - jesz bo potrzebujesz składników odżywczych żeby twój organizm funkcjonował - egzogennych białek i tłuszczy, witamin itp. Jeżeli nie zapewnisz ich w pożywienu, to mimo zjedzenia wystarczającej ilości kalorii i posiadania ich olbrzymiego zapasu w tkance tłuszczowej, będziesz nadal głodny, szukał czegoś do jedzenia i długo nie wytrzymasz. Ważniejsze jest skupienie się na dostarczeniu organizmowi potrzebnych mu składników odżywczych i uregulowaniu hormonów, żeby zredukować uczucie głodu - do tego sobie narzucasz jakiś mały deficyt i spokojny ruch.
@artu3131 było:
https://www.szychtawdanych.pl/post/grubsza-sprawa-nadwaga-i-otylosc-w-polsce/
@Frund "Jeżeli dzięki ruchowi będziesz spalał jedynie 100 kalorii dziennie więcej, to w ciągu roku nie przytyjesz o około 5 kg." To absolutnie nieprawda, bo zakładasz, że na pewno przy tym wcale więcej nie zje. I wracamy znów do punktu wyjścia, czyli trzeba jednak pilnować przede wszystkim diety, żeby mieć pewność że zużyte extra kalorie nie zostały uzupełnione extra jedzeniem.
@GazelkaFarelka O dokładnie to.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Nie do końca. U mnie nic nie działało zbyt dobrze, bo mój organizm po prostu chodził w trybie energy saving. Byłem zmęczony, zmuszenie się do ruchu to była absolutna mordęga, choć wiedziałem, że powinienem po prostu... chcieć. Dopiero wywalenie znacznej części cukru z diety pomogło. Jadłem więcej (w tym kalorii) a chudłem. Tyle, że też poczułem się lepiej i stałem się aktywniejszy. Nadal DALEKO mi do ludzi naprawdę zdrowych, ale i tak jest lepiej.
@walus002 Nawet nie brak ruchu. Ruszałem się sporo, ale nic to nie dawało, póki nie ściąłem cukru o dobre 75% i myk, nagle kilogramy zaczęły lecieć. Nadal czuję się jak tak sobid, ale to już kwestia ogólnego stanu zdrowia. :/
@DirtDiver Golonka, mielone i schabowe królowały na polskich stołach od lat i tylu grubasów jakoś nie było co obecnie.
@walus002 Nie tylko. Jogurty są słodzone, keczup jest słodzony. Piwo bezalkoholowe smakowe- słodzone itd.
@RobertVanPlitt ty grubasie
@Frund tak, ale sam bilans kaloryczny to nie wszystko. Zachodnia dieta strasznie dopakowała nam kalorii i dużo łatwiej jest dobić do wysokich wartości, bo byle soki, kawy i cole to setki kalorii. Ciężko jest się tyle ruszać, żeby to zbilansować, więc to dieta jest głównym powodem, a nie brak ruchu.
@Budo Największy wpływ ma bilans kaloryczny. Jeżeli dzięki ruchowi będziesz spalał jedynie 100 kalorii dziennie więcej, to w ciągu roku nie przytyjesz o około 5 kg. Jeżeli będziesz pracował fizycznie (jak większość ludzi kilkadziesiąt lat temu) to spalisz nie 100 a 1000 kalorii więcej dziennie od pracownika biurowego (i to minimum).
@Frund nauka już udowodniła, że to dieta ma największy wpływ na nabieranie wagi ciała, zarówno w przypadku siłowni i nabierania mięśni, jak i nabierania tłuszczu. Mniejsza ilość ruchu ma wpływ, ale nie jest najważniejsza tutaj.
@BoTak Odstaw węglowodany, zrób badania na insulinooporność i cukrzycę. Trudny do zrzucenia bęben = początki cukrzycy.
@Budo Ale to też od lat dziewięćdziesiątych zaczęło mocno przybywać samochodów w Polsce, wcześniej ludzie bardzo dużo chodzili na piechotę. Dystanse kilkukilometrowe pokonywane codziennie, to nie było nic nadzwyczajnego.
@GazelkaFarelka chlebek ☺️
@walus002 @Lubiepatrzec Chyba jak ważysz 120kg. A jak nie pijesz w ogóle słodzonych napojów, alkoholu, fastfoodow, przetworzonego żarcia to co masz odstawiać żeby schudnąć?
@walus002 raczej różnice w diecie niż brak ruchu. Dlaczego odsetek otyłych zaczął rosnąć od dziewięćdziesiątych? A kiedy fast foody i zachodni styl odżywiania weszły do Polski?
@walus002 No nie do końca. Piję wodę oraz herbatę, mam te 30 minut ruchu dziennie, a i tak mam sporawy bambol i nie mogę się go pozbyć nawet chodząc na siłkę 2 razy w tygodniu. Fastfood jem od święta, a tak to sam sobie gotuję chude posiłki. Nic nie pomaga.
@RobertVanPlitt ad 2025, a ludziom dalej trzeba tłumaczyć, że winne jest bilans kaloryczny.