
Wpis użytkownika zuchtomek w Hydepark
zuchtomekGURU
20piorunówRezerwat Przyrody Piekiełko - nareszcie 'zwiedzony' z kajaka, a nie tylko brzegów!
Jeśli komuś umknęło to zapraszam do 'artykułu' i krótkiej relacji:
https://www.hejto.pl/wpis/splyw-welem-lidzbark-piekielko-trzcin
Komentarze (6)
Na piekiełku prawie kiedyś zatopiłem jak 😉
@Precell A tu krótka relacja:
https://www.hejto.pl/wpis/splyw-kajakowy-marozka-etap-swaderki-kurki
Spływ kajakowy Marózką. Etap Swaderki - Kurki - zuchtomek - Hejto.plPierwsze kilometry w tym roku spłynięte :muscle: Czas na krótką notkę :smiley: Zacznę od tego, że to łatwy, krótki i przez 90% czasu płytki spływ, więc jeśli jeszcze nie pływałeś to zdecydowanie mogę go polecić nawet początkującym! Mieliśmy ze sobą dwie osoby, które w ogóleHejto.pl@Precell Tu jest filmik z Marózki: https://www.hejto.pl/wpis/marozka-raz-jeszcze-tak-jak-obiecalem-w-ostatnim-wpisie-szybko-wrocilem-z-rodzin
Marózka raz jeszcze! Tak jak obiecałem w ostatnim wpisie - - zuchtomek - Hejto.plMarózka raz jeszcze! Tak jak obiecałem w ostatnim wpisie - szybko wróciłem z rodzinką. Tym razem nie foto, a wideorelacja i kilka 'szotów' ze szlaku. Opis odcinka linkuję w komentarzu i nie przedłużając zapraszam na film https://www.youtube.com/watch?v=1tHgWl2TskI Ahoj!Hejto.pl@Precell
Brzmi jak udany wypad! :grinning:
Bąbelek mój lvl4 pływał na Krutyni rok temu, a w tym roku na Marózce i zachwycona - chce jeszcze! :grinning:
Odcinki na 2,5h, płytkie na 95% długości
Polecam!
@zuchtomek koledzy tak w krzak wpłynęli że im zakleszczył się kajak w tak perfidny sposób że przy próbie wyjścia z kajaka momentalnie się woda do niego nalała i ich zatopiło. Moja dwójka płynęła jako przedostatni kajak i miałem dodatkowego questa w postaci wyławiania zgubionych wioseł. Tylko dwa ale trzeba było mieć refleks. Ehhh fajnie się plywało a teraz bąbelek lvl 3 trochę komplikuje takie wypady...
@Precell Od dawna sucho więc prąd w miarę łagodny i obyło się bez grubszych przygód.
Ale pewnego roku jak pojechaliśmy dalszy etap świeżo po dwudniowej ulewie no to był hardcore.
Zatopiony kajak przyciśnięty do kłody z napierającym prądem w trzy osoby ledwo wyciągnęliśmy, a miał to być spokojniejszy etap niż 'Piekiełko' :grinning: