Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#splywkajakowy

GURU

w Turystyka

25piorunów

Ahoj szczury lądowe!

Projekt na rzece Wel chyba zakończony, został mi jakiś początkowy kawałek nie wart organizowania większego wydarzenia, aczkolwiek obowiązkowy do zaliczenia - może uda się SUPem.

Co do sobotniego spływu wszystko poszło raczej zgodnie z planem - pokonaliśmy etap od wsi Kuligi do ujścia i połączenia się naszej rzeki z Drwęcą, którą następnie spłynęliśmy kolejne 12km do wsi Kurzętnik, kończąc wycieczkę u stóp góry zamkowej z widokiem na 'spacer w chmurach'.

W sumie z GPSa wyszło 25,1km, które pokonaliśmy w 8h 25min (razem z przerwami) co dało nam jakieś 3km/h średniej prędkości - liczyłem na więcej, ale jednak trochę niewygodnych i czasochłonnych zwałek było, nie udało się pociągnąć BONUSowego odcinka, ale i tak jestem zadowolony.

Najgorzej, że zakończyliśmy naszą 'górską' rzekę i co ja mam teraz wymyślić na przyszły rok żeby ekipie się nie nudziło?

(╯°□°)╯︵ ┻━┻

GURU4piorunów

.

Gruba ryba1piorunów

@zuchtomek jak to co wymyślić. Teraz to samo tylko pod prąd 😁. Spływy super sprawa.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Kajaki

5piorunów

No i ostatni już dziś spam :stuck_out_tongue_winking_eye: Bo zaraz znów zaczynam weekend.

V doroczny spływ orgaznizowany przez moją skromną osobę, dla moich niezrównoważonych znajomych dopięty na ostatni guzik!

W tym roku (jak zwykle ambitnie) planuję ich przeciągnąć przez 31km rzek bo w tym roku będą dwie! Wel i Drwęca.
Ale w razie komplikacji mamy też plan minimum czyli niecałe 25km.

10 osób, 9 kajaków, 30km i jakieś 8 godzin na wodzie - już nie mogę się doczekać!

GURU2piorunów

@zuchtomek Brakuje jednego kajaka. Nie bądź tym, który będzie płynął wpław. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Turystyka

35piorunów

Że też ja tyle lat w nieświadomości żyłem, że to jednak ma sens xD

Pierwsze pływanie odbyte przy niedzieli.

Miałem z kumplem jechać tylko się 'wczuć', ale jak już jechaliśmy to stwierdziłem, że sprawdzimy jak wygląda etap Welu do jeziora Zarybinek i czy da się w ogóle płynąć SUPem (dość zwałkowa rzeka).

No i jak się okazało - dało się wpłynąć, a skoro się dało wpłynąć to musieliśmy sprawdzić dokąd da się dopłynąć i w ten sposób dopłynęliśmy pod prąd aż do drugiego jeziora - jeziora Rumian ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pojechaliśmy 'tylko na godzinkę' i w ten sposób przepłynęliśmy 10km w 3h, tym bardzo malowniczym szlakiem, znajdującym się na terenie Welskiego Parku Krajobrazowego - polecam fanom - na jeziorze i rzece widzieliśmy całą paletę kaczek - od Krzyżówek, przez Łyski po Perkozy (i inne, których nie zidentyfikowałem), Kormorany, Czaple Siwe, Bąki, Trzciniaki.. Normalnie ptasi raj!

Poza tym na tym krótkim etapie znajdują się dwa potężne bobrze żeremia, a poza tym - cisza, spokój, sielanka..
Nawet przelotny deszcz nas nie zraził.

Doskonała rozgrzewka przed sobotnim spływem!

GURU10piorunów

cd

Lider9piorunów

kolejny który kusi supem 😒

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Kajaki

18piorunów

Jest i on - plan 5. edycji organizowanego przeze mnie spływu :D

Jak zawsze w głowie jest jakiś plan to w procesie twórczym często ulega on zmianie - tym razem jakoś tak wyszło, że dorzuciłem kolejne 7km i idziemy na nasz rekord, czyli całkowitą długość 31km! Jak na jednodniowe pływanie z dojazdami uważam to za dość godny wynik ;P

Spływ rozpoczynamy na moście drogowym w Kuligach, na ostatnich 12km rzeki Wel, (którą od wsi Wery i Jeziora Tarczyńskiego będziemy mieli spłyniętą w całości 68km). Początkowy etap naszego spływu jest dość uciążliwy i mocno zwałkowy, nawet 25% czasu to przeciąganie kajaków przez przeróżne konfiguracje przeszkód, czekają nas też dwie przenoski - elektrownia w Kaczku oraz młyn w Bratianie - przy którym planuję przerwę obiadową i w zasięgu nóg jest sklep (250 metrów), a nawet McDonald's (1km xD).

Po przerwie pakujemy się na ostatnie 200 metrów Welu i wpływamy razem z nim do Drwęcy na jej 142km od ujścia do Wisły. Drwęca jest dużo bardziej nizinną rzeką, spokojną i rekreacyjną, bez zwałek, których nie da się ominąć i konieczności wysiadania, zakładam dwukrotnie większe tempo dlatego dorzuciłem nam dodatkowe kilometry ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Drwęcą przepływamy obok wsi Mszanowo i po około 5km dopływamy do Nowego Miasta Lubawskiego, przepływamy pod trzema mostami, mijamy miasto i wypływamy na jedną z najbardziej meandrujących pradolin rzecznych w Polsce. Płyniemy tu w większości otwartym terenem i po kolejnych 5km dopływamy do Kurzętnika gdzie początkowo mieliśmy zakończyć (po ok. 24km), ale jeżeli tempo będzie dobre i wszyscy w formie to dokładamy jeszcze 7km i zakończymy na moście drogowym między Kaługą i Nielbarkiem po 31km.


Koneser1piorunów

Super, jaka to aplikacja?

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Kajaki

19piorunów

Nie ma to jak wstać w niedzielę rano i zarządzić wycieczkę na spontanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Córce dwa razy nie musiałem powtarzać, żona 'musiała' się dostosować ¯\\_(ツ)_/¯

Spływ rzeką Marózka (to nad nią przed bitwą pod Grunwaldem miał swoje obozowisko Jagiełło o czym już tam kiedyś wspominałem, zapraszam do opisu rzeki - https://www.hejto.pl/wpis/splyw-kajakowy-marozka-etap-swaderki-kurki )

Stopień trudności nieco się zwiększył, w wypożyczalni twierdzili, że to rekordowe stany wody i faktycznie, dno kajaka już nie szoruje, a nurt jest momentami naprawdę wartki. Stety/niestety (co kto lubi) pojawiło się więcej zwałek, kilka trzeba przepływać kładąc się w kajaku - na pierwszy raz bym jej aktualnie nie polecił, ale do ćwiczenia manewrowania perfekcyjna :grinning:

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Ponad dwanaście kilometrów Świdrem. Piękna rzeka, ludzi niezbyt dużo, bo trzeba trochę się napracować, by pokonać trasę, jest na niej mnóstwo zwalonych drzew i kamienistych raf.
Polecam, jeśli ktoś szuka czegoś trudniejszego w bezpośredniej bliskości Warszawy.

Fanatyk2piorunów

@adamszuba Hehe, byłem tam w poniedziałek.
Ale trasa 10km zeszła nam w jakieś 3h. Za mało, bo klimat za⁎⁎⁎⁎sty, kolejny spływ pewnie najdłuższy jaki się da, ok 25km.

Kosmonauta2piorunów

@adamszuba Rawka jednak jest ciut bardziej ambitna, a też niezbyt daleko

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Kajaki

12piorunów

Byle do niedzieli, wszystko dopięte na ostatni guzik - pozostaje odliczanie..

NAJGORZEJ (╯°□°)╯︵ ┻━┻

W tym roku na tapet trafił rekordowo długi (w naszym wykonaniu) etap rzeki Wel - zgodnie z kilometrażem z przewodników będziemy machać wiosłami ponad 26km!

Zgodnie z ubiegłorocznym śladem z GPS (osiągaliśmy średnią prędkość w ruchu 4,5km/h, całkowitą 3,1km/h), czas płynięcia powinien wynieść około 6h + jakieś regeneracyjne przerwy = około 8h na rzece. Aczkolwiek ten etap jest mniej zwałkowy, więc liczę na nieco większą średnią prędkość.

Gruba ryba2piorunów

Ekstra, wrzucaj koniecznie relację ze spływu :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

16piorunów

Nawet Niemcy przed wojną mieli dokładniejsze rzeki na mapach niż dziś google z pieryliardem satelit..

Gruba ryba6piorunów

@zuchtomek w przypadku rzek rzeczywiście to może mieć sens. Linia rzeki jest często ukryta przed satelitą, bo przecież drzewa zasłaniają itp. W tym wypadku mapa może nie być idealnie dokładna.

Tylko, że mapy za Niemca były tworzone, aktualizowane nakładem ogromnej ludzkiej pracy i dużych środków, a obecnie tworzenie i aktualizowanie map jest proste, przyjemne i wygodne, a ponadto korzystanie z nich kosztuje wyłącznie naszą prywatność (co oczywiście jest sporą ceną, ale nie będę się starał tego przeliczać na cokolwiek).

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Well, well, well..

A jednak znowu Wel ( ͡° ͜ʖ ͡°)

4.Doroczny spływ żukowy - ładna tradycja mi się stworzyła, chyba coś tam mi się udaje organizować bo wczoraj to wymyśliłem (no dobra, wymyślone mam dawno, ale wczoraj postanowiłem), a dziś już mam kompletną obsadę :facepunch:

Niektórzy (ja) spłynęli już od Lidzbarka do samej Drwęcy czyli ostatnie 45km rzeki, więc wypada dokładać odległości płynąc wyższe partie - przed Lidzbarkiem.

Padło na 24km odcinek, zaczynający się na Jeziorze Tarczyńskim (dawniej j. Werry) we wsi Wery i kończący w wypożyczalni kajaków w sercu Lidzbarka.

Pierwsze 15km to rzeka nizinna, jak mówi Pan Marek z naszej zaprzyjaźnionej wypożyczalni - "Dla was to pikuś"

Od Ciborza, ostatnie ~10km to rzeka zwałkowa, dużo manewrów, ale bez wysiadania. Na tych 10km różnica wysokości n.p.m. to 4m, więc jest kilka spadków i ciekawie się płynie.

Pozostaje jechać na rekonesans i znaleźć dobre miejsce na przerwę, zrobić research historyczny mijanych miejsc, trzymać kciuki za pogodę no i czekać!

          

GURU6piorunów

A może w alternatywie do zorganizujemy ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

W sumie - Why not both? :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Kajaki

30piorunów

Ale to było dobre!
Ale mnie wszystko boli!!

Mamo ja chcę jeszcze!

Kolejny etap rzeki Wel zaliczony - tym razem z dodatkiem w postaci totalnie dzikiej Bałwanki!

Znowu pokonaliśmy ze sto powalonych drzew, spędziliśmy na rzece siedem godzin, z czego efektywnego płynięcia było 4:40h - całkowita długość spływu to 21,7km ! co chyba jest moim limitem w takich zwałkowych warunkach :F

Sama Bałwanka oraz jezioro Fabryczne to o tej porze roku istne labirynty - najpierw śmierdzących glonów, a potem trzcin (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻ Niemniej - wypływ po kilku próbach udało się znaleźć, a cel osiągnąć.

 

GURU0piorunów

@zuchtomek Teraz do Szwecji przez Bałtyk. 😊

GURU1piorunów

@Mr.Mars Nuuuuda Panieee.. Ja to muszę mieć przeszkody i zróżnicowanie :stuck_out_tongue_winking_eye:
Nawet autem wybieram boczne drogi zamiast autostrad :grinning:

Autorytet1piorunów

@zuchtomek O panie kochany... Patrzę na ten zrzut z czerwoną linią i się zastanawiam, gdzie niby jest ta rzeka? Jakie Bałwanki? Który odcinek frontu opisujesz?
Chyba nie jest dobrze.

GURU0piorunów

@Sahelantrop Front miał nadejść burzowy, ale udało się uniknąć ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Szlak spływu Chełsty - Piekiełko - Bałwanka - Kuligi na poniemieckich mapach z lat 1911-1912.

Na mapie widzimy wieś, z której zaczynamy i nieistniejący już młyn Chełsty, po kilku kilometrach wpływamy na Piekiełko (oznaczone na mapie Holle), następnie opływamy nieistniejącą już wieś/dobra Straszewo, przepływamy pod drewnianym mostem. Płynąc dalej przed wsią Trzcin (Rohrfeld) mijamy na lewym brzegu wczesnośredniowieczne grodzisko (Burgwall). Mijamy nieistniejący już majątek Trzcin i meandrując mijamy w oddali pojedyncze zabudowania wsi Lorki (Lorken). W Lorkach również dopływamy do tartaku i sztucznego jazu (przenoska) na rozwidleniu rzeki - to tu zaczyna się Bałwanka. Po jej krótkim wartkim odcinku, wypływamy na jej trzcinowe rozlewiska, a następnie po przepłynięciu pod mostem drogowym na zarastające Jezioro Tylickie (Tillitser See) zwane też Jeziorem Fabrycznym. Płyniemy do przeciwległego, północnego, krańca i w trzcinowiskach szukamy ujścia do przełomowego fragmentu rzeki Bałwanki (na mapie nie jest oznaczona, ale widać wyraźnie jej wcinającą się rynnę. Po tym krótkim, ale bodaj najdzikszym odcinku całego spływu, wracamy do głównego koryta Welu. Po chwili przepływamy jeszcze pod dwoma leśnymi mostami - po niesistniejącej już kolei oraz jednym drogowym. Ostatni etap to dopłynięcie do mostu drogowego we wsi Kuligi (Kulingen) i zakończenie spływu.

GURU

w Hydepark

14piorunów

Rzeki Wel + Bałwanka

Rekonesans przed spływem.

To zdecydowanie nie jest pora roku na wędrówki leśne, a przynajmniej nie poza wytyczonymi ścieżkami..

No, ale cóż - chcesz organizować spływ to się poświęcaj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mały rekonesans z brzegów.
Tartak w Lorkach - przenoska i początek Bałwanki, przepust pod mostem drogowym już na Bałwance, leśny most kolejowy (dawniej) na Welu - kawałek po tym gdy łączy się z Bałwanką.

Szeroko, dość głęboko, zwałkowo i z niedostępnymi brzegami - czyli to co tygryski lubią najbardziej :grinning:

Już nie mogę się doczekać!

GURU3piorunów

A dojście do rzeki wygląda tak, raczej nas nikt nie uratuje w razie czego ¯\\_(ツ)_/¯

Gruba ryba3piorunów

Ale za⁎⁎⁎⁎sty klimacik. Macie własne kajaki czy pożyczone? Dmuchane czy klasyczne z laminatu? Będzie spanie pod namiotem? :grinning: Byłem kilka razy na zorganizowanych kilkudniowych spływach i chciałbym kiedyś coś ogarnąć samemu jak Ty :grinning:

GURU2piorunów

@Piechur Mam tu w okolicy ze trzy 'zaprzyjaźnione' wypożyczalnie - zależy jaką rzekę bierzemy to wynajmujemy od tego kto ma najbliżej :stuck_out_tongue_winking_eye: Dmuchaniec na Welu to średni pomysł, aczkolwiek znam ludzi, którzy i tak pływają - wymaga to jednak już w prawy i ostrożności.

Stawki oficjalnie w tym roku 70zł kajak + 3,5zł/km - z moich obliczeń wynika, że gościu zrobi jakieś 70km w sumie więc około 250zł do podziału, ale jak zbieram pełnego busa to zawsze jakiś rabat wpada na zimne piwko na zakończenie 😉

Na busa zabiera do 12 kajaków, na tę chwilę mam chyba 8 osób to około 100zł na łeb wyjdzie (+ dojazd autami i prowiant we własnym zakresie).

Z racji tego, że wszyscy jesteśmy tatuśkami to niestety problem jest zgrać taką ekipę na dwa dni - planuję bardzo wymagające trasy całodniowe - na tą przewiduję 8-85,h razem z przystankami i nie mam pewności czy damy radę :grinning:

https://www.hejto.pl/wpis/juz-sie-balem-ze-w-tym-roku-nic-poza-marozka-nie-wymysle-ale-udalo-sie-znalezc-t

A tu jeszcze szerszy opis Welu z ubiegłego roku:
Tu: https://www.hejto.pl/wpis/pieklo-na-wodzie-czyli-splyw-kajakowy-welem-etap-lidzbark-piekielko-trzcin
i Tu: https://www.hejto.pl/wpis/splyw-welem-lidzbark-piekielko-trzcin

Już się bałem, że w tym roku nic poza Marózką nie wymyślę, ale udało się znaleźć tę jedną niedzielę :3 W - zuchtomek - Hejto.plJuż się bałem, że w tym roku nic poza Marózką nie wymyślę, ale udało się znaleźć tę jedną niedzielę :3 W tym roku znów wracamy na Piekiełko, ale tym razem zaczynamy tuż przed - we wsi Chełsty i przedłużamy etap za tym uroczym Rezerwatem Przyrody. Dopływając do miejscowościHejto.pl
Gruba ryba1piorunów

@zuchtomek Dzięki, zabieram się za czytanie :grinning: Jakby co to wiem do kogo uderzać po porady 😁

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Kajaki

7piorunów

Już się bałem, że w tym roku nic poza Marózką nie wymyślę, ale udało się znaleźć tę jedną niedzielę :3

W tym roku znów wracamy na Piekiełko, ale tym razem zaczynamy tuż przed - we wsi Chełsty i przedłużamy etap za tym uroczym Rezerwatem Przyrody.

Dopływając do miejscowości Kuligi uda mi się zamknąć cały dolny szlak rzeki - od Kotów po samą Drwęcę czyli 68km (ze 118km całej długości) :partying_face: 🎉

Bonus: Mapa i opis szlaku z przewodnika, z roku 1936

GURU1piorunów

Opis samej rzeki z planowania oraz relację z ubiegłorocznego spływu (Lidzbark - Trzcin) możecie zobaczyć
Tu: https://www.hejto.pl/wpis/pieklo-na-wodzie-czyli-splyw-kajakowy-welem-etap-lidzbark-piekielko-trzcin
i Tu: https://www.hejto.pl/wpis/splyw-welem-lidzbark-piekielko-trzcin

Część trasy (Chełsty - Trzcin) nam się pokrywa, więc raczej podobnych opisów w tym roku nie będę tworzył :stuck_out_tongue_winking_eye:
Ale kto wie.. Zostało jeszcze kilkanaście dni :3

Piekło na wodzie czyli Spływ Kajakowy Welem. Etap Lidzbark - Piekiełko - Trzcin - zuchtomek - Hejto.plSpływ Rzeką Wel - research i planowanie Siemano kajakowe świry! Ponieważ złapałem trochę bakcyla na kajaki, a w grupie wychodzi taniej ;P, dla zachęcenia znajomych, a także z czystej ciekawości zacząłem zgłębiać informacje na temat szlaków wodnych i przedstawiać co ciekawsze wedługHejto.pl

GURU

w Ciekawostki

26piorunów

Tak się pracowało, a to przecież jeszcze nie tak dawno..

Obecnie ich tygodniową pracę, harvestery, ciężarówki i pociągi robią w jeden dzień.

Film poświęcony pracy flisaków z Jezior Brodnickich i rzeki Drwęcy. Czarno-biały, 35 mm, 15 min

Spławianie drewna rzeką Skarlanką, przez 6 metrowy jaz w Grzmięcy, a następnie Drwęcą do Brodnicy.

Skarlanka to w tej chwili uroczy i w dalszym ciągu 'dziki' (w porównaniu z Mazurskimi) szlak kajakowy, na którym miałem przyjemność organizować jednodniowy spływ kajakowy.

https://www.youtube.com/watch?v=yMwULhgvrV8

Osobistość

w Podróże

92piorunów

Popłynęłam sprawdzić, czy chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie :grinning: Potwierdzam - brzmi.

Pierwsze w roku kajaczki zaliczone (ʘ‿ʘ) - rzeka Wieprz od Obrocz do Szczebrzeszyna, baza w Zwierzyńcu, trasa 25 km. Polecam. Spokojnie, malowniczo, kilka przenosek; na początku trasy bary przybrzeżne, więc z pragnienia się nie umrze ;- )

PS Drugiego dnia mieliśmy płynąć Hutki-Guciów, ale burza zmieniła nasze plany. Zamiast tego pojechaliśmy zwiedzać - piękne miasteczko (ʘ‿ʘ)

Mistrz2piorunów

@ismenka Świetna jest ta trasa :smiley: Mój ulubiony fragment to moment przepłynięcia pod mosteczkiem tuż przed zalewem w Zwierzyńcu. Jak poziom wody jest wysoki, to zawsze strach, że głowę urwie :grinning:

Osobistość3piorunów

@Wrzoo mnie się najbardziej podobała końcówka zaraz przy młynie w Szczebrzeszynie :grinning: taki nurt i przyspieszenie, że aż chciało się jeszcze raz!

Mistrz2piorunów

@ismenka W okolicy warto też pojechać i zobaczyć szumy na Tanwi, jeśli będziecie mieli więcej czasu na zwiedzanie 😉

Osobistość2piorunów

@Wrzoo chcemy tam wrócić i zrobić te drugą trasę, bo podobno bardziej wymagająca i ciekawsza - byłaś? Ogólnie na tych spływach to jest mało czasu (i sił xD) na zwiedzanie, ale będę mieć na uwadze 😉

GURU3piorunów

@Wrzoo No i ty też musiałaś tamtędy płynąć? Czy wszystkie kobity majo płetwy?

Mistrz2piorunów

@ismenka Niestety, nigdy się na nią nie porwałam 😅 Na spływach jesteśmy 1-2 razy w roku, więc dłuższe trasy odpadają z racji braku kondycji. Ale brat był i polecał :smiley:
@vredo rodzinę tam mam, to znam okolicę 😛

GURU3piorunów

@Wrzoo Nic nie namawiam, wooody polej!

GURU3piorunów

@Wrzoo Wody lej!

Mistrz1piorunów

@vredo No już polana przeca

GURU2piorunów

@Wrzoo Już wypita, dawaj jeszcze raz 😉

Osobistość1piorunów

@vredo ja mam ogon

@Wrzoo też pływam rekreacyjnie - to był mój 2. spływ w życiu :grinning: pierwszy był rok temu i spodobało mi się tak, że za miesiąc znowu płynę - tym razem na Rawkę. Grunt to mieć dobrego sternika i wioślarza, wtedy kondycja może być taka se (na 1. spływie więcej się opalałam z girami na dziobie niż pływałam xD tu podeszłam bardziej ambicjonalnie i wróciłam z bólami pleców i dupy XD).

to jak brat poleca, to jedziem tam!

Mistrz0piorunów

@ismenka Ach, to ja zawsze ambitnie podchodzę i płynę jedynką :grinning: Jakoś łatwiej mi samodzielnie, choć - wiadomo - zmęczenie większe xD
To przy okazji, jeśli będziesz kiedyś nad morzem, polecam spływ Piaśnicą - płyniesz do otwartego morza. Piękne widoki są, a i sam moment wpłynięcia z rzeki do morza jest niezapomniany :grinning:

Osobistość2piorunów

@Wrzoo no ja nie mam żadnego doświadczenia, dlatego pakuję się w dwójkę, ale jedynka korci - nie czuję się jednak jeszcze gotowa, chociaż np. Białą Nidą na bank dałabym radę, bo tam się nic nie dzieje 😉 Póki co jednak w planach Rawka - tam mi już bardziej doświadczeni powiedzieli, że tylko w dwojce (jeśli chodzi o mnie), bo jednak poziom trudności ZWB/ZWC/U3, dużo manewrowania i niespodzianek, w tym głazów pod wodą.

btw Wieprz też niby spokojny, a jeden kajak od nas się wywrócił xD

Mistrz0piorunów

@ismenka To na Wieprzu normalne, za każdym razem na tym spływie ktoś z naszej ekipy się wywraca xD On to ma do siebie :grinning:

Osobistość1piorunów

@Wrzoo najlepsze jest to, że my tam już siedzimy na końcu, a dostajemy komunikat, żeby łapać kajak i wiosło xD wtf. Ale płynęły, więc wyłowiliśmy :grinning: tak jak butelkę z wodą, i sałatkę w pojemniku :grinning:

Mistrz0piorunów

@ismenka Ej, sałatka na kajak to w sumie niegłupi pomysł xD W życiu bym na to nie wpadła, a bym taką jarzynową zjadła na spływie xD

Osobistość2piorunów

@Wrzoo szczególnie taka z kajaka, gdzie nie ma lodówy, słońce grzeje, plastik grzeje, mhmmm majonezik xD

Mistrz1piorunów

@ismenka kto nigdy nie miał zatrucia pokarmowego na kajakach… xD

Zawodowiec1piorunów

@ismenka na kajaku można dobrze pojeść 😉 Tu akurat na Wiśle, jakieś niecałe 40 km. Do tego jakieś piwko 0%, z torby termicznej, więc względnie chłodne. W takich okolicznościach przyrody smakuje to lepiej niż obiad w restauracji. Zdjęcie niestety nieaktualne, bo potem urodził mi się kolejny brzdąc i mocno ograniczył mi chwilowo możliwości. Obecnie udaje się tylko lokalnie nad miejscowy zalew i rzeczkę gdy jest czas wyskoczyć popołudniem :neutral_face: Ale ze starszą, lvl 7 już w maju coś tam wiosłowaliśmy

GURU2piorunów

@ismenka Wal więcej takich fotek, fajne są, a jakbyś potrzebowała pomocy...(wiem, tani chwyt na podryw ale może zadziała?) Jestę fotografę

Osobistość1piorunów

@vredo pokaż sprzęt, a zobaczę, czy mamy o czym dalej rozmawiać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU2piorunów

@ismenka Kurde, nigdy nie spotkałem dziewczyny z wiosłem :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (40)

GURU

w Kajaki

48piorunów

Pierwsza Familijna Przygoda Kajakowa organizowana przez moją skromną osobę zakończyła się pełnym sukcesem! :fireworks: :confetti_ball: :rainbow:

Ależ to było dobre! Aż muszę się pochwalić :grinning:

* 22 osoby w tym 8 dzieci :baby: (lvl 3-8)!
* 8 kajaków :canoe:
* 7 km :top:
* 3 h na wodzie :alarm_clock:
* ognisko z kiełbaskami 🔥 :meat_on_bone:
* medale i dyplomy :medal: :scroll:

Dopiero otworzyłem komputer po tym wydłużonym weekendzie więc wrzucam krótki post na pamiątkę.

Nasi młodzi, odważni, uczestnicy przetrwali przeróżne wodne wyzwania – od niegroźnych acz uciążliwych płycizn, przez mniejsze i większe kłody rzucane pod 'nogi', aż po wartkie kaskady wodospadów!! (no dobra, może nie aż tak dramatycznie, ale warto pomarzyć)! 😁 :fish:

Jestem na prawdę wdzięczny rodzicom za 'zaufanie', niektórzy mimo strachu i wątpliwości po raz pierwszy siedzieli w kajaku do tego z dzieckiem!

Nie dość, że spędziliśmy razem czas w pięknej scenerii natury, to jeszcze pokazaliśmy dzieciom jak spędzać go aktywnie co daje mi ogromną satysfakcję! :man-woman-girl-boy: 💪

Mam nadzieję, że uczestnicy również spędzili wspaniały czas i zgromadzili mnóstwo fantastycznych wspomnień!

Ta Familijna Przygoda Kajakowa na pewno zostanie na długo w moich wspomnieniach (a przynajmniej do następnego razu 😉 )

Organizacja wydarzenia dla takich uczestników to czysta przyjemność i satysfakcja!

Kto wie - może następne będzie już w pełni publiczne? :thinking_face:

         

GURU6piorunów

@zuchtomek Dyplomy, medale - widać napracowanie! Super! 😊

GURU2piorunów

@Lubiepatrzec Taka 'pamiątka' dla maluchów, mam nadzieję, że umacniająca w pamięci pozytywne wrażenia :smiley:

GURU2piorunów

@zuchtomek Zazdro. Jak było z utrzymaniem tempa? Bez zgrzytów? Nikt nie musiał doganiać, nikt nie popędzał czy wyrywał się do przodu?

GURU2piorunów

@Opornik Tempo stricte pod dzieciaki i od początku takie założenia były, więc wszyscy grzecznie pilnowali się nawzajem :smiley:
Niektórzy byli pierwsi raz, z innymi rodzicami mamy już kilka wspólnych kilometrów w rękach i choć bez dzieci to jednak połowę składu miałem na tyle zaufaną, że puściłbym ich nawet z własnym dzieckiem :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pierwszą połowę szlaku płynęliśmy w miarę zbici i pilnowaliśmy żeby nikt nie zostawał sam.
Macham chyba już dość sprawnie więc pływałem między nimi i z każdym udało nam się spędzić trochę czasu i zamienić kilka słów.

Po przerwie w jednej z zatoczek, zrobiło się niestety trochę tłoczno i ciasno, więc zgrupowaliśmy się ponownie dopiero na końcowym jeziorze, ale nikt nie zostawał sam dłużej niż z 15 minut.

10:10 wchodziliśmy na wodę, a do celu dotarliśmy kilka minut przed 13:00.

Tempo w granicach 2,5km/h pewnie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (14)