Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika zuchtomek w Hydepark

GURU

w Hydepark

14piorunów

Rzeki Wel + Bałwanka

Rekonesans przed spływem.

To zdecydowanie nie jest pora roku na wędrówki leśne, a przynajmniej nie poza wytyczonymi ścieżkami..

No, ale cóż - chcesz organizować spływ to się poświęcaj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mały rekonesans z brzegów.
Tartak w Lorkach - przenoska i początek Bałwanki, przepust pod mostem drogowym już na Bałwance, leśny most kolejowy (dawniej) na Welu - kawałek po tym gdy łączy się z Bałwanką.

Szeroko, dość głęboko, zwałkowo i z niedostępnymi brzegami - czyli to co tygryski lubią najbardziej :grinning:

Już nie mogę się doczekać!

Komentarze (14)

Gruba ryba3piorunów

Rekonesans przedspływowy .. nono pełna profeska , nic na partyzanta. Wiele kajaków?

GURU1piorunów

@tmg Ta mapa pokazuje nieistniejące już zabudowania, drogi, mosty, a nawet całe wsie (Straszewo), oczywiście, że tylko jako ciekawostka i żeby udawać mądrzejszego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Orientacyjną mam m.in. taką :stuck_out_tongue_winking_eye: :

Gruba ryba1piorunów

@zuchtomek ja bym tej mapie za bardzo nie ufał jednak .. no chyba że chcesz się wylansować przed ziomkami znajomością poniemieckich nazw w tej okolicy :smiley:

GURU1piorunów

@tmg No cóż, takie dzikie mają to do siebie, że nie są "atrakcją turystyczną" :stuck_out_tongue_winking_eye:
Szlak Welu jest opisany, ale zaleca ominięcie Bałwanki i spływ korytem Welu, a warunki mimo wszystko zawsze warto sprawdzić - głębokość, szerokość, siłę nurtu i oszacować dostępność brzegów - Wel jest akurat rzeką retencyjną, płynie przez kilka jezior i jest na nim kilka elektrowni/starych młynów, więc poziom wody poza jakimiś mocnymi opadami jest dość wyrównany.

32,3
Chełsty, most. Rzeka gwałtownie przyspiesza. Za mostem dawny młyn na prawym brzegu, w korycie rumowisko pali i głazów. Spławić kajaki lub przenieść prawą stroną naokoło młyna (lądować przed mostem). Wprawni mogą próbować spłynąć po rozpoznaniu z brzegu. Kilkusetmetrowe, silne i kręte bystrze.
30,1
Po spokojniejszym odcinku wśród łąk leśny przełom, tzw. Piekło. Znaczny spadek, bystrza, zwalone drzewa, głazy (WW I). Przy wysokim stanie wody (na wodowskazie w Lidzbarku powyżej 100 cm, na wodowskazie w Kuligach powyżej 120 cm) odcinek niebezpieczny. Bardzo malowniczo (*).
28,5
Straszewo, drewniany most drogowy. Nurt łagodnieje, przeszkody ustępują.
26,2
Trzcin, elektrownia, przenoska przez groblę lewą stroną. Most drogowy. Nurt spokojny, na brzegach za pasem zarośli i drzew łąki. Mostek.
20,3
Grodziczno, młyn. W prawo odchodzi stare, zarośnięte koryto Welu. Przenosić kajaki w lewo koło jazu na tzw. Bałwankę. Most drogowy, rozlewiska pozostałe po wydobywaniu kredy jeziornej i torfu. Na brzegach wikliny i szuwary.
18,1
Jezioro Tylickie, zarastające.
16,5
Wypływ z jeziora Tylickiego na prawym brzegu. Prąd słaby, liczne zwalone drzewa, brzegi strome.
15,3
Połączenie ze starym korytem Welu, od Grodziczna około 7 km długości. Łąki, przybrzeżne drzewa. Most kolejowy, dalej drogowy.
11,7
Kuligi, most drogowy.

To też fragment opisu z roku 2000, ale za dużo to się tam na trasie nie zmieniło 😉
A poniżej w grafice opis z 1936 - dla mnie takie research to nieodłączna część i czysta przyjemność :grinning:
A teraz siedzę i kleję mapę z dwóch arkuszy z 1911 i 1912 (∩^o^)⊃━☆, akurat fragmenty "Piekiełko" (Holle) i nienazwana, ale wyraźnie wyryta na mapie - dolina Bałwanki.

Gruba ryba1piorunów

@zuchtomek mnie brakuje takiej bazy relacji z takich dzikich odcinków co by można uniknąć osobistych rekonesansów i po prostu płynąć na pewniaka. Coś jak punkt startowy, docelowy, ilość przeniosek, trudność szlaku, data spływu. Sam szukałem czegoś takiego do trasy Szczebrzeszyn-Nielisz po Wieprzu i znalazłem tylko jeden opis sprzed paru lat. A że płynąłem supem i chciałem wrócić pociągiem lub PKS to już w ogóle masakra by logistykę ogarnąć. A też by takie coś warto wiedzieć by nie wymyślać koła na nowo :). Czekam na fotki z wydarzenia. PS. Jak zobaczycie Murzyna przy wodzie to nie nadaje się do konsumpcji :).

GURU3piorunów

@tmg Jak biorę się za organizację to czuję pewną presję i odpowiedzialność za bezpieczeństwo - choć wszyscy oczywiście są dorośli :stuck_out_tongue_winking_eye:
No i kurde lubię być przygotowany - sam dla siebie.

Etap jest długi i trudny, sam spłynąłem go tylko częściowo mniej więcej do połowy, więc tym bardziej zależy mi żeby poszło sprawnie i np. nie szukać ad hoc miejsca do przeniesienia czy rozbicia długiego posiłku. To dzika rzeka, przez praktycznie całą nie ma za bardzo kontaktu z cywilizacją poza trzema niewielkimi wsiami na trasie.

Płyną ze mną trzeci raz więc chyba jakoś się udaje :stuck_out_tongue_winking_eye:

Na tę chwilę mam 8-9 kajaków, a dopiero przed weekendem to wymyśliłem :grinning:

Gruba ryba3piorunów

Ale za⁎⁎⁎⁎sty klimacik. Macie własne kajaki czy pożyczone? Dmuchane czy klasyczne z laminatu? Będzie spanie pod namiotem? :grinning: Byłem kilka razy na zorganizowanych kilkudniowych spływach i chciałbym kiedyś coś ogarnąć samemu jak Ty :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@zuchtomek Dzięki, zabieram się za czytanie :grinning: Jakby co to wiem do kogo uderzać po porady 😁

GURU2piorunów

@Piechur Mam tu w okolicy ze trzy 'zaprzyjaźnione' wypożyczalnie - zależy jaką rzekę bierzemy to wynajmujemy od tego kto ma najbliżej :stuck_out_tongue_winking_eye: Dmuchaniec na Welu to średni pomysł, aczkolwiek znam ludzi, którzy i tak pływają - wymaga to jednak już w prawy i ostrożności.

Stawki oficjalnie w tym roku 70zł kajak + 3,5zł/km - z moich obliczeń wynika, że gościu zrobi jakieś 70km w sumie więc około 250zł do podziału, ale jak zbieram pełnego busa to zawsze jakiś rabat wpada na zimne piwko na zakończenie 😉

Na busa zabiera do 12 kajaków, na tę chwilę mam chyba 8 osób to około 100zł na łeb wyjdzie (+ dojazd autami i prowiant we własnym zakresie).

Z racji tego, że wszyscy jesteśmy tatuśkami to niestety problem jest zgrać taką ekipę na dwa dni - planuję bardzo wymagające trasy całodniowe - na tą przewiduję 8-85,h razem z przystankami i nie mam pewności czy damy radę :grinning:

https://www.hejto.pl/wpis/juz-sie-balem-ze-w-tym-roku-nic-poza-marozka-nie-wymysle-ale-udalo-sie-znalezc-t

A tu jeszcze szerszy opis Welu z ubiegłego roku:
Tu: https://www.hejto.pl/wpis/pieklo-na-wodzie-czyli-splyw-kajakowy-welem-etap-lidzbark-piekielko-trzcin
i Tu: https://www.hejto.pl/wpis/splyw-welem-lidzbark-piekielko-trzcin

Już się bałem, że w tym roku nic poza Marózką nie wymyślę, ale udało się znaleźć tę jedną niedzielę :3 W - zuchtomek - Hejto.plJuż się bałem, że w tym roku nic poza Marózką nie wymyślę, ale udało się znaleźć tę jedną niedzielę :3 W tym roku znów wracamy na Piekiełko, ale tym razem zaczynamy tuż przed - we wsi Chełsty i przedłużamy etap za tym uroczym Rezerwatem Przyrody. Dopływając do miejscowościHejto.pl
GURU3piorunów

A dojście do rzeki wygląda tak, raczej nas nikt nie uratuje w razie czego ¯\\(ツ)

GURU4piorunów

Bałwanka gdzieś w swoim środkowym biegu - zero kontaktu ze światem zewnętrznym i cywilizacją ❤️

GURU0piorunów

@Mr.Mars oczywiście są jakieś małe wsie (3), przy nich dwie przenoski sztuczne i momentami łąki, ale przez spore fragmenty rynnami polodowcowymi o zboczach od 30 do 50 metrów, nie ma nawet zasięgu 🥰
Ale też nie ma nawet dróg w pobliżu ani co liczyć na łatwą pomoc z zewnątrz więc przygotowanie jakieś uważam, że trzeba mieć. Przewodniki dla turystów jeżeli już wspominają to odradzają ten etap prze Bałwankę ;p Tymbardziej mnie namówili ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU2piorunów

@zuchtomek

- zero kontaktu ze światem zewnętrznym i cywilizacją ❤️

To jest to co lubię.