
Wpis użytkownika Apaturia w Ciekawostki
ApaturiaGruba ryba
138piorunówRzadki różowy konik polny :large_purple_circle:
W niektórych przypadkach u owadów, między innymi u szarańczaków, ujawnia się tak zwany erytryzm - jest to mutacja genetyczna podobna do albinizmu i dziedziczona recesywnie, powodująca nadprodukcję czerwonego pigmentu i niedostateczną produkcję czarnego, ciemnobrązowego i żółtego pigmentu.
Koniki polne dotknięte erytryzmem są różowe, co powoduje, że trudniej im się wtopić w otoczenie niż ich zielonkawym i brunatnym pobratymcom. Wyróżniając się, mają znacznie większą szansę na to, że zostaną dostrzeżone przez drapieżniki.
Różowe koniki polne są okazjonalnie obserwowane w różnych miejscach - można natknąć się na informację, że człowiek ma około 1% szansy na spotkanie takiego okazu w ciągu całego swojego życia, jednak nie jest to do końca prawdą. Niekiedy erytryzm ujawnia się u większej liczby osobników na danym terenie. Na przykład jakiś czas temu, w 2021 roku w okolicach stoku narciarskiego w Chodzieży, obserwowano większą liczbę różowych koników polnych.
Na ostatnim zdjęciu różowy pasikonik.
Komentarze (24)
Nie wołaj Paszki do wpisu, bo ją rozniosą emocje (☞ ゚ ∀ ゚)☞
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
No to mój 1% już wyczerpany, bo widziałem je już 2 razy😁
Za pierwszym razem myślałem, że to jakiś pranko i ktoś go tak pomalował.
@Apaturia Niech założy zrzutkę na leczenie w stanach XD
Nie lubię koloru różowego, ale tu mi się podoba :smiley: Szkoda tylko, że przez to są bardziej widoczne dla drapieżników… (Dzięki temu postowi dowiedziałam się czegoś nowego i mam nowy argument do kolejnej jałowej dyskusji pt. Dlaczego nie lubię różowego? Teraz mogę mówić, że różowy zabija xD).
@ismenka a to zalezy jaka percepcje barw maja drapiezniki
@ismenka niekoniecznie musi być bardziej widoczny. A dokument fenomenalny, uczta dla oczu. Jest chyba na netfluksie nawet.
Ach, rozumiem. Trochę sobie poczytałem o tym. Dzięki!
@Rafau niekoniecznie co? Op sam napisał, że mogą być bardziej widoczne i mam świadomość, że nie działa to na zasadzie „o, różowy konik, zjem go” 😆 zgłębiałam kiedyś temat psów i kotów i ich widzenia - i tak na przykład widzą właściwie jak daltoniści nierozróżniający czerwonego i zielonego (widzą żółto-niebiesko). Ale dokument obejrzę, wiedzy nigdy dość - dzienks :relaxed:
@enkamayo chodzi o to, że kolor różowy nie istnieje w przyrodzie - w skrócie: nie ma takiej długości fali elektromagnetycznej, która odpowiada kolorowi różowemu.
Każdy kolor nie istnieje. To tylko fale elektromagnetyczne o różnej długości, które nasz mózg interpretuje jako farby.
@ismenka niekoniecznie. Zwierzęta nie widzą kolorów jak my. Polecam dokument "life in color" Davida Attenborough.
@Apaturia no to nieźle :smiley: ostatnio oglądałam materiał o czarnym kogucie (black cock hehehe) - Ayam Cemani. Ten to jest wszyndzie czarny, wszyndzie, nawet krew ma czarną. Fascynacje.
@ismenka Czarny kolor też fajnie służy owadom, np. pomaga im szybciej absorbować ciepło ze światła słonecznego. Dzięki temu mogą być żwawsze nawet w chłodniejszym klimacie :slightly_smiling_face: Między innymi muchy wykorzystują ten mechanizm.
@m-q o, to bardzo ciekawe :smiley: podobnie jak z kolorem czarnym, że jak inne kolory są odbiciem światła, to ten jest brakiem światła.
@m-q To rzeczywiście ciekawostka. Jest np. hipoteza, według której różowo ubarwionym owadom łatwiej przetrwać wśród roślin o czerwonawych liściach lub kwitnących na różowo. Jednak ogólnie przyjmuje się, że erytryzm nie jest pożądaną mutacją i bardziej naraża osobniki na ataki drapieżników niż pomaga im w kamuflażu.
@ismenka ale, co ciekawe, nie wyeliminowało to tej wady z puli genów
PS. Z różowym jest jeszcze jedna ciekawostka - taki kolor nie istnieje, jedynie jako złudzenie optyczne, generowane przez nasz wzrok
@Apaturia
>Na ostatnim zdjęciu różowy pasikonik.
ja wiem że jestem daltonistą, ale skoro na ostatnim zdjęciu jest różowy to jakie są na poprzednich?
A tak na prawdę to pewnie po prostu samice są ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@niebylem samice, tzw pasiklaczki
@Apaturia rzeczywiście, właśnie dowiedziałem się czegoś nowego :grinning: dzięki!
@niebylem Chodzi po prostu o to, że konik polny to nie to samo, co pasikonik 😉 Pasikoniki różnią się od nich, mają np. dużo dłuższe czułki.
@Apaturia he he konik pedał!


