Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika 1312 w Hydepark

Kosmonauta

w Hydepark

110piorunów


A wiecie co mnie jeszcze bardziej do białej gorączki doprowadza?
Jak jest pusta autostrada, jadę 120kmh na tempomacie, ktoś mnie wyprzedza i zaczyna jechać mniej niż moje 120kmh ಠ_ಠ
Ostatnio jeden samochód mnie wyprzedził w ten sposób trzy razy i trzy razy ja musiałem go wyprzedzać, żeby jechać dalej 120kmh….
Idioci

Komentarze (45)

Specjalista0piorunów

Jak ktoś się czai na drugim pasie trochę z tyłu to jest bardzo niepokojące, teoretycznie drobne zagapienie i można kogoś obrócić o 180 st. Ale jak już trzyma te 20-30 m nie mam z tym problemu, kamieniem nie dostanie, jak wpuści przed tirem to jak taki skrzydłowy. Za to totalnie mam ochotę zabierać prawa jazdy i walić spryskiwaczami, jak debil wyprzedzi i od razu zajedzie drogę - nic nie jedzie, nikogo nie musi puszczać, ale musi napierdzieć swoim starym dieslem jak jakiś małpa-janusz. Na drodze szybkiego ruchu należy trzymać dystans w m odpowiadający prędkości w km/h. Co drugi złamas tuż po wyprzedzeniu zajeżdża dosłownie drogę na 2-3m, często z niewielką różnicą prędkości. Jak zwałnia do tej samej prędkości to dosłownie uciekam przed takim debilem albo mocno zwalniając albo uciekając do przodu, spryskiwaczy jeszcze nie robiłem.

Osobistość0piorunów

Najgorsi są kuweciarze co pomimo zakazów wyprzedzają się i do tego ultra wolno. Ale za to czasem ba maskę wyjadą tez

Osobistość22piorunów

Kiedys to rozkminialem. Jezdzilem busiorem i widzialem z gory co dzieje sie zazwyczaj w takich autach i niestety tu odpowiedzia jest w 90% telefon. Gapiac sie w ekran nie kontrolujesz predkosci, jak odlozy to przyspiesza bo widzi ze jedzie 90kph i tak w kolko...

Inny nawyk mnie jeszcze zastanawia. Droga A/S, zazwyczaj z malym natezeniem ruchu, dojezdza ktos do tira, hamuje i wyrownuje z nim predkosc, po czym lewy kierunek i pakuje ci sie przed maske. Po co? Czemu? ಠ_ಠ

Gruba ryba8piorunów

@1312 to, a do tego jeszcze zastanawiają mnie jeszcze ludzie, którzy jadą ewidentnie ciut wolniej ode mnie, gdy ja mam na tempomacie 120. Jaki psychol ustawia 117 i po co?

Osobistość2piorunów

@cweliat @1312 to jest na pewno różnica w licznikach. No niemieckie dużo bardziej zawyżają niż japońskie więc ciężko ustawić taką samą prędkość na dwóch różnych autach

Kompan23piorunów

Kiedyś w pracy poruszyłem ten temat i trafiłem na 2 kolegów co mi tłumaczyli,że oni optymalizują zużycie paliwa i jak jest pod górkę to zwalniają,a jak z górki przyspieszają.
Oni nie rozumieli jak można na tempomacie jezdzić i paliwo marnować 😅

Autorytet1piorunów

@jakub-krol yyy, no dziekuje za ta garsc niesamowitych informacji, ale moj komentarz byl przesmiewczy i dotyczyl lat przed 2000 rokiem kiedy kierowcy np PKSu wykorzystywali kazda mozliwa okazje, zeby wrzucic na luz i oszczedzac paliwo (tak, autobusy wtedy faktycznie spalaly mniej korzystajac z uksztaltowania terenu i wlasnej sily bezwladnosci wynikajacej z ilosci ludzi w srodku). Picie ropy to tez nie bylo doslownie, chodzilo o spuszczanie "oszczedzonego" w ten sposob paliwa za pomoca otworu gebowego i potem sprzedawanie go "na lewo" - tak dla pewnosci wole napisac ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Autorytet0piorunów

@Pirazy przypomnę tylko, że auto na biegu jałowym spała paliwo. Nie wspominajac o tym, że nie dodasz szybko gazu w celu uniknięcia jakiejś chujni itp itd. Hamując skrzynią biegów wraz z hamulcem auto również lepiej hamuje i pali wtedy równe 0 litrów/100km

Gruba ryba6piorunów

@krystian-3 ta "spora" różnica 0.5l to jest jakieś trzy i pół złotego na 100km jazdy. Na dłuższej trasie może hotdoga z tego będziesz miał. Nie wiem czy warto, w porównaniu do kosztów eksploatacji całego auta.

Twórca1piorunów

@Marceli na tempomacie jedziesz spokojnie równym tempem, różnica w spalaniu bez tempomatu nie dodając gazu na wzniesieniu i odjęcie zjeżdżając z niego czyli prędkości +-10 dają sporą różnice w spalaniu 0,5l, więc jeśli nie blokujemy ruchu to ok. Gorsi są ci co jadą 60 bo z przeciwka mija się z autami i ponad 100 jak jest pusta droga i masz problem z pozbyciem się problemu

Fenomen14piorunów

Też parę razy się spotkałem. Nie bardzo to rozumiem, zazwyczaj tłumaczę to sobie tym, że taki delikwent nie używa tempomatu.

Gruba ryba64piorunów

@1312 Ja trafiam na jeszcze lepszych. Jadę sobie prawym pasem z przepisową prędkością, ktoś mnie dogania i nie wyprzedza, mam go cały czas w lusterku na lewym pasie. Zbliżam się do jakiegoś tira, trzeba go wyprzedzić, więc zamiast na luzie zjechać sobie na lewy, muszę znacząco przekroczyć prędkość albo zwolnić i zmusić typa do wyprzedzenia mnie i tira. Po kilku takich razach tracę cierpliwość, odpalam nitro i odstawiam gościa na kilka kilometrów, a trzy minuty później on mnie dogania i znowu tak jedzie...

I serio, dwa tygodnie temu jechałem ostatnio autostradą i na trzech takich trafiłem. Nie wiem, może jakoś wybitnie przystojny jestem od tyłu i sama przyjemność za mną jechać.

Autorytet1piorunów

@Pirazy to trzeba wtedy na spokojne zmienić pas na lewy, jak klient jest "tylko" 500 metrów za Tobą, i jechać nadal na tempo. Zacząłem tak robić rok temu jak mnie już wkurwiało własnie takie zachowanie, że mistrzowie jadą obok mojego lewego tylnego naroznika z taką samą prędkością . 1/4 kierowców w Pl to jebane małpy

Specjalista0piorunów

@skorpion na drogach szybkiego ruchu spotykają się przeróżni ludzie i ludziska, każdy ma swoje zwyczaje, tempomaty i ich rodzaje albo i nie, jeden się śpieszy, drugi oszczędza paliwo i każdy bezduszny i bez empatii. Ja nie mam nic do nikogo tak długo jak przestrzega przepisów i nie jest złośliwy, reagowanie złośliwością na złośliwość to zaczątki road rage. Płynne zwalnianie i przyspieszanie w celu *wspólnego" wyprzedzenia tira rozumie może co trzeci kierowca, reszta to mistrzowie prostej albo kapelusznicy i każdy żyje w swojej bańce przyzwyczajeń i przekonań co jest właściwe a co nie. Wyprzedzanie prawym pasem jest legalne, oczywiście bezpieczeństwo tego nietypowego manewru się sprowadza do bezpiecznych prędkości, płynności manewrów, przewidywalności i dystansu. Mnie wkurzał ostatnio Mercedes na niemieckich blachach, który podjeżdżał blisko, albo zajeżdżał drogę, uciekałem znowu mnie doganiał, w końcu po 30 km jechał zachowując dystans, ale jak trzeba było z pasa rozbiegowego wpiścić trochę aut to znowu jakieś dzikie manewry i pchanie się bez zostawienia miejsca innym. Nagrywać, zgłaszać, karać i jak to mówi stonoga zarabiać.

GURU5piorunów

@Shagwest Korzysta z twego tunelu aerodynamicznego i oszczędza sobie paliwo. Tak się składa, że akurat twój samochód tworzy najbardziej mu odpowiadający, więc musi cię zawsze odnajdywać i doganiać xDD

GURU4piorunów

@Pirazy nie czuję obrzydzenia, za dużo kilometrów wyjeździłem, żebym się przejmował szajbusami.

święty nie jestem, ale paradoksalnie dzięki temu wypracowałem w sobie kilka zachowań, które poprawiają bezpieczeństwo - nie tylko mi.

Autorytet10piorunów

@nyszom a doczytales, ze piszemy o osobie jadacej lewym pasem przez x kilometrow majac pusty prawy pas?

@skorpion niby tak, ale ja czuje wewnetrzne obrzydzenie do jazdy lewym majac pusty prawy, nawet jesli mialoby to ograniczyc debilizm typa za mna

Osobistość4piorunów

@Pirazy z drugiej strony może ten drugi typ też jedzie na tempomacie i nie chce go wyłączać, żebyś ty miał wygodniej? A obaj możecie mieć go ustawionego na to samo 140, bo to kilka km/h może być różnicą prędkościomierzy

GURU17piorunów

@Pirazy DLATEGO jeśli widzę że na lewym nie ciśnie jak rakieta, to elegancko na tempomacie wbijam się już jakieś 400m przed wyprzedzaną ciężarówką i tak sobie jadę przepisowo aż do powrotu na prawy pas.

zwykle ten lewopaśny dojeżdża do mnie na wysokości ciężarówki i musi zwolnić do przepisowych 120/140.

ja mam pewności, że manewr wyprzedzania zacząłem bezpiecznie wcześnie, on ma pewność, że jedzie zgodnie z przepisami :smiley:

Autorytet26piorunów

@Shagwest o kurwa panie drogi samo sedno. To o czym piszesz wkurwia mnie niemilosiernie juz tyle kurła lat. Jade sobie jak czlowiek prawym pasem, droga prawie pusta i nagle jest ON! Pan i wladca, pierdolony niedorozwoj. Na lewym pasie. Kilometr za mna (droga prawie pusta). Renegat zapierdala jakies 5km/h szybciej ode mnie. To powoduje, ze zrownuje sie ze mna lub jest na wysokosci mojego bagaznika dokladnie w momencie, w ktorym ja dojezdzam do poprzedzajacego mnie samotnego tira, przez co musze wylaczac tempomat i hamowac zeby tego pierdolonego idiote, smiecia, odpad spoleczny przepuscic, zanim sam zjade na lewy. Uwazam, ze w standardowym wyposazeniu samochodu powinna byc taka choragiewka, ktora po nacisnieciu przycisku wysuwalaby sie z lewego lusterka i na niej bylo napisane "ty kurwa idioto, albo jedziesz albo wypierdalaj na prawy pas".

No kurwa to trzeba naprawde nie miec mozgu zeby jechac lewym jak prawy jest pusty i to jeszcze kurwa tempem pierdolonego slimaka zblizac sie do pojazdu na prawym.

Fanatyk26piorunów

To jest choroba psychiczna i niedowartościowanie kierującego. MUSI jechać "pierwszy". Właściwie powinno się zabierać prawko za to.