Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika npnptcn w Dyskusje

Osobistość

w Dyskusje

145piorunów

UOKiK wszedł do BIKu w ramach sprawdzenia obniżania oceny kredytowej, jeśli sprawdziłeś sobie oferty. Bardzo dobry ruch, rychło k⁎⁎wa w czas... Denerwowało to, że nie można porównać ofert, bo rzecz jasna o REALNYCH warunkach dowiadujesz się dopiero jak cię podliczą i "co też możemy Panu zaoferować". Co nie ma rzecz jasna nic wspólnego z ofertą pierwotną, jeśli nie jesteś... no nie wiem, lekarzem. To pewnie w dupkę cmokną, żeby dać parę baniek. Ewentualnie górnikiem, bo też masz pewność, że cię nie zwolnią, a nawet jeśli, to 200k odprawy minimum i zatrudnienie w spółce pokrewnej.

Niemniej ja nie o tym, bo miałem fajną sytuację niedawno.

Otóż potrzebowałem wziąć w leasing kolejne auto i wziąć kredyt firmowy, bo sezon na ówczesny moment - za kilka miesięcy, a ja inwestuję. Miałem kontuzję, to trochę popracowałem, sporo materiału poszło, skończyło się miejsce magazynowe. Więc chcę inwestować, rozbudować magazyn i wziąć materiału. W teorii mogę brać ile chcę z opóźnioną płatnością, ale nie lubię korzystać z wyrobionych kontaktów dopóki faktycznie nie muszę. Traktuję jako ostateczność. Nie chcę też wydawać własnej kasy, chcę to sfinansować szybkim kredytem, który spłacę cały dosłownie 4 miesiące później.

I tu pojawia się fakt, że mój j⁎⁎⁎ny własny bank - który widzi obroty, w którym mam inne kredyty które w zasadzie już spłaciłem i nadpłacam rach ciach, zostały grosze, widzi stan konta, zarówno mój prywatny, jak i firmowy - nie tylko odmawia mi kredytu, ale nawet nie pozwala złożyć wniosku.

Jaki powód? Bo w ciągu ostatniego roku było zajęcie komornicze.

Czy było? Owszem, było. Czy słuszne? Raczej tak. Niemniej czy obniżyło moją zdolność finansową? No k⁎⁎wa nie xd

Otóż zajęcie było z ZUSu, na kwotę 120zł. Stosunkowo szybko działają, listu z wezwaniem do zapłaty nie odebrałem, awizo w skrzynce było, ale go nie zauważyłem, bo zmokło i się zrolowało na dole. Ogólnie raptem miesiąc z hakiem i ściągnęli z konta. Fakt, mogłem się logować na stronę zusu, ale jakoś mi to nie przyszło do głowy, żeby prewencyjnie cokolwiek tam sprawdzać. 120zł, z konta na którym leżało wówczas kilkaset tysi i obecnie również tyle jest. Powodem do zablokowania możliwości ubiegania się o kredyt xd I to nie tylko online, bo w placówce babie to samo wyskoczyło.

Więc zawinąłem manatki. Wziąłem kredyt w innym banku, który o takowym zajęciu pojęcia nie miał. Zamknąłem konto prywatne i przeniosłem firmowe, zostawiając jedynie na obsługę kredytu parę złotych.

Obecnie owy stary bank (a c⁎⁎j tam, ing), wydzwania i pyta, co się stało, że taki dobry klient odszedł. Jak tłumaczę, że przez "zajęcie egzekucyjne", to jest nagle, że "aaano w takim przypadku to nic się nie da, takie procedury, kto miał jakiekolwiek zajęcie jest z definicji niewypłacalny". Kisnę w opór xD Wiadomo, moje niedopatrzenie i za dużo zajęcia się innymi sprawami, ale mówienie o tym byłoby śmieszne nawet jakby to było 50 tysięcy, bo firma nie działa od wczoraj, a i moje prywatne konto też nie :grinning: A błąd z kwotą wynikał z błędu księgowości, bo oczywiście zus jest teraz podatkiem dodatkowym 9% pitu od dochodów i to miesięcznych xd Niemniej jak dałem papiery firmowe u konkurencji, to wyskoczyli z ofertą na kilka milionów od ręki. No nie, tyle to nie chcę, ale dobrze wiedzieć :grinning:

Banki w tym kraju są k⁎⁎wa naszymi panami.

PS dodam tylko, że gadałem o tym z innymi i nawet nie wiedziałem, więc poszedłem za radą i wpłaciłem 10k do zusu, żeby mieć bezpieczną nadpłatę i się nie srać. Niech sobie sami odliczają. Dzięki zus, jesteś piękny. Swoją drogą dodam, że kiedyś zus ściągał hajs najwcześniej po roku, nieraz wręcz chciał pomagać w spłacie, albo oferował jakieś raty. Wiem, bo prowadziłem nierentowną działalność za łebka :grinning: Od pisu tak przyspieszyli procesy, że rach ciach, jak ze skarbówki. 2 dni nie ma wpłaty - jechać z k⁎⁎wą.

Komentarze (19)

Osobistość2piorunów

10zł spłacone kiedyś przez opóźnienia i to z winy kogoś innego i kredytu nie dostaniesz pomimo wykazania stałych dochodów itp.

Ale jak ktoś obcy przyjdzie z lewym dowodem, albo nawet samym numerem pesel, to bez zająknięcia kredyt udzielają.

Tytan3piorunów

BIK to instytucja prywatna, która powinna zostać skasowana

Fenomen2piorunów

@rm-rf Regulacje zmierzają w tym kierunku, a właścwiei już tak funkcjonują. Art. 70a Prawa bankowego daje prawo do otrzymania wyjaśnienia w jaki sposób decyzja została podjęta. W praktyce, w branży uniemożliwia to stosowanie mechanizmów uczenia maszynowego które nie wyjaśniają jak podjęły decyzję.
Artykuł 22 RODO daje każdemu prawo do niepodlegania całkowicie zautomatyzowanemu procesowi i daje prawo do odwołania się do oceny człowieka.
Komentowany przez nas post też mówi o tym, że UOKiK bada sprawę, co całkiem możliwe, że zakończy się zakazaniem uwzględniania ilości zapytań przy rankingu jako antykonkurencyjne. Może późno, ale jednak w tą stronę brną regulacje.

Całe dyskusje polityczne w UE na temat regulacji AI też koncentrują się na zakazie podejmowania ważnych decyzji na temat ludzi w oparciu o nieprzejrzyste systemy (np. AI czy uczenia maszynowego - zwał jak zwał).

Tytan1piorunów

@matips taki raport przy braniu kredytu powinien być wnioskowany przeze mnie a nie piszesz Bank, mieć przejrzysty i JAWNY algorytm i nie opierać się o ilość zapytań - rozsądnym jest, że chce uzyskać kredyt na jak najlepszych warunkach. Tak więc spoko, nie mamy rozwiązania krajowego ale sposób wdrożenia tego to porażka.

Fenomen2piorunów

@rm-rf A państwo zaoferuje w zamian sprawną i pewną egzekucję komorniczą?

Cały rynek bankowy i pożyczkowy (w tym towary i usługi płatne z dołu) opierają się na zgadywaniu czy ktoś komu pożyczasz pieniądze jest wiarygodny. Pewnie: można zlikwidować BIK i pokrewne firmy, ale musisz wymyślić co systemowego zaoferować w zamian. BIK (i ich konkurencja) to nie tylko kredyty konsumenckie, ale również wywiad gospodarczy na temat wiarygodności spółek.

Inspirator1piorunów

A tak z ciekawości, do jakiego banku przeszedłeś?

Osobistość2piorunów

@DyG

A co za różnica?

To jak wybór między cholerą, a dżumą.

Między KO, a PIS.

Wszędzie gówno w ładnym papierku tylko inaczej zawinięte.

Fanatyk8piorunów

@npnptcn jak czytam takie historie, to tylko mnie utwierdza w przekonaniu aby zapier*ać jak głupi tylko po to, aby kupić sobie lokum bez kredytu. Obecnie za to jestem w kontakcie z Rzecznikiem Finansowym (od UOKiK/KNF raczej nie spodziewam się odpowiedzi), bo Revolut (znów) z dnia na dzień zablokował mi dostęp do moich środków i maklera, bo mu się nie podoba mój system Android. Mam nadzieję, że to wyeskalują i bank dostanie karę, bo naliczyłem co najmniej kilka różnych przepisów które naruszają od kodeksu cywilnego, przez bankowe, RODO i europejskie. A ja sprzedałem tam co na plus, resztę uśredniam i wychodzę przy pierwszej okazji. Niech się walą z ich podejściem do klienta.

Z ING miałem za to inną, śmieszną historię, bo wziąłem kredyt... na 1k. Trochę potrzebowałem do czegoś (mogłem w rodzinie ogarnąć), a poza tym chciałem wyrobić sobie "historię". Chcieli potwierdzenia, że mam umowę o pracę (wuj z tym, że regularne przelewy wpadały na konto od ponad roku). Musiałem im ją pokazać. Widzieli umowę powiedzmy do lipca, więc kredyt był skrócony do lipca, nie na 2-3 miechy dalej, które mi bardziej pasowało xD

Kompan21piorunów

@npnptcn znajomi mieli podobnie, zajęcie komornicze (przez przypadek xD) na prywatnym koncie i od razu brak możliwości brania kredytów, pomimo że od kilku lat brali (też na inwestycje w biznes) i spłacali zawsze wszystko w terminie.
Byli w banku, tłumaczyli o co chodzi, ba, komornik oddał hajs przelewem i nawet jakieś pismo dał że to była pomyłka. Co się okazało? No nic nie da się zrobić XD
Od tej pory konto prywatne mają w innym banku niż firmowe.
Te automatycznie procedury są jeszcze ok, ale jak ktoś przychodzi to wyjaśnić, to powinni mieć od tego ludzi czy coś, a nie "nie da się" XD

GURU44piorunów

@npnptcn My dostaliśmy odmowę kredytu hipotecznego, bo - dopiero przy braniu kredytu - okazało się że na koncie męża w BIK wisiało na czerwono parę złotych z parę lat wcześniej zamkniętej karty kredytowej. Warunkiem zamknięcia karty było spłacenie całości, którą to całość mąż spłacił przy zamykaniu karty (tego samego dnia) i był przekonany, że jest już rozliczony na zero i temat zamknięty. Jednak jakimś cudem jeszcze parę złotych plus odsetki wisiało, a nikt o tym, że coś jeszcze jest do spłaty, nie poinformował. Adres, nr tel i maila mieli, bo mąż cały czas zresztą miał ROR w tym samym banku. Nie wspominając, że mogli sobie po prostu zabrać stamtąd te parę złotych i nie zawracać d⁎⁎y.

Kredyt finalnie dał nam inny bank, a tam mąż zamknął od razu konto.

GURU3piorunów

@dziad_saksonski @Bumelant Zgadzam się, wciskają to gówno przy każdej okazji - zakupów na raty czy kredytu hipotecznego (weź kartę to ci prowizję obniżymy). Nie wiadomo w zasadzie na co to komu, skoro praktycznie wszędzie teraz masz możliwość zakupów na raty, a poza tym każdy normalny wypłacalny człowiek o stałych dochodach ma jakąś gotówkę odłożoną. Czyli może do niczego niepotrzebne, ale przynajmniej za to masz okazję wylądować w BIK jak ci się zapomni spłacić na czas, bo nie wiem - będziesz akurat miał w życiu inne rzeczy na głowie niż pilnowanie terminu spłaty, typu wylądujesz w szpitalu czy coś.

Jeśli jesteś biznesmenem to raczej ci się przydaje po prostu otwarta linia kredytowa - kredyt odnawialny czy jak się zwie, czyli masz przyznane że w dowolnym momencie jak będziesz potrzebował kasy, to możesz zrobić debet do 100 k bez potrzeby załatwiania procedur. Typu musisz zrobić wypłaty pracownikom a kontrahent się spóźnia z zapłatą faktury.

Po tej akcji z tamtą kartą i kredytem, nikt nigdy w życiu mnie ani męża na żadną kartę kredytową nie namówi XD

Koneser1piorunów

@dziad_saksonski Bo kiedyś, tak do pierwszej dekady lat 2000, kartę kredytową mogli posiadać tylko ludzie których na nią było stać, czyli bank był pewny że klient wypłacalny. Od jakichś 20 lat kk stała sie produktem na którym bank zarabia (jebie klienta )w każdym ruchu: nie spłacasz - największe możliwe odsetki w bardzo krotkim czasie, kupujesz - marża+finansowanie kredytem, nie używasz - opłata jak zboże, zrobisz przelew z kk - "milion zl" opłaty. Genialny produkt (dla banku). Kk juz dawno przestał byl produktem nie tyle prestiżowym ci użytecznym, bo został skrojony pod klienta który takim kredytem finansuje sobie bieżące wydatki/życie.

Osobistość1piorunów

@GazelkaFarelka

zamkniętej karty kredytowej.

Tego nigdy nie zrozumiem, dlaczego w USA jak masz karty kredytowe to rating rosnie, a Polsce spada.

Mamy chyba jakąś inną matematykę.

Jest to dla mnie zagadka.

Osobistość40piorunów

@GazelkaFarelka i to jest właśnie chore, ktoś gada o kredycie na milion hipoteki, ma na koncie całkiem sporo, stabilną sytuację zawodową jak zapewne wy macie, ale kilka złotych i "ty śmieciu, ty kurwo, jesteś nikim, nie damy ci, bo 3 złote lecisz".

Te ich systemy są tak kurwa upośledzone, że naprawdę nie wiem kto je tworzył. I tak sobie jebią nas od lat, gadamy o temacie od lat, a UOKiK z łaski się zabrał teraz za sprawę, która była tematem powszechnego oburzenia pewnie już dekadę temu. Jak już się wszyscy zakorkowali pod sufit, jak wszyscy z boomu demograficznego wzięli kredyty na gorszych warunkach bo nie mogli sprawdzać ofert, to nagle łaskawie "zerkniemy o co wam chodzi goje". Bo coś czuję, że kar żadnych nie będzie, albo z 10 milionów na cały sektor. Czyli kara taka dla banków, jakbym ja nie oddał butelki z kaucją 50 groszy. Boli niesamowicie.