
Wpis użytkownika Ragnarokk w Hydepark
RagnarokkGURU
9piorunówW nawiązaniu do wczorajszego wpisu @Trypsyna
Koleś był biegaczem. Na zdjęciu widać, że nie pierwszym lepszym bo to numer startowy Biegu Siedmiu Szczytów na 240km. Robić riserczu gdzie jeszcze startował to mi się absolutnie nie chcę, ale startował.
Tak działa statystyka. Nawet jak mordercami (klasycznymi, drogowymi, whatever) jest jeden na 100,000 ludzi (dane IdZd), kiedyś koło takiego się znajdziecie. Jedyna różnica że potem nie skojarzycie tego faktu.
Koleś zniszczyl jedną rodzinę, a potem założył drugą by też ją zniszczyć. Sk⁎⁎⁎⁎syn.
Komentarze (15)
Rozwala mnie, jak wszyscy próbują rozpracować, dlaczego typ, który odwalił coś takiego, żył sobie. Wystarczająco długo żyję (i wystarczająco dużo czytałem notek na Wikipedii o jakichś psychopatach), żeby zakładać, że każdy ludź w odpowiednich (czy bardziej nieodpowiednich) warunkach może kogoś zabić. A tutaj nawet za wiele nie wiadomo o okolicznościach zdarzenia. Choćby gdyby okazało się, że typ był naćpany albo pijany to już jakby sporo zmienia.
Zazwyczaj ze zwykłego gościa rośnie bestia. A tu z bestii wyrósł normalny koleś.
Chyba rzeczywiście chciał odpokutować, jeśli się jakoś udzielał.
Co głupiego go popchnęło do takiego czynu wtedy?
Mnie dziwi, że nie postanowił wyjechać gdzieś w pizdu.
Tak naprawdę da się w ciągu 10 lat spokojnie zmienić imię i nazwisko w legalny sposób (w UK, kosztuje to £60) i zacząć nowe życie gdzieś indziej.
Skąd zawsze będzie ale w takiej Tajlandii, czy gdzieś w krajach ameryki łacińskiej, było by dużo łatwiej się ukryć.
@Taxidriver 18 lat temu znajomy z lat szkolnych nazadluzal sie gdzie sie dalo, wzial slub, zabral koperty i wyjechal do afryki do legii cudzoziemskiej ... a po kilku latach pojawil sie na chwile jako francuz ;) bodajze 3 lata sluzby zapewnialy taki komfort
~@Taxidriver żona nie brała udziału w zbrodni, ani nie była zamieszana w żaden sposób. Dowiedziała się równo z prasą. Liczba mnoga to trochę nietakt~
~iykwim~
Git
@Ragnarokk A może wiesz - skoro masz swój research - skąd wzięli jego DNA po którym wpadł? Bo to faktycznie byłoby ciekawe, dużo bardziej niż jego wyczyny na "bieżni".
@Heheszki dkms bada dna zeby dopasowac dawce do biorcy, porownanie tego z danymi bazy policyjnej staje sie potem bajecznie proste
@Heheszki ktos z rodziny zapisal sie do dawcow szpiku czy cos takiego, zbadali dna, wrzucili do bazy i okazalo sie zbiezne z probkami na ofiarze, potem szukali po rodzinie
Ja to bym tak zostawił. Szanuję Cię @Ragnarokk i przez to wyrażam zdziwienie: po co go bardziej unaoczniać i wiązać z rodziną która musi się teraz ukryć i unikać mediów? Złapali i bardzo dobrze, ale nikt kto się właśnie waha: "zgwałcić tę 13-tkę czy nie?" raczej tego nie przeczyta, planów nie zmieni... a tym bardziej na kolejne 15 lat życia. Lub chcąc pobić ten rekord.
@Heheszki Jestesmy na mini hermetycznym portaliku, kiedy trabią o tym duże portale. Nie podałem jak sie w pełni nazywa, choć wiem. Raczej szkody większej przez to im nie wyrządzę.
To też taka moja odpowiedż na powtarzające się w poprzednim wątku komentarze. Komentarze pokazujące niezrozumienie, że mordercy przez 99% życia mogą funkcjonować jak każdy inny.
Risercz zaś nie robiłem, znam to z tego środowiska. Ten numer startowy kojarzę, bo sam takie miałem.
A DNA z tego co kojarzę to miało sporą zbieżność z kimś z jego rodziny, co mieli wynik. Co doprowadziło na trop kto.
@Ragnarokk Ciekawi mnie bardzo co się stało że zabił. Facet był niemalże idealnym obywatelem - żona, dwójka dzieci, nienotowany, opiekował się niepełnosprawnymi
@bori a kiedy zaczal opieke nad niepelnosprawnymi? co jesli robil to, zeby odpokutowac wlasna przeszlosc?
o ile nie byl patusem prywatnie i kochal swoje dzieci, to mysle ze mogl zrozumiec, jak haniebnego czynu dokonal.
Najpierw zabił, potem stał się. Myślę, że to nie jest przypadek. Ale chuj wie.