Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika mtriciak33 w Hydepark

Kosmonauta

w Hydepark

189piorunów

Wypowiedzenie za mieszkanie złożone, zakłamana zdradliwa baba odcięta z życia i humor gituwa! Pijcie ze mno kompot, aby dobry nastrój się utrzymał i żebym znów nie zjechał w smuty

Komentarze (40)

Fenomen2piorunów

@mtriciak33 nie ma jak napić się środka prodepresyjnego w dobrej chwili xD
Powodzenia!

Kosmonauta1piorunów

Takie są baby, chłopa se znajdź to będziesz szczęśliwy.

Osobistość2piorunów

@mtriciak33 spokojnych świąt.
Baby są lub ich nie ma. Nie warto opierać swojego szczęścia na babie.

Mocarz18piorunów

Jak tak czytam komentarze to wyglada jakby pół hejto to byli lubie z lub po alkoholizmie. Serio jest tak źle?
Chuop pije szczęśliwy kieliszek wina świętując pod weekend koniec stresów a tu same ostrzeżenia i wnioski o przejście na bezalko...

Fenomen0piorunów

@Ziutson  w sumie jakby popatrzeć na to co jemy i pijemy i brać pod uwagę wszystkie badania to co nie zrobisz to gówno.

Nieprawda. Możemy świadomie podejmować wybory żywieniowe znacząco redukujące ryzyko chorób i poprawiające ogólną kondycję i nasze samopoczucie. Jest gigantyczna różnica między kimś kto je byle jak i kimś kto świadomie dba o dietę (w tym spożycie alkoholu). Ta różnica się pogłębia w miarę upływu lat i niektórzy mają zawał i cukrzycę w wieku 35 lat, a inni biegają maratony w wieku 60.

A co do Twojej sytuacji - alkohol nie pomógł, zrobiłeś to POMIMO alkoholowi, a nie dzięki niemu.

Mocarz1piorunów

@Budo w sumie jakby popatrzeć na to co jemy i pijemy i brać pod uwagę wszystkie badania to co nie zrobisz to gówno.

Wiadomo też że zapijanie problemów ssie, choć ja pamiętam lata temu podobną tylko trochę grubszą akcję niż op z moją już byłą narzeczoną i świadomie odreagowałem przez miesiąc 3-4 dni w tygodniu w znajomej knajpie. Pomogło, potem wróciłem do normalnego życia.

Natomiast piwko czy drink od czasu do czasu wydaje mi się normalne, w końcu alkohol towarzyszy ludzkości już tysiące lat. Czasem się coś świętuje, czasem po prostu pasuje smakowo do obiadu (lasagne i czerwone wytrawne wino ❤️ ), a czasem po prostu ma się ochotę siąść wieczorem z 30stką bursztynowej substancji w fotelu i nie robić nic.

Fenomen1piorunów

@Bipalium_kewense pełna zgoda, niestety z tym umiarem Polsce mają problem... a nauka jest nieubłagana, 2 drinki/tydzień to max co może nie mieć negatywnego skutku. Niektórzy lekarze i naukowcy mówią, że nie ma czegoś takiego jak zdrowa dawka alkoholu, a wszyscy są zgodni, że 0 jest lepsze niż 1. Trzeba gdzieś znaleźć złoty środek 😉

Mocarz3piorunów

@Budo Rozumiem i cieszy mnie to, ale można czasem się napić dla czystej przyjemności, a nie że niby „trzeba” i to jest jak najbardziej pozytywne. Żeby żyć - a nie tylko przeżyć - trzeba też robić rzeczy przyjemne (oczywiście z umiarem), a nie wyłącznie zdrowe.

Fenomen3piorunów

@Ziutson nie, po prostu społeczeństwo się edukuje wreszcie i dochodzi do tego, że alkohol to gunwo. Kultura picia w Polsce zmienia się na lepsze i to jest piękne, bo wreszcie kończy się podejście, że Polak to hehe musi pić rozumisz nie wielbłąd.

Kosmonauta1piorunów

@Ziutson 
Myślę że to kwestia tego, że po prostu powoli alkohol zaczyna być traktowany troche jak papierosy, czyli kiepski zwyczaj

Mistrz34piorunów

XD normalnie same abstynenty
Chłop się wina napił w piątek wieczorem a tu już jakby mogli to by go na odwyk wysłali xD

Osobistość0piorunów

@cebulaZrosolu ilu zaczynało tylko od jednego dymka?

Mistrz0piorunów

@lexico no tak. A od jednego batonika zaczyna się otyłość

Osobistość0piorunów

@cebulaZrosolu bo od jednej lampki wina mogą zacząć się kłopoty

Fenomen7piorunów

@mtriciak33 Jeśli zaczynasz nowy rozdział w swoim życiu od alkoholu to nie wróżę sukcesu

I dlaczego za każdym razem w domyślę pozytywną zmianę trzeba opijać alkoholem, który sam w sobie jest destrukcyjny, k⁎⁎⁎aa dlaczego.

Zawodowiec2piorunów

@mtriciak33 trzymaj się opie! Odfolguj sobie i trzymaj w ryzach alko. Jak masz blisko do Trójmiasta to służę pomocą jakieś pitu pitu albo co

Praktykant6piorunów

Brawo za pozbycie się baby, mi to zajęło kilka lat, a czas po pozbyciu się jest najlepszym jaki miałem od nastu lat :smiley:
Z tym że ja trzymam się z dala od alko bo w takich "kryzysowych" sytuacjach łatwo popłynąć.

Osobistość4piorunów

@MichalBiauek potwierdzam :smiley: alkohol może wydawać się dobry, ale to podły depresant. Ktoś kiedyś powiedział, że alkohol zabiera szczęście z dnia następnego - i jest to prawda. Poczucie rozluźnienia czy nawet euforii jest iluzoryczne i niestety chwilowe.

U mnie w „złych chwilach” robił miazgę w mózgu i głupią lampkę wina odchorowywałam 3 dni, zaliczając mega doła. A przecież przy piciu jej było tak fajnie i byłam panią życia… 😉 Dlatego będąc w kryzysie po niego nie sięgam.

Wszystko jest oczywiście dla ludzi i ta lampeczka wina krzywdy nie zrobi, jak pojawiła się tylko na chwilę, by uczcić mały sukces i akurat chłop tego potrzebował.

@mtriciak33 życzę przede wszystkim spokoju i by wszystko się poukładało. Byle do przodu :))

Fenomen13piorunów

@mtriciak33 z jednej strony - trzymaj się i świętuj. Z drugiej - pomyśl nad bezalkoholowym stylem życia. Nie wiem czyj wpis czytałem na hejto, że smuty same odchodzą jak się ten depresant odstawi. U mnie chyba pomaga, dopiero kilka tygodni minęło ale serio czuję jakbym już takich spadków nastroju nie miał.

Osobistość2piorunów

Trzymaj się mocno!

Inspirator5piorunów

Czas to najlepszy lek, 3m się i nie puszczaj jak twoja stara!

Autorytet0piorunów

@mtriciak33 Kłamała i zdradzała?

Kosmonauta3piorunów

Zobacz na mój profil kilka wpisów do tyłu, wszystko opisałem

Mistrz3piorunów

@mtriciak33 i co dalej w planach?

Pozdrawiam

Statysta1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Statysta0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Kosmonauta33piorunów

Narazie codzienność, praca studia, na pewno wizyty u psychologa(już miałem jedną) żeby się zebrać do kupy, a w przyszłości lepiej sobie dobierać partnerki