Wpis użytkownika macgajster w Psychologia
macgajsterGruba ryba
23piorunówZmiany
Szukanie pracy jest łatwe: szukasz, dopasowujesz CV, aplikujesz, szukasz dalej, znowu dopasowujesz, znowu aplikujesz i tak do usranej. Dzień świstaka, tylko czas leci nieubłaganie.
W poniedziałek zaliczyłem z tego powodu potężnego doła. Wszedł nie tylko temat bezrobocia, choć to duża baza, największa. Doszła samotność, brak perspektyw, poczucie zupełnego braku kontroli nad jakimkolwiek aspektem życia.
Tylko teraz już miałem broń w łapkach, broń przeciwko sobie, która nie zabija, a leczy.
Nie odrzuciłem doła, przeżyłem go, nawet momentami zmuszając się do większego poczucia tego bólu. Ot, pozwoliłem sobie cierpieć i mieć powód do cierpienia. Nie zamknąłem tego za zasłoną z kolejnego projektu czy jakiejkolwiek gry. Usiadłem po ciemku, pod kocem i czekałem.
Po jakimś czasie wszystko się uspokoiło i przyszła refleksja. Sam siebie maltretuję niepowodzeniami w rekrutacjach, a przecież dostaję jakieś zaproszenia na rozmowy, czasem zwrotki z brakami – CV działa. Problem nie musi być we mnie, a może być w firmach (co wiem logicznie, ale emocjonalnie byłem przetyrany). Dlaczego zatem wyrażam złość, frustrację i niezadowolenie na sobie, kiedy powinienem na firmach? Czyżby dlatego, że robię te CV dla nich, a nie dla siebie? Czyżby dlatego, że podchodzę do tego jak do egzaminu (a robię tak…)?
I skończył się dzień świstaka, wróciła energia, powstał plan.
Musk jest gupi.
Komentarze (9)
Psychicznie nie jestem gotowy na bezrobocie. xD
Dlatego cały czas trzymam kciuki, że jednak kierownik z poprzedniej pracy będzie mnie chciał wziąć do zespołu w nowej firmie. Niby pracowaliśmy trzy lata razem, ale zawsze może stwierdzić, że jednak nie chce takiego pracownika.
@macgajster za⁎⁎⁎⁎ście.
Trzymaj się tam.
Mój kolega właśnie skończył studia, dyplom data eng (licencjat).
Nie dostał się w jednym miejscu na rozmowę na juniora data eng. Dla jaj namówił dziewczynę po psychologii.
Dostała się na rozmowę, i jeszcze przeszła na drugi etap rekrutacji.
@macgajster trzymaj się Tomku (づ•﹏•)づ
Do mnie jakiś czas temu dotarło że jeżeli mam problem z pracą to jest to wina tego że nie mam kompetencji poszukiwanych na rynku pracy gdzie działam. Zacząłem robić kursy i uprawnienia i od tamtej pory moje problemy nie istnieją. Nie twierdzę że firmy się o mnie biją i że śpię na pieniądzach natomiast radzę sobie nieźle w małym mieście powiatowym w którym przyszło mi żyć od kilku lat. Warto dodać że przeprowadziłem się tutaj z największego miasta w Polsce gdzie kariera jest wielokrotnie prostsza.
Gorąco zachęcam do poszerzania kompetencji bo to z moich doświadczeń naprawdę działa. W szczególności polecam zawody zamknięte i uprawnienia państwowe różnego rodzaju.
@macgajster nie rozumiem.
@macgajster albo autyzm. Tak czy siak nie powinno się z góry zakładać złej woli. Tylko raczej nie zrozumienie tematu i potrzeb drugiej osoby.
Bo tak w sumie, ty chcesz coś w embedded, co nie? Można na to zrobić dodatkowy kurs czy cert? Nawet coś, co już umiesz, byle mieć twarde referencje w formie uznawanego certyfikatu np.?
Nie znam się na embedded, wiem tylko, że na studiach rubiłeś e-papierosy z Arduino.
@Lubiepatrzec /s?
@macgajster źle do tego podchodzisz, próbowałeś może zostać dziedzicem fortuny żeby mieć stabilność finansową z głowy?
Coś trzeba robić. Najbardziej by mi pasowało pół etatu na rozruch, bo po 8 godzinach nie mam już siły za bardzo działać w swojej strefie realizacji.