
Wpis użytkownika dziki w Hydepark
dzikiGruba ryba
32piorunówZnów dzień na kanapie, ale nie dlatego że chce. Błędnikowi znów odpierdala, 3 razy wymiotowałem, wstanie z kanapy by pójść do kibla to misja k⁎⁎wa specjalna. Nerwobóle level 7/10. Chec na zupę pho z kurczakiem level over 9000, ale mnie k⁎⁎wa nie stać. Do tego po dłuższym czasie względnego spokoju wróciła podstępnie chęć by się napić. Ale wytrzymam.
Dobrze że mam podkocykową towarzyszkę.
Komentarze (4)
@dziki choćbyś miał się zrzygać to jest dzień w którym musisz chociaż wyjść poza drzwi mieszkania. Dzisiaj. Teraz.
Tylko i aż tyle.
@AdelbertVonBimberstein żona do mnie: dziki, choć na spacer do parku, przestało padać, a Ty się lepiej czujesz. Ja mówię: idziemy!. Wróciliśmy po 15 minutach, a moja bluza wygląda tak:
@dziki jasne, jestem z ciebie dumny.
I trzymaj ten sukces na trudne chwile. Jak dzisiaj dałeś radę to następnym razem też dasz.
@AdelbertVonBimberstein wyszedłem, ozdobilem trawnik makaronem z pesto, zrobiłem 2 kółka wokół osiedla i wróciłem. Zaliczone? ;)