1221 + 1 = 1222
Tytuł: Tomodachi Game. Tom 6
Autor: Mikoto Yamaguchi
Kategoria: manga
Format: ebook
Ocena: 8/10
Jeśli jeszcze, ktoś miał wątpliwości to w tym tomie widać jak główny bohater potrafi być przerażający i to podczas gry w zmodyfikowane kamień, papier, nożyce. Jedno jest pewne, że po dotychczasowych rozdziałach, w nic bym z nim nie zagrał. Podoba mi się taki styl bohatera, który nie jest przerażający bo jest stereotypowym geniuszem z wybujałym ego tylko ma swoje inne cechy specjalne.
Krótki opis fabuły z tomu.
Shibe zostaje aresztowany i oskarżony o morderstwo ojca. Yuuichi i Tenji próbują wymyślić plan, jednak dostają telefon z informacją, że Kokorogi została porwana. Porywacze organizują grę, jeśli głównego bohatera nie będzie to będą ją torturować, jeśli przyjdzie to może przyjąć jej ból na siebie. Yuuichi po krótkiej rozmowie z Tenjim idzie na miejsce spotkania. Organizatorem gry jest Kuroki, który za plecami ma cały swój gang, a sama gra nie przypomina tych jakie mieli do tej pory. Jego celem jest udowodnienie, że słabsi wygrywają z silnymi bo ich żałosne zachowanie powoduje współczucie silnych.
W każdej rundzie oferuje mniejszy ból dla porwanej i większy dla naszego bohatera. Kokorogi ma przyjąć jedno uderzenie, a Yuuichi trzy. Przerażona nie jest w stanie zdecydować i pozwala mu się poświęcić ale obiecuje przyjąć ból w kolejnej rundzie za niego. Okazuje się, że tym razem będą wyrywane paznokcie. Gdy Kuroki próbuje wyrwać jej paznokieć ona płacząc prosi Yuuichiego o przejęcie kary i wyrywa mu aż trzy. Ostatnia runda jest jeszcze bardziej niesprawiedliwa. Dziewczyna ma zatańczyć nago przed gangiem albo główny bohater ma mieć trzy razy przebitą dłoń nożem. Dziewczyna nadal nie jest w stanie zdecydować i prosi go o decyzję, a on bez zastanowienia bierze to znowu na siebie. Po zakończeniu gry Kokorogi bardzo go przeprasza, obiecuje, że nie będzie się go już bała mimo jego przeszłości. Mógł być kiedyś złym człowiekiem ale dla niej jest dobry i zamierza go tak traktować.
Mimo, że ta gra się skończyła to widzimy Yuuichiego, który proponuje dodatkową grę Kurokiemu. Jeśli wygra z nim dostanie dużą nagrodę pieniężna dla siebie oraz mniejsze dla każdego z jego gangu. Gra to kamień, papier, ucięte palce. Jeśli przegra i wystawi kamień to nic nie straci, jeśli pokaże nożyce to straci dwa palce, a jeśli papier straci wszystkie pięć.
Bardzo dobrze widać jak dobrze manipuluje on przeciwnikiem i jego myślami. Pokazuje mu swoją zabandażowaną, okaleczoną dłoń mówiąc, że może wyrzucić nią tylko kamień i papier oraz, że w tej grze nie użyje papieru. Pewny siebie przeciwnik wybiera papier, a Yuuichi używa drugiej ręki, którą pokazuje nożyce. Przegrany próbuje się wycofać ale pojawiają się prawdziwi administratorzy jakich ściągnął Tenji i przytrzymują go. Swoim zachowaniem traci kompletnie szacunek całego swojego gangu po jednej z najprostszych gier.
Główny bohater mdleje zanim jest w stanie uciąć jakikolwiek palec i trafia do szpitala na operację. Administracja nie zamierza na niego czekać. Dlatego w tej grze zagra tylko Tenji oraz Kokorogi, mają uratować oskarżonego o morderstwo Shibe. Jedyne co trzeba zrobić to zebrać pieniądze od kolegów ze szkoły, których wcześniej okradli i trzeba dostać konkretnie te pieniądze jakie otrzymali w zwrocie. Na koniec tomu dowiadujemy się również czemu zniknęła Sawaragi. Przyjaciółka odwiedziła Shibe, którego chciała pocieszyć po drugiej grze, a ten rzucił się na nią i próbował ją zgwałcić.
Moje wnioski po tym tomie.
Kokorogi w tym tomie stała się tak podejrzana jak nikt. Nie potrafię sobie wyobrazić, by ktokolwiek z minimum empatii nie wybrał poniżenia samego siebie w celu oszczędzenia przyjaciela przed ogromnym bólem i potencjalnym kalectwem. Widzę dwie opcje albo autor dał ciała albo ona rzeczywiście nie ma w sobie empatii.
Tenjiego czeka trudna gra, obiecał on głównemu, że zrobi wszystko by uratować Shibe. Oskarżenia odnośnie Shibe i jego próby gwałtu na Sawaragi zniechęcają mnie by mu pomagać ale obiecał jednak Yuuichiemu, który bez mrugnięcia okiem dla nich robił wiele rzeczy. Mam nadzieję, że dowiemy się jak było na prawdę i czy to nie jest jakaś manipulacja administracji by jeszcze zniechęcić ich do pomocy.
#bookmeter #manga #komiksy #tomodachigame