Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 3 godziny

gość

Typ wpisu

Autorytet

w Dyskusje

5piorunów

Piątunio !!!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w WebDev

3piorunów

Z fuckupów w swoim projekcie, to ładowałem za każdym razem listem wszystkich granic krajów (dla lat/long daje country code) mimo, że praktycznie nigdy nie były potrzebne więc stronka pobierała 17MB gratis niepotrzebnie. :grinning:

Osobistość0piorunów

A sprawdziłeś czy przeglądarka faktycznie pobierała ten plik? Bo te bundlery są teraz całkiem ogarnięte w dzieleniu kodu i jeżeli faktycznie nie było to nigdzie potrzebne to mogło się w ogóle nie wczytywać. Ale to też zależy co to za framework, gdzie to importujesz itp.

Fenomen

w Książki

3piorunów

Robert E. Heinlein, Luna to surowa pani.

Klasyk sci-fi. Wojna mieszkańców Księżyca i przyjaznej AI (ci dobrzy) kontra Ziemianie (ci źli)

9/10

Ciekawostka (spoiler):

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Von der Leyen pomija konferencję z prezydentem Polski w związku ze sporem o Trybunał Konstytucyjny

Ursula von der Leyen zdecydowała się nie brać udziału w konferencji prasowej po spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej z udziałem prezydenta Polski Karola Nawrockiego. Według osób znających kulisy decyzji miało to być gestem wsparcia dla Donalda Tuska i próbą uniknięcia wrażenia, że Komisja Europejska

Gruba ryba

w Heheszki

0piorunów

Dzień 341., strona nr 561

Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent... Nie powiedziała nawet „cześć, kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Nawet dzieci zapomniały o moim święcie. Jechałem do pracy i czułem się bardzo samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się lepiej - ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej.

Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:

- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad?

Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem.

Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:

- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura?

- Właściwie to nie - stwierdziłem.

- No to chodźmy do mnie - zaproponowała.

U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a potem ona powiedziała:

- Czy nie masz nic przeciwko temu, żebym poszła do sypialni i przebrała się w coś wygodniejszego?

- Absolutnie nic - zgodziłem się bez wahania.

Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort urodzinowy razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali „Sto lat, sto lat!". A ja, kurna, siedziałem na kanapie w samych skarpetkach!

Tag do obserwowania lub blokowania: