OpornikGURU
10piorunówSłuchajcie mam dylemat.
Chałupę na wsi ogrzewam póki co drewnem opałowym i dopóki ktoś tam mieszkał nie było problemu.
Ale od dwóch lat w zimę przyjeżdżam tam raczej tylko nagrzać, i przez różnicę temperatur rozwala się komin: Jak jest zimno wchodzi wilgoć, jak jest ciepło to wiadomo.
Więc na strychu, przy dachu, pojawiły się odpadające tynki i tak dalej, do tego dochodzi kreozłot który się pojawia właśnie w sytuacjach kiedy ogrzewamy zimny komin.
Kominiarz przyszedł, wyczyścił mi to, i zaproponował żeby w komin wsadzić nierdzewkę.
I wszystko byłoby fajnie tylko zastanawiam się czy przez to nie będę tracił ciepła, które inaczej ogrzewałoby cegły, sciany i przez to resztę budynku, które potem dłużej trzymały by ciepło w domu gdy nikt nie pali.
A tak pójdzie prosto w gwizdek.
Nie wiem czy nie lepiej po prostu wyremontować komin, Co zresztą i tak muszę zrobić bo przecież nie zostawię takiego.

@Opornik Stawiasz komin od podstaw z gotowych elementów, bloczki betonowe. Do bloczków betonowych wkładasz kamionkę i problem z głowy. I najważniejsze przy wymiataniu sadzy nie stosuj wyciora metalowego tzw druciaka bo porysujesz kamionkę i będzie się na tym sadza gęściej osadzać. Stosuj wycior plastikowy.
Napisałem ten komentarz bo posiadam takie rozwiązanie (od 8 lat) i wszystko jest git. Także do dzieła!:right-facing_fist:













