Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Filmy Domyślna

Kategoria: Filmy i Seriale

  • 842 członków
  • 6954 wpisy

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

1020 + 1 = 1021

Tytuł: The Monolith Monsters

Rok produkcji: 1957

Kategoria: Horror / Sci-Fi

Reżyseria: John Sherwood

Czas trwania: 1h 17min

Ocena: 6/10

Dziwny czarny meteor roztrzaskuje się w pobliżu miasta San Angelo i zaśmieca swymi odłamkami całą okolicę. Gdy burza pokrywa je wodą, rosną one do bardzo dużych rozmiarów.

Ogólnie nic specjalnego

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

20piorunów

1019 + 1 = 1020

Tytuł: Avatar: Ogień i popiół

Rok produkcji: 2025

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 17m

Bez oceny.

Na świeżutko z kina. Nie będę się rozpisywać - jestem fanką tej serii, może nie lecę jak ogłupiała do kina, nie czekam nie wiadomo ile, ale lubię, po prostu lubię oglądać tych niebieskich Indian.

Trzecią część oglądało mi się równie dobrze co poprzednie, bardzo dużo akcji, o wiele więcej niż w poprzednich częściach - rodzina Sullych znów musi stanąć do walki, tymczasem pojawiają się nowe wątki, które sprawiają, że SkyPeople tym łakomiej patrzą na Pandorę i są gotowi rozwalić wszystko.

Tymczasem porucznik Quaritch nie przechodzi na stronę Jake'a, ale w pewien sposób przechodzi na stronę niebieskich złoli, którzy pomagają ludziom, właśnie dzięki porucznikowi. Dalej ma sentyment do Spidera, i chłopak staję się jednym z główniejszych bohaterów serii, ale nie tylko dzięki gonitwie świadomości jego ojca w ciele Na'vi.

Pięknie widoczki, akcja, wzruszenie, humor. Blokbaster. Inni wolą marwele, ja wolę Avatary :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba0piorunów

Wtf, to w ogóle jest w kinach? xD Żadnych reklam nie widziałem, nikt ze znajomych o tym nie mówi, cisza jak makiem zasiał :grinning:

Tytan2piorunów

@Mahjong zdecydowanie lepsza niż druga część. Przyjemnie się oglądało i czas szybko zleciał, ale...

Film do zapomnienia po jednym dniu, amerykański do bólu, dużo nie wykorzystanego potencjału, nudne wątki poboczne. Drugi raz nie obejrzę.

Jeśli obejrzało się druga część, to trzecia nie wnosi prawie nic i można spokojnie obejrzeć czwartą (jak wyjdzie) :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

1018 + 1 = 1019

Tytuł: Ja cię kocham, a ty śpisz

Rok produkcji: 1995

Kategoria: Komedia rom. / Świąteczny

Reżyseria: Jon Turteltaub

Czas trwania: 1h 43m

Ocena: 7/10

Drugi świąteczny romkom, jaki miałem przyjemność obejrzeć w ostatnich dniach i ten już zdecydowanie bardziej mi się podobał.

Lucy (Sam Drabulok) od miesięcy sekretnie kocha się w mężczyźnie, który kupuje w jej stoisku bilety na pociąg. Pewnego dnia w wyniku napadu mężczyzna spada na tory, a przed rozjechaniem ratuje go właśnie Lucy. Mężczyzna jest w stanie śpiączki, a na skutek nieporozumienia w szpitalu Lucy zostaje odebrana przez jego rodzinę, jako jego narzeczona. Biorąc pod uwagę, że bohaterka jest samotna to daje się wciągnąć w tą historię i tylko brat ofiary jej nie wierzy.

Historia sama w sobie jest naiwna i głupia, ale jakoś dobrze się to oglądało. Ja akurat lubię ten vibe komedii z lat 90, to chyba kwestia nostalgii, ale cóż poradzę na to. Bawiłem się zdecydowanie lepiej niż na "Holiday", mimo iż widziałem więcej głupotek w tym filmie.

Ogólnie to jak ktoś lubi stare romkomy z nutką świątecznego klimatu, to polecam!

PS. Okładka jest całkowicie od czapy xDDDD

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

1017 + 1 = 1018

Tytuł: Holiday

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Komedia rom. / Świąteczny

Reżyseria: Nancy Meyers

Czas trwania: 2h 16m

Ocena: 6/10

Jako, że mamy sezon przedświąteczny to razem z Różową, ciepłym kakao i kocykiem zdecydowaliśmy się na seans niemal 20 letniego Holiday. Dla Niej to kolejny seans i jeden z ulubionych filmów świątecznych. Dla mnie to pierwsze zetknięcie się z tym filmem.

Film przedstawia nam historię dwóch kobiet - bogatej producentki trailerów filmowych Amandy (Cameron Diaz) oraz redaktorki sekcji miłosnej w gazecie Iris (Kate Winslet), które aby odpocząć od swoich sercowych rozterek decydują się wymienić na okres świat swoimi domami. Amanda leci do niewielkiej miejscowości pod Londynem, gdzie poznaje brata Iris - Grahama (Jude Law), a Iris trafia do LA, gdzie poznaje starego scenopisarza Arthura (Eli Wallach) oraz kompozytora muzyki filmowej Milesa (Jack Black). Obie nie wiedzą jeszcze, co spotka je w tym świątecznym okresie.

Film lepiej działa jako film świąteczny niż jako film sam w sobie. Mamy tutaj niewiele akcji, a wątki są poprowadzone nierównomiernie. Mimo iż bardziej mi się podobała historia Iris, która dzięki przyjaźni zaczyna sama siebie doceniać i szanować, to jednak więcej czasu ekranowego dostaje Amanda, której wątek sam w sobie jest co najwyżej średni i to Jude Law ratuję tą historię (piszę to jako facet ^^). Jak na film świąteczny mamy takie good feeling, ale brakuje temu czegoś, a jako osoba sceptyczna, chciałbym się dowiedzieć, jak rozwiążą swoje problemy logistyczne, kiedy magia świąt przestanie działać.

Z mojej perspektywy to był pierwszy i ostatni seans Holiday, ale wiem, że niektórym podoba się bardziej i w związku z tym sami musicie ocenić czy warto :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Filmy

48piorunów

1016 + 1 = 1017

Tytuł: Whiplash

Rok produkcji: 2014

Kategoria: Dramat / Muzyczny

Reżyseria: Damien Chazelle

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 8/10

Rewatch, akurat leciał wczoraj na TVP Kultura to sobie obejrzałam z mamą. Rodzicielkę aż brzuch bolał od tych nerwów i perypetii głównego bohatera. No bo ten film, przynajmniej za pierwszym razem, ogląda się na uber spiętej d⁎⁎ie.

Andrew jest ambitnym perkusistą, który uczy się w prestiżowej szkole muzycznej i jego marzeniem jest by dostać się do klasy Fletchera, bardzo wymagającego, ale najlepszego nauczyciela w szkole. Fletcher to prawie, że sadysta, do tego manipulator, ale czy kłamie gdy twierdzi, że najlepsi artyści wykuwają się w najcięższych kuźniach?

Chazelle tym filmem, i kolejnymi, udowodnił, że potrafi zręcznie łączyć obrazki ruchome z muzyką. Ale to w "Whiplash" chyba najlepiej zrobił. Człowiek po seansie aż ma ochotę posłuchać jazzu, nawet jeśli nie słuchał wcześniej :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba19piorunów

Oglądałem 2 czy 3 razy. To jest film, który ogląda się głównie dla gry aktorskiej J.K. Simmonsa. Typ jest niesamowity. Scena gdzie mówi ze łzami w oczach o śmierci jednego z wychowanków, żeby potem gnoić chłopaków do zera... I to jego ""Not my tempo" 😁

Kosmonauta8piorunów

Jest filmik z analizą że "not my tempo" to była ściema, w sensie to była po prostu prowokacja, trafial idealnie w nutki

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Filmy

17piorunów

1015 + 1 = 1016

Tytuł: 1975: Rok, który zmienił Amerykę

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Morgan Neville

Czas trwania: 1h 30m

Ocena: 6/10

Dla lubiących filmy o filmach. Tym razem pod lupą rok politycznych i społecznych zmian w USA, które na zawsze zmieniły oblicze kina.

Ciekawy, nie dłuży się, ogląda. Co tu więcej pisać? Całe mięso jest zawarte w dokumencie, który jak coś można zobaczyć na Netliksie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

1014 + 1 = 1015

Tytuł: Walkabout

Rok produkcji: 1971

Kategoria: Dramat / Przygodowy

Reżyseria: Nicolas Roeg

Czas trwania: 1h 40min

Ocena: 7/10

Po samobójstwie ojca osierocone dzieci starają się przetrwać w australijskim buszu i znaleźć drogę do domu.

Początek długo się rozkręcał. Końcówka trochę dziwna

Dostępny na CDA

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Filmy

13piorunów

1013 + 1 = 1014

Tytuł: Bestia z głębokości 20.000 sążni

Rok produkcji: 1953

Kategoria: Horror / Sci-Fi

Reżyseria: Eugène Lourié

Obsada: Cecil Kellaway, Paula Raymond, Paul Hubschmid, Lee Van Cleef - nie poznałem :smiley:

Czas trwania: 1h 23min

Ocena: 7/10

Wskutek eksplozji atomowej z arktycznego lodowca uwolniony zostaje prehistoryczny gad, który siejąc terror, zmierza na południe w kierunku Nowego Jorku.

Dostępny na CDA

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

1009 + 1 = 1010

Bomba, która okazała się bombką - dziś w :popcorn: najświeższe dzieło Nolana.

----------

Tytuł: Oppenheimer

Rok produkcji: 2023

Reżyseria: Christopher Nolan

Kategoria:

Czas trwania: 180 min

Moja ocena: 7/10

Wycinek z życia ojca bomby atomowej, skupiający się na działaniach prowadzących do jej powstania oraz konsekwencjach użycia, a także konflikcie na szczytach władzy.

Pamiętam, że hype na ten film był spory i jeden ze znajomych przedstawiał mi go jako takiego trochę Amadeusza, i choć jestem w stanie zrozumieć tę analogię, to myślę, że Formanowi jednak lepiej udało się przedstawić dynamikę między postaciami i motywacje Salieriego, niż to co zrobił Nolan z Oppenheimerem i Straussem. Ogólnie moje odczucia wobec tego filmu są raczej pozytywne, choć wydaje mi się, że upchnięto w nim za dużo rzeczy, przez co nie można złapać oddechu ani wczuć się w bohaterów i w historię - jest szybko, intensywnie, skaczemy od miejsca do miejsca, z jednej rozmowy w drugą, z przyszłości w przeszłość, brakuje momentu na zatrzymanie się i docenienie tego, co się dzieje. Wizualnie jest fajnie, choć w pewnych fragmentach miałem wrażenie, że Nolan za bardzo kombinuje i eksperymentuje z czymś, co nie jest jego mocną stroną, przez co sceny wydawały się trochę wymuszone i sztuczne. Film jest w mojej opinii za długi, nie trzyma aż tak w napięciu, żeby te trzy godziny zleciały niezauważenie. Aktorsko jest bardzo dobrze i obyło się na szczęście bez wpadek wynikających ze zwykłego stylu kręcenia Nolana (mała liczba powtórek). Polecam osobom cierpliwym i potrafiącym się skupić, bo jest tu dużo imion, zależności i powiązanych ze sobą zdarzeń.

Fenomen

w Filmy

17piorunów

1008 + 1 = 1009

Tytuł: Avatar: Istota wody

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 12m

Ocena: 8/10

Bardzo lubię Avatara, to na początek, jestem fanką od samego początku i zdaję sobie sprawę, że fabuła jest prosta. Ale nie dla tego oglądam te filmy - tylko oczywiście dla pięknych krajobrazów, całej tej wizualnej otoczki, w którą Cameronowi udało się tchnąć ducha. A to wcale nie jest takie oczywiste w czasach natężonego ruchu cyfrowych efektów specjalnych.

W drugiej części Jack Sully musi uciekać ze swoją rodziną przed SkyPeople, czyli ludźmi, którzy wracają na Pandorę po nowy towar. Jaki? Tego dowiemy się nieco później w filmie. Najpierw obserwujemy nowy dom rodziny Sully - w plemieniu wodnych Na'vi. Grupka leśnych smerfów na początku nie radzi sobie, ale z czasem odnajdują wśród tych innych Na'vi swoją nową ostoję. Przynajmniej dopóki wrogowie znów nie trafią na ich ślad.

Był to rewatch, prawdopodobnie wybiorę się do kina na trzecią część, i chciałam sobie mniej więcej odświeżyć co i jak. Dla mnie każdy seans Avatara to świetna zabawa, więc nie było żadnym problemem obejrzenie tego znowu. Dla mnie to także fenomen, jak w czasach marvelowskich nakręcić wysokobudżetowy film właściwie sklecony z nowoczesnych technik i ten film dalej ma smak klasycznej przygodówki, ekspozycji świata (nawet w drugiej części ten prosty zabieg by przenieść akcję nad wodę i poznajemy nowe środowisko Pandory), bohaterzy są może i prości, ale pełnokrwiści, kibicujemy ich i płaczemy razem z nimi gdy zła ludzka korporacja po raz kolejny ma gdzieś delikatny lecz wspaniały świat Pandory, który współgra ze wszystkim. To więc jest też trochę ekologiczna przypowieść, mądra, bo z przesłaniem. Te dobre wartości są po stronie ekologicznych Na'vi, chęć zysku, zemsty i po prostu walki za to przebija od strony przybyłych ludzi

Wspaniały to seans, pewnie nie ostatni. Pierwszego Avatara oglądałam już chyba z dziesięć razy :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Filmy

10piorunów

1006 + 1 = 1007

Tytuł: River of Grass

Rok produkcji: 1994

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Kelly Reichardt

Czas trwania: 1h 16m

Ocena: 7/10

Debiut Kelly Reichardt. I całkiem ciekawy jak na debiut, nie dość sprawny moim zdaniem, ale wygrywa innymi rzeczami.

Cozy to rozczarowana życiem mężatka i matka. Jej smętne i nudne życie przerywa spotkanie w pobliskim barze chłopa o imieniu Lee, który dostaje od kumpla broń, którą wcześniej znalazł gdzieś w okolicy. Pijaństwo prowadzi Cozy i Lee na obcą posesję, gdzie chcą popływać w basenie, jednak właściciel przerywa im zabawę. Pada strzał i para ucieka. Wyrusza na przestępczą ucieczkę, z której wydaje się nie ma powrotu. Przynajmniej tak sądzą Cozy i Lee, są pewni, że zabili mężczyznę i są za to ścigani.

W sumie ten film można by określić jednym zdaniem - gdyby Reichardt nakręciła swoich Naturaln Born Killers. Tyle, że Cozy i Lee to żadni mordercy, przestępcy z nich słabi, a co najważniejsze - życie Cozy dalej jest smętne i nudne. Ale przynajmniej jest wolna. Więc co się stanie gdy dowie się, że nikogo nie zabili i Lee chce wrócić?

To już sobie sprawdźcie sami. Filmy Reichardt nie są akcyjniakami, fabuła się ciągnie jak makaron, taka stylistyka - jak widać zaznaczona od razu w debiucie. Ale film jest króciutki.

Mi się dobrze oglądało. Jeszcze jest parę jej tytułów na mubi, więc będę nadrabiać. Tam można też zobaczyć jej najnowszy film "Mastermind", który opisywałam wcześniej - https://www.hejto.pl/wpis/882-1-883-tytul-the-mastermind-rok-produkcji-2025-kategoria-kryminal-obyczajowy-

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

15piorunów

1005 + 1 = 1006

Tytuł: Zgiń kochanie

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Psychologiczny

Reżyseria: Lynne Ramsay

Czas trwania: 1h 58m

Ocena: 4/10

Młoda matka ma depresję poporodową i dostaje pierdolca, ale tak naprawdę to wszyscy w tym filmie są pie⁎⁎⁎⁎⁎ięci.

Z arthousem jest tak, że albo wychodzi sztos (Drapieżcy :heart_eyes:), albo mega gunwo. Jak widać po ocenie i opisie powyżej, temu filmowi bliżej, niestety, do gunwa.

Czwóreczka głównie ze względu na zdjęcia i ścieżkę dźwiękową.

Pattinson w tym filmie był po prostu poprawny. J. Law miała przez większość czasu minę srającego kota , co koniec końców jakoś wpisało się w postać.

Nie polecam tego filmu w kategorii "dramat o depresji poporodowej", bo Zgiń kochanie to trochę amerykański ekwiwalent polskiego Bejbi blues, tylko z lepszą warstwą audiowizualną. Właściwie to mogę polecić to dzieło tylko tym, co chcą zobaczyć, jak Jennifer Lawrence czochra bobra, lata nago i uprawia seks z Murzynem. Aczkolwiek tutaj uprzedzam, że od czasu sławetnego Fappeningu J. Law przybrała w biedrach jak Wisła na Bugu we Włodawie.

Aktualnie leci w kinach.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk2piorunów
Właściwie to mogę polecić to dzieło tylko tym, co chcą zobaczyć, jak Jennifer Lawrence czochra bobra, lata nago i uprawia seks z Murzynem. Aczkolwiek tutaj uprzedzam, że od czasu sławetnego Fappeningu J. Law przybrała w biedrach jak Wisła na Bugu we Włodawie.

@Vampiress w sumie mogę rzucić okiem

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Filmy

15piorunów

1004 + 1 = 1005

Tytuł: Cop Land

Rok produkcji: 1997

Kategoria: Dramat / Thriller

Reżyseria: James Mangold

Czas trwania: 1h 44min

Ocena: 8/10

Wracający po służbie do domu nowojorski policjant, Babitch, zostaje zaatakowany przez dwóch mężczyzn, których zabija.

Liotta dziś miałby urodziny 😢

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba

w Filmy

8piorunów

1002 + 1 = 1003

Tytuł: 40-letni prawiczek

Rok produkcji: 2005

Kategoria: Komedia rom.

Reżyseria: Judd Apatow

Czas trwania: 1h 56m

Ocena: 6/10

Historia mojego życia.

A tak na poważnie, to niewiele pamiętam z seansu.

Steve'a Carella jak zwykle miło się ogląda, szczególnie jego mimikę pełną wewnętrznego bólu i różne krzyki. W sumie jak przymknąć oko, to widać postać kierownika z „The Office”.

Na pewno szkoda, że główny bohater słuchał swoich kolegów z pracy, którzy na swój sposób troszczyli się o niego, ale często dawali mu kompletnie nietrafione porady. Z drugiej strony syty nie zrozumie głodnego, więc trudno ich winić o doradzanie czegoś, co pewnie w ich przypadku zadziałało.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Filmy

7piorunów

1001 + 1 = 1002

Tytuł: Psychonauci, zapomniane dzieci

Rok produkcji: 2015

Kategoria: Animacja / Dramat

Reżyseria: Pedro Rivero, Alberto Vázquez

Czas trwania: 1h 16min

Ocena: 7/10

Całkiem spoko, mroczny klimat, ciekawa stylistyka - dawno takiej animacji nie oglądałem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

1000 + 1 = 1001

Tytuł: Kosmiczne jaja

Rok produkcji: 1987

Kategoria: Komedia / Sci-Fi

Reżyseria: Mel Brooks

Czas trwania: 1h 36m

Ocena: 5/10

Nie ma co się pastwić nad filmem, który premierę miał trzydzieści osiem lat temu - to więcej, niż ja żyję. ; )

Po ostatniej lekturze chciałem obejrzeć coś lekkiego i głupkowatego, a „Kosmiczne jaja” wydawały się dobrym wyborem. Co prawda humor mnie nie bawił - pod nosem uśmiechnąłem się parę razy, za to ani razu nie wybuchłem głośnym śmiechem, ale to kwestia osobistych preferencji. Bolało mnie, że ten humor był dość toporny i wiele gagów było od razu tłumaczonych tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś nie skojarzył nawiązania. Chociażby wydarzyło się tak z „wolkańskim uściskiem szyi”.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba1piorunów

Strasznie słabo to zapamiętałem a z uwagi na to, że filmy z reguły źle się starzeją to jaki to musi być crap. ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (6)