Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Filmy Domyślna

Kategoria: Filmy i Seriale

  • 842 członków
  • 6969 wpisów

Gruba ryba

w Filmy

22piorunów

1031 + 1 = 1032

Tytuł: Żywy czy martwy: Film z serii "Na Noże"

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Kryminał

Reżyseria: Rian Johnson

Czas trwania: 2h 24min

Ocena: 7/10

Trzeci film z Danielem Craigiem w roli detektywa Benoita Blanca. Tym razem jego rola została zdecydowanie przesunięta do 2. planu, co podziałało na jego i filmu niekorzyść. Fabuła jednak całkiem interesująca, moim zdaniem ciekawsza od poprzedniej części, ale do jedynki sporo zabrakło. Craig dosyć bezbarwny, ale na szczęście reszta obsady jest o wiele bardziej wyrazista. Zwłaszcza role dwóch księży zostały świetnie zagrane. Nie mniej, pozycja zdecydowanie warta obejrzenia. Dostępny na Netflixie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Filmy

11piorunów

1030 + 1 = 1031

Tytuł: Jaskółki nad Kabulem

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Animacja / Dramat

Reżyseria: Zabou Breitman, Eléa Gobbé-Mévellec

Czas trwania: 1h 20min

Ocena: 8/10

Lato 1998 roku. W okupowanym przez Talibów Kabulu zakochani Mohsen i Zunaira wciąż mają nadzieję na lepszą przyszłość.

Masakrycznie smutna animacja

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk

w Filmy

11piorunów

1029 + 1 = 1030

Tytuł: Waleria i tydzień cudów

Rok produkcji: 1970

Kategoria: Dramat / Poetycki / Surrealistyczny

Reżyseria: Jaromil Jireš

Czas trwania: 1h 17min

Ocena: 7/10

Czternastoletniej Walerii w dniu jej urodzin zostają skradzione kolczyki o magicznych właściwościach. Jedyny trop wiedzie ją do młodego chłopca o imieniu Orlik, który przyznaje się do rabunku i wyznaje miłość dziewczynie. Wkrótce okazuje się, że kolczyki mają cudowną moc zapewniającą właścicielowi nieśmiertelność

Dosyć specyficzny - nie każdemu przypadnie do gustu

Dostępny na CDA z lektorem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Autorytet4piorunów

@Vampiress czeskie filmy zawsze były pojebane. Przypomniało mi się jak za gówniarza leciał jakiś czeski film dla dzieci i główny bohater miał jakąś chorobę siurka. I robili mu operację i normalnie pokazywali jak mu jakieś sondy do siurka pakują :man-facepalming:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Filmy

14piorunów

1028 + 1 = 1029

Tytuł: Resident Evil: Retrybucja

Rok produkcji: 2012

Reżyseria: Paul W.S. Anderson

Czas trwania: 1h 35m

Brak oceny.

Czemu brak oceny? Bo nie byłaby to obiektywna ocena. Ciężko mi napisać coś o tym filmie tutaj, mimo że pewnie już wiecie iż mam szeroki gust filmowy. Ale czy każdy zrozumie, albo chociaż zaakceptuje moją miłość do powyższego filmu? Wątpliwe. Nawet wśród fanów serii RE ta część jest słaba. Dla mnie ten film to sztos.

To nawet nie guilty pleasure, bo czego mam się wstydzić? Fajnego filmu akcji, z fajnymi pomysłami, cóż że zajebanymi z innych filmów jak Matrix, Obcy 2 czy Terminator? I to czasami dość dosadnie.

A jednak ma ten film coś, co mnie rozbudza i sprawia, że bawię się jak dziecko. Aktorsko jest słabo, ale tragedii nie ma, każdy gra twardziela. Wszystko w tym sensie psuje jedynie drewno aktorskie grające Adę Wong - po czymś takim można docenić nawet sztywniackie granie Keanu w "Draculi" Coppoli. Po prostu katastrofa, no ale już widziałam tyle razy ten obraz, że nauczyłam się przymykać oko.

Największą perłą tego filmu jest to, że dzieje się w centrum symulacji z nieumarłymi w dołach Umbrelli - więc zaraz z Tokio możemy nagle znaleźć się w Moskwie. Symulacja nie jest wirtualna - oddane są normalne budynki i normalni ludzie - to klony z fabryki Czerwonej Królowej - często ci sami, którzy są bohaterami filmu, jak właśnie Alice, która podczas podróżny przez ośrodek symulacyjny "adoptuje" małą dziewczynkę-klona, która myśli, że Alice jej prawdziwą mama (tymczasem Alice-klon-mama umarła zabita przez zombiaki).

Film kończy się zapowiedzią potężnej bitwy o Waszyngton. To jedna z ostatnich ostoi ludzkości, dalej są tylko połacie wszelkiej maści potworów. Wyobraźcie sobie moje rozczarowanie, gdy poszłam do kina obejrzeć kolejną część, która zamiast zacząć się bitwą, zaczyna się... już dawno po bitwie. Ech, no ale może takie sceny batalistyczne mogły przerosnąć budżet i tak upadającej wtedy serii.

Film jest krótki, nie dłuży się, potwory wyskakują co chwilę a Czerwona Królowa powtarza jak mantrę, że wszyscy tu zginą, Wesker jak zwykle udaje agenta Smitha, twardziele są twardzielami, a Alice jest Alice - kolejny raz bronią w ręku kogo, tym razem Weskera, który pomaga jej uciec z uwięzienia. Dużo walk, fajnie się to ogląda, ale chyba dużo daje temu filmowi ten taki wzruszający rodzinny sznyt, jak w Obcym 2, gdzie porzuconym dzieckiem zaopiekuje się ta główna bohaterka.

Sama końcówka, już po wyjściu ośrodka dla mnie traci dynamikę, jednak najlepsze sceny odbywają się w centrum symulacyjnym. No i gdzie indziej zobaczycie ruskich żołnierzy-zombiaków ubranych jak na II wojnę.

Filmu nie polecam, nawet miłośnikom serii. Dla mnie to był jakiś wstrząs, nie wiem, jakby mnie ktoś albo coś zahipnotyzowało.

Gdy oglądałam drugi raz ten film byłam pewna, że zobaczę tym razem wszystkie jego mankamenty. I co? Zobaczyłam. I co z tego? Nic.

Ech, bezwarunkowa miłość.

Teraz więc po prostu oglądam dla zabawy, akceptując ślepe zauroczenie tym filmem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Filmy

13piorunów

Wesołych filmowych świąt dla wszystkich miłośników ruchomych obrazków życzę! :smiling_face_with_3_hearts: :christmas_tree: :santa:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

1026 + 1 = 1027

Dziś w :popcorn: będzie brudno.

----------

Tytuł: Filth

Rok produkcji: 2013

Reżyseria: Jon S. Baird

Kategoria:

Czas trwania: 97 min

Moja ocena: 6/10

Zdeprawowany do szpiku kości policjant nie cofnie się przed żadnym świństwem by zdobyć awans.

Czarna komedia z bardzo, bardzo dosadnym i chamskim humorem, lubująca się w przekraczaniu granic dobrego smaku - i odnosząca w tym sukces. Jest szybko, wulgarnie, teksty sypią się jak z rękawa, nie wszystko siada, ale też nie musi. Plot twist niestety słaby i trochę mi zespół w retrospekcji odbiór filmu. McAvoya w roli totalnego zwyrola ogląda się z przyjemnością. Polecam tym, którzy lubią czarne komedie i obsceniczny humor.

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

1025 + 1 = 1026

Tytuł: Wschodnie Obietnice

Rok produkcji: 2007

Kategoria: Dramat / Kryminał / Thriller

Reżyseria: David Cronenberg

Czas trwania: 1h 40min

Ocena: 7/10

Podczas porodu umiera młoda Rosjanka. Pielęgniarka, starając się wyjaśnić jej śmierć, odkrywa, że dziewczyna była prostytutką pracującą dla rosyjskich przestępców.

Przede wszystkim podobały mi się tutaj wyraziste postacie rosyjskiego pochodzenia, bardzo dobrze mi się ich oglądało, oraz słuchało. Fabuła nieco oklepana, ale wcześniejsza zaleta nadrabia.

Gruba ryba

w Filmy

10piorunów

1024 + 1 = 1025

Dla niektórych najlepszy australijski film i koronne dzieło ichniejszego New Wave. Dla :popcorn: absolutny borefest. Zapraszam.

----------

Tytuł: Picnic at Hanging Rock

Rok produkcji: 1975

Reżyseria: Peter Weir

Kategoria:

Czas trwania: 115 min

Moja ocena: 6/10

Kilka uczennic ginie bez śladu w trakcie pikniku odbywającego się z okazji dnia Świętego Walentego w 1900 roku. Lokalna policja rozpoczyna poszukiwania dziewcząt.

Ja rozumiem, że to film sprzed 50 lat i reprezentuje pewien styl w filmografii, ale niestety wynudziłem się na nim. Początkowe pół godziny były nawet obiecujące: klimat jak z sennych majaków, aura gorącego lata i ciężkiego, duszącego powietrza. Później niestety nie nabrał zbytnio tempa i nie podkręcił atmosfery. Można to było zrobić ciekawiej, nie byłem jakoś zaangażowany w tajemnicę. Polecam cierpliwym osobom mającym wolne 2 godziny.

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

@Vampiress Ja jakoś nie mogłem się wczuć, choć próbowałem. Zresztą ten nastrój według mnie zwyczajnie prysł po zaginięciu dziewczyn, nie mogłem go później znów odnaleźć

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Filmy

22piorunów

1023 + 1 = 1024

Tytuł: Jedna bitwa po drugiej

Rok produkcji: 2025

Reżyseria: Paul Thomas Anderson

Czas trwania: 2h 41m

Ocena: 9/10

Bob za młodu był aktywnym rewolucjonistą, ale gdy jego panna puszcza parę, trzeba uciekać, zorganizowana grupa rebeliantów ukrywa się. Bob zabiera małą córeczkę i porzuca rewolucję na rzecz rodzicielstwa.

I tak idziemy 16 lat później, gdzie Bob (świetna rola Di Caprio!) próbuje być ojcem, chociaż lepiej mu wychodzi chlanie i wapowanie maryśki, a córka zapewne czuje się trochę wykluczona przez paranoje ojca i jego poglądy. A jednak nastolatka dowiaduje się, że ojciec przekazał jej prawdę - że może być w niebezpieczeństwie.

Bob musi znów zostać aktywnym "rewolucjonistą".

Wspaniały był to seans. Realizacja jak zwykle na full pro, i do tego chyba był to najbardziej komediowy film PTA. W każdym razie uśmiałam się jak nigdy. Serio, coś tam czytałam o filmie, ale raczej unikałam opinii i recenzji i myślałam, że będzie na poważnie - a tymczasem boki zrywać, że tak napiszę.

Szczerze mówiąc podobał mi się na tyle ten film, że aż miałam ochotę go włączyć go jeszcze raz i coś czuję, że na stałe zagości w moich rewatchingowych przygodach. PTA to jednak arcymistrz!

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba2piorunów

Przeczytam tę reckę jak oglądnę, nie chcę nic wiedzieć o tym filmie :grinning: Ale plakat wyjątkowo zniechęcający, z jakiegoś powodu mnie odpycha

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

1022 + 1 = 1023

Skoro już przy Tarantuli jesteśmy - zapraszam do :popcorn:

----------

Tytuł: Kill Bill: Vol.1

Rok produkcji: 2003

Reżyseria: Quentin Tarantino

Kategoria:

Czas trwania: 111 min

Moja ocena: 7/10

Brutalnie skatowana kobieta budzi się ze śpiączki i postanawia zemścić się na swoich oprawcach.

Film, którego raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Tarantino quetinuje tutaj na całego, mieszając style, łącząc humor z brutalnymi scenami, zagęszcza atmosferę i budując napięcie aż osiągnie nieprzyjemny wręcz poziom, żeby później zwyczajowo rozwiązać je nagłą i dosadną przemocą. Ten film trzeba traktować z przymrużeniem oka, jak zabawę lalkami dużego chłopca do ulubionych melodii - bo w gruncie rzeczy właśnie to dostajemy. Zabawa jest to jednak przednia, choć momentami odczuwałem już przesyt i jednak brakowało mi trochę treści w tej grze stylem, ale rozumiem też, że taki film zwyczajnie nie mógł być zbyt poważny. Polecam, gdy ktoś szuka jakiegoś odmóżdżającego akcyjniaka na wieczór i ma jakąś odporność na krwawe sceny.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

11piorunów

1021 + 1 = 1022

W :popcorn: jeden z ulubionych filmów Quentina Tarantuli z okresu 2000-2020, który spodobał mu się na tyle, że jedną z aktorek zaangażował do swojego Kill Billa: Vol.1.

----------

Tytuł: バトル・ロワイアル (Battle Royale)

Rok produkcji: 2000

Reżyseria: Kinji Fukasaku

Kategoria:

Czas trwania: 114 min

Moja ocena: 6/10

W dystopijnej przyszłości uczniowie jednej ze szkół zostają zmuszeni do zabijania siebie nawzajem na oddalonej od cywilizacji wyspie. Przeżyć może tylko jedno z nich.

Oglądnąłem z ciekawości, bo kojarzyłem, że film uchodzi w niektórych kręgach za kultowy, jednak sam nie dołączę do fanów. Był ok, miał kilka swoich momentów i ogólnie interesujący (choć w obecnych czasach wyświechtany) pomysł, ale od strony produkcyjnej i aktorskiej - zwłaszcza aktorskiej - to dzieło po prostu kulało. Nie wiem, czy ten obraz miał jakiś przekaz, być może krył się w kilku wyświetlanych na ekranie tekstów, jednak mi zwyczajnie umknął. Polecam fanom krwawych jatek, ale bez przesadnego gore, którego w tym obrazie dużo nie ma (jak na dzisiejsze popieprzone standardy).

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Filmy

14piorunów

1020 + 1 = 1021

Tytuł: The Monolith Monsters

Rok produkcji: 1957

Kategoria: Horror / Sci-Fi

Reżyseria: John Sherwood

Czas trwania: 1h 17min

Ocena: 6/10

Dziwny czarny meteor roztrzaskuje się w pobliżu miasta San Angelo i zaśmieca swymi odłamkami całą okolicę. Gdy burza pokrywa je wodą, rosną one do bardzo dużych rozmiarów.

Ogólnie nic specjalnego

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

20piorunów

1019 + 1 = 1020

Tytuł: Avatar: Ogień i popiół

Rok produkcji: 2025

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 17m

Bez oceny.

Na świeżutko z kina. Nie będę się rozpisywać - jestem fanką tej serii, może nie lecę jak ogłupiała do kina, nie czekam nie wiadomo ile, ale lubię, po prostu lubię oglądać tych niebieskich Indian.

Trzecią część oglądało mi się równie dobrze co poprzednie, bardzo dużo akcji, o wiele więcej niż w poprzednich częściach - rodzina Sullych znów musi stanąć do walki, tymczasem pojawiają się nowe wątki, które sprawiają, że SkyPeople tym łakomiej patrzą na Pandorę i są gotowi rozwalić wszystko.

Tymczasem porucznik Quaritch nie przechodzi na stronę Jake'a, ale w pewien sposób przechodzi na stronę niebieskich złoli, którzy pomagają ludziom, właśnie dzięki porucznikowi. Dalej ma sentyment do Spidera, i chłopak staję się jednym z główniejszych bohaterów serii, ale nie tylko dzięki gonitwie świadomości jego ojca w ciele Na'vi.

Pięknie widoczki, akcja, wzruszenie, humor. Blokbaster. Inni wolą marwele, ja wolę Avatary :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba0piorunów

Wtf, to w ogóle jest w kinach? xD Żadnych reklam nie widziałem, nikt ze znajomych o tym nie mówi, cisza jak makiem zasiał :grinning:

Tytan2piorunów

@Mahjong zdecydowanie lepsza niż druga część. Przyjemnie się oglądało i czas szybko zleciał, ale...

Film do zapomnienia po jednym dniu, amerykański do bólu, dużo nie wykorzystanego potencjału, nudne wątki poboczne. Drugi raz nie obejrzę.

Jeśli obejrzało się druga część, to trzecia nie wnosi prawie nic i można spokojnie obejrzeć czwartą (jak wyjdzie) :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

1018 + 1 = 1019

Tytuł: Ja cię kocham, a ty śpisz

Rok produkcji: 1995

Kategoria: Komedia rom. / Świąteczny

Reżyseria: Jon Turteltaub

Czas trwania: 1h 43m

Ocena: 7/10

Drugi świąteczny romkom, jaki miałem przyjemność obejrzeć w ostatnich dniach i ten już zdecydowanie bardziej mi się podobał.

Lucy (Sam Drabulok) od miesięcy sekretnie kocha się w mężczyźnie, który kupuje w jej stoisku bilety na pociąg. Pewnego dnia w wyniku napadu mężczyzna spada na tory, a przed rozjechaniem ratuje go właśnie Lucy. Mężczyzna jest w stanie śpiączki, a na skutek nieporozumienia w szpitalu Lucy zostaje odebrana przez jego rodzinę, jako jego narzeczona. Biorąc pod uwagę, że bohaterka jest samotna to daje się wciągnąć w tą historię i tylko brat ofiary jej nie wierzy.

Historia sama w sobie jest naiwna i głupia, ale jakoś dobrze się to oglądało. Ja akurat lubię ten vibe komedii z lat 90, to chyba kwestia nostalgii, ale cóż poradzę na to. Bawiłem się zdecydowanie lepiej niż na "Holiday", mimo iż widziałem więcej głupotek w tym filmie.

Ogólnie to jak ktoś lubi stare romkomy z nutką świątecznego klimatu, to polecam!

PS. Okładka jest całkowicie od czapy xDDDD

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

1017 + 1 = 1018

Tytuł: Holiday

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Komedia rom. / Świąteczny

Reżyseria: Nancy Meyers

Czas trwania: 2h 16m

Ocena: 6/10

Jako, że mamy sezon przedświąteczny to razem z Różową, ciepłym kakao i kocykiem zdecydowaliśmy się na seans niemal 20 letniego Holiday. Dla Niej to kolejny seans i jeden z ulubionych filmów świątecznych. Dla mnie to pierwsze zetknięcie się z tym filmem.

Film przedstawia nam historię dwóch kobiet - bogatej producentki trailerów filmowych Amandy (Cameron Diaz) oraz redaktorki sekcji miłosnej w gazecie Iris (Kate Winslet), które aby odpocząć od swoich sercowych rozterek decydują się wymienić na okres świat swoimi domami. Amanda leci do niewielkiej miejscowości pod Londynem, gdzie poznaje brata Iris - Grahama (Jude Law), a Iris trafia do LA, gdzie poznaje starego scenopisarza Arthura (Eli Wallach) oraz kompozytora muzyki filmowej Milesa (Jack Black). Obie nie wiedzą jeszcze, co spotka je w tym świątecznym okresie.

Film lepiej działa jako film świąteczny niż jako film sam w sobie. Mamy tutaj niewiele akcji, a wątki są poprowadzone nierównomiernie. Mimo iż bardziej mi się podobała historia Iris, która dzięki przyjaźni zaczyna sama siebie doceniać i szanować, to jednak więcej czasu ekranowego dostaje Amanda, której wątek sam w sobie jest co najwyżej średni i to Jude Law ratuję tą historię (piszę to jako facet ^^). Jak na film świąteczny mamy takie good feeling, ale brakuje temu czegoś, a jako osoba sceptyczna, chciałbym się dowiedzieć, jak rozwiążą swoje problemy logistyczne, kiedy magia świąt przestanie działać.

Z mojej perspektywy to był pierwszy i ostatni seans Holiday, ale wiem, że niektórym podoba się bardziej i w związku z tym sami musicie ocenić czy warto :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Filmy

48piorunów

1016 + 1 = 1017

Tytuł: Whiplash

Rok produkcji: 2014

Kategoria: Dramat / Muzyczny

Reżyseria: Damien Chazelle

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 8/10

Rewatch, akurat leciał wczoraj na TVP Kultura to sobie obejrzałam z mamą. Rodzicielkę aż brzuch bolał od tych nerwów i perypetii głównego bohatera. No bo ten film, przynajmniej za pierwszym razem, ogląda się na uber spiętej d⁎⁎ie.

Andrew jest ambitnym perkusistą, który uczy się w prestiżowej szkole muzycznej i jego marzeniem jest by dostać się do klasy Fletchera, bardzo wymagającego, ale najlepszego nauczyciela w szkole. Fletcher to prawie, że sadysta, do tego manipulator, ale czy kłamie gdy twierdzi, że najlepsi artyści wykuwają się w najcięższych kuźniach?

Chazelle tym filmem, i kolejnymi, udowodnił, że potrafi zręcznie łączyć obrazki ruchome z muzyką. Ale to w "Whiplash" chyba najlepiej zrobił. Człowiek po seansie aż ma ochotę posłuchać jazzu, nawet jeśli nie słuchał wcześniej :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba19piorunów

Oglądałem 2 czy 3 razy. To jest film, który ogląda się głównie dla gry aktorskiej J.K. Simmonsa. Typ jest niesamowity. Scena gdzie mówi ze łzami w oczach o śmierci jednego z wychowanków, żeby potem gnoić chłopaków do zera... I to jego ""Not my tempo" 😁

Kosmonauta8piorunów

Jest filmik z analizą że "not my tempo" to była ściema, w sensie to była po prostu prowokacja, trafial idealnie w nutki

Pokaż więcej komentarzy (11)