GibanGruba ryba
1piorunówJakoś takoś, chociaż 9 to mało. Dorzuciłbym jeszcze super Mario Bros 3 na nesa, Zelda 2, Assassins Creed II, Wiedźmina, Masz Effect...

Kategoria: Gry
Społeczność dla graczy. W niej: -Informacje na temat gier -wspominki klasycznych tytułów -pogawędki
GibanGruba ryba
1piorunówJakoś takoś, chociaż 9 to mało. Dorzuciłbym jeszcze super Mario Bros 3 na nesa, Zelda 2, Assassins Creed II, Wiedźmina, Masz Effect...

Marcus-Aurelius-64Inspirator
5piorunów1 To bezwstydna reklama, reszta to bezdyskusyjne klasyki i wysublimowany gust ( ͡~ ͜ʖ ͡°) #my9games #gry #glupiehejtozabawy

Honorowe miejsca:
Dungeon siege II
Worms 4 (te w 3D, mayhem)
World of Warcraft
Heroes of he storm
Wii sports resort
Harry potter I kamień filozoficzny (ps1)
Komenda_Miejska_PolucjiMocarz
20piorunów
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
26piorunówDeus Ex: Human Revolution - może nie pierwsze zetknięcie z cyberpunkiem (tym była pierwsza część serii), ale tytuł, po ograniu którego zakochałem się w tym gatunku oraz w czarno-złotej estetyce.
Call of Duty: Modern Warfare 3 - cała oryginalna kampania „Modern Warfare” jest w moim serduszku, ale to w multiplayerze trzeciej części spędziłem najwięcej czasu. Poznałem trochę fajnych ludzi, a przez jednego kolegę ukształtował się mój gust muzyczny, który od tamtego czasu co prawda mocno ewoluował, jednakże to on podsyłał mi pierwsze tracki.
Project Reality - obecnie standalone mod do „Battlefielda 2” miał największy wpływ na moje życie. Nie tylko na upodobanie do wolniejszej, bardziej taktycznej rozgrywki, ale także dlatego, że poznałem klan, z którym jestem już ósmy rok i z którym corocznie się spotykam, o ile mam taką możliwość, a każde takie spotkanie generuje masę przyjemnych wspomnień. Po dość samotnych latach szkolnych była to ogromna zmiana na plus.
Gothic 2 - klasyczny schemat od zero do bohatera, w którym jednak bycie zerem naprawdę boli, mimo że bardziej odczuwalny jest w jedynce. Jednak dwójka oferuje według mnie najlepszy otwarty świat w grach.
Ceville - pierwsza gra point & click, która bardzo przypadła mi do gustu i która rozbudziła sympatię do tego gatunku. Jeszcze wielu tytułów nie ograłem, ale bardzo je sobie cenię.
Left 4 Dead 2 - pierwsza gra kooperacyjna w moim życiu. Do dzisiaj pamiętam, jak z dużo starszym Albańczykiem po nocach graliśmy w kampanie stworzone przez moderów. Od tamtego momentu uwielbiam różnego rodzaju co-opy. Wpakowałem setki godzin w „Killing Floor 2”, „Deep Rock Galactic” czy „Helldivers 2”. Jednak drugie części mają coś w sobie.
Metin 2 - pierwsze MMO i ostatnie, w którym spędziłem sporo czasu. Nigdy nie wbiłem wysokiego levela, głównie z braku cierpliwości, ale dobrze wspominam wspólne świętowanie Sylwestra z losowymi ludźmi czy różnego rodzaju eventy. No i pisanie z jedną dziewczyną. ; )
Dark Messiah of Might and Magic - zakochałem się w tej grze, jak i w całym gatunku immersive simów. Pamiętam, jak przychodziłem do cioci grać na jej komputerze, bo mój nie dawał sobie rady. X)
Dungeon Siege 2 - pierwsza legalnie kupiona gra (przez wspomnianą już ciocię), którą znalazłem w Empiku. Było mi głupio, bo kosztowała sto złotych, a to wtedy była ogromna suma. Ciocia wolała „Diablo 2”, mnie jednak bardziej spodobał się drużynowy hack and slash.

W sumie mógłbym dodać jeszcze sporo gier ogrywanych na Pegasusie, jak kultowe czołgi, bałwanki grane we dwoje z ciocią, jakieś dinozaury strzelające bańkami, w które grałem również z ciocią, strzelanie do kaczek czy Mario.
@cyberpunkowy_neuromantyk damn, szacun że udało się taki klan zebrać i że tyle lat już się trzymacie razem, świetna sprawa :)
SpiderGruba ryba
21piorunówTaki scharatany gust gracza chyba tylko ja mam.
Fan zakreconego jajogłowego, z drugiej Stalkerowy poszukiwacz anomali i wszelakich mutantów...w przerwie od (ż)ony prywatny detektyw Snide na commodre 64. W duszy jednak siedzi dalej pikselowy nastolatek z Teenagent'a, ktorego ogrywa już enty raz. Dyrektor dobrze prosperujacego szpitala w Theme Hospital. Po powrocie do domu nie ufajacy nie znajomym pukajacym do drzwi w I'm not a human. Ukryty detektyw Jack Orlando w weekendy zaglądajacy do szklanki z whisky. Jak przesadzi z trunkiem lądujący jako bezdomny w Hobo... a wolnych chwilach myśliwy w The Hunter.

@spider Teenagent - ile się nawkurzałem w tej grze
fonfiFanatyk
29piorunówDzień dobry wieczór się z Państwem,
Generalnie to ja nie jestem jakimś zapalnym graczem. Tak na prawdę to w ogóle nie jestem graczem, zwłaszcza w ostatnich latach. Ale pan @bojowonastawionaowca kazał wrzucić, no to wrzucam :smiley:
1. Doom - to jedna z pierwszych gier jakie miałem na komputerze. Chociaż bardziej brat miał, bo to on dostał "nasz" pierwszy komputer na komunię. Na pewno jedna z pierwszych gier, które przykleiły mnie na dłużej do klawiatury.
2. Prince of Persia - ta gra fascynowała mnie od samego początku. Ba, ona nadal mnie fascynuje. Te płynne animacje, to niesamowite odwzorowanie ruchów. Polecam poszukać sobie w internecie, czy na YouTube materiałów o powstawaniu tego tytułu. Ile tam było ciekawych, autorskich i odważnych jak na tamte czasy rozwiązań technologicznych.
3. Flashback ma na stałe miejsce w moim serduszku, bo przy tej grze siedzieliśmy przy jednym monitorze razem z bratem i ojcem. Graliśmy na zmianę ja i brat, a tata nam kibicował, podpowiadał i wspólnie przeżywaliśmy wszystkie sukcesy i porażki. To jest tytuł który wspominam najcieplej.
4. Dune 2000 - uniwersum Diuny :heart_eyes:, więcej nie muszę pisać.
5. Diablo - długie godziny, kombinowanie z "xerowaniem" przedmiotów, żeby zdobywać kasę. No i pierwsza gra, w którą graliśmy "po sieci". Cudzysłów dlatego, że gra umożliwiała jednej stronie odpalenie serwera, a druga strona wdzwaniała się normalnie modemem i w ten sposób wkurzaliśmy całą rodzinę zajmując linię telefoniczną na całe wieczory.
6. Diablo 2 - naturalna kontynuacja pierwszej części.
7. Quake Arena - to jest czas liceum, kawiarenek internetowych, całych nocy spędzonych w oparach fajek, z kawałkiem pizzy w zębach, albo na wszelkiej maści "lanparty". To czasy, kiedy brało się wielki turystyczny plecak, ładowało się do niego kompa, monitor pod pachę i jechało autobusem na drugi koniec miasta do kumpla, który miał wolną chatę na weekend i można było nie odrywać się od ekranu przez 48 godzin non-stop.
8. The Need for Speed - studia. Mieszkanie z kumplami z liceum. Wielogodzinne wyścigi na dzielonym ekranie i jednej klawiaturze, gdzie na planszach na których znaliśmy każdy pixel o zwycięstwie decydowały ułamki sekund, albo łokieć w odpowiednim momencie wbity oponentowi pod żebra 😛
9. Horizon Zero Down - to już czasy współczesne i w sumie jedyna gra ostatnich lat, która mnie wciągnęła. Może dlatego, że siedzieliśmy przy niej godzinami razem z moim własnym synem. Tak jak ja z bratem i tatą męczyliśmy Flashbacka, tak tutaj z historia się powtórzyła, ale z moim własnym dzieckiem. Jedyna różnica w grafice 😉
PS. Przypomniało mi się już na koniec, że drugą taką grą jak Flashback, przy której spędziliśmy sporo czasu we trzech z bratem i tatą było Ufo Enemy Unknown. Już nie będę zmieniał zestawienia, ale te dwie gry - Flashback i UFO - są na zawsze w moim serduszku.

@fonfi jest diablo, jest mój człowiek
Quqke 3 arena is ale sie napierdalalo w kafejce ummm
OpornikGURU
30piorunówKto się położył o 19:00 bo go zmogło?
Kto teraz pewnie do rana nie zaśnie?
Ech.....
W TF2 tak z żoną nawalaliśmy, że nicki z gier mamy w obrączkach 😛
Nadal czasem gramy.
Half-life, Counter Strike, Portal i Star Craft i Warcraft oczywiście jedynki i dwójki (i trójki jak były) grałem namiętnie tylko miejsca nie ma.
My 9 games #My9Games
https://my9games.net/en/share/7a64fde8-76fa-490c-bee8-64a2de0ceb38

Same prawilnie gierki ale bf to tylko 1942
Znajomy z gimnazjum bardzo lubił „Team Fortress 2”, na którym udało mu się całkiem sporo zarobić z tego, co pamiętam. Dużo gierek kupił za sprzedane itemki.
WujekAlienLider
28piorunówKolejność przypadkowa, ale 9 zamknąłbym tak:
1. Satisfactory - chyba w żadną grę nie gram tak długo i do żadnej nie wracałem tak często, może po za #2
2. Diablo II - pierwsza gra przy której realnie zarywałem nocki, przechodziłem ją dziesiątki razy i świetnie się przy tym bawiłem
3. Call of Duty MW3 - żaden FPS nie wciągnął mnie jak ten, żaden z innej serii nie przekonał do zakupy abonamentu, żeby zbierać punkty w kolejnych sezonach
4. The Council - uwielbiam takie gry narracyjne, to może nie jest tylko ukłon w stronę Council, ale całego gatunku gier, w których musimy dokonywać wyborów, których nie da się już cofnąc, do tego wydajemy ograniczone punkty, dzięki którym czasami będzie nam łatwiej, a czasami trudniej
5. NFS Underground 2 - to dzięki tej grze zacząłem uwielbiać ścigałki, to ona była jedną z pierwszych gier, w których nie wyciszałem muzyki
6. The Settlers II - tu znowu bardziej jako gatunek City builderów, ale z nastawieniem na brak lub minimum walki, bo mnie to zawsze wkurwiało (wyjątkiem był Starcraft II)
7. The Binding of Issac - kolejna gra z setkami godzin, która pokazała mi, że powtarzalny schemat z lekką losowością magą być początkiem świetnej zabawy
8. seria Dishonored - Uwielbiam tę serię, uwielbiam skradanki, szczególnie takie, w których dla podniesienia poziomu trudności można nikogo nie zabijać i nie używać mocy, a do tego zajrzeć w każdy kąt - wszystkie części i DLC mam zrobione na 100% ze wszystkimi osiągnięciami + Thief (ten ostatni), który hołduje podobnej zasadzie i ewentualnie Deathloop
9. Don't starve - rozwijanie postaci, chodzenie po losowo generowanej mapie, crafting, czego chcieć więcej?
Na liście zabrakło, a jednak zawsze będę o nich pamiętał:
* Skyrim - przez niego zawaliłem jedną sesję i powtarzałem dwa kursy mając dziekankę
* seria Max Payne - lubię gry, o umęczonych bohaterach, których nie trzyma przy życu nic innego niż chęć zemsty. Zabijasz mu żonę, dzieci i psa, szykuj się na skurwiela, którego nie da się zabić.
* Stardew Valley - lubię takie cosy giereczki, przy których można wciągać audiobooka i świetnie się bawić
* Battlefield 3 - pierwszy i ostatni BF, dla którego porzuciłem CoDa. Po poprostu lubię strzelanki na małych szybkich mapach, a dodatek do BFa Close Quarters to najlepsze DLC do strzelanki jakie mogłem sobie wymarzyć.

@WujekAlien oezu, Don't Starve, cudo, chociaż wolę bardziej Oxygen Not Included
@WujekAlien isaac. K⁎⁎wa, jak ja mogłem tego nie uwzględnić jak gram w to codziennie z żoną XD od ponad 12 lat...
radziolGURU
24piorunówDisciples II - grałem godzinami, robiłem własne mapy, nawet miałem stronkę na onetowym hostingu, swego czasu jedna z 2 najpopularniejszych w Polsce
Settlers II - najlepsza z serii, jedynka była moim pierwszym kontaktem ze strategiami na amidze u kuzynów, ale dwójka na zawsze w moim sercu
Deluxe Ski Jump - hit rodzinnych spotkań, się skakało z rodzeństwem, kuzynostwem, a nawet wujkiem
Twierdza krzyżowiec - ja byłem mistrzem fortyfikacji, brachol był lepszy w ataku, nigdy nie zapomnę naszej patowej sytuacji przez parę godzin
KotOR - to dzięki niemu naprawdę pokochałem Star Warsy
GTA vice city - pierwsze i jedyne, w które długo grałem
Icewind Dale II - pierwszy crpg, do dzisiaj zalegam z Baldurem I Planescape
Wiedźmin - jedynka lepsza od dwójki, dopiero dzięki niej przeczytałem książki. A trójkę mam, ale do dzisiaj nie zagrałem 😆
Team fortress 2 - jedna z nielicznych strzelanek, w które trochę grałem z paroma kumplami
#My9Games #gry #glupiehejtozabawy
https://my9games.net/en/share/65d7b7cd-24b3-4e73-8b05-8329eb11a90e

@radziol chyba pierwszy chlop, co dal Kotora, witam serdecznie
@radziol Disciples II to też była świetna gra. Trochę żmudnie wbijało się czasami doświadczenie ale bardzo miło się grało.
ErwinoRommeloGURU
10piorunówChyba wole te zamkniete drzwiczki, mam dylemat bo jakby too much strange too early kills the strange i wolalem taki liminalny wyglad ale no to wygladalo fajnie na 30 sec filmiku, opcja zchowaniem za obrazem jak safe tez mnie nie kreci wiec narazie zostawie tak i ide spac jak czlowiek bo wena ktora przychodzi o 3ej rano to zgubna kusicielka.

A jednak, ty rzeczywiście coś dłubiesz
PanNiepoprawnyFanatyk
21piorunówCiężko było ograniczyć się do 9. Wyrzuciłem na prawdę mocne tytuły, ale cóż zrobić.
https://my9games.net/en/share/6c28ac06-2d95-4e46-b6c7-7f1ad6149591

Jedi outcast2! Ile ja się w to nagrałem! :heart_eyes:
Była taka mapka... Chyba miasto w chmurach... Z okrągłym padem do lądowania, z którego łatwo bylo spaść... I siedziało się na tej mapce i w sumie nawet często się nie grało, tylko siedziało w pozie do medytacji i gadało z ludźmi. W koncu ktoś podchodził, ładnie się kłaniało i pojedynki 1/1 :smiling_face_with_tear: ...ach... Wspomnienia! Że też zapomniałem o niej w swoim zestawieniu!
DuckDuckDogTwórca
29piorunówmógłbym jeszcze dodać Popolous, Black&White, Gothic, Grim Fandango, Galaxia, Wiedźmin, Medoeval: Total War, Assassin's Creed 2

@DuckDuckDog Freespace 2, dobrze pamiętam spędzony czas, wybieranie uzbrojenia i całkiem ciekawe misje. Zawsze żałowałem, że nie miałem nigdy szansy zagrać na innym kontrolerze niż myszka z klawiaturą ale świetnie się bawiłem.
boriLider
35piorunówWybór nie był prosty, ale coś udało się wskazać.
Wrzuciłem głównie gry w które grałem najwięcej jak byłem młody, stąd nie ma tutaj gier w które grałem później.
Age of Empires II - jedna z moich pierwszych gier w ogóle. Ile ja się tam nabudowałem, nawalczyłem i natworzyłem misji.
Unreal Tournament - pamiętam spór fanów tej gry i Quake III Arena. Dla mnie ta zawsze była lepsza. HEADSHOT!
Diablo II - jedynkę poznałem wcześniej, ale w tę pierwszą zagrałem w pełnej wersji. 4 akty i fantastyczne lokalcje, zwłaszcza pustynia i dżugla.
Civilization III - jak dla mnie najlepsza z generacji. Grałem dla samego rozwoju cywilizacji.
West Front - obok starszego brata, East Front, fantastyczna gra taktyczna w skali plutonu. Plus ogromna baza wiedzy o sprzęcie i organizacji armii II wojny światowej.
Medieval II Total War - grałem w wiele gier tej rodziny, ale ta najbardziej przypadła mi do gustu. Zaraz za nią jest Rome.
Gothic - grę odkryłem przypadkiem - była dołączona do jakiejś gazetki - ale wsiąknąłem od razu. Uwielbiam wszystkie 3 części.
Close Combat - gra taktyczna w skali drużyny. Odkryłem dzięki kuzynowi, grałem w wiele edycji, IV miałem jako pierwszą.

@bori Diablo 2 to też mocna pozycja gdzie grałem mocnymi godzinami.
@bori o kurde, to jeszcze jakiś degenerat poza mną który ciupał w CC :smiley:
TomekkuFanatyk
29piorunówPiękna wstawka z tym kim jesteśmy jako gracze. Dawno się tak nie rozpisałem. Ale co tu dużo mówić. Aż łezka w oku się kręci.
Zak - O geez, mój pierwszy point and click. W sumie za dzieciaka nigdy jej nie przeszliśmy. W ogóle piękne czasy na walkę z piractwem. Żeby się przemieścić między lotniskami trzeba było wpisać odpowiedni kod. Kserokopiarka i była opcja żeby latać. Normalnie to było w instrukcji. Ktoś kojarzy takie rzeczy do gier? :grinning:
Wolfpack - ale stary, pod DOSa jeszcze. Łodź podwodna. Ja, brat i kuzyni, mało ekscytująca gra, chyba, że jest się ekipą z wielką wyobraźnią. Ty jesteś mechanikiem, ty strenikiem, ja kapitan! I jazda.
Starcraft - na mojej maszynce do mięsa instalował się 30 min, broodwar dodatkowe chyba 45 min. Grało się w spowolninym tempie. (it's not a bug it's a feature). Do teraz lubię sobie odpalić kampanie. Jak myślę o tych czasach to mam wypieki na twarzy. Komp 90mhz a na TURBO 133mhz!!!
Wow - pamiętam jak byłem w szpitalu i czytałem o tym w CD-ACTION. Ależ chciałem w to zagrać. Potem udało mi się odpalić znów z problemami, ale na piratach na których połowa rzeczy nie działała. Ale się grało z ekipą. Komp na tamte czasy to CPU 2ghz intel 4 i grafa amd radeon 9550 SE.
Max Payne - jaki to był game changer z tym jak opowiadano te historię. Narracja plus bulletime. Cudo. Jeszcze jak u kuzynów ktoś załatwił mod kung-fu edition. Łezka w oku się kręci.
NFS UG - masa czasu, ale pokazała mi jedno. Jestem słaby w tego typu gry. Może to nie moja ulubiona gra ale coś mi uświadomiła :smiley:
Ceasar III - pamiętam, jak w niemczech u kuzyna pierwszy raz to zobaczyłem. Prefekt który bije się w regularnej bitwie albo broni obywateli przed wilkami. Legiony którymi można dowodzić no i ta muzyka. Do teraz ją słyszę.
WoT - grube godziny i jeszcze start od ciężkiej zamkniętej bety. Ciekawe czy moje konto jeszcze istnieje. Szkoda, że tak ta gra upadła. Shooter, z czołgami ma to jedynie nazwę wspólną. Premiumy itp. Szkoda
Wieśmin uno - w sumie tu powinna być cała seria. Ale tu... wyciągnąć tyle z Aurory? Serio? Neverwinter też na tym silniku? Nie ma porównania. Cudowna gra z genialnym wcieleniem Rozenka jako Geralt. Czekam na odświeżoną wersję. Choć na razie ponoć freeze 😒

Cesar to moja pierwsza gra była na PC
Earl_Grey_BlueFanatyk
27piorunów
ATE świetna gra i chyba dość popularna w Polsce swego czasu, z dobrym polskim dubbingiem :grinning:
@Earl_Grey_Blue czy ja nie zrozumiałem, czy ty. Miały być gdy które kształtowały jako gracza, a nie najlepsze 9 gier chyba :stuck_out_tongue_winking_eye: Bo jeśli KCD cię ukształtowało, to późno trochę xD
bojowonastawionaowcaMistrz
65piorunówTrudno było wybrać tylko 9, poszedłem za pierwszymi skojarzeniami, chociaż brakuje mi tutaj chociażby AoE czy Wiedźmina, czy wieeeele innych, które przychodziły mi do głowy wraz z pisaniem tego wpisu :D
W Europę Universalis z całą pewnością grałem najwięcej godzin ze wszystkich serii, w samą IV odslonę nabiłem ponad 2k godzin (więc jestem średnio zaawansowany), a z całą pewnością kolejne spędzone setki godzin były zarówno w III, jak i w II, teraz powoli wkręcam się w V ;)
Football Manager czyli moja ukochana seria sportowa. Zaczęło się bodajże jeszcze od Ligi Polskie Manager (Ach ta możliwość wręczania łapówek), ale potem już byłem wierny FMowi. Edycja 2016 nieprzypadkowa, bo znowu najwięcej godzin spędzonych, również blisko 2k. Na moje usprawiedliwienie powiem, że mam w zwyczaju kupować nową wersję co 3 lata, więc na trochę lat te godziny się rozkładają ;) najnowszej nie próbowałem, póki co wystarcza mi darmowa 2024 ;)
Pokemony - osobiście nigdy nie miałem żadnej konsoli, zawsze wierny byłem PCtom. Ale od czego jest emulator - i w zasadzie był mi potrzebny tylko do jednego rodzaju gier, właśnie Pokemonów. Dla Redu mam specjalne miejsce w serduszku, chociaż z pierwszych 3 generacji przeszedłem chyba wszystkie wersje
NFS Most Wanted - absolutnie mój ukochany NFS, spędziłem nad nim zdecydowanie najwięcej godzin i nawet całkiem ostatnio wróciłem do tej wersji. A soundtrack po dziś dzień znajduje się na moich playlistach do słuchania :) Zawsze będę hejtował Renault Clio, nienawidzę tego samochodu wyłącznie z powodu jednego wyścigu...
Hearts of Iron - Znowu, najwięcej godzin spędzonych w tej wersji (dołączonej do jakiegoś czasopisma z grami pod nazwą II Wojna Światowa). Chociaż zarówno 1 jak I 3 cześć serii nie były mi obce przez wieeeele godzin, to czwórki wciąż jeszcze nie odpaliłem (a w kolekcji Steama czeka, acz bez dodatków). Ale kiedyś na pewno znajdę kilka miesięcy żeby się w niej zakopać :D
Simsy to gra mojego dzieciństwa, chociaż prawie zawsze mój dom byl robiony na jedną modłę a do zadań Simów podchodziłem bardzo mocno schematycznie XD Znowu, dwójka to część w której spędziłem najwięcej godzin (spokojnie wpadające w ponad tysiąc) ale trójkę obecnie szanuję najbardziej i wciąż czasem wracam. Czwórka wydaje mi się już zdecydowanie cukierkowa.
Cities Skylines reprezentujący cały gatunek citybuilderów ze wszystkich etapów ludzkości. Mógłbym równie dobrze wyróżnić Simcity 4 czy mnogość gier poświęconych wioskom w mniej lub bardziej zamierzchłej przeszłości, ale to CS zostaje ze mną zdecydowanie najdłużej. Czekam aż poprawiona będzie dwójka, bo na początku spróbowałem, ale się niestety od niej odbiłem
GTA SA w którą grałem w zdecydowanie zbyt młodym wieku XD Szkoda, że powrót do tej gry jest już dla mnie zbyt bolesny (niezależnie od ustawień czy remasterów zaczyna mnie boleć głowa dosyć szybko), ale sentyment zostanie już na zawsze. CJ, all you needed to do was to follow that damn train...
Mount&Blade czyli średniowieczne jeżdżenie na koniu i robienie sieczki z wrogów XD Zdecydowanie najlepsza gra na odstresowanie do której regularnie wracam, dwójeczka jest o niebo lepsza, ale jeszcze nie nabiłem tyle godzin co w poprzedniczkę :p

każdy too wrzuca ale nigdzie opisu skad sie to bierze :<
Nie spodziewałem się że będę miał tyle wspólnego z panem Owcą xd
suseuLider
39piorunówA oto moja 9 którą miło wspominam, ale jest tego więcej.

@suseu sam się nad csem zastanawiałem, ale w Carmagedona cisnąłem w kawiarenkach... Ech....
@suseu pamiętam, jak u kolegi graliśmy w serius sama 2. Ale mnie wkurwiały te latające wiedźmy. Tam chyba nawet mapa Cytadeli Grudziadzkiej była, z tego co kojarzę
sireplamaGURU
27piorunów
Ło panie, moje 2 ulubione Europy i jeszcze Cities Skylines
@sireplama Propsuję za warcrafta bo chyba w nic tyle godzin nie przegrałem co w to.
efcekaOsobistość
80piorunówNa ćwierkaczu spotkałem się z taki oto hasztagiem, którego celem jest pokazanie publiczności 9 gier, które ukształtowały cię jako gracza. Moja dziewiątka prezentuje się poniżej. A wasza?
https://my9games.net/en/edit

@efceka chyba jesteś moim bliźniakiem, z którym kłóciłem się kto na numerycznej, a potem zaginął. Kurde, stary, tytuły absolutte perfectto dios mios
Ahhh nostalgia
cecOsobistość
50piorunów145 + 1 = 146
Tytuł: Need for Speed: Underground
Developer: EA Black Box
Wydawca: Electronic Arts
Rok wydania: 2003
Gatunek: wyścigowa
Użyta platforma: PC
Ocena: 7/10
W NFS Underground nie grałem za czasów jej świetności - w tamtych czasach ogrywałem tylko NFS Underground 2, potem NFS Most Wanted (2005) i NFS Carbon - także teraz przeszedłem ją po raz pierwszy.
Gra ma status abandonware. W wersji PC nie można było przedefiniować klawiszy i bardzo irytujące było nitro na spacji (gdzie zawsze był ręczny).
Grafika bardzo ładna, przeżyła probę czasu i nawet dzisiaj wygląda bardzo dobrze (może poza terenami leśnymi).
Mapka trasy ustawiona dość wysoko, co w połączeniu z brakiem szerokiego ekranu zasłania widok drogi i trzeba się do tego przyzwyczaić.
W trybie kariery mamy jeden samochód, który możemy tuningować, ale w każdej chwili można go przehandlować za dopłatą na inny - wszystkie elementy tuningu zostaną przeniesione do nowego samochodu.
Brakowało mechaniki znanej z NFS Underground 2 gdzie można było zarobić nitro przy mijaniu blisko samochodów itp; tutaj dodaje to tylko punkty stylu, za które odblokowywane są elementy tuningu wizualnego.
Brak otwartej mapy miasta (free roam) - możemy poruszać się tylko po torach wyścigowych.
Czasami miałem wrażenie, że w grze mamy zaimplementowanego asystenta pasa ruchu - jak nas zarzuci na zakręcie to lepiej trzymać gaz do przodu niż próbować wyprowadzać z poślizgu. Albo po skoku przez skrót samochód sam ustawia się tak, aby kontynuować jazdę wzdłuż trasy.
W przeciwieństwie do NFS Underground 2 znaczniki/ograniczniki trasy na skrzyżowaniach nie mają kolizji i można przez nie przejechać, jednak gra bardzo szybko resetuje wtedy pozycję samochodu z powrotem na trasę.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

@cec w czasach, w których wyszła to był tytuł na 10/10
Nie wiedziałem że jest taki meter, zapisuje.
A gierka sama w sobie bardzo nostalgiczna. Chciałem jako dzieciak mieć neon i podłodze w gdy sprawię sobie pierwsze auto