Oto pep. Pszenno-żytni, zmodyfikowany przepis z lidlomisia - 150g żytniej 2000, 400g pszennej 480, 360g wody, drożdże, olej, sól, cukier. Ot, taki co kilka dni. Tym razem trochę się spłaszczył, drożdże musiały być niepierwszej świeżości.
Z przepisu z neta jak zwykle gówno. "Wiralowe ciasto w 10 minut". Podstawowy błąd w tym przepisie polega wg mnie na tym, że się uciera jajka z cukrem a potem dodaje mleko, mąkę i dalej miksuje. Już mi to śmierdziało - całe życie robię jak mnie matka nauczyła, że się mąkę i proszek wsypuje na koniec i tylko delikatnie miesza łyżką - ale co tam, może się nie znam.
Wyszło tak jak się spodziewałam, czyli fragmenty ciasta pomiędzy jabłkami to zakalcowate gumowate, całkowicie zbite gluty. Takie, że gryziecie to zębami jak coś o konsystencji żelka.
Niejadalne, nie polecam.
Nie ma drogi na skróty, że w 10 minut wpierdolicie wszystko do miski i wymieszacie mikserem i wychodzi ciasto jak z cukierni. Proces technologiczny jest istotny.
@GazelkaFarelka aż pokazałem twoj wpis rozowej XD to samo, jakiś super cynamonowy chlebek bananowy z serem, raz wyszło gunwo, nie dawała za wygraną obcięła ilość tłuszczy, śmietany i jogurtu, lepiej ale wciąż gunwo XD
ja jej wtedy mowie <niczym walesa> weź ty zrób jak robisz zawsze tylko dodaj tę masę serową i cynamonu wyszło zarąbiste, mieliśmy rozkminę, że tak już kombinują z tymi przepisami na insta żeby były autorskie, że czasem to nie ma prawa się udać
Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127 razy – nikt nie otworzył. Po namyśle wolno wyszedł na ulicę i spojrzał w okno. Tak! Nie mylił się. Na parapecie stały 63 doniczki – znak wpadki
Owcen kazał nie w ostatnim dniu, no to jedziemy z tematem #jesiennewyzwania
Pokaż zdjęcie ze swojego dzieciństwa i opisz idącą za nim historię
Przed Wami zdjęcie znane w mojej rodzinie jako NSFW, coby wyszukiwarki nie indeksowały.
Lokalizacja: łódzkie zoo. Czas: lato 1996. Na zdjęciu brat (wyższy) i ja (większy ( ͡~ ͜ʖ ͡°) ),
Zdjęcie zrobiła moja chrzestna. Studiowała wtedy w mieście Łodzi, i wzięła nas na parę dni do siebie. Byliśmy w zoo, byliśmy nad jakąś wodą, mam też przebłyski z jej mieszkania. Zawsze gdy jestem w jakimś zoo, to robię sobie zdjęcie . Niestety do tej pory nie udało się odtworzyć ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Jak juz sobie dzisiaj o rekrutacjach w #pracbaza piszemy to mam w robocie takiego typa, ktory nie chce palacych podwladnych wiec przed rekrutacjami staje w grupce kandydatow i pyta kto pojdzie na szluga albo ma poratowac xD