Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5759 członków
  • 257391 wpisów

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

W tym roku mój ulubiony miesiąc w roku czyli Październik zleciał mi tak, że nawet nie wiem kiedy.

Pewnie dziwicie się, że lubię czas przedzimowy bardziej niż wiosnę, która jest tuż za jeśli chodzi o moje preferencje.

Jest to mój miesiąc urodzin ale w zasadzie nie dlatego go lubię, zacząłem ten czas doceniać dopiero kilka lat temu, kiedy sobie uświadomiłem że większość decyzji dzięki którym jestem tu gdzie jestem zapadały (zupełnym przypadkiem) w Październiku właśnie.

Miesiąc numer 10 ma też swoje zalety jeśli chodzi o wyjazdy wakacyjne (lepsze ceny i dostępność względem wakacji), można spokojnie zaliczyć jakąś egzotykę i z gorąca wrócić w fajną łagodną temperaturę 10-20 st. która dla mojej pracy jest idealna, aczkolwiek mi chłód w pracy nie przeszkadza - wolę zmarznąć i się zagrzać niż odwrotnie.

W szkole nie bardzo lubiłem ten czas, po lajtowym Wrześniu zawsze trzebabyło się spinać w nauce.

Czas wiosenny też jest bardzo przyjemny ale dla mnie to czas rozpędu, a Październik to czas kiedy powoli się zatrzymuję by odpocząć w przerwie świątecznej.

Najczęściej też to mój czas dłuższego urlopu (2-3 tyg.) W ciagu roku jak biorę to max tydzień.

W tym roku z racji aż 54 dni do wykorzystania płatnego urlopu wypoczynkowego (dużo dni przeszło z roku poprzedniego) oraz 9 tygodni urlopu rodzicielskiego którego nawet nie ruszałem to odpoczywałem bardzo dużo, firma też dawała dni od siebie, a dodatkowo dużo świąt wypadało w sobotę gdzie odbierało się dni wolne.

Dziś też właśnie wróciłem z imprezy, którą gościnnie prowadzilem wraz z rezydentem niewielkiego klubu nieopodal Wrocławia. Dawno tego nie robiłem, kiedyś praktycznie 2-3 dni w tygodniu, a od kilku lat raczej hobbystycznie z 5 razy w roku.

Trochę mi się przypomniały moje lata 20+, dużo było ludzi w moim wieku, którzy rozkminili stare trancowe kawałki jakie serwowałem naprzemiennie z przeróbkami komercyjnych hitów by i obecna młodzież nie czuła się zaniedbana.

Nie zrobiłem jakiejś mega zawrotnej kariery w temacie muzyki, choć cele i założenia jakie sobie stawialem spełniłem wręcz z nawiązką, tak dzisiejsza imprezka udała się na tyle, że chyba pierwszy raz po skończonym graniu ludki tak licznie podchodziły zbijać piony i dziękować za tę podróż w czasie w jaką udało mi się ich zabrać.

To był dobry miesiąc.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

1 listopada 1995, mając 13 lat sprzedawałem znicze jako harcerz. Pamiętam bardzo dobrze jak przyszedl jeden klient i wziął kilka najdroższych zniczy. Byliśmy bardzo podnieceni bo wiadomo że znacznie zwiększyło nam to utarg. Zapłacił banknotem 100zl, a wtedy to było dużo pieniędzy. Wiecie Top Secret wtedy kosztował 2,80zl. Teraz takie gazetki po 28zl...

No i to było niedługo po denominacji, ja to wtedy taki duży banknot pierwszy raz w zyciu trzymałem, szczególnie że ja z biednej rodziny...

Nie zdziwicie się pewnie że okazało się że to była lewa stowa. Jak się na spokojnie przyjzelismy to nawet fatalnie wykonana. Ale było ciemno a my nie uważaliśmy...

Tak sobie teraz myślę jakim człowiekiem trzeba być żeby dzieciakom harcerzom fałszywkę wcisnąć...

Byliśmy bardzo zdenerwowani że trzeba będzie te pieniądze ze swoich oddać, ja to wtedy miesięczne kieszonkowe może 20 zł miałem...

Na szczęście jeden z bardziej obrotnych kolegów poszedł kupić zapiekanke w budzie obok i zapłacił ta stowa. Sprzedająca baba pewnie się nie spodziewała że dzieci harcerze fałszywki wciskają...

A ten cham nawet nie dał gryza zapiekanki...

nie mylić z

a nie pasta

Fenomen9piorunów

@NatenczasWojski gdzieś pewnie teraz siedzi jakaś baba, która kiedyś pracowała w budce z zapiekankami i wspomina jakim dzieckiem trzeba być aby będąc harcerzem płacić fałszywkami. XD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

7piorunów

16 lat temu no nie było c⁎⁎ja w powiatowym żeby przeszedł tędy ktoś z wrogiego osiedla

Gruba ryba3piorunów

My kiedyś koleżkę z sąsiedniej wioski wrzuciliśmy do kontenera na śmieci xD

Lider2piorunów

@jakub-krol my to zrobiliśmy w gimbie jednemu wkurwiającemu kumplowi z klasy :grinning: Typ sobie zbierał pół roku, w końcu przyszedł jakoś maj-czerwiec, koniec dniówki w budzie, typek jeszcze dojebał do pieca, więc w 4 go wzięliśmy za ręce i nogi, piąty otworzył kontener, wjebaliśmy go tam, zamknęliśmy klapę i poszliśmy dalej bez zastanawiania się, inni przechodząc obok nawet nie byli w stanie pojąć co się właśnie odjebało :grinning:

Gruba ryba2piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu 💪 u Nas do gimbazy przeniósł się jakiś koleżka, czarodziej - akrobata. Każdego chciał ustawiać, próbował jakieś kumitsu ito itd. Raz w szatni do WF zgasło światło i za chwilę wróciło. Klient łeb miał purpurowy i napuchniety jak bąk. Brali Nas później na rozmowy i wszyscy zainteresowani twierdzili, że nie wiedzieli co się stało i nic nie widzieli xD To chyba była jedyna sytuacja w życiu , że nikt się nie wyslrzeglil i nikomu nic nie zrobili xD

Pokaż więcej komentarzy (15)

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

Fajny remix klasyka z lat 80.

Bronski Beat - Smalltown Boy (Moreno J Remix)

https://youtu.be/26hrXAEyfiE

Fenomen

w Hydepark

24piorunów

z kazamatów pamięci telefonu.

Gruba ryba2piorunów

Z tym sraniem to mnie zainspirowałeś. +5

Gruba ryba2piorunów

@Dynamiczny_Edek trochę się wstydzę, ale niewiele mi zostało ze skromności.

A tak serio: to ze sraniem będzie wydrukowane i zawiśnie w kilku miejscach na bramie do podwórka. Jakiś dziad wciąż rozpina automat "awaryjnie".

Tego potrzebowałem. To jest to.

Gruba ryba1piorunów

@Dynamiczny_Edek poważna sprawa: przychodzą obcy i szczają... Twoje zaklęcie to nasza ostatnia deska ratunku na niezaszczany podwórzec. A jest to podwórzec mały, w samym środku miasteczka... Pozwól sobie być tym bohaterem...

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

Nie chciało mi się zdobić domu na , ogólnie kiedyś bym się pobawił w to, ale nie w tym roku. Myślałem że jest jakaś zasada, że dzwoni się tylko do ozdobionych domów, bo wiele w sąsiedztwie właśnie jest ozdobionych halloweenowo, co mogłoby sugerować że tu będą słodycze, ale i tak był dzwonek do moich drzwi. "Cukierek albo psikus", a ja jak jakiś k⁎⁎wa wapniak boomer powiedziałem ponurym głosem "nie bawimy się, przykro mi" i zamknąłem drzwi. Głupio mi trochę ale nie wiem co miałem zrobić XD

Mam nadzieję że nie będę miał obsranych drzwi rano albo coś

Za rok może będę miał jakieś słodycze