knoorOsobistość
2piorunówHej, jest może ktoś obeznany w kwestiach elektroniki albo macie polecić kogoś, kto sprawdza/naprawia ukłądy na płytkach drukowanych (SMD)? Idealnie byłoby gdyby było to z Warszawy, bo pilnie muszę ogarnąć:)
Opis problemu: licznik w starym harlejku przestał działać, tzn nie pokazuje prędkości ani nie nalicza odległości. Inne rzeczy działają. Sprawdziłem trochę już samemu, w tym modelu jest czujnik zbierający obroty skrzyni i liczący na ich podstawie prędkość który często się psuje, ale u mnie wygląda, że jest ok. Natomiast gdy sprawdzałem napięcie wchodzące do niego zauważyłem coś dziwnego. Do licznika idzie 12v (pin 12 na rysunku), pin 11 na rysunku to 12v na czujnik, pin 10 to sygnał z czujnika 0-5v bodajże i pin 9 to masa od czujnika. U mnie na pinie 11 mam jakieś 6.7v i na pinie 10 jakieś 6.3v, nawet jeśli czujnik jest kompletnie wypięty, stąd podejrzewam, że na płytce jest uszkodzony jakiś element. Licznik rozebrałem i nawet namierzyłem coś pomiędzy ścieżkami na piny 11 i 10 co wygląda na uszkodzone - jakiś tranzystor czy dioda w której jest jakby dziura? Ale na tym moje skille się kończą więc potrzebuję kogoś kto pójdzie z tym dalej:)


















