No dobra, podejście nr 2, tym razem chciałbym się zapytać skąd zamawiacie odlewki? Widzę, że raz na jakiś czas pojawiają się tu oferty, ale chciałbym sobie trochę poprzebierać i wybrać jakieś konkretne psikadła. Widziałem, że jest jakiś sklep (aktualnie nie działa xd) odlewkiperfum pl, macie coś jeszcze?
1. Bądź mną, totalnym normikiem (albo były normik, choć o tym za chwilę), którego wola boska (czyt. kalendarz) zagoniła na jakiś mega-ważny, "must-have" event dla „pionierskich myślicieli sektora czegokolwiek”.
2. Wbijam na ten konferencyjny spęd. Sala wielkości hangaru, dudni jakieś trance-techno dla programistów, tysiąc ludzi szuka darmowych długopisów. Człowiek już wie, że ten onboarding w tematach paneli będzie ciężki.
3. Próbuję zalogować się do rzeczywistości, ale telefon łapie tylko "Brak zasięgu". Klasyk. Sala konferencyjna to strefa wolna od 5G. Zdesperowany podłączam się pod guest-WiFi z hasłem KawaJestDobra1!.
4. To WiFi... no cóż. Transfer stabilny jak polska złotówka w latach 90. albo moja motywacja w piątek o 16:59. Działa ujowo, gorzej niż stary modem, którego dźwięk łączenia się brzmiał jak krzyk duszy konającego neta.
5. Zdesperowany, próbuję zadać pytanie na Slido, bo sesja Q&A wchodzi na pełnej. Net rwie, ekran laguje, a ja w ferworze walki, zamiast wpisać merytoryczną treść zapytania do prelegentów, przypadkowo wbijam w pole pytania swoją ksywę: "BOOGIE".
6. Strona muli na telefonie. Wciskam odświeżenie ekranu dotykowego z wściekłością, skrolując palcem w dół raz za razem. Może się nie wysłało... Może się nie wysłało...
7. Patrzę na gigantyczny telebim, a tam chmura tagów z Slido. I nagle widzę... moje imię ROŚNIE. BOOGIE... BOOGIE... BOOGIE. Komórka laguje, każda próba odświeżenia strony przez mobilnego Chroma dodaje kolejną warstwę cringeu.
8. Moi krypto-znajomi z teamu (też normiki) zauważają to na swoich smartfonach. "Ej, patrzcie, BOOGIE!". I co robią ci mali agenci chaosu? Też wchodzą w Slido z telefonu i zaczynają masowo wpisywać BOOGIE jako swoje oficjalne pytanie do panelu.
9. O. Mój. Boże. Chmura tagów wybucha. Wszystkie inne pytania znikają, bo BOOGIE dominując ekran staje się GIGANTYCZNE. Wielka, pomarańczowa, pulsująca plama z liter B-O-O-G-I-E zajmuje 80% powierzchni.
10. Prezes korpo na scenie przerywa swoją wizjonerską gadkę o "disruptowaniu rynku". Poprawia krawat, patrzy na telebim z lekkim uniesieniem brwi i zaczyna sypać boomerski, w sumie całkiem zabawny żart do mikrofonu: "Cóż, wygląda na to, że w tym roku nie skupiamy się na AI, tylko na... Boogie?".
11. Tysiąc ludzi w sali, jak jeden mąż, zaczyna się śmiechotać. Skupienie na prezesie? Zapomnijcie. Wszystkie oczy na BOOGIE. Totalna kompromitacja xD mojego xD profesjonalnego xD wizerunku XD
12. Kurw, ale mnie skręca. Gorąco mi jak w saunie. Jutro do biura, te wszystkie mordy będą patrzeć... a ten koleszka od IT, który mnie zna, na pewno wrzuci mema na Slacka. Będę tematem tygodnia przy ekspresie do kawy. xD
13. Zdjęcie z Gemini, ale dokładnie tak to wyglądało. Mój koszmar na żywo, przetworzony przez krzemowy mózg AI, która nawet nie wie, co to cringe.
14. I nie pominąłem żadnego punktu :slightly_smiling_face: To był totalny, epicki fail, który na zawsze zmieni moją ścieżkę kariery w firmie, a prezes zapamięta mnie nie jako guru danych, ale jako "tego kolesia od Boogie". W sumie... czysty, darmowy personal branding. Jest Madonna, jest Eminem i jest Boogie xD
A tak siedzę w Polsce i patrzę że stokrotkę mam otwartą do 22.30 i mi się przypomniało jak robiłem w Austrii na budowie w takim małym miasteczku. Jak to budowlanka robota min. 10h -11h dziennie.
My praca 7-18, sklep otwarty 7-19.
I czasem się zdarzyło że stres na budowie, majster prosi żeby zostać godzinkę dłużej a my że w sumie moglibyśmy ale jak zostaniemy to nie będziemy mieć wieczorem co jeść xd
Odwiedziliśmy dziś muzeum koleji w Yorku. Zwiedzanie muzeum z dziećmi, to nie najłatwiejsze zadanie. Musieliśmy się z żoną rozdzielić-jedno zwiedza, drugi pilnuje młodych. Macie tutaj zdjęcia z pierwszego pociągu wysokich prędkości (i pierwszego bullet train-od tego wzięło się tą nazwą) Ciekawostka: jest to jedyny model tego pociągu poza granicami Japonii, dostępny do zwiedzania dla wszystkich chętnych. Pociąg został skonstruowany w latach 60, i rozwijał prędkość ok 220km/h, w tym czasie brytyjskie pociągi rozwijały prędkości ok 100km/h. Czas podróży z Osaki do Tokio spadł z ponad 3.5h do ok 2:20 Ponoszenia parę fotek. #yorkshire#uk#pociagi#kolej
To czarne, wielkie bydle, to wyprodukowany w 1935 w Wielkiej Brytanii KF7 dla Chińskich koleji. Został oddany do UK w 1979. Waga: 195ton Wysokość: 4.6m Długość: 28.3m
@hajt ale postaraj się o jakieś źródło typu prasa, a w ostateczności post z fanpeja lokalnej komendy.... Takie tiktokowe chujwieco nie ma żadnej wartości jako źródło, równie dobrze mogłoby opowiadać, że ktoś r⁎⁎⁎ał koze na poboczu. Nawet daty zdarzenia nie ma
@bartek555 sprzedawać to gówno OMEX co żeś nagonił? -40% już w d⁎⁎ę na tym paździerzu jestem. Odpowiedz proszę co radzisz, drogi Bartku, a uczynię odwrotnie :grinning:
Na Android jak coś ściągnąłem to cyk w ostatnie i jest dostępne w każdej aplikacji: Muzyka zdjęcia memy. Tutaj ściągam obrazek przez brave i c⁎⁎j cześć szukaj sobie cwelu aby go udostępnić potem przez Messenger.
Albo hit, jak ściągnę plik muzyczny to nie wiem jak to zrobiłem ale dodało się do VLC bo w domyślnej aplikacji do muzyki na ios ni luja mi się nie udało.
Tak samo się nagimnastykowałem aby wyszukać swój plik MP3 do DJI Mimo aby zmontować film.... Ostatecznie znalazłem go w Pliki i poprzez Udostępnij znalazłem Aplikacje dji i poszło.
@szatkus-7 pierdule te subskrypcje. Ściągam sobie całe albumy w jednym pliku albo składanki z YouTube. Przynajmniej mi danych za granicą nie żre a i tak te algorytmy puszczają mi jedno i to samo.
@zakar czy uczy się francuskiego? Nie wiem ale wątpię. Oglądałem jego przemówienie z otwarcia dzisiejszych obrad RBN, gdzie za wszystko winił Tuska, a potem nie dał mu się wypowiedzieć bo media zostały wyproszone.
Tak pięknie czytał i spoglądał na obserwujących go, że się zwruszylem normalnie.
@od_bierdolta_sie sugerujesz klasyczną prawacką konserwatywną hipokryzję obyczajową...? Powiedziałbym co myślę i wymienił nazwiska kto komu, a tak napiszę, że prawdopodobieństwo hipokryzji w każdym aspekcie życia u prezydentów Trumpa i Nowrocky'ego jest niezerowe.