sireplamaGURU
17piorunówStraż miejska w Warszawie jest z miejsca do zaorania, a jej pracownicy do dyscyplinarnego zwolnienia.
Jadę sobie przez Warszawę. Koreczek jak się patrzy. Droga jednojezdniowa, po jednym pasie na kierunek. Stoimy w tym korku, a za mną radiowóz straży miejskiej. Naprzeciwko jedzie typ w SUVie Audi (no bo jak?), wjeżdża w zatoczkę autobusową i parkuje na chodniku przy zatoczce, tak że przysięgam metra nie ma między jego zderzakiem a wiatą, praktycznie pod znakiem D-15. No masz pecha buraczku, tym razem karma cię dorwala - myślę sobie. Ekstra zero wyłazi z samochodu - straż nic. Posuwamy się metr do przodu. Ekstra zero odchodzi od samochodu - straż nic. Wyciągam więc łapę przez okno i macham im na Audicę, patrzymy sobie z kierowcą radiowozu prosto w oczy, przez moje lusterko - straż nic. W końcu się otoczyliśmy stamtąd. Widocznie jakaś parowa na Orlenie już się grzała dla nich.
Banda nierobów, debili i nieprzydatnego kosztu. Do zaorania.
@sireplama Mandat za takie parkowanie to jest śmieszne 100pln i 1 punkt karny, taka kara że szkoda maronwać papier z bloczku mandatwego
@sireplama ale że tylko w Warszawie? Odnoszę wrażenie że opierdalają się wszędzie tak samo. Może akurat jechali na wezwanie ukarać kogoś, że ma bałagan na posesji. Serio kumpel dostał za to kiedyś mandat jak robił remont dachu i sąsiedzi, z którymi miał kosę go podpierdolili...





















