Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Hydepark Domyślna

Kategoria: Hydepark

  • 5750 członków
  • 251600 wpisów

Lider

w Hydepark

12piorunów

<-- Tag do obserwowania

Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.*

Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.*

O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez [hejto los](https://hejto-los.pl/) .*

Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.*

* Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.

* Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.

* Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.

Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano*, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość albo nie wybiera i nic nie ma.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

65piorunów

Kojarzycie świadome sny? Ruchasz panienki, biegasz, skaczesz, latasz, robisz co chcesz.

Ja się kiedyś uczyłem świadomego snu. Są różne techniki aby uzyskać i utrzymać kontrolę nad swoim snem. Do tego są różne sztuczki typu - chcesz być w Paryżu? Musisz przejść przez drzwi myśląc o Paryżu i cyk - wieża Eiffela przed tobą. Chcesz kogoś zobaczyć? Pomyśl o tej osobie i się odwróć. Cyk - stoi za tobą. Nie wiesz czy to sen czy rzeczywistość - popatrz na zegarek, odwróć się i znowu popatrz - zegarek pokaże totalnie inną godzinę.

Wszystko fajne, przyjemne, satysfakcjonujące.

Tylko nikt nigdy nie powiedział, że można utknąć w świadomym śnie. Sytuacja jak z Incepcji albo z Matrixa, żę nie możesz uciec bez budki telefonicznej. (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Zdarzyło mi się to tylko raz. Dawno temu ale wciąż pamiętam. Siedziałem w swoim samochodzie w korku na głównej ulicy swojego miasteczka. Zorientowałem się, że to sen. Sprawdzam godzinę w zegarku auta: 1:02. Odwracam się i sprawdzam ponownie 1:03. Kurcze powinna być całkowicie inna godzina. Odwracam się jeszcze raz - znowu 1:03. Co do cholery.

Wysiadam z auta, w innych autach nie było ludzi, miasto też kompletnie puste. A co gorsza to nie ma Słońca na niebie mimo, że jest jasno. Jasne niebo, oświetlone budynki itp. No i próbuję innych sztuczek: przejść przez drzwi do domu -> drzwi przeniosły mnie w to samo miejsce od innej strony. Spróbuję przywołać postać -> odwracam się i zamiast człowieka jest figura z czarnego popiołu która momentalnie się rozwiewa. Latać też nie mogłem. Zegarek we śnie pokazywał 2:30. Próbowałem jeszcze kilka razy różnych metod ale byłem uwięziony na tej pustej ulicy całkowicie sam. . Próbowałem się obudzić ale bez skutku. W końcu zegarek pokazywał godzinę 3:00 i wtedy się udało mi wyrwać ze snu. Sprawdziłem godzinę na telefonie i była 3:14, niewiele później niż godzina ze snu.

To było kilka lat temu a opisuję to teraz bo oczywiście szedłem niedawno przez miasto właśnie przez tą główną ulicę i były warunki identyczne jak ze snu xD deja vu ty kurwiu


Osobistość5piorunów

Wy gadacie o świadomym śnieniu, a ja chciałbym w ogóle wiedzieć jak to jest że ludzie widzą obrazy jak zamykają oczy kiedy nie śpią xd. Dla mnie już to to kompletna abstrakcja.
U mnie sny jak już się pojawią to głównie jest to tylko fabuła i tyle.

Osobistość3piorunów

Też mnie fascynowały świadome sny i też nie mogłem się obudzić.
Wyglądało to mniej więcej tak:
Budzę się, wstaje i zaczynam chodzić po swoim pokoju nagle widzę w kącie czarną postać - zaniepokoiłem się, ok pora się obudzić. Budzę się, wstaje, chodzę po pokoju, nagle meble zaczynają unosić się - aha dalej śpię, no już wstawaj! Budzę się, wstaje z łóżka, nagle cały dom zaczyna się trząść za oknem potężna wichura - no nie znowu? Budzę się, wiszę w rogu pokoju, widzę łóżko z zupełnie innej perspektywy, zaczynam latać po pokoju - no już koniec mam dość! Budzę się a meble zaczynają się wyginać w każdą stronę - nie jezu znowu.... i tak jeszcze z trzy razy.

W końcu faktycznie obudziłem się, totalnie zmęczony i przepocony z nutą wątpliwości czy aby na pewno nie jest to kolejny wariant. Mega nie fajne uczucie.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Rozpisalem sie mocno o tym co mysle po przeczytaniu tego artykulu, ale "wzielem i usunelem" bo po prostu szkoda strzepic ryja.

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-nfz-chce-ukrocic-bilokacje-lekarzy-na-nowych-kontrolerow-bra,nIdn,1018469

GURU1piorunów

Aha, czyli milion dla lekarza oszusta to nie problem ale sto tysięcy dla kontrolera króry kilku takich złapie to nie, tyle to nie.

Patologia państwa w pigułce.

Fanatyk

w Hydepark

2piorunów

Gdyby ktoś jeszcze chciał zagłosować, lub po prostu obejrzeć, jak mogą wyglądać przyszłe banknoty przesyłam link do ankiety:

https://surveys.ecb.europa.eu/10b/banknotes/share/

Niestety, ankieta nie przewiduje odpowiedzi wiadomej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Twórca

w Hydepark

2piorunów

Cześć! :slightly_smiling_face: Jak wiecie i widać po niku hobbystycznie tworzę magnesy, a że jestem też fanem piłki nożnej to postanowiłem wydać serię “Magnesy Piłkarskie” na lodówkę dla kibiców :slightly_smiling_face: W zestawie znajduje się 8 magnesów. Mają one różne wymiary i mogą być fajnym gadżetem dla każdego fana piłki. Dajcie znać co myślicie, może w przyszłości wydam jeszcze jedną serię, jeśli ta przypadnie Wam do gustu.

Magnesy można zamówić tutaj: https://magnesiki-kolejowe.pl/produkt/zestaw-magnesy-pilkarskie-8-szt/

* Cena: 59 zł

* InPost Paczkomaty 12 zł / InPost Kurier 15 zł

* Jeden zestaw zawiera 8 szt. widocznych na zdjęciu

* Wymiary: Różne, od 7,5 cm x 5,0 cm w dół

Pozdrawiam, dobrego dnia :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

79piorunów

Jeszcze dodam wpis od Michała Fiszera.

Muszę to powiedzieć

Mamy nieco wypaczony obraz wojny w Ukrainie.

1. Drony zmieniły pole walki

Zdecydowanie tak, zmieniły. Niemniej jednak mają one swoje ograniczenia. Przede wszystkim głównie operują w dzień. Drony z kamerami termowizyjnymi są o wiele droższe, jest ich więc wyraźnie mniej (kilkakrotnie) i dlatego nocne ciemności sprzyjają pewnym ruchom wojsk i zmianie położenia, a także infiltracją.

Drony boją się wilgoci. nie lubią deszczu, śniegu, a także mgły, kiedy niemal nic nie widzą. Ich zasięg wynikający po części z łączności, a po części z zapasu prądu w bateriach powoduje, że strefa śmierci to jakieś 3-5 km od przedniego skraju przeciwnika. Im dalej, tym prawdopodobieństwo trafienia przez dron stopniowo maleje, a 20 km za przednim skrajem wojsk wroga jest już dość niskie. Tu działają głównie większe, profesjonalne aparaty typu amunicja krążąca, jakich jest o wiele, wiele mniej. Bo kosztują.

2. Czołgi zostały wyeliminowane przez drony - to jeden z największych mitów. Obie strony nadal używają czołgów, choć w wojnie pozycyjnej na wyniszczenie są one po prostu mniej użyteczne. Żywiołem czołgu jest manewr.

Pierwszy zmierzch czołgu wieszczono w latach 30. Francuscy generałowie byli sceptyczni. Mamy doskonałe działa przeciwpancerne. Jeden pocisk przeciwpancerny za 40 franków niszczy czołg warty kilkaset tysięcy marek niemieckich - kto by tam dalej wierzył w czołgi?

Istotnie, straty w czołgach były olbrzymie w czasie II wojny światowej. Absolutnym rekordzistą był ZSRR. Stracił:

1941 rok: ok. 20 500 czołgów (katastrofalne straty pierwszych 6 miesięcy Operacji Barbarossa).

1942 rok: ok. 15 000 czołgów i 100 dział samobieżnych.

1943 rok: ok. 22 400 czołgów i 1100 dział samobieżnych (m.in. bitwa na Łuku Kurskim).

1944 rok: ok. 16 900 czołgów i 6800 dział samobieżnych (wielkie operacje ofensywne, m.in. Bagration).

1945 rok (do 10 maja): ok. 8 700 czołgów i 5000 dział samobieżnych (m.in. krwawa operacja berlińska)

Popatrzmy. W każdym roku tracił więcej czołgów i dział samobieżnych niż straciła Rosja w ciągu całej, 4,5-letniej wojny z Ukrainą.

Ale czy ktoś śmie twierdzić, że czołgi w II wojnie światowej nie odegrały żadnej roli? Że były zbędne? Że nikt ich nie używał?

Drugi raz wróżono zmierzch czołgów w latach 60., kiedy rozpowszechniły się kierowane pociski przeciwpancerne. Śmiesznie tanie oczywiście. Ale czołgi przetrwały i to. Teraz też przetrwają.

3. Głównym środkiem walki w Ukrainie są nie drony, ale piechota. Stara dobra piechota. To ona trzyma teren. To piechota tworzy linie obronne. To piechota rusza do szturmów, prowadzi infiltracje. Piechota, która korzysta z fortyfikacji. Siedzi dosłownie pod ziemią, gdzie nie docierają drony. Drony mają małe ładunki, więc są bezradne wobec bunkrów czy nawet ziemianek. Jeśli wykopiemy odpowiednio dużą dziurę w ziemi i zakryjemy ją deskami czy szynami kolejowymi, na które ułożymy worki z piaskiem i zamaskujemy, to w coś takiego może wjechać czołg czy haubica samobieżna. I w środku jest nie do ruszenia dronem. Jeśli taka pozycja zostanie wykryta, to może ją zniszczyć jedynie celna salwa artylerii albo bomba lotnicza. Właśnie te ostatnie są najgroźniejsze, bo przed nimi nie da się ukryć, nigdzie.

4. Wrażenie dominacji dronów jest potęgowane setkami filmów, głównie na "X". Dron siłą rzeczy transmituje obraz, no tak działa. Ten obraz jest nagrywany dla analizy rozpoznawczej i dla dokumentowania strat wroga. Potem te filmy krążą po sieci. One ją zalewają.

Piechurzy którzy walczą, nie nakręcają filmów, nawet im w to nie głowie. Zdarza się to bardzo rzadko. Ale to właśnie ich walki dominują na polu walki. Szturmy wroga, także te na motocyklach czy "wózkach" czyli różnych improwizowanych pojazdach niemal jednorazowego użytku, często podwozi samochodów wyciąganych ze szrotu, by je uruchomić po raz ostatni, do szybkiego pokonania ziemi niczyjej. Dość często do podrzucenia piechoty do szturmu używa się ciężkich bojowych wozów piechoty. Bradleye sprawdzają się doskonale, są niemal tak odporne jak czołgi, a dla zniszczenia Bradleya potrzeba kilkanaście dronów, a i tak ludzie będący w środku z reguły wychodzą z tego cało. Wstrząśnięci, ale nie zmieszani. Dlatego Ukraina zamówiła aż 3000 niemieckich ciężkich bwp KF41 Lynx, z których większość ma być wyprodukowana w samej Ukrainie. Jednocześnie pracuje się to nad własnym ciężkim bwp "Pegas". Gen. Bieniek mówił, że Ukraińcy nadal proszę też o czołgi, choć oczywiście w tym momencie nie to jest priorytetem, ale amunicja przeciwlotnicza i przeciwrakiety.

5. Kwestia wojny manewrowej - po miesiącu działań manewrowych Rosjanom nie udało się wtargnąć do Kijowa i zmienić tam władz. Później nie było sensu, bo władze ewakuowałyby się do Lwowa na przykład i dalej kierowałyby obroną. Zresztą twarda postawa Ukrainy pokazała Rosjanom, że nawet okupacja kraju nie rozwiąże sprawy, Ukraińcy będą walczyć do upadłego i w końcu zmuszą Rosjan do wyjścia z kraju, jak Amerykanie się zawinęli z Afganistanu z podkulonym ogonem. Dlatego trzeba złamać moralnie, a nie okupować, właśnie temu służy obecna młócka.

6. Rosjanie nie popełnią drugi raz tego samego błędu. Najpierw skłócą przyszłą ofiarę z sojusznikami, postarają się wyprowadzić z UE i możliwie z NATO, a potem doprowadzą wojną kognitywną i hybrydową do bardzo ostrego wewnętrznego konfliktu. Następnie rozdygotają społeczeństwo, podważą zaufanie do instytucji państwa, wywołają chaos, rozkład i stan anomii. I dopiero w taką galaretę wjadą. Oczywiście to będzie MUSIAŁ być Blitzkrieg, bo inaczej państwo się zorganizuje, społeczeństwo skonsoliduje, a dawni sojusznicy i tak ruszą na pomoc, bo nie są idiotami.

Wiedzą, że jak się pali dom sąsiada w bliźniaku, to nie gapimy się na to dłubiąc w nosie czekając z gaszeniem aż zacznie płonąć nasz własny dom, tylko gasimy dom sąsiada - połówkę bliźniaka. I oni to wiedzą. Dlatego jedyną szansą Rosji jest wtargnąć tak, by błyskawicznie postawić inne państwa przed faktem dokonanym. Wtedy, jak już będzie po wszystkim, nikt już nie będzie chciał tego ruszać.

7. Jeśli Ukraina, choćby okrojona, pozostanie państwem realnie niepodległym i nie będzie to wasal Rosji z fasadową, sztuczną niepodległością, to Rosja nie pójdzie dalej. Bo wiedzą, że gdyby skierowali swoje zasoby na inną poważną wojnę, to Ukraina z tego skorzysta, rąbnie ich nożem w d⁎⁎ę i odbierze swoje tereny. Zrobią to czy nie, ale zawsze takie ryzyko istnieje. Dlatego z punktu widzenia Rosji Ukraina musi upaść. Dopiero wtedy przyjdzie czas na kolejne państwa. Nic nam też nie grozi, jak pozostaniemy pewnym członkiem sojuszu i będziemy zdecydowani się bronić. Najgorsze jest jednak to, że Rosja może tę wojnę wygrać na Facebooku, bez czołgów. Jak z nas zrobią skłóconą i rozedrganą galaretę, wtedy wjadą. Jak się nie damy - nie ruszą.

Jeśli jednak ruszą, to będzie Blitzkrieg. Wtedy, w działaniach manewrowych drony odegrają o wiele mniejszą rolę. Drony wymagają sporego zaplecza: warsztatów do ich montowania i programowania, odpowiednich środków łączności, stacji ładowania baterii, masy części do składania nowych dronów, itd. W warunkach wojny pozycyjnej te stacjonarne elementy łatwo jest rozmieścić, ukryć i działać, operatorzy mogą wynaleźć świetne stanowiska i je zamaskować, operując z nich. A jak wojska będą w ruchu? Jak wozić cały ten majdan, jak składać drony i ładować baterie, jak cały oddział jest w ruchu? Gdzie mają się ukryć operatorzy? Mają operować z pojazdów? Dlatego w działaniach manewrowych będzie mniej dronów, za to więcej pojazdów pancernych. Które wkrótce dostaną skuteczne systemu aktywnej osłony, takie jak izraelskie APS Trophy. Notabene wybrane do zamontowania na naszych K2PL. A może też i na innych wozach.

Dlaczego Izrael śmiało używa swoich pojazdów pancernych w Libanie? Co, Hezbollah nie ma dronów? Nie stać ich? Za drogie? Oczywiście, że mają. Całe mnóstwo i używają. Ale system Rafael Trophy doskonale się sprawdza. A Elbit dostarcza własny, równie dobry Iron Fist. Izrael eksperymentuje też z laserami do oślepiania kamer dronów - Iron Beam. Oczywiście pojawiły się też siatki, zakłócacze i tzw. pompki (shotguny) na śrut, wzorem Ukrainy. Ale systemy obrony aktywnej są obecnie coraz skuteczniejsze. Podobnie, jak rosyjski Arena-M, nowa wersja systemu aktywnej obrony wprowadzona w lipcu 2026 r.

Dlatego nie ma co mówić, że nasze dowództwo wojskowe to głupki. Słyszałem też najbardziej kretyński tekst, że to beton wyszkolony w ZSRR. No ludzie, demografia do cholery. Żaden współczesny polski generał nie odbywał najmniejszego kursu czy szkolenia w ZSRR, bo to był 1991 r., kiedy ZSRR się rozpadł, a my zakończyliśmy wszelką współpracę wojskową w 1990 r. Mamy rok 2026. Ile by taki generał służył, 40 lat?? No ludzie tyle nie żyją, jak mówią. Generał w wieku 65 lat jest obligatoryjnie wykopsany do cywila. 36 lat temu facet 65 lat miał 29 lat. Był pięć lat po szkole oficerskiej at best. A takich szczeniaków nie kierowano na szkolenia do ZSRR. Żaden współczesny polski czynny generał nie szkolił się w ZSRR. Ani jeden. Wielu z nich kończyło szkoły oficerskie już w III RP. Za komuny byli w liceum czy technikum, albo w ogóle w podstawówce. Gen. bryg. Renart Skrzypczak w 1990 r. miał 9 lat. Rozumiem, że to jest ten russki beton kształcony w ZSRR? W wieku ośmiu czy siedmiu lat? Chodził w Moskwie do zerówki?

Nasze dowództwo dobrze wie co robi. Czerpią wiele z ukraińskich doświadczeń. Mają jednocześnie świadomość, że nasza (natowska) przewaga powietrzna i informacyjna zmieni bardzo wiele w konfrontacji z Rosją. Ale i tak na obronę przeciwdronową, na szkolenie w budowie umocnień, jest obecnie kładziony nacisk. Na działanie w nowych warunkach. Byłem niedawno na poligonie i jak zaczęły ćwiczyć wojska, zaraz zaczęły brzęczeć drony. To nieodłączny dziś element szkolenia. Kompanie dronowy są tworzone dość powszechnie, prowadzone są szkolenia operatorów.

Ale to nie dron jest solą pola walki, ale piechota. Tylko piechota nie kręci filmów i nie wrzuca na "X", o czym nie wiedzą fotelowi generałowie

Autorytet7piorunów

@alaMAkota

Postrzegamy generałów jako głupków, bo w telewizji występują tacy eksperci jak Leon Komornicki, absolwent akademii moskiewskiej (a jakże!), generał z otoczenia Grigorija Brauna.

Ja się nie obawiam głupoty polskich generałów, ale głupoty polskich polityków, którzy za poklepanie po plecach przez Donalda Trumpa poślą gdzieś polskie wojsko, żeby "pokazać Amerykanom", jakimi jesteśmy dzielnymi i lojalnymi sojusznikami.

Gruba ryba6piorunów

@alaMAkota podejmę dyskusje z Fiszerem.

2. Czołgi nie są do walki manewrowej tylko do przełamania frontu, a wręcz do uniemożliwienia powstania stacjonarnego frontu jak jest obecnie na Ukrainie. Dopiero jak nie ma frontu to zaczyna sie walka manewrowa. Czołgów nie ma nie dlatego ze jest stacjonarny front, tylko dlatego jest stacjonarny bo nie ma czołgów. A nie ma bo środki ich zwalczania wyprzedziły środki obrony. Ale Fiszer myli efekt z przyczyną, nie wiem dlaczego.

Zgadzam sie ze to chwilowe, przez całą historię wyścig tarczy i miecza wygrywalo raz jedno raz drugie. Były momenty ze czolgi były praktycznie niezniszczalne np KW2 jak wszedł i wytrzymywał kilkadziesiąt trafien z broni ppanc i innych czołgów a Niemcy stawali na głowie żeby go zniszczyć (stacjonarnym plot flakiem 88)

Porównywanie produkcji czołgów w IIws i obecnie to tez słaby argument. Stopień skomplikowania był o niebo inny, można bylo wszystko zrobić lokalnie, obecnie broń opiera sie na częściach robionych przez pół świata (no Javeliny) i cześć technologii jest nie do przeniesienia lub skopiowania.

Drony będą odgrywał dalej bardzo ważne rolę, np zwiadowcze. Co z tego ze haubica czy czołg bedzie okopany jak mały dronik poda jego lokalizację dla artylerii ktora obecnie trafia co do metra.

Zwiad dronowy bedzie szedł przed każdym atakiem bo taniej i bezpieczniej jest puścić kilkadziesiąt dronow obserwacyjnych niż jeden samolot.

I nie rozumiem narzekania jakie to drony są ciężkie w serwisowaniu, ładowanie, części, wtf? A czolgi nie potrzebują napraw, serwisu, dostaw paliwa, amunicji? Przeciez za wojskiem idzie drugie tyle wsparcia inzynieryjnego i serwisowego, łańcuchy dostaw - a on pisze ze dron niepraktyczny bo baterie trzeba naładować?

Kolejna rzecz, rosji nie potrzebna Ukraina jako sojusznik, oni potrzebują zeby Ukraina nie była sojusznikiem zachodu. Status kraju upadłego gdzie rządzą ruscy namiestnicy z oligarchami i mafia, całkowicie im wystarczy. Co uważają ludzie im jest całkowicie obojętne.

Kolejna rzecz to ze rosja nie bedzie żadnego kraju wyciągać z nato i ue, bo po prostu nie ma na to czasu. Jest jeszcze kaukaz o którym w ogole u nas sie nie mówi a to kolejny kierunek gdzie muszą zrobić swój porządek. 5 lat ktore stracili na Ukrainie to wlasciwie koniec planów, tylko nie potrafią sie z tym pogodzić.

Pokaż więcej komentarzy (41)

Lider

w Hydepark

33piorunów

Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Donald Trump został zapytany o ostrzeżenia polskiego premiera Donalda Tuska przed możliwymi rosyjskimi atakami hybrydowymi na Polskę i sojuszników Ukrainy. Trump nie odpowiedział nic na temat rosyjskich ataków, ale dał znać, że Polacy mogą spać spokojnie, bo dzięki niemu mają teraz świetnego prezydenta, który ma wszystko pod kontrolą.
> „Cóż, macie świetnego prezydenta. Był wielkim fanem Trumpa. Był na 12. miejscu, ale poparłem go, a teraz jest prezydentem. Robi świetną robotę i ma to pod kontrolą” – odpowiedział amerykański prezydent.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

115piorunów

A więc Czesi idą w stronę zajęcia Królewca. Postawili na sposób rosyjski - popierają partie separatystyczne.

Podczas wiecu w Pradze działacze Bałtyckiej Partii Republikańskiej zażądali referendum w sprawie odłączenia obwodu kaliningradzkiego, przywrócenie jego historycznej nazwy i obranie kursu ku Europie.

Bałtycka Partia Republikańska powstała w obwodzie kaliningradzkim na początku lat 90. XX wieku. Początkowo opowiadała się za podniesieniem statusu regionu i szeroką autonomią w ramach Rosji, a jej przedstawiciel zdobył mandat w Dumie Obwodowej w 2000 roku.

Partia została później rozwiązana w wyniku zmian w rosyjskim ustawodawstwie dotyczącym partii politycznych.

Teraz przedstawiciele ruchu ogłaszają odrodzenie BRP na emigracji.

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Hydepark

30piorunów

Biorąc pod uwagę obecną debatę, konieczne jest powrót do obecnej sytuacji i układu sił na froncie ukraińskim.

:small_orange_diamond:Istnieje niemal consensus wśród analityków, że 2026 rok jest mniej korzystny dla Moskwy pod wieloma względami.

:small_orange_diamond:Postęp terytorialny Rosji w tym roku wynosi nieco ponad 1 100 km² zdobytych, od których należy odjąć ponad 450 km² z ukraińskich kontrataków, czyli około 650 km². W tym samym okresie w 2024 roku było to 1 900 km² zdobytych, a nawet 3 100 w 2025 roku.

:small_orange_diamond:Po raz pierwszy od końca 2023 roku Ukraińcy zdołali spowolnić, a nawet zatrzymać rosyjski postęp na niektórych odcinkach Donbasu i Zaporoża. Aby stawić czoła tej rzeczywistości, Kreml mnoży kłamstwa i przedstawia mapy znacznie bardziej optymistyczne dla armii rosyjskiej w 2026 roku.

:small_orange_diamond:Ukraińcy mają przewagę w uderzeniach średniego zasięgu, zwłaszcza na okupowanych terytoriach, co komplikuje rosyjską logistykę. Rosjanie mają przewagę w uderzeniach głębokich, choć szkody spowodowane ukraińskimi atakami są znacznie droższe (rafinerie, porty...) niż szkody spowodowane rosyjskimi uderzeniami.

:small_orange_diamond:Na płaszczyźnie ludzkiej siły rosyjskie tracą nieco więcej ludzi, niż ich rekrutują, zwłaszcza że ceny rekrutacji gwałtownie rosną, co stanowi znaczne obciążenie dla rosyjskich finansów publicznych. Mobilizacja wydaje się konieczna, aby wznowić postęp terytorialny.

Po stronie ukraińskiej sytuacja jest jeszcze bardziej krytyczna, z brakiem piechoty od 2024 roku. Aby temu zaradzić, Kijów zastąpił wiele misji robotami, konkretnie dronami naziemnymi, które prowadzą logistykę i szturmy, co jest mało widoczne po stronie rosyjskiej.

:small_orange_diamond:Na płaszczyźnie gospodarczej i finansowej oba państwa cierpią dotkliwie. Ukraina cierpi od 5 lat, zwłaszcza z powodu exodusu, rosyjskich uderzeń i mobilizacji. Europejskie wsparcie finansowe pozwala utrzymać sytuację. Po stronie rosyjskiej, choć sytuacja pozostawała stabilna w ostatnich latach, znacząco pogarsza się w ostatnich miesiącach, z brakiem funduszy, utratą wielu zysków związanych z węglowodorami i długoterminowym efektem izolacji Rosji.

Po dwóch bardzo trudnych latach dla Ukraińców w 2024 i 2025 roku, rok 2026 przyniósł stopniową stabilizację frontu, wznowienie lokalnej inicjatywy w 4 kierunkach oraz rozwój nowych środków prowadzenia wojny. Rosja zachowuje przewagę w kilku dziedzinach, w tym w uderzeniach na froncie i w głębi, ale coraz bardziej cierpi z powodu wojny, która się nie kończy.

Ukraińcy prawie ukończyli budowę serii linii przeszkód między Morzem Czarnym a polską granicą, wzdłuż frontu, co przyćmiewa perspektywy rosyjskiego przełomu w najbliższych latach.

-> Tak więc rosyjskie działania w Europie mają na celu przede wszystkim podważenie wojskowego i finansowego wsparcia dla Ukrainy, w kontekście wojny na wschodnim froncie.

Na mapie:

:red_circle:Postęp rosyjski z 2014 do 2025

:large_orange_circle:Postęp rosyjski w 2026

:large_blue_circle:Terytoria odzyskane przez Ukraińców w 2026

Od siebie dodam, że rosyjskie ataki skutecznie sparaliżowały ukraiński przemysł stalowy.

„Financial Times” donosi, że seria ataków rakietami balistycznymi sparaliżowała trzy największe huty stali na Ukrainie. Łącznie odpowiadały one za około 90% krajowej produkcji stali.

Według „FT”, pociski uderzyły w kluczowe komponenty zakładów, w tym wielkie piece. Zakłady Metinvest i ArcelorMittal są obecnie nieczynne, a harmonogram ich odbudowy jest nadal nieznany.

Jeden z dyrektorów Metinvest opisał sytuację wprost: „Ukraina nie ma już przemysłu stalowego”.

Ataki przeciwko przemysłowi stalowemu są częścią szerszej kampanii przeciwko ukraińskiej gospodarce: atakowane są również magazyny, centra logistyczne, linie kolejowe, stacje benzynowe i infrastruktura handlowa.

GURU6piorunów

Prokremlowskie media po raz kolejny donoszą, że ukraińskie jednostki w obwodzie charkowskim są „okrążone”. „Moskowskij Komsomolec” donosi, że na północ od Wielkiego Burłuku ukraińskie bataliony rzekomo ponoszą ciężkie straty i próbują wydostać się z „kotła” małymi grupami.

Jednak nawet prowojenny bloger Jurij Podolaka tego nie potwierdza. Według niego ukraińskie

siły zbrojne nadal utrzymują przejście w pobliżu Błagowatnego, więc nie można mówić o całkowitym okrążeniu. Inne rosyjskie źródła również podają bardziej ostrożną formułę: okrążenie nie zostało jeszcze fizycznie zamknięte, chociaż zaopatrywanie ukraińskich jednostek jest skomplikowane. Co więcej, Podolaka kwestionuje inne oświadczenia rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Na przykład stwierdził, że nie może potwierdzić doniesień o zdobyciu kilku miejscowości i określił niektóre z tych „wyzwoleń” jako wirtualne.

W kolejnym odcinku Podolaka pojawił się z siniakiem pod okiem. On sam twierdzi, że siniak nie ma nic wspólnego z jego krytyką rosyjskich doniesień.

GURU5piorunów

@alaMAkota oczami BHPowca amatora, widzę opady śniegu i te siatki.
Podziwiam też, wieloetapowe systemy zabezpieczeń pracujących na wysokościach.

GURU4piorunów

@Taxidriver przerabiali siatki i rusztowania. Cieszę się, kasa idzie na to, a nie na służbę zdrowia czy latanie dziur.

A rafinerie wciąż się palą :smiley:

Lider1piorunów

@alaMAkota

Prokremlowskie media po raz kolejny donoszą, że ukraińskie jednostki w obwodzie charkowskim są „okrążone”.

To taka kolejna standardowa taktyka orków. Jak gdzieś im dobrze idzie, to walą tym niusem wszędzie gdzie się da, przez cały czas, do porzygu jak to już wygrywają, już zdobywają, już denazyfikują i co tam jeszcze. Ale jak gdzieś dostają w dupę, to nagle narracja się zmienia i zaczyna się gadanie o kotłach i o ciężkich stratach Ukrainy :grinning:

GURU1piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu z jednej strony to Świetny sposób na ukrycie strat własnych - przecież zdobywamy, a ukrów ginie więcej.

Z drugiej strony Thorkill alarmuje, że sytuacja na osi Dobropole - Kramatorsk dla Ukraińców jest zła. Od około dwóch tygodni trwa tam szturm rus oddziałów, należących prawdopodobnie do 20 Dywizji Strzelców Zmot, prowadzony od strony zdobytej wcześniej Nowoandrijiwki.
Mimo, że Awdijiwka leży daleko od charkowszczyzny, mamy niedosyt informacji o froncie.

Lider0piorunów

@alaMAkota nie no umówmy się- sytuacja dla Ukrainy generalnie jest zła od prawie 5 lat, bo jest atakowana przez taki jeden orczystan na wschodzie. I wiadomo, że nie na każdym odcinku frontu może im iść dobrze-źle, że jednak wychodzą na plus. Chodzi mi tylko o fakt tego, że jak kacapy by przejęły nawet 1 ulicę dawno wymarłej wiochy z 4 chatami na krzyż gdzieś w dupie na słupie Donbasu to robią z tego nius jakby właśnie zatykali flagę na budynku parlamentu w Kijowie, ale jak oni dostają nawet najlżejszy wpierdol i tracą zajęte tereny, to nieważne czy giną setkami tysięcy dziennie, czy jednostkami, to nagle już jest zmiana narracji z powrotem na Ukrainę, żeby tylko o swoim wpierdolu nie gadać.

GURU0piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu jasne. Chodzi mi o to, że tam gdzie srogi wpierd..ol, tam też giną Ukraińcy.

I uważam, że też należy rzetelnie informować o tym co się dzieje. Nawet jak Ukraińcy gdzieś nie wygrywają . Tylko w ten sposób można wyciągać w miarę normalnie normalne wnioski.

Dla przykładu u mnie dziś w robocie takie gadanie: oddaliśmy wszystką broń i teraz nie mamy się czym bronić. Albo czemu nie mamy armii dronów.

GURU10piorunów

Ukraińcy mają jakość, rosja ilość. Jeśli potwierdzą się teorie o mobilizacji po wyborach to wyczerpana Ukraina mimo sukcesów w walce z przemysłem naftowym może mieć problemy.

GURU3piorunów

@alaMAkota i tak większość na kazachstan i gruzję daje dyla. Myślę że to bardziej kwestia odcięcia "legalnych" dywersantów - zawsze to ciut mniejsze ryzyko dla UE.

GURU3piorunów

@dez_ Kazachstan wprowadził płatne elektroniczne zezwolenia na wjazd dla obywateli krajów, których obywatele nie potrzebują wizy, w tym Rosjan. System zaczął działać w trybie testowym 25 sierpnia.

Wniosek o wydanie zezwolenia należy złożyć co najmniej 72 godziny przed podróżą. Zezwolenie jest wydawane na 180 dni kalendarzowych i umożliwia wielokrotne wjazdy do Kazachstanu w tym okresie. Koszt zezwolenia wynosi około 3900 tenge (31,8 zł) w przypadku złożenia wniosku z wyprzedzeniem oraz około 7800 tenge (63,6 zł) na przejściu granicznym.

A więc Kazachstan też będzie trudna drogą

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Ale trochę przypał wczoraj był jak wracałem że znajomymi po weekendzie w domu. Zdążyliśmy wyjechać z naszej mieściny jakieś kilometr dalej info o nieoznakowanym a za nami prawie w tej samej chwili niebieskie światło i

Na szczęście kolega dobry kierowca bez punktów ostatni mandat jakieś 10 lat temu to skończyło się na policzeniu, mimo żepolicjant powiedział że pokazało 65 na 50.

GURU8piorunów

Ja miałem 62 na 50 i dostałem 100zl i 2pkt. Też pierwszy raz na 5 lat. I nie można było pouczenia bo: "radar przekazuje dane automatycznie do centrali i musieliby się tłumaczyć". Pewnie nie budzę sympatii z ryja 😒

Gruba ryba7piorunów

@Ravm

"radar przekazuje dane automatycznie do centrali i musieliby się tłumaczyć".

ale cie załatwili xD tekst w stylu "ale juz wpisałem do excela"

Pokaż więcej komentarzy (2)