remontuję stary poniemiecki dom. Konstrukcja drewniana i pod podłogą na piętrze był piach jako izolator. ściągnąłem podłogę, i usunąłem cały piach.
Dodatkowo ważyłem ten cały piach i wyszło mi, że na metrze kwadratowym miałem około 77kg.
Chciałbym w całym domu mieć ogrzewanie podłogowe, ale jak sprawdziłem, to wylewka anhydrytowa 5cm grubości na metrze ma około 100kg + do tego dochodzi masa rurek i wody (chociaż z tego co widzę w necie, to jest to masa około 2kg na m2), więc dodając ogrzewanie w systemie mokrym, dociążę mój strop o ~30kg.
Pominąłem wagę desek czy ślepego pułapu, bo w ich miejsce pójdą płyty OSB, więc się wyzeruje.
Ale oczywiście w miejsce piachu powinienem dać izolację akustyczną i termiczną i z tego powodu myślałem o zastosowaniu kombinacji 10cm keramzyt (akceptowalna izolacja termiczna, ale dobra izolacja akustyczna na uderzenia) i 10 cm wełny (izolacja termiczna i izolacja akustyczna głosu) - mam około 20-25cm głębokości pomiędzy legarami.
no i jak wagę wełny mogę pominąć, to 10cm keramzytu to około 35kg/m2, więc łącznie dociążę strop o ~70kg/m2, czyli praktycznie dwukrotnie do poprzedniego obciążenia (wcześniej 77kg/m2, teraz 105kg wylewki + 35kg izolacji ~140kg/m2).
Alternatywą jest wodne ogrzewanie podłogowe w systemie suchym, które waży około 40kg/m2, co z wełną i keramzytem da mi praktycznie to samo obciążenie co przed remontem.
zastanawiam się też, czy jeśli będę miał wylewkę, to czy jest sens izolacji keramzytem, bo sama wylewka może mi wystarczająco akustycznie na uderzenia izolować.
Macie jakieś własne spostrzeżenia, porady, jakieś błędy w moim rozumowaniu itd?
#budownictwo #budowadomu #remontujzhejto #remont