Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Rowerowy Równik

Kategoria: Sport

Rowerowy równik to akcja, w której wspólnie pokonujemy na rowerach (bez wspomagania np e-bike) jak największą ilość kilometrów w ciągu roku.

  • 115 członków
  • 5073 wpisy

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

18piorunów

385 314 + 2 + 2 + 69 = 385 387

Siłowania z tętnem ciąg dalszy. Mam pewne podejrzenie, z czym może być to związane. Co prawda czuję się zupełnie zdrowy, ale wyskoczyło mi zimno na ustach, a to zawsze wiąże się z jakimś osłabieniem.

Dzisiaj avg 141 bpm, ale przynajmniej mocy nieco więcej.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk1piorunów

@Furto

przynajmniej mocy nieco więcej.

Ja właśnie wróciłem i o ile tempo dziadkowe, tak nie mogłem wyjść z podziwu jak przyjemnie się kręciło...aż sobie przypomniałem że godzinę przed wyjściem opierdolilem gar otrębów owsianych na mleku. Stont wengle przyszli...

Gruba ryba1piorunów

@wonsz No węgle bardzo pomagają, też dzisiaj zgrzeszyłem przed jazdą 😎 Co do cytatu, miałem na myśli bardziej to, że tętno ciągle mam ostatnio zbliżone (ok. 140), ale dziś dało to wyższy wynik na pomiarze. Nie czuję aby nogi były słabsze, ale puls jest odczuwalnie wyższy niż przed urlopem, a do tego nadpobudliwy.

Fanatyk0piorunów

@Furto ja w zasadzie wieczorami to mogę kręcić, tylko kwestia pogody - tu mnie już otopanpingpong od pedałów zdążył nawyzywać bo nienawidzę wmordewindu, więc jak wieje to nie jadę (albo jadę ciapągiem i wracam z wiatrem). Deszcz, śnieg, -20, możemy jechać.

Druga sprawa że to jednak inna klasa tempa - ja nigdy nie wyszedłem poza 29kmh, i mówimy o śmiesznej pętelce 25km factory-ratyń-gałówek-skałka-factory, tego musisz być świadom.

Zawsze możemy wyskoczyć na wieczorny grawel po szutrach premium pod Obornikami i Trzebnicą, może @Shivaa będzie chciała się załapać, jest klimat...

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Rowerowy Równik

40piorunów

385 196 + 41 = 385 237

Coraz trudniej o

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość7piorunów

Zamiast uprościć, policzyłem więcej. Zdobywasz osiągnięcie

W sumie... (400 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

31piorunów

385 150 + 2 + 3 + 1 + 2 + 2 + 36 = 385 196

Miałem już odpuścić, bo od jutra ma być i trochę cieplej, i trochę słoneczniej, a nawet o wiele mniej wietrznie, ale mniejsza, trzeba rzeźbić w bryle. Wiaterek taki, że z nim jechałem 40 km/h przy 160W, a pod wiatr lepiej nie pytać xD Tętno dalej w trybie jojo, avg 139, max 163.

Nie wiem czy to może być z tym związane, ale od 2 miesięcy pogorszyło mi się tętno spoczynkowe. Tak jak dzisiaj miałem w nocy 54 bpm, tak wczoraj 65 i tak w koło Macieju, co noc to inaczej. Nawet na urlopie skakało.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

37piorunów

385 070 + 3 + 10 + 56 + 9 + 2 = 385 150

3-dniowy wyjazd pod Gdańsk, podczas którego zasmarkałam więcej chusteczek niż przejechałam kilometrów. Miało być przyjemne z pożytecznym i jeden dzień planowaliśmy przeznaczyć na wypad na Mierzeję Wiślaną, ale dosłownie w przeddzień wyjazdu rozłożyła mnie infekcja. Pech. Ta jedna jedyna dłuższa trasa, zaplanowana naprędce przez Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) i tak była ponad moje siły, ale przynajmniej na pocieszenie wpadło trochę , a nawet dwie gminy.

Dużo depresyjnych cepeerów z kostki, które przeplatały się z przyjemnymi odcinkami bocznych dróg z ładnymi widokami na okolicę. Dość nieoczekiwanie w Sobowidzu trafiliśmy na drogę rowerową wytyczoną w miejscu dawnej linii kolejowej, którą dojechaliśmy do Pszczółek, i była to najprzyjemniejsza część trasy, mimo debilnie ustawionych barierek. Tym gorzej było potem wrócić na nowotwór infrastruktury rowerowej wzdłuż DK nr 91 z przerzutami raz na jedną, raz na drugą stronę drogi i słuchać niekończącego się szumu samochodów.

Square: 17x17

Cluster: 530

Tiles: 4386 (+34)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

30piorunów

385 011 + 4 + 4 + 40 = 385 059

Do mechanika na wymianę oleju i popołudniowa trasa po ścieżkach rowerowych w Gdańsku dla odmiany.

Niestety już jesień, 2 bluzki z długim rękawem musiałem założyć :/ Meteo pokazuje odczuwalne 9 stopni przy dzisiejszym wietrze xD

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba8piorunów

olej w rowerze wymieniałeś???

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

30piorunów

384 897 + 43 + 18 + 10 + 12 + 13 + 8 + 10 = 385 011

pracodomy i rekreacyjne kręcenie z małżonką

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

21piorunów

384 753 + 103 = 384 856

Eh, człowiek się napisze, a po raz kolejny hejtostats się wysypie i wszystko jak krew w piach. Panie @fonfi, proszę coś z tym zrobić, co drugi raz wyskakuje strona niedostępna. Dzisiaj mi się już nie chce pisać ponownie.

Skrótowo: parametry na tej samej trasie jak w lipcu, wyższe o 7 bpm tętno, 40% Z2, 60% Z3, 1,5h w deszczu.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

Osiągnięcie

Walnij setkę! (wrzesień)*

przyznane bez zbędnych emocji.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Rowerowy Równik

31piorunów

384 722 + 31 = 384 753

Czasem z wiatrem, czasem pod wiatr. Cieszy to, że 30 kilometrowej trasy w ogóle już nie czuję w nogach

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w Rowerowy Równik

29piorunów

384 627 + 95 = 384 722

Płaskopolska. Kolega (ten od niebolących łydek) namówił mnie na jazdę konwersacyjną. I taka była przez większość czasu. Pierwsze 80 kilometrów zaliczyłem w trzy godziny, a potem główną rolę zagrał wiatr, czyli 15 km w 47 minut. I nie było już gadania.

Ale fajnie było poruszać nogami po dłuższej przerwie.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

32piorunów

384 495 + 132 = 384 627

2000 m. up - pod górkę i z górki.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Rowerowy Równik

27piorunów

384 443 + 52 = 384 495

Ujebałem się dzisiaj jak dzika świnia😀 deszcz zaczął lać, dosłownie, na ostatnich 10km, nie było przed tym ratunku

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

34piorunów

384 376 + 54 + 13 = 384 443

Pracodom i wycieczka po kwadraty po pracy.

Wyszło słodko gorzko. Okazuje się, ze moja strava nie lubi, gdy w tle jest odpalone , więc tylko dwie poprawnie zarejestrowane jazdy z tego tygodnia.

Na szczęście kwadraty ładnie odznaczone i max square powiększył się z 12x12 do 14x14 :)

Przy okazji znalazłem cmentarzysko starych wagonów tramwajowych :D

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość6piorunów

Nowe osiągnięcie zostało niestety przyznane. Nazywa się

Ja nie dam rady?! (50 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Rowerowy Równik

27piorunów

384 279 + 18 + 14 + 13 + 12 + 12 + 15 + 13 = 384 376

klasyczne po bułki z tygodnia xd listopad coraz bliżej

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Rowerowy Równik

51piorunów

383 981 + 1 + 173 + 13 + 9 = 384 177

A więc. Takie tam i wczorajsze Great Lakes Gravel. Miałem jechać na dystans 100 km to nie - kolega z pracy mówi, że to dystans dla dziewczyn i... No a że lubię wyzwania i walkę to długo nie musieli namawiać.

Przyjazd poprzedniego dnia pod domki. I start z rana. Pierwsze 75 km z kolegą do bufetu po szutrach w tempie 25 km/h czyli na mnie sporo. Później kolega mnie odsadzil w lesie bo trochę oslablem. Za to na 90 km go dogoniłem był w mega kryzysie mózg domagał się kalorii i chciał zrezygnować. Na szczęście coś zjadł za to ja ją złapałem kryzys za 15 km.

Drugi pit stop na 125 km i zaczęło się już tylko odliczanie tych 46 km czy ileś. Lekkie postoje i jechało się już całkiem całkiem. Nawierzchnia całkiem całkiem jakiś uj... było mało był kamienny podjazd a reszta podjazdów jakoś nie rzucała się w oczy. Jednak starszy Pan to to by wolał te 100 km a nie w terenie takie dystanse...porobić zdjęcia a nie gnać żeby zdążyć przed zmrokiem...

No ale było fajnie 4-ty mój dystans w tym roku no i po terenie to liczy się x 2 :smiley: nigdy po takich wyścigach nie jeździłem a dzięki grupie sportowej z pracy zaliczyłem już dwa w tym roku. Będzie co wspominać na mocniejsza starość albo wnukom opowiadać :smiley:

Teraz powrót do asfaltowo z lekka tylko domieszką terenu 😉

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość7piorunów

Osiągnięcie

Walnij imperialną setkę! (wrzesień)*

zostało zdobyte. Tak, to już ten moment...

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba5piorunów

Gratuluję, a kolega niech lepiej pamięta o odżywianiu w trakcie jazdy, bo to jest pierwsza i najważniejsza czynność o której nie można zapomnieć :smiley:

Osobistość2piorunów

@Furto kolega przejechal to na dwóch żelach i Kubusiu. Plus drożdżówki i banany na bufetach. Trochę mało wg mnie. Ja też mam z tym problem za mało raczej jem nie lubię za dużo słodkiego batony mnie przeszkadzają a za żelami nie przepadam. Na drugim bufecie na zmianę jadłem banany i arbuzy i raczej pomogło. No i ja nie ma doświadczenia w takich wyścigach albo setka głównie po asfalcie albo romantyczne kolarstwo kiedyś ...

Pokaż więcej komentarzy (7)