Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wybierz Społeczność

Kategoria: Pasjonaci

Wybierz społeczność aby wybrać społeczność

  • 3 członków
  • 2712 wpisów

Lider

w Wybierz Społeczność

19piorunów

Gruba ryba1piorunów

@Felonious_Gru mnie tam ostatnio najbardziej zdumiało, że Niemcy dopiero w 1941 porzucili pismo gotyckie w oficjalnych dokumentach.

No nie wyobrażam sobie by odpowiednik mojego dziadka mial miec świadectwo z podstawówki przypominające średniowieczny manuskrypt...

To jak z cyframi rzymskimi, choć te też relatywnie późno wypadły z obiegu

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Wybierz Społeczność

17piorunów

Żelazny Karzeł imieniem Wasyl jechał na rowerze parowym przez las. Był to jego

najnowszy wynalazek, polegający na tym, że napęd pojazdu stanowiła para

borsuków ciągnących rower.

Wasyl rozglądał się wokół siebie i podziwiał leśny krajobraz. Myśli jego

zaprzątała jednak ważna idea. Otóż Żelazny Karzeł chciał za wszelką cenę

zemścić się na zającu Henryku. Henryk rozpowszechniał więc opinię, że Wasyl

jest głąb do kwadratu.

Żelazny Karzeł próbował przez pewien czas walczyć z tą sugestią prezentując

mieszkańcom lasu swa kolejne wynalazki. Pech jednak chciał, że ich wdrożenie

nie odbywało się bez problemów. Maszyna do zbierania grzybów zabiła łosia

Janka. Jednorazowy płyn do mycia zębów wybuchł Wasylowi w kieszeni. A

elektryczna szczoteczka nieszczęśliwie przygniotła jedyny w okolicy

kiosk "Ruchu".

Zając Henryk na razie więc triumfował. Ale Wasyl miał już ułożony plan, który

przywróci mu dawną pozycję wśród leśnej braci. Postanowił on bowiem przekazać

potomności największy swój wynalazek: wierną kopię siebie samego.

Jechał teraz na polanę sejmową gdzie czekał już zgromadzony tłum pod wodzą

zająca Henryka. Gdy Wasyl wjechał w krąg gapiów, na polanie zaległa cisza.

Wszyscy wiedzieli, że to ostateczna próba.

Wasyl zdjął z roweru wielkie pudło i przystąpił do montażu. Po kilkudziesięciu

minutach stało na polanie dwóch identycznych Wasylów. Wasyl właściwy włączył

swojego sobowtórowi zasilanie i powiedział:

- Przedstaw na się teraz kochany.

W Wasylu numer dwa coś chrupnęło i dźwięczny bas powiedział:

- Nazywam się Zofia Maciągowska i mam chore nerki.

Minęło kilka dramatycznych minut.

W całkowitej ciszy Wasyl właściwy bez słowa sięgnął do worka przytroczonego do

roweru. Wyjął zeń rusznicę przeciwpancerną i ze słowami: "Eee. Byłem na to

przygotowany" wypalił z odległości pół metra do zająca Henryka.

Tym samym odzyskał w mgnieniu oka swój autorytet. Zofia Maciągowska wyjechała

zaś do rodziców najbliższym pociągiem.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wybierz Społeczność

7piorunów

Jedne z najdziwniejszych przejazdów w Polsce, oto i efekty

https://miejskireporter.pl/zderzenie-samochodu-z-pociagiem-wkd-przerwa-w-ruchu/

Osobistość2piorunów

A co w nim jest dziwnego?
Sygnalizator z jednym oczkiem, też mi coś, ludzie nie wiedzą że jak miga to nie wolno wjechać?
Czy jakoś inaczej to działa?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Wybierz Społeczność

2piorunów

Ehhh, niefajny początek dnia, chyba jestem za delikatny.

Nie polecam widoku

Fanatyk1piorunów

Kiedyś jak mieszkałem z rodzicami i mieliśmy płot ze sztachet, w nocy na podwórko dostał się pies, owczarek niemiecki. Prawdopodobnie przeskoczył nad płotem, choć był dość wysoki. Gdy chciał uciec, łapy wpadły mu między sztachety i zawisnął na nich. Obgryzał drewno żeby się uwolnić, ale się nie udało i zdechł na tym płocie, zawieszony przednimi łapami. Co najdziwniejsze, nic w nocy nie słyszeliśmy, żadnego psiego płaczu, nic.

A wszedł na podwórko bo chciał podupczyć, mieliśmy wtedy sukę w cieczce, ale jej nie było na podwórku w nocy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wybierz Społeczność

39piorunów

Wróciwszy do swego gabinetu, Muller zauważył, że Stirlitz podejrzanie kręci się w pobliżu sejfu.

- Co tu robicie, Stirlitz? - srogo zapytał.

- Czekam na tramwaj - odparł Stirlitz.

- W porządku! - rzucił Muller, wychodząc. Ale na korytarzu pomyślał: Jakiż u diabła może być tramwaj w moim gabinecie? Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do gabinetu. Stirlitza nie było.

- Pewnie już odjechał - pomyślał Muller.

Lider

w Wybierz Społeczność

22piorunów

Hitler i Bormann stoją przed mapą i planują ważną akcję. Wchodzi Stirlitz z pomarańczami, wyciąga aparat fotograficzny, robi zdjęcia mapy i wychodzi. Hitler zdziwiony pyta Bormanna:

- Kto to był?

- Stirlitz, radziecki szpieg.

- Czemu go nie aresztujesz?

- Nie ma sensu. Znów się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze.

Lider

w Wybierz Społeczność

30piorunów

Spotyka się dwóch kolegów po latach i jak to przy wódce temat schodzi na teściowe.

- Muszę się pozbyć mojej bo nie wytrzymam z nią. - mówi pierwszy.

- A ma prawo jazdy? - pyta drugi.

- Ma.

-To kup jej samochód, na pewno się zabije i będziesz miał spokój.

Po miesiącu się spotykają.

- I jak??

- Żyje, cieszy michę i jeździ za moje pieniądze po całym mieście.

- A co jej kupiłeś??

- Tico.

- Coś Ty głupi? Kup jej Jaguara to na pewno zginie.

Po dwóch miesiącach znowu się spotykają.

- I jak?

- Nie żyje. A najbardziej to mi się podobało jak jej łeb wpieprzał.

Lider

w Wybierz Społeczność

56piorunów

Pewnego dnia Tygrys przechodził sobie w dżungli i usłyszał smutne trąbienie. To Słoń wpadł do jamy wykopanej przez kłusowników. Tygrys szybko pobiegł po Jaguara i wspólnie jakoś wyciągnęli biednego Słonia z opresji. Minęło parę dni i Słoń usłyszał smutne nawoływanie o pomoc. Pobiegł w to samo miejsce i jakżeby inaczej - Tygrys wpadł do tej samej jamy. Słoń szybko wyjął przyrodzenie, wpuścił je do jamy, a Tygrys wdrapał się po nim aż do wyjścia i został uratowany. Jaki morał tej historii? Jak masz duże przyrodzenie, to Jaguar ci nie jest potrzebny.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Wybierz Społeczność

41piorunów

Policjant patrolujący ulice spotyka swojego kolegę, który trzyma za skrzydło pingwina.

- Skąd go wytrzasnąłeś?

- Przyplątał się jakoś i teraz nie wiem co z nim zrobić.

- Jak to co? Zaprowadź go do ZOO!

Po kilku godzinach ten sam policjant spotyka tego samego kolegę, który w dalszym ciągu spaceruje z pingwinem.

- I co? Nie byłeś z nim w ZOO?

- Byłem. Teraz idziemy do kina.

Lider

w Wybierz Społeczność

13piorunów

K⁎⁎WA CZEMU LIDL JEST ZAMKNIĘTY?!

Pokaż więcej komentarzy (19)

Lider

w Wybierz Społeczność

50piorunów

Co tu się odwala w tej mojej firmie to ja nawet nie xD

Zajeżdżam, a tu pusty parking. Drzwi zamknięte. Dzwonię do kierowniczki - NIE ODBIERA XD (a w sobotę jak ona dzwoni to ja mam odbierać xD).

Piszę do kumpla co się dzieje, a ten pisze, że przecież wolne. No fajnie, mogli jakąś kartkę na lodówce powiesić, a tu pewno mail poszedł o odbiorze wolnej soboty jak na urlopie byłem xD

Dobra, jadę zrobić zakupy i laba calutki dzień. Najpiękniejszy poniedziałek, jaki można mieć.

Autorytet18piorunów

Tyy, a może po prostu zamknięte bo dziś niedziela 😆

Lider21piorunów

@Felonious_Gru Not sure if troll or just...

Autorytet5piorunów

@GazelkaFarelka Chłop ode mnie z roboty tak z urlopu dzień za wcześnie wrócił. Wyobraźcie sobie - wracasz z urlopu, nic ci się kurwa nie chce, nie bardzo ogarniasz gdzie sufit gdzie podłoga, wchodzisz na ten znienawidzony zakład, a tu się ciebie pytają co żeś chciał, bo do roboty masz przyjść dopiero jutro. Co za szczęście niepojęte! Kolejna doba w cugu! :slightly_smiling_face:

Twórca1piorunów

@wiatrodewsi Ja jebie... jak dobrze że na JDG nie mam takich problemów... przychodzę do pracbazy kiedy chcę a potem sobie uzmysławiam że w sumie to muszę jebać 7 dni w tygodniu xD

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Wybierz Społeczność

16piorunów

https://otwock.policja.gov.pl/po/aktualnosci/152716,46-latek-zignorowal-dozywotni-zakaz-i-ponownie-wsiadl-za-kierownice-Land-Rovera.html

Lider10piorunów

@Felonious_Gru i cyk, znowu jest na wolności i może jeździć

Inspirator0piorunów

@Yes_Man

Ale cyk będzie sprawa, będzie wyrok i pewnie dostanie z miesięcy/lat na twardo do odsiadki. Taka jest teraz linia orzekania.

A areszt jest wtedy gdy jest

Obawa ucieczki – gdy podejrzany nie ma stałego miejsca pobytu lub ukrywa się. Matactwo – gdy istnieje ryzyko nakłaniania do fałszywych zeznań lub bezprawnego utrudniania śledztwa. Surowa kara – gdy zarzucany czyn to zbrodnia lub występek z górną granicą kary co najmniej 8 lat pozbawienia wolności. Obawa popełnienia nowego przestępstwa – gdy, ze względu na okoliczności, obawia się popełnienia przez podejrzewanego ciężkiego przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu.

Złamanie zakazu nie spełnia tych kryteriów, areszt jest najbardziej surowym środkiem zabezpieczającym.

A od kary jest wyrok i niech będzie surowy na tyle na ile pozwala kodeks karny, bonus za recydywę. Ale areszt temu nie służy.

Lider2piorunów

@pi0t przeciez już ma zasądzoną odsiadkę

Mężczyzna ma również do odbycia karę 10 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności za łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
Gruba ryba19piorunów
Sąd Rejonowy w Otwocku nie przychylił się do wniosku prokuratora o tymczasowy areszt i podjął decyzję o zwolnieniu 46-latka.

Szyb-kie-są-dy! Pro-sty-tu-cja!

Nie "sąd", tylko jakaś konkretna k⁎⁎wa w todze, warto by więc zamieszczać nazwiska, niech idzie w świat dobra nowina. No a docelowo zastąpić tę zgraję degeneratów, ćpunów, pijaków i wykolejeńcow algorytmem AI, gorzej nie będzie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Wybierz Społeczność

5piorunów

20.09.2026 –

29 letters in 4 words

:large_green_circle: 14 :large_yellow_circle: 3 :white_circle: 12 :red_circle: 0

https://deykun.github.io/diffle-lang/en?r=hkSZz0SbkFmLkNTLllGcuMTOx0SaoNmLycTMtQHel5CMuITMuMjL0EjLzYjMtUmcp1GZhhSI

Gruba ryba4piorunów

Zgroza.

20.09.2026 –

50 letters in 10 words

:large_green_circle: 30 :large_yellow_circle: 2 :white_circle: 18 :red_circle: 0

https://deykun.github.io/diffle-lang/en?r=ESKlNTLtRWYuYmMtIXat5iMtIXam5yMtQWYq5SOy0idhNmLiFTLylGdukTLkFGcuMTLv9GauYTLylGZuEWYtUHbi5CMugTMuIjLwMjLzYjMtUmcp1GZhhSI

DIFFLE - the game like Wordle (without character limit)Each used word provides hints about the position and order of letters in the solution.Deykun
Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Wybierz Społeczność

11piorunów

20.09.2026 – :flag-pl:

20 liter w 3 słowach

:large_green_circle: 11 :large_yellow_circle: 2 :white_circle: 7 :red_circle: 0

https://deykun.github.io/diffle-lang/pl?r=hkSO3YjLwQWNt4WY65iZiJTL1h2YuAjL34iMuETMuMjNy0Sbp5WY6hSI

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Wybierz Społeczność

10piorunów

Kierowniczka właśnie do mnie dzwoniła. W sobotę rano.

Oczywiście nie odbieram, trzeba się szanować.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Wybierz Społeczność

43piorunów

Historia elektryczna, czyli rzekomo przewiercony WLZ w ścianie. Chłop wpadł na fuchę przewiesić czujkę ruchu i właściciel kark fifarafa mu mówi obcesowo "-tylko masz uważać, bo tu idą główne kable, jak się wwiercisz to ci łeb chyba upierdolę". Gość mówi eee no chyba nie, zrobił obchód, sprawdził fazerem, no nic nie idzie, cisza spokój, zaczyna wiercić i deng! po prądzie wszystko padło... Kark wyskakuje do pokoju z mordą "-będziesz teraz k⁎⁎wa to całą ścianę gipsował mi tu na swój koszt wszystkie kable wymieniał!!!". Ziomek wydygany, w głowie jedna myśl "ŁezkaPotuNaMejSkroniPięknieLśni", no dobra dłuto i młotek w ręce, drabina no i jazda... Stoi obejsrany pod sufitem i prawie kuje tę dziurę a tu jakaś baba przez balkon woła "-Zdzisiek! Panowie z energetyki mówili, że z godzine jeszcze prądu nie będzie, nie więcej!"... Okazało się, że w momencie jak zaczął wiercić to typy na słupie właśnie rozpięli linię aby coś tam wymienić

Gruba ryba11piorunów

@Felonious_Gru dobre.

Przypomniało mi się jak kupiliśmy 2 mieszkania w kamienicy, chcieliśmy podratować trochę klatkę schodową bo do tej pory gmina miała w d⁎⁎ie więc stwierdziliśmy że zrobimy we wlasnym zakresie, wołam chłopa na wycene, ustalone, materiały kupione - robi.

Prosiłem by ściany zrobił w g-k na placki tak by było git a on kupił profile i stwierdzil że zrobi na profil, no ok.

Pierwsze wiercenie w rogu ściany i coś kliknęło.

Nie wiem co ale prąd świecił tak jakby na 50% mocy a u 1 sąsiadki wywaliło całkiem.

To był piątek ok 14:40

Fachowiec popatrzył popatrzył

Przebrał spodnie i mówi, że on się na tym nie zna i elo do poniedziałku.

Ja k⁎⁎wa stoję i nie wierzę, pytam jak mam teraz ludzi zostawić bez prądu na weekend?

On nie wiem i elo

Podzwoniłem, okazało się że za 15 min wraca z pracy gość co jest elektrykiem i mieszka obok to zajedzie zajrzy.

Pokazuję gdzie typek wiercił, rozwalamy trochę tynku i jest, kabel zasilający cały budynek lrzewiercony idealnie przez środek xD

Jakbyś chciał go tak przewiercić wyjętego to nie ma opcji - trafił 100%

Padł też jakiś główny bezpiecznik taka kostka wielkości pięści z 2 płaskownikami na górze i dole.

Kosztem oczywiście obciążyłem fachowca nie dlatego, że to spowodował mimo mojej prośby lepienia na placki tylko dlatego, że miał tak mocno w to wyjebane.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Wybierz Społeczność

43piorunów

Siedzi facet w barze i pije piwo, niby nic się nie dzieje...spogląda

w prawo a tam na końcu baru niezła laska. Facet patrzy i

myśli "Kurde, podejdę i zagadam, no taka sztuka, taka okazja, prawie

sami w barze... ide...". I już ma wstać i myśli "No ale co ja mam

powiedzieć, tylko się wygłupie, zrobie z siebie debila, laska mnie

wyśmieje i dzień do d⁎⁎y".

Wypił więc piwo i prosi barmana o następne...pije...patrzy a ONA

dalej tam siedzi...sama aż się prosi żeby do niej zagadać. Wypił

piwo i znów myśli "Nie no taka sztuka, no kobieta marzenie, no

okazja na wyciągnięcie dłoni, ide, zagadam napewno coś wymyśle". I

już miał do niej podejść ale znów pojawiły się wątpliwości, co

powiedzieć, że się wygłupi itp. więc został przy piwie.

Wypił zamówił następne...pije...a w myślach tylko "jedno" we krwi

już 3 piwa, nabrał animuszu...mówi do siebie " Idę, raz kozie

śmierć, jak nie pójdę będę sobie w brode pluł...coś się na miejscu

wymyśli..." Wstaje, patrzy...a kobiety już nie ma... Siada

zrezygnowany "No taka okazja, a ja taki głupi zamiast iść od razu,

taki lachon, sama ze mną...nie no, trzeba było zagadać..."

Zasmucony, rozżalony zamawia czwarte piwo...tak na

pocieszenie...pije, sączy przeżywając porażkę, zerka w prawo...a

tam...tak to ONA wychodzi z kibla...i siada przy barze. "Nie no

teraz to znak od Boga, ide, coś napewno powiem ale szansy nie

zmarnuje" Jak pomyślał tak zrobił... Bierze piwo, podchodzi do

kobiety, (jedna ręka na bar, podpiera sobie głowę, w drugiej ręce

piwo) uśmiecha się i pyta luzacko...

Pokaż więcej komentarzy (8)